Dodaj do ulubionych

Nieładnie ubierane dzieci

    • jzabro Re: Nieładnie ubierane dzieci 11.04.05, 22:25
      Dodam, ze sama preferuję klasykę i nie wiem, czy podobałby mi się mój M w
      garniturze i adidasach, ale to właśnie takie kontrowersyjne zestawienia są
      trendy, więc zastanówcie się, czy nadążacie za modą.
    • edytkus Re: Nieładnie ubierane dzieci 11.04.05, 23:16
      Moje dziecko jest zawsze wink ubrane ladnie i skladnie pod warunkiem ze nie ubiera jej tata (zdarzylo sie
      pare razy ze wzial ja na zakupy w pidzamie surprised), jest tez czysta dopoki nie pilnuje jej moja tesciowa.
      Ubieram ja tak jak mnie sie podoba, ale juz widze ze niedlugo to sie zmieni bo zaczyna marudzic ze
      chce to albo tamto wink)
    • monika19782 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 07:48
      Ja się zgadzam z Marcelino. Jeżeli matkę stać się ładnie i gustownie ubrać i
      nie mam tu na myśli tylko względów finansowych to dziecko powinno również być
      zadbane. Sama nie należę do tych super zamożnych, jak kupię cos firmowego to z
      reguły na allegro - zawsze nowe gdyż nie moge zobaczyć w jakim naprawdę jest
      stanie i w całkiem przystępnej cenie. To wcale nie jest snobizm tylko
      oszczędność ale akurat bluzeczki H&M po kilkunastu praniach wyglądaja jak nowe,
      często kupuje w hipermarkcie i w ciuchlandach i na bazarze zwracam bardzo uwagę
      na skład materiału żeby ubranie nie było "plastikowe". Wszystkie te rzeczy są
      ładne i naprawdę niedrogie, więc nie w pieniądzach leży problem. Moim zdaniem
      tłumaczenia że się dziecko ubierze byle jak na spacer bo się pobrudzi
      niekoniecznie ma sens. Bylejakie czy ładne też trzeba uprać. A ładne podkreślam
      że wcale nie drogie. Bo getry w kwiatki zamiast do bluzki w paski mozna założyć
      do jednolitej. Wcześniej nie zwracałam uwagi na ubiór innych dzieci w końcu to
      sprawa ich rodziców do momentu gdy na imprezie rodzinnej moja szwagierka
      pojawiła się z córeczką wdwuletnią wciśnietą w sukieneczkę w której była na tej
      samej imprezie rok temu, sukieneczkę zapamietałam bo moja córka ma taka samą.
      Tylko że rok temu sukieneczka była akurat, siegała dziecku za kolanko teraz
      prawie nie zakrywała pupy a dziecko nie mogło podnieść rączek do góry, mama
      oczywiście w nowej kreacji. Pozdrawiam
      • maxim31 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 08:53
        Nie przesadzajmy, że to wszystko jest takie drogie.
        Ja często kupuję w ciuchlandach, również w 5-10-15, niestety, w moim mieście
        nie ma H&M - bo zapewne też robiłabym tam zakupy. Czasami kupię coś w Smyku.
        Uważam, że już na jedną imprezę w roku dzieciak powinien miec na sobie cos
        ładnego. To juz naprawde nie jest szastanie forsą - tylko, moim zdaniem
        koniecznośc.
        • mgb1976 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 09:23
          Jestem mamą 8 - letniego chłopca, a drugie dziecko w drodze. Ze swojego
          doświadczenia wiem, że nie jest łatwo ubrać gustownie malucha, bo... no
          właśnie, dziecko ma swój smak i styl. Ja ubierałam pięknie (tak przynajmniej mi
          się wydaje) synka do 3 lat. wszystko dobrane kolorystycznie, dobrej jakości
          itd. Potem mały pozedł do przedszkola i pokazał, że ma inny gust niż mamusia.
          wyobrażacie sobie popielaty dresdik z fioletowymi, różowymi, zielonymi i
          jeszcze jakimiś śmiesznymi wstawkami? ja sobie też kiedyś nie wyobrażałam, ale
          to był ulubiony dres mojego synka... cóż, w wieku 3 - 6 lat mały sam wybierał
          ubranka, ktore kupimy dla niego. nie jest moim zdaniem problemem, gdy dziecko
          samo dobiera sobie strój tak jak mu się podoba. znam z widzenia nieźle
          sytuowanych rodziców, którzy mają dom, 2 auta i inne bajery, a dziecko chodzi
          całą zimę w tramokach - nie przesadzam, czy innych, ktorzy kilka razy w roku
          wyjeżdżają do egiptu, a szkoda im kasy na wózek za 1000 zł...
    • iwles i dlatego nie umieszczam zdjęć na ZOBACZCIE 12.04.05, 12:53
      ........... by jakieś pseudo-domorosłe-mamusie krytykowały za rajstopki w
      paski, za fałdki na rączkach, czy pulchne polichy, albo krzywy uśmiech.....

      Nic dodać nic ująć - nie ma to jak przekonanie: JA wiem wszystko najlepiej i
      ZAWSZE mam rację !!

      Pozdrawiam.
      • marcelino1 Re: i dlatego nie umieszczam zdjęć na ZOBACZCIE 12.04.05, 14:28
        Ciekawe określenie "pseudo - domorosłe-mamusie" ? Co to właściwie znaczy?
        Za rajstopki w paski z ładną bluzeczką nie ma co krytykować.
        Również wyglądu dzieci (policzki, uśmiech) - ogólnie wygląd fizyczny - też
        nigdy nie krytykuję, bo za to nikt nie może, tacy się po prostu rodzimy.
        Ale ubranie wybieramy sami i to już jest temat do dyskusji, jak widać na
        załączonym wątku.
    • tiga76 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 13:11
      Ja też zauważyłam wśród mojego otoczenia, że część osób ubiera dzieci bez
      gustu. Choć zazwyczaj są to osoby, które i siebie nie potrafią odpowiednio
      ubrać- znaczy dopasować ubrań do sylwetki itp.
      Czasem widzę ładne dzieci, w ładnych ubrankach tylko tak beznadziejnie
      skomponowanych ze sobą, że aż żal patrzeć. Nie trzeba mieć dużo pieniędzy by
      dziecko wyglądało na schludne i zadbane. Wystarczy tylko chwilę pomyśleć
      sięgając do szuflady po kolejny ciuszek. Nie trzeba brać zawsze tego, co leży
      na samej górze smile
      Ja sama dopiero spodziewam się dziecka, dla którego nakupiłam już znaczną ilość
      ubranek na allegro. Niedawno siedziałam i sprawdzałam co do czego mi będzie
      pasować kolorystycznie i rozmiarowo. Starałam się też kupić najwięcej ubranek
      neutralnych, by nie trzeba było kombinować za bardzo.
    • black_currant Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 13:22
      A mnie najbardziej razi dziecko jak z katalogu, a obok zaniedbana mama (bo nie
      starcza jej już kasy, żeby zadbać o siebie - wszystko ładuje w dziecko).

      Kupując ubranka (nawet w lumpeksach) staram się je dobierać tak, żeby do siebie
      pasowały (zresztą tą samą zasadę stosuję u siebie - odpuszczam czasem jakąś
      super bluzkę, bo po prostu totalnie nie mam jej do czego założyć). Ale jeśli
      Emilka ma ochotę na bluzkę z cekinami, to czasami jej ulegam. W końcu przy
      zwykłych jeansach to jakoś strasznie nie razi.
      A co do butów, to z reguły kupuję jedną, góra dwie pary na sezon, więc nie
      zawsze pasują idealnie do stroju. Ale dopóki Emilce rośnie noga w szybkim
      tempie, nie mam zamiaru tego zmieniać.
      Z Grzesiem będzie podobnie.

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • czajkax2 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 13:33
        Czy wiecie że nigdy nie zwróciłam uwagi na placu zabaw że dzieci są brzydko
        ubrane?? Czasem jak rzuci mi się w oczy że jakieś dziecko jest pięknie ubrane,
        to spojrzę z zazdrościąsmile ale jakoś nigdy nie wychodziłam na plac zabaw żeby
        poprzeglądać i powywdziwiać.
        • black_currant Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 13:39
          Ja prawdę mówiąc zaczęłam się nad tym zastanawiać dopiero przy lekturze tego
          wątku - wnioski są powyżej.

          I jest dla mnie jak najbardziej naturalne, że dziecka do piaskownicy się 'nie
          stroi' - ma mu być przede wszystkim wygodnie. No i ubranko takie, żeby go nie
          było szkoda smile

          Bo najbardziej żal mi tych dzieci, które na placu zabaw nie mają czasu się
          pobawić, bo ciągle muszą uważać, żeby się nie pobrudzic, czy nie zniszczyć
          ubranka.

          ---------------------------------------
          Ania - podwójna mama październikowa smile
          Emilka (1.10.2001)
          Grześ (18.10.2004)
          • allaxx2 OGŁOSZENIE:) 12.04.05, 14:08
            uwaga mamy zamieszczające zdjęcia na forum---proszę o dokładne i przemyślane
            ubranie dzieci w stroje nowe,modne,ciekawie dobrane wizualne i estetycznie.
            Poza tym proszę posprzątać mieszkanie aby nawet najmiejszy okruszek i pyłek nie
            zakłócił harmonii zdjęcia.Jeśli posiadacie stare meble,nieciekawie
            kolorystycznie dywany oraz niejakie firanki proszę udać się do sklepów KLER
            celem wykonania zdjęć.Można równiez zrobić to w IKEI ale to już będzie zdjęcie
            klasę niższe.Jeśli nie możecie nigdzie wyjść,nie macie pięknych ubranek pod
            ręką,zdjęcia można zrobić ukrywając dziecko za paprotka pożyczoną od sąsiadki.
            Proszę o przemyślane zdjęcia żeby nie zakłócać estetyzmu niektórych mamsmile))
            • dyrgosia Re: OGŁOSZENIE:) 12.04.05, 14:15
              allaxx2
              uwielbiam Cię...
              a co mam zrobić ze zdjęciami już zamieszczonymi ?, zwłaszcza tymi gdzie syn ma
              brudną buzię, chyba zamieszczę ostrzezenie przed oglądaniem...
            • kornelcia75 Re: OGŁOSZENIE:) 12.04.05, 18:18
              hahahahahahaha allaxx rozbroiłas mnie,post numer jeden na tym wątku smile)))
              ja juz posprzątałam,mąz juz w garniturze,ja wróciłam od fryca i załozyłam
              suknie balową.Czekamy na synka bo śpi-ale wyprasowałam garnitur,mąz pastuje
              lakierki i dawaj sesja zdjęciowa.
              A moze pójde do kolezanki bo ma chatę po remoncie hahahahahahahah
                • kornelcia75 Re: OGŁOSZENIE:) 12.04.05, 21:38
                  Smutek zapanował w domu naszym,bo własnie przegladałam foty mojego synia
                  ponizej,jest tam fota kiedy siedzi w ogrodniczkach i wystają mu niebieskie
                  rajstopy sad(((( powinny byc raczej zielone prawda?

                  Ale teraz nadejdą piękne bo bylismy u stylisty i nas pieknie uczesał i ubrał.
                  Powiedział ze synowi absolutnie nie pasuje kolor niebieski więc spaliłam jego
                  niebieskie rzeczy.W czapkach tez zle wyglada,nie twarzowo.Wiec czapki tez
                  spaliłam.

                  ps.nie moge sie z tego nie smiac,hahahahahaha co tez czynię
                  • irazone Re: OGŁOSZENIE:) 12.04.05, 22:06
                    obejrzałam zdjęcia-uffff
                    chyba mam gust,bo syn raczej kolorystycznie ubrany,ale różowawe body i szaro-
                    czerwone skarpetki to chyba nie jest gustownie?
                    albo zielone skarpetki do niebieskich spodni?
                    no ale za to w tle syfek nieprzeciętny,tu nie ma co ukrywać... muszę wynająć
                    studio,bo w domu brudno smile
                    • justinka_27 Re: 13.04.05, 12:32
                      Moja córka ubiera się sama, ma 8 lat, czasem efekt jest opłakany, kiedy
                      przesadzi mówię jej,że te rzeczy nie pasują zupełnie, jednak jeśli ubierze się
                      nie najlepiej, ale jakoś ujdzie, pozwalam jej tak wyjść. Mnie mama szykowała
                      ubranie chyba do szóstej klasy, wszystko musiało pasować i być "zapięte na
                      ostatni guzik" i pamiętam do dziś jak mnie to wkurzało, kiedy np. musiałam grać
                      w piłkę, albo łazić po drzewach w ślicznej spódniczce z dopasowaną bluzeczką.
                      Guzik mnie wtedy obchodziło, że ktoś pochwali gust mojej mamy skoro ja czułam
                      się okropnie.
              • kaczaba Re: OGŁOSZENIE:) 13.04.05, 08:00
                No dziewczyny! I teraz tylko takie foty zamieszczać na forum! Przyzwoitym
                trzeba być a nie jak fleja sie fotografować i jeszcze publikować!!! WATYDU NIE
                MACIE!!! Dziewczyny ale sie uśmiałam wink)))))) pozdrawiam
          • lola211 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 14:16
            Bo najbardziej żal mi tych dzieci, które na placu zabaw nie mają czasu się
            > pobawić, bo ciągle muszą uważać, żeby się nie pobrudzic, czy nie zniszczyć
            > ubranka.

            Slowo daje, jeszcze nie spotkalam dziecka na placu zabaw, ktore stalo by z boku
            i sie nie bawilo ze wzgledu na ubranie, a chodze na placjuz 5 lat.Bawia sie tam
            dzieci ubrane byle jak i ubrane w dobre ciuchy, wszystkie bawia sie i brudza
            jednakowo.
            Ja owszem, zwracam uwage na ubior, zarówno doroslych, jak i dzieci.Swego czasu
            córka mojej kolezanki obchodzila bodajze 2 urodziny, w dniu takiej
            uroczystosci miala na sobie jakas powyciagana , sprana sukienke, myslalam ze
            po prostu na razie tak w tym biega, a swieczki dmuchac bedzie w czyms ladnym,
            pomylilam sie, to byl stroj odswietny.Dodam, ze kolezanka ma fure ciuszkow,
            ktore dostaje po starszym dziecku, ale niestety nie ma za grosz gustu.
            • black_currant Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 14:20
              A ja widziałam dziewczynkę w sukience wizytowej na piaskownicy. I jej mamę,
              która na nie pozwoliła jej wejść na huśtawkę (bo jest zardzewiała i sukienka
              się zniszczy), ani do piaskownicy (bo brudno). Jedyne co było dozwolone to
              zabawa kamykami w drewnianym domku (w sklep, o ile dobrze zauważyłam) -
              oczywiście z mamą. A mała naprawdę wyrywała się, żeby pohasać z dziećmi.

              Nie jest to może typowa sytuacja, ale takiej byłam świadkiem.

              ---------------------------------------
              Ania - podwójna mama październikowa smile
              Emilka (1.10.2001)
              Grześ (18.10.2004)
              • lila1974 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 14:47
                Czytam i się dziwię, że można sobie tak skakać do oczu.

                Już pisałam, że zwracam uwagę na kolory i desenie, w które ubieram swoje
                dziewczyny. To samo dotyczy mnie i męża. Nie mamy szafy wypełnionej po
                brzegi "mundurkami" czy "firmówkami" - nie, bo nie o to mi chodzi. Lubię
                wszystkie kolory, nie unikam osławionego już różu, po prostu dbam o to, aby
                ciuszki do siebie pasowały.
                Konstancja zaczyna już pierwsze próby forsowania ciuszków, np. dzisiaj
                stwierdziła, że chce założyć dżinsową spódniczkę w stokrotki - proszę bardzo,
                ale od razu było dla mnie jasne, że zakładam jej żółtą bluzeczkę i żółte
                rajstopki. Czasami, gdy np. buciki mają się nijak do reszty, bo faktycznie nikt
                nie kupuje tyle butków ile spódniczek, czy bluzeczek, wtedy ratujemy się
                gumeczkami we włosach w tym samym kolorze.

                Kiedyś wybierałyśmy się na wesele (zresztą Koni z tego dnia mam właśnie na
                Zobaczcie) i moja koleżanka z pracy upierała się, że do różowej sukieneczki
                mogę założyć czerwone lakierki. No niestety, gryzło się to z moim poczuciem
                estetyki.

                A wracając do zażartych sporów tutaj.
                To, że zauważam, iż ja swojego dziecka nie ubrałabym tak-a-tak, nie znaczy
                wcale, że daje mi to prawo do myślenia o danej osobie źle w całości. Nie
                podobają mi się teksty typu: "wstyd". Żaden wstyd! Dzieci mają tyle uroku same
                w sobie, że strój rzadko kiedy odziera je z niego. Nie lubie przesady w żadną
                stronę - ani totalnego niechlujstwa ze strony rodziców (ale to mogę stwierdzić
                tylko wówczas, gdy znam rodzinę), ani "modowania" za wszelką cenę.

                Podobno nie szata zdobi człowieka ...
                • wegatka Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 15:21
                  lila1974 napisała:


                  > A wracając do zażartych sporów tutaj.
                  > To, że zauważam, iż ja swojego dziecka nie ubrałabym tak-a-tak, nie znaczy
                  > wcale, że daje mi to prawo do myślenia o danej osobie źle w całości. Nie
                  > podobają mi się teksty typu: "wstyd". Żaden wstyd! Dzieci mają tyle uroku same
                  > w sobie, że strój rzadko kiedy odziera je z niego. Nie lubie przesady w żadną
                  > stronę - ani totalnego niechlujstwa ze strony rodziców (ale to mogę stwierdzić
                  > tylko wówczas, gdy znam rodzinę), ani "modowania" za wszelką cenę.
                  >
                  > Podobno nie szata zdobi człowieka ...



                  Święte słowa, Lila smile)
    • marcelino1 Próba podsumowania 12.04.05, 15:07
      Niektóre dziewczyny piszą, że nie rozumieją tej pustej dyskusji, bo...
      A jednak same w niej biorą udział. Po co skoro jest taka pusta i beznadziejna?
      Wprawdzie nie krytykują innych, bo są ponad to, ale jednak wtrącą jakąś niemiłą
      uwagę. Dlaczego?
      Dla mnie umieszczanie zdjęć dzieci w internecie to mówiąc wprost "głupota".
      Pomijając, że zachwyt nad dzieckiem będzie tylko pozorny (przecież nie można
      się zachwycać tysiącem dzieci w internecie) to jeszcze może je zobaczyć ktoś
      taki jak ja i mieć czelność skrytykować. Co gorsze psycholi w sieci pełno (ten
      wątek już kiedyś był poruszany).
      Temat wymyka się spod kontroli dlatego, że niektóre mamusie zaczynają używać
      wielkich słów. Może czują się niesłusznie urażone.
      Przepraszam wszystkie mamy, które za mocno przejęły się tematem. Wybaczam tym
      mamom, które sobie na mnie poużywały (w moim pojęciu niesprawiedliwie).
      Temat do dyskusji jak każdy inny.
        • cruella Zapraszam na inne fora:) 12.04.05, 18:56
          Forum "dom": swego czasu toczyła się zajadła dyskusja "jak można mieszkać w
          taakim domu, bleeeee, kompletne bezguście".

          Forum "dom/aranżacja wnętrz": zażarta dyskusja "jak można mieć taki
          pokój.łazienkę".


          itd., itd.
          Dajmy ludziom żyć, jak im pasujesmile
                • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:19
                  kalina_p napisała:

                  > Wiem byla i nadal nie rozumiem - zboczeniec może z sasiedniego bloku sie
                  przez
                  > okno patrzec na moje dziecko albo sie czaic pod przedszkolem.
                  ______________
                  to dla ciebie takie oczywiste i naturalne ze na kazdym rogu czają sie zboczency
                  na twoje dziecko?
                    • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:24
                      kalina_p napisała:

                      > Nie.
                      > Ale prawdopodobne, tak samo, jak to, że gapia sie na zdjecia w internecie.
                      >
                      ______________________
                      wydaje mi sie ze w realu masz wiekszy wpływ na to
                      gdzie i kiedy twoje dziecko jest oglądane
                      jestes przy nim
                      albo wiesz kto jest
                      krąg gapiacych sie jest chociaz troche zidentyfikowany
                      a kiedy widzisz cos niefajnego - zwijasz malą i cie nie ma
                      w necie twoja kontrola konczy sie w momencie wysłania zdjęcia
                      od tej pory kazdy moze z nim zrobic co zechce
                      przez nieograniczoną ilosc czasu
                        • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:31
                          kalina_p napisała:

                          > ktos z okna może zdjecie małej pstryknąć...
                          > I nie mam na to wpływu...
                          > A właśnie w celu ich oglądanie je umieszczam. Procent zboczeców nie jest zbyt
                          > duzywink
                          ____________________
                          jeden na tysiąc gapiów by wystarczył, gdyby sobie kogos na takich zdjęciach
                          upatrzył
                          na to ze ktos ukradkiem pstryknie wpływu nie masz
                          na to ze sama je podajesz jak na patelni na ogólnodostepnym forum masz
                          niewątpliwie
                          • kalina_p Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:36
                            i co/ wysledzi mnie jakos?
                            zeby osobisci obejrzal "na żywo"?

                            Rozumiem tych, którzy nie umieszczaja zdjęc w necie ale nazywanie
                            nieostroznościa i głupota umieszczania zdjęć uważam za przegiecie.
                            • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:45
                              kalina_p napisała:

                              > i co/ wysledzi mnie jakos?
                              > zeby osobisci obejrzal "na żywo"?
                              >
                              > Rozumiem tych, którzy nie umieszczaja zdjęc w necie ale nazywanie
                              > nieostroznościa i głupota umieszczania zdjęć uważam za przegiecie.
                              _____________________
                              czasy takie mamy ekshibicjonistyczne smile
                              ludzie chodzą do bigbrothera czy innych barów zeby udowodnic swiatu ze sa fajni
                              albo pokazują publicznie zdjęcia swoje i swoich dzieci, zeby udowodnic ze są
                              ladni a ich dzieci słodkie
                              skoro jest takie forum i otwarte albumy w necie to pewnie jest zapotrzebowanie
                              niestety anonimowosc netu przyciąga patologie
                              mozesz sie z tego smiac, lekcewazyc albo nie dopuszczac do swiadomosci
                              twoja sprawa
                              są ludzie, którzy mają wiekszą wyobraznie i widzą chocby cien zagrozenia
                              ty podchodzisz do tego ze swoista beztroską - to twoja sprawa i twojego
                              dziecka, chociaz nie miało nic do powiedzenia, bo nikt go nie pytał, czy chce
                              by pokazywane swiatu - prawda?
                              na dziecku jakis zboczeniec fetyszysta załozył wątek o rajstopkach
                              mamy ochoczą wpisują jakie do kiedy i od kiedy, w jakich sytuacjach i tak
                              dalej, pod wieloma postami linki do zdjęć dzieci
                              w rajstopkach takze
                              mnie byłoby nieprzyjemnie, delikatnie mówiac...
                              • kalina_p Re: Próba podsumowania 12.04.05, 20:57
                                ja na to patrze inaczej - chce swoja małą pokaza różnym osobom, które lubie.
                                Moge jej zdjęcia wklaic w Zobaczcie, wiec to robię. Jest t wygodniejsze niz
                                rozsylanie zdjeć mailem czy przez GG.
                                A że trafi sie jeden zboczeniec, nawet niekoniecznie z Polski to trudno. Tak
                                samo może sie trafic na moim osiedlu i gapic sie z okna.
                                statystycznie rzecz borac, faktycznie: wiecej osób oglądających = wiecej
                                zboczeńców.
                                Tyle, że uważam, że bezposredniego zagrożenia dla mojej małej to nie stwarza.
                                A co do je zgody czy jej braku - na wiele rzeczy dzieci nie maja wpływu
                                (przekłuwanie uszu niemowletom, ubieranie, cykanie zdjęc na golasa i pkazywanie
                                wujkom i ciotkom...).
                                • marcelino1 Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:05
                                  kalina_p napisała:
                                  > A że trafi sie jeden zboczeniec, nawet niekoniecznie z Polski to trudno.

                                  I Ty to mówisz na poważnie? Nie mogę uwierzyć.
                                  Żeby ten jeden który się trafi nie okazał się o jednego za dużo. Naprawdę Ci
                                  tego nie życzę.
                                • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:07
                                  kalina_p napisała:

                                  > statystycznie rzecz borac, faktycznie: wiecej osób oglądających = wiecej
                                  > zboczeńców.
                                  > Tyle, że uważam, że bezposredniego zagrożenia dla mojej małej to nie stwarza.
                                  _____________________
                                  ja rozumiem, ze ty tak uwazasz
                                  rozumiem tez, ze to jest własnie to, co ktos nazwał nieostroznascią czy
                                  beztroską, czy jakos podobnie, co zdaje sie bardzo cie oburzyło



                                  > A co do je zgody czy jej braku - na wiele rzeczy dzieci nie maja wpływu
                                  > (przekłuwanie uszu niemowletom, ubieranie, cykanie zdjęc na golasa i
                                  pkazywanie
                                  >
                                  > wujkom i ciotkom...).
                                  ___________________________
                                  widzisz dla ciebie to oczywiste
                                  ja uwazam, ze jesli moje dziecko nie ma cos jeszcze wpływu, to ja jestem
                                  rzecznikiem jego interesów
                                  i ja mam robic to co najlepiej je chroni
                                  (je czyli interesy, czyli miedzy innymi prawo do poszanowania jego intymnosci,
                                  nietykalnosci i szeroko pojetego bezpieczenstwa, nie narazania świadomego
                                  wymienionych dóbr na uszczerbek, czym w mojej opinii moze publikacja zdjęc z
                                  rodzinnego albumu na publicznym forum)
                                  • kalina_p Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:13
                                    masz inne zdanie na ten temat, niz ja - nadal nie rozumiem do konca.
                                    ktos może zdjęcie pstryknąc i umiescic w necie. bez mojej zgody. Zboczency
                                    podobno pstrykaja i umieszczaja na sobie znanych stronach...
                                    Ale to juz gdybanie.

                                    A co do drugiego - ja nie uwazam, żeby zamieszczanie zdjec na forum naruszało
                                    dobro mojej córki. Natomiast uwazam, ze przebicie uszu tak. Różnica poglądowwink
                                    Pozdrawiam
                                    • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:17
                                      kalina_p napisała:

                                      > A co do drugiego - ja nie uwazam, żeby zamieszczanie zdjec na forum naruszało
                                      > dobro mojej córki. Natomiast uwazam, ze przebicie uszu tak. Różnica poglądowwink
                                      > Pozdrawiam
                                      ________________
                                      ta co przebija
                                      pewnie tez tak uwaza smile
                                      pozdrawiam
                                        • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:24
                                          kalina_p napisała:

                                          > Po przebiciu zostaje slad w postaci dziurki albo bliznywink
                                          __________________
                                          chyba po to sie je robi zeby dziurki zostały?
                                          czy jest cos o czym nie wiem? smile
                                              • kalina_p Re: Próba podsumowania 12.04.05, 22:07
                                                Inaczej:
                                                kolczyki (dziurki konkretnie0 to ślad trwaly, jesli moja córka ne bedzie
                                                zwolenniczka kolczyków to klops - ma dziurki i koniec, ratuje ja operacja
                                                plastyczna.
                                                Zdjecia z netu kiedys, jak beda nieaktualne albo ja usune albo ona. W każdym
                                                razie sprawa jest odwracalna a dziurki nie.
                                                • moofka Re: Próba podsumowania 12.04.05, 22:13
                                                  kalina_p napisała:

                                                  > Inaczej:
                                                  > kolczyki (dziurki konkretnie0 to ślad trwaly, jesli moja córka ne bedzie
                                                  > zwolenniczka kolczyków to klops - ma dziurki i koniec, ratuje ja operacja
                                                  > plastyczna.
                                                  > Zdjecia z netu kiedys, jak beda nieaktualne albo ja usune albo ona. W każdym
                                                  > razie sprawa jest odwracalna a dziurki nie.
                                                  ___________________________
                                                  ta roznica nijak ma sie do tematu dyskusji
                                                  siniak spod oka i pregi z tyłka po rzemiennej dyscyplinie tez kiedys schodzą
                                                  a jednak troche szkody wyrządzają
                                                  bez wzgledu na swoją czasowośc
                                                  argument o znikaniu badz nie jest istotny w temacie, który rozważamy smile
                                                  jezeli jednak dostały sie w niepowolane łapy nie usuniesz ich ani ty, ani zaden
                                                  admin, nawet gdyby cały serwer gazety padł
                                                  zresztą co za róznica
                                                  tobie wszystko jedno kto ma zdjecia twoje i twojej rodziny
                                                  ja cenie naszą prywatnosc
                                                  spij dobrze smile
                                                  dobranoc
          • umasumak Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:47
            marcelino1 napisała:


            > Cudzysłow tak dla ostrożności żeby się nikt urażony nie poczuł.

            Pierwsze słyszę, żeby cudzysłów miał uczynić obelgę mniej obelżywą. Cudzysłów
            stosuje się cytując czyjeś słowa lub wtedy, gdy się stwierdza coś ironicznie.
            Pzdr
            • irazone Re: Próba podsumowania 12.04.05, 21:54
              wiecie co? czytam i oczm nie wierzę...
              ale aż obejrzę zdjęcia,czy moje dziecko przypadkiem nie wygląda jak ostatnia
              sierota,hehehe
              bo może to wstyd będzie?
              po prostu czytam i się śmieję a później za głowę łapię-co to za temat w ogóle?
            • marcelino1 Re: Próba podsumowania 12.04.05, 22:23
              "Dla mnie umieszczanie zdjęć dzieci w internecie to mówiąc wprost "głupota".
              Pomijając, że zachwyt nad dzieckiem będzie tylko pozorny (przecież nie można
              się zachwycać tysiącem dzieci w internecie) to jeszcze może je zobaczyć ktoś
              taki jak ja i mieć czelność skrytykować. Co gorsze psycholi w sieci pełno (ten
              wątek już kiedyś był poruszany)."

              umasumak napisała:
              > Pierwsze słyszę, żeby cudzysłów miał uczynić obelgę mniej obelżywą. Cudzysłów
              > stosuje się cytując czyjeś słowa lub wtedy, gdy się stwierdza coś ironicznie.
              > Pzdr
              >
              Droga Umasumak,
              gdzie Ty tu obelgę widzisz? Czy użycie słowa "głupota" (cudzysłów dla cytatu)
              jest obelżywe?
              • umasumak Re: Próba podsumowania 13.04.05, 08:47
                marcelino1 napisała:

                > "Dla mnie umieszczanie zdjęć dzieci w internecie to mówiąc wprost "głupota".


                Hmmm.... wiem, że starałaś się kąsnąć delikatnie, tak żeby śladu nie było, a
                krew się polała wink. Niestety zdanie, które skopiowałam jest obelżywe - bo mimo
                że w cudzysłowiu, określenie "głupota" padło, a ten cudzysłów w kontekście
                Twojej opinii nie kompletnie nie zmienia.
                • marcelino1 Re: Próba podsumowania 13.04.05, 12:45
                  Nie rozumiem, co starałam się kasnąć delikatnie żeby śladu nie było? Nic nie
                  kasowałam, a jak chcesz to mogę jeszcze raz napisać - dla mnie umieszczanie
                  dzjęć dzieci w internecie to GŁUPOTA (bez cudzysłowia pani polonistko).
                  Jeśli Ty byś coś zaczęła kasować "żeby się krew nie polała" (cudzysłow dla
                  cytatu) to nie znaczy, że ja też, bo nie przywiązuję wielkiej uwagi do opinii
                  takich jak Twoje. Przeprosiłam wszystkich których uraziłam (w tym i Ciebie, bo
                  wyrażnie czujesz się tym tematem dotknięta). Oczywiście będziesz go dalej
                  drążyć. Błagam nie wdawaj się ze mną w dyskujsę, bo ja też jestem zacięta i
                  zrobi się niesmacznie. Proszę skończmy na tym.
                    • marcelino1 Re: Wegatka 13.04.05, 13:38
                      Chyba masz rację, że to literówka.
                      Ale w sumie kontekst ten sam.
                      Nie chciałam ani "kasnąć", ani "kąsnąć" (cokolwiek by to miało znaczyć) - chyba
                      lekko dowalić jak się domyślam.
                      Chciałam wyrazić swoje kontrowersyjne poglądy na ogólnodostępnym forum.
                      Poużywało sobie na mnie kilka mamuś i niech im będzie na zdrowie.

                  • umasumak Re: Próba podsumowania 13.04.05, 14:28
                    Hmmm.... wiem, że starałaś się kąsnąć delikatnie, tak żeby śladu nie było

                    Napisałam KĄSNĄĆ, a nie kasnąć wink). To nawet literówka nie była, tylko
                    najwyraźniej Pani_Znawczyni_Mody_Dziecięcej na oczy padło wink.

                    Nie czuję się tematem dotknięta, ale rozbawiona wink)). Pzdr
                    • marcelino1 Re: Próba podsumowania 13.04.05, 14:42
                      A ja nie ukrywam, że czuję się dotknięta Twoimi komentarzami, nawet jeżeli
                      Tobie wydaje się to śmieszne. Zauważyłam jednak, że masz taki styl i dobrze, bo
                      każdy jest inny. Inaczej rozumiemy pewne pojęcia.
                      Język pisany nigdy nie odda tego co normalna rozmowa z człowiekiem.
                      Dlatego tak łatwo o przypadkowe obrażenie kogoś na forum.
                      A co dopiero jeśli różne są zdania na dany temat.



                      • umasumak Re: Próba podsumowania 13.04.05, 16:06
                        A ja nie ukrywam, że czuję się dotknięta Twoimi komentarzami, nawet jeżeli
                        Tobie wydaje się to śmieszne. Zauważyłam jednak, że masz taki styl i dobrze, bo
                        każdy jest inny.
                        *****************************************************************************

                        Znamienne jest to, że osoby które włożą przysłowiowy kij w mrowisko, potem
                        czują się urażone, że ktoś jest wobec nich zgryźliwy. Poza tym, mylisz się - to
                        nie mój styl. Bywam jedynie złośliwa, w sytuacjach takich jak ta.
                        • marcelino1 Re: Próba podsumowania 13.04.05, 19:54
                          umasumak napisała:
                          > Znamienne jest to, że osoby które włożą przysłowiowy kij w mrowisko, potem
                          > czują się urażone, że ktoś jest wobec nich zgryźliwy.

                          Na forum są różne osoby. Jedne mają odmienne zdanie niż to w wątku przewodnim
                          ale potrafią w logiczny i inteligentny sposób, bez pieniactwa wyłożyć swój
                          punkt widzenia. Wnoszą swoje zdanie do dyskusji, nie robiąc przy tym z autora
                          wątku przewodniego idioty. Są też inne osoby które robią szum wokół tematu,
                          autora, mnożą posty bez końca i nie wnoszą wiele do dyskusji. Dla mnie liczy
                          się każde zdanie, bo wiem że ile ludzi tyle poglądów. To, że ktoś ma inne
                          zdanie nie upoważnia mnie do obrażania go przykrymi osobistymi uwagami.
                          • umasumak Re: Próba podsumowania 13.04.05, 22:58
                            marcelino1 napisała:
                            >
                            > Na forum są różne osoby. Jedne mają odmienne zdanie niż to w wątku przewodnim
                            > ale potrafią w logiczny i inteligentny sposób, bez pieniactwa wyłożyć swój
                            > punkt widzenia.

                            Inteligentnie mogę dyskutować z kimś kto nie obraża, oczywiście jeśli uznam, że
                            temat dyskusji jest dla mnie interesujący. Natomiast jeśli ktoś sugeruje, że
                            osoby postępujące w inny niż on sposób, są głupie (nawet w cudzysłowiu), to
                            moim zdaniem nie zasługuje na rzeczową i konstruktywną odpowiedź.

                            Wnoszą swoje zdanie do dyskusji, nie robiąc przy tym z autora
                            > wątku przewodniego idioty. Są też inne osoby które robią szum wokół tematu,
                            > autora, mnożą posty bez końca i nie wnoszą wiele do dyskusji.

                            Ty zaś wniosłaś bardzo wiele, zarówno stwierdzeniem, że zamieszczanie zdjęć
                            na "Zobaczcie" jest głupotą, jak również samym tematem wątku.

                            Dla mnie liczy
                            > się każde zdanie, bo wiem że ile ludzi tyle poglądów. To, że ktoś ma inne
                            > zdanie nie upoważnia mnie do obrażania go przykrymi osobistymi uwagami.

                            Moja Droga, nie zwykłam nikomu czynić osobistych uwag na forum... no chyba, że
                            ktoś pierwszy obraził.

                            Podsumowując. Mimo, iż uważam, że temat wątku, jak i treść postu startowego,
                            nie wniosły nic konstruktywnego, to skłonna byłam przemilczeć swe odczucia.
                            Jednak to, że byłaś łaskawa określić w zawoalowany sposób niektóre forumowiczki
                            głupimi, nie mogło przejść w moim mniemaniu bez echa. Pzdr

                            Uma - największy pieniacz na forum emama.
                            • marcelino1 Re: Próba podsumowania 13.04.05, 23:52
                              Nie jestem pierwszą osobą, na którą personalnie napadasz na tym forum.
                              Taką wymianę zdań można by toczyć bez końca.
                              Niezależnie co jeszcze na mój temat napiszesz przy okazji tego wątku ,ja już
                              nie odpowiem na żaden Twój post. Ktoś musi być rozsądniejszy i zakończyć
                              dyskusję. Może następnym razem spotkamy się przy okazji innego wątku i jakoś
                              się dogadamy. Życzę Ci dobrej nocy i spokojmych snów.

                              • umasumak Re: Próba podsumowania 14.04.05, 00:10
                                marcelino1 napisała:

                                > Nie jestem pierwszą osobą, na którą personalnie napadasz na tym forum.
                                > Taką wymianę zdań można by toczyć bez końca.

                                Pytanie, czy reakcja (dość wyważona jak sądzę) na obelgę jest napadaniem...
    • wegatka Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 19:24
      Jakoś mi się ten wątek kojarzy z wątkiem o brzydkich dzieciach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=21767502&s=0
      Nie mam pojęcia, jaki jest sens zakładania takich wątków. Przecież ile osób,
      tyle gustów i każdemu może podobać się co innego. Fajnie by było, gdyby w
      kwestii stroju i urody każdy pilnował własnego nosa smile
    • black_currant A tak przy okazji... 12.04.05, 19:30
      W niedziele moje strasze dziecie biegalo po warszawskim zoo w 5 numery za duzej
      czapce z rogami (takiej, jaka nosza dunscy kibice) - ciekawe co ludzie sobie
      mysleli, jak nas mijali wink))))

      Wcielo mi polskie znaki sad

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
          • wegatka Re: Do Black_currant 13.04.05, 10:58
            I o to chodzi smile Twoje dziecko i Twoja (i jego oczywiście) sprawa w co jest
            ubrane, a inni niech sobie jęzory strzępią jak nie mają nic przyjemniejszego do
            roboty smile)
        • janet3 forum idealnych kobiet 12.04.05, 21:14
          Czytam i czytam wasze odpowiedzi i naszła mnie taka myśl,,,,z waszych postów
          wynika że większość z was to fajne zadbane babki wszystkie macie wyszukany
          smak, dzieciaki najlepiej ubrane przed zabawą w trakcie no i oczywiście posmile
          Zastanawiam się więc skąd się biorą te zaniedbane babochłopy z obdartmi dziećmi
          o których piszecie,,,,,,hmmmm pewnie nie z tego forum bo tu same ideały a w
          rzeczywistości czy to tak naprawde wygląda??? Ja nigdy nie zwracam uwagi czy
          dziecko jest gustownie ubrane czy nie bo dzieciaki same w sobie są przecudne
    • aneta76 Re: Nieładnie ubierane dzieci 12.04.05, 21:03
      De gustibus non est disputandum.

      mozna na temat gustu rozmawiac godzinami (jak widac w tym poscie) tylko po co? Nikt w sobie niczego nie zmieni, przedstawi tylko swoja opinie z ktora czesc osob sie zgodzi a czesc nie, a na nikogo nie wplynie to w zaden sposob.
      • bea.bea Re: lola211 :)) 13.04.05, 17:14
        oj tak się oburzyłam smile))) że az za szybko kliknełam.....
        dziękuje , ze uważasz nas smile) no może inaczej , że nie jest z nas rodzina
        bezgustników...smile))

        ale ja uważam tak ....lubie ludzi z zasady i nie dlatego , że wyglądają tak albo
        tak....( no jest mało osób których nie trawie smile))

        generalnie juz pisałam, mam w nosie jak kto sie nosi.....i we zwiazku z tym mam
        pare problemów egzystencjalnych mniej...

        a jeśli komus przeszkadza mój czy kogo innego wygląd to......ma problem ...i to
        chyba nierozwiązywalny....i chyba nawet psycholog nie pomoże...smile))

        pozdrawiam
        • lola211 Re: lola211 :)) 13.04.05, 18:36
          Gwoli wyjasnienia- nie zrywam znajomosci tylko dlatego, ze uwazam kogos za
          totalne bezguscie, ani nikogo na starcie z tego powodu nie skreslam.Jednak nie
          moge powiedziec, ze kompletnie na wyglad(w tym ubior) nie zwracam uwagi,
          owszem, robie to wrecz automatycznie.Co by nie mówic, stroj w jakis sposób nas
          okresla i czesto juz na pierwszy rzut oka mozna mniej wiecej ocenic, z kim sie
          ma do czynienia, choc oczywiscie nie zawsze.
          Taka juz jestem, ze razi mnie bylejakosc, tandeta, estetka ze mnie po prostu,
          co nie znaczy, ze bardzo mnie boli widok źle ubranego dziecka czy dorosłego.

          • bea.bea Re: lola211 :)) 13.04.05, 18:53
            oj oj oj....ta druga część mojej wypowiedzi nie dotyczyła twojej, to tak
            ogólnie.....smile)))
            miałam jak najbardziej dobre intencje....

            dziękuje smile)
            ( ale dla dla zgorszenia coniektórych pań wrzuciłam pare " gorszących" zdjęć - z
            serii jak sie nie powinno smile)) jak moderator zaakceptuje to dam link smile))
            • kornelcia75 bea.bea 13.04.05, 21:17
              Dziękuje za słowa uznania na zobaczcie,ulzylo mi bo ja byłam pewna ze kolory
              sie gryzą,ale nawet stylista powiedział ze ok,hihi
              zaraz bedą nowe fotki,czekam na komentarz,hihihi
              pozdrawiam!
              • bea.bea Re: bea.bea 13.04.05, 23:04
                a to "najnowsze" trendy w modzie dziecięcej...męskiej....
                czyli....Marcel- faceci w rajtuzachsmile))).... jak ta moda powraca....smile))

                i polecam cudowny kolor...haber...a moze chaber....i tak i tak jest śmiesznie smile)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=22699418
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka