gawliki
12.04.05, 17:05
chodzi mi o smierc,naglą,niuespodziewaną?albo macie kogos w rodzinie,bliska osobę?
nie daje rady-moja siostrastracila wlasnie meza,nie wiem jak jej pomoc,byli
tak bardzo szczesliwi!!!zyli tylko dla siebie,mieli malo przyjaciol,ona juz
wogole....,bylo im tak razem dobrze.czy ktos moze pomoc?powiedzcie jak sobie
radzilyscie?choc mysle(na szczescie)ze zadna z WAS tego nie przezywala........