Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia?

05.04.05, 18:51
Kochani
Wiem że jest żałoba narodowa i jest inaczej niz zwykle a ja cóż chcąc nie
chcąc bawię się w wybory na opiekunkę i......tyle ich juz spotkałam ale tylko
jednej trudni cokolwiek zarzucić z tym wyjątkiem, że niestety popala...:
(((Jestem zdecydowaną przeciwniczką palenia i tak też zakładałam, że nie
zatrudnie palaczki a tu taka zagwozdka.. dziewczyna wydaję się idealna z tym
małaym wyjątkiem... I co sądzicie? Obiecała że będzie paliła tylko dwa i na
spacerze ale znając palaczy trudno w to uwierzyć. Nawet po jednym papierosie
cuchnie jej z buzia jak z popielniczki a moje dziecko miałoby to
wdychać...Czyzbym przesadzała? W każdym razie ja nie znoszę tego smrodu?
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami.
pozdrawiam
L
    • mmala6 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 05.04.05, 19:31
      doswiadczenia nie mam, ale ja bym chyba dala jej szanse.Jak w domu nie palicie,
      to od razu poczujecie czy ktos palil czy nie. Na spacerze jej nie sprawdzisz
      ale mozesz poprosic "zaufanych" zeby mieli na nia okowinkmoze naprawde popala a
      nie palismilemam kolezanka ktora byla opiekunka przez kilka lat. Byla naprawde
      bardzo dobra opiekunka, do tej pory utrzymuje kontakty z rodzicami i dziecmi. I
      ona wlasnie popala. Tzn zapali na imprezie, gdzies u kogos jednego "goscinnie",
      przy dzieciach nigdy.Jej pracodawcy wiedzieli o tym, zaufali.
      Nie jestem bron boze za tym zeby pailc przy dzieciach, sama nie pale, a meza i
      gosci jak maja ochote wyganiam na balkon. Chodzi mi tylko o to, ze skoro uwazasz
      ze jest idealna pod kazdym wzgldem i nie masz nikogo innego to wez ja na jakis
      czas.Wiem, ze to glupio zabrzmi ale mozesz "obwachac" dziecko po powrocie ze
      spacerusmileNie sadze zeby dmuchala dziecku w twarz!
      Choc z drugiej strony tak sobie mysle, ze ona moze Ci pwoiedziec ze tylko dwa (i
      tak dobrze ze sie przyznala!smile a moze palic wiecej.....
      Kurcze, trudna sprawa.A nie moze rzucic?smile)
      • magan5 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 05.04.05, 21:04
        hmm..przyznała sie do sporadycznego palenia...znaczy nie ukrywa wad...jesli nie
        palisz to wyczujesz...a dziewczynie jesli bedzie zależało na pracy to serio
        zapali na balkonie gdy dziecko spi lub na spacerze...ja bym dała szansę..pytałam
        właśnie męża..jest dość surowy w ocenach..i też dałby szanse...warto docenic ze
        uprzedziła o swoim nałogu..pozdrawiam!
    • isa2 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 05.04.05, 21:07
      Jak dla mnie odpada. Palacz to palacz, nie powstrzyma sie a dziecko nie powie.
      Po co ryzykowac.
    • em_em71 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 05.04.05, 21:17
      Wydaje mi się, ze lepsza opiekunka paląca, ale kompetentna, niż nie paląca, a
      niecierpliwa, niedoświadczona, nadpobudliwa, nie... etc....
      • emi73 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 06.04.05, 07:20
        Ja też czasem popalam, ale nigdy bym nie zapaliła ani przy swoim dziecku, ani
        przy cudzym, nawet jak bym miała ogromną ochotę. Myślę, że możesz dać jej
        szansę.
    • tolapl Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 06.04.05, 09:04
      Mimo, że jestem zdecydowaną przeciwniczką palenia, nasza opiekunka popala na
      balkonie gdy dziecko śpi i na spacerze. Poza tym nie czuć od niej wogóle, ze
      pali, więc wydaje mi się, że jak ktoś tylko popala okazjonalnie to zapach za
      nim sie nie unosi, w przeciwnym wypadku osoba niepaląca na pewno wyczuje.
    • joannarc Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 06.04.05, 10:06
      Opiekunka mojej córeczki również pali. Zapewniła mnie, że przy dziecku nigdy.
      Nie wiem czy to prawda, ale nigdy nie wyczułam w mieszkaniu zapachu papierosów
      (jestem niepaląca i bardzo wyczulona na ten zapach). Mam do niej jakieś drobne
      uwagi ale Madzia ją lubi, a to jest dla mnie najważniejsze.
      Do "cioci" idzie chętniej niż do babci (teściowej).
    • luzix Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 07.04.05, 20:05
      Dziekuję Wszystkim za porady. Zdecydowałam dać niani szanę i modlę się aby to
      był trafiony wybór...Dziś wróciłam do pracy a mąż spędzi z małą 3 tygodnie z
      tego ostatni tydzień towarzyszyć mu będzie niania. W pracy nasłuchałam się
      niesamowitych opowieści na temat niań aż włos się jeży na głowie
      brrrrr...Doradzano mi instalecję kamery itp. Niania wydaje się być naprawdę
      trafiona więc jeśli się okaże inaczej to będę ciążko rozczarowana i
      zszokowana...
      pozdrawiam
      L
      • ryza_malpa1 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 07.04.05, 20:20
        JA tez popalam i mam małe dziecko. Nigdy nie pale przy dziecku , nie zostawiam
        tez małej żeby pójśc gdzieś zapalić. Nie pale tez na spacerach bo w końcu
        jestem z dzieckiem.
        Pale jak śpi na balkonie albo jak mąż mnie zmienia.
        NAprawde można przez całe lata "popalac" 2 - 4 papierosy dziennie...
    • kaktus22 Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 08.04.05, 18:38
      a mnie dosłownie strzącha jak widze na spacerze dziecko na rękach, albo obok
      stoi lub siedzi w wózku, a kobieta pali fuuu, potem tymi śmierdzącymi rękami
      (nie da się ukryć że po papierosie ręce cucjną) daje jeść, albo bierze na ręce
      dziecko, nie mówiąć o przytulaniu.
      Palacz to palacz, nawet do firm często nie ztrudniają palących, a co dopiero do
      dziecka, dla mnie odpada.
      Dziś na spacerze byłam na placyku zabaw, usiadło towarzystwo i paliło dym
      leciał prosto na nas a fuuuj......
    • kingaolsz Re: Popalająca OPIEKUNKA-kto miał do czynienia? 08.04.05, 18:42
      Dla mnie palenie jest obrzydliwe i palaca opiekunka nie wchodzilaby w gre w
      ogole. Wolalabym poszukac dluzej, niz taka zatrudniac.

      Kinga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja