pytanie intymne

13.04.05, 08:36
Mam problem i nie mam z kim o tym pogadać. Chodzi o to że nasze życie intymne
właściwie zanika. Mieliśmy długi okres przerwy po porodzie, potem byliśmy
zbyt zaaferowani dzieckiem, ciągle niewyspani itd. Teraz mąż wraca z pracy
bardzo późno, ja niby wczesniej, ale jestem tak cholernie zmęczona opieką nad
maluchem i obowiązkami, że nie mam już siły na żadne zbliżenia. Do tego mały
śpi z nami. Właściwie kochamy się bardzo rzadko, może raz na dwa tygodnie.
Nie wiem juz co robić. Nie poruszamy tego tematu, panuje "zmowa milczenia",
ale wiem że tak na dłuższą metę nie może być. Dodam, że mąż wykazuje
inicjatywę, tylko ja często odmawiam.
Czy Wy też kochacie się rzadziej po urodzeniu dziecka i w ogóle jak często
zdrowa para uprawia sex, czy w ogóle istnieje jakaś norma? Co mamy zrobić,
może powinniśmy wybrać się do specjalisty? Jestem tak rozgoryczona, że nieraz
chodzi mi po głowie jakiś namiętny romans, jakaś odskocznia od tej rutyny,
chociaż w rzeczywistości chyba nie starczyłoby mi odwagi.
    • olim99 Re: pytanie intymne 13.04.05, 08:53
      ja tez kiedys mialam ten problem, moj mąz w ogóle mnie zaniedbuje. rzdko
      uprawiamy seks, tez raz na 2 tyg, czasem 2 razy.Mieszkamy z rodzicami i jest
      jak w "big brother" fatalnie, moze to nas oddala.Moi rodzice są wścibscy i
      mozna powiedziec ze kazda sekunda naszego prywatnego zycia ich interesuje.Nawet
      po nocach sluchają.Co to za życie! chcemy kupic mieszkanie, ale narazie nie
      mozemy.Taka sytuacja rozbija nasz związek.Nie wiem co Ci mogę poradzic.pozdr
    • e_stella Re: pytanie intymne 13.04.05, 08:54
      Zdecyduj sie czy nie masz ochoty, czy masz ochote, ale z innym. A co do normy
      to jej nie ma jednym wystarcza dwa razy na miesiąc, innym dwa razy na dzień.
      Ale chyba niewiela par po kilku, kilkunastu latach robi to codziennie.
      • tereska121 Re: pytanie intymne 15.04.05, 15:46
        powiem wam tyle my zblizamy sie moze raz w miesiącu
        własnie wszystko przez to ze mieszkamy z rodzicami. Strasznie sie ciesze ze
        dostalismy teraz mieszkanie w samą pore, mieszkalismy z rodzicami 6 lat
        i gdyby to trwało jesze troche dłuzej to mysle ze zakonczyłoby sie to rozwodem
        poprostu sie nieda to juz nie chodzi o łózko, ale ogólnie nawet jesli mamy
        problemy to nie porozmawiamy bez świadków bo niby nic nie słyszą
        a za chwilke słysze komentarze na nasz temat
        to poprostu stawało sie nie do wytrzymania przez ostatni rok
        nie współżylismy prawie wcale, nie omawialismy naszych problemów, nie
        planowalismy przyszłosci, nasze wspólne zycie polegało na oglądaniu telewizji
        i tak naprawde cieszylismy sie ze jestesmy w pracy bo wtedy nie widzielismy
        jak rozpada sie nasz zwiazek
        głowa do góry
        w każdym związku są takie chwile
        ale wszystko napewno wróci do normy u nas juz wraca
        pozdrowionka
        mama Michasi
    • iwles Re: pytanie intymne 13.04.05, 09:18
      Nie piszesz, ile czasu jesteś po porodzie. Tak niestety jest, że przez jakiś
      czas po urodzeniu dziecka nie jest tak, jak wcześniej. Niestety smile

      Nie ma też zasady, na ilość seksu, to sprawa indywidualna i zależy od
      temperamentu itd.

      Żeby mieć jakąś przyjemność - trzeba być w miarę wypoczętym i wyluzowanym -
      postaraj się może znaleźć inną porę niż noc ? Może uda się Wam tak
      wygospodarować czas, żeby mieć go więcej tylko dla siebie np. w weekendy? Kiedy
      Maluch śpi w dzień - zamiast nadganiać prace domowe - poświęćcie ten czas dla
      siebie?

      Pozdrawiam.

      Ps. hmmmmm. raz na dwa tygodnie - to wcale nie jest mało. Znam parę, która z
      taką częstotliwością kochała się, będąc dopiero w fazie zauroczenia, na długo
      przed ślubem.... smile
    • weronikarb Re: pytanie intymne 13.04.05, 11:20
      oj tez tak mamy. Znalazlam sposob, ze w sobote i niedziele nie harujemy od
      piatku popoludnia spzratam generalnie i pozniej odpoczywamy. Wieczor w piatek
      jest tylko nasz. W sobote i niedziele wypoczeci mamy ochote wtedy na cos
      wiecej, ja staram sie wtedy ladnie wygladac. I nadrabiamy wtedy tydzien smile
    • izak10 Re: pytanie intymne 13.04.05, 11:58
      raz na 2 tygodnie. Zazdroszcze. Mój synek ma 10 miesicy, a my za soba 3 razy. I
      to nie ja nie mam ochoty. Nie wygldam tez jak wieloryb, wrecz lepiej niz
      wczesniej. I meczy mnie juz wychodzenie z inicjatywa.
      A maz podobno mnie kocha.......
      • fisherprice Re: pytanie intymne 13.04.05, 12:12
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22378
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
        Koniecznie zobacz te dwa fora. Nie wiem czy Ci pomogą ale to jest dokładnie ta
        tematyka którą poruszasz. Albo Cię pocieszy, że takich jak Ty jest więcej albo
        zdołuje ;-(
        A swoją drogą to ja bym mogła napisać Twój post! Co prawda od urodzenia synka
        minęło 1,5 roku, śpi w łóżeczku ale jest dokładnie to samo! Nawet częstotliwość
        +/- ta sama wink Po lekturze tamtych forum trochę się pocieszyłam, że co 2
        tygodnie to często bo pary z prawdziwymi problemami nie kochają się miesiącami!
        I też tak jak Ty mam podobne sprzeczne odczucia! Niby mam ochotę ale mąż coś
        jakby mnie już nie kręci. Rutyna? Za długo razem? Brak dojrzałości i pogodzenia
        się, że dreszcz przy każdym dotyku już nie wróci? Nie wiem.
        • fiona_29 Re: pytanie intymne 13.04.05, 12:32
          Nawet nie wiecie jak się cieszę (chociaż trudno mówić o radości w takiej
          sprawie) że nie jestem osamotniona w tym problemie. Szczerze mówiąc myślałam,
          że to ze mną coś jest nie w porządku. Bo z takich "oficjalnych" opowieści moich
          znajomych wynika, że kochają się bardzo często, długo i niebanalnie. A u nas
          widać samo zycie...
    • maggs1 Re: pytanie intymne 13.04.05, 12:32
      My byśmy obydwoje chcieli częściej, a jest jak u Ciebie +/-, ale dochodzi jeszcze to, że mąż pracuje na zmiany, często ma służby w nocy, tak że tryb życia mamy nieregularnysad. Ja od poniedziałku idę do pracy - codziennie na rano, więc będzie jeszcze gorzej. Dziecko ma 14 miesięcy i nadal budzi się w nocy. Same minusy, ale jakoś będzie, myslę, że u większości młodych małżeństw po urodzeniu dziecka tak się dzieje, w końcu jesteśmy zmęczeni, mniej czasu, ciągła gonitwa. Mam nadzieję, w końcu się to ustabilizuje i będzie lepiej.
    • mama_maksa Re: pytanie intymne 13.04.05, 16:45
      Mój mąż po porodzie nie chciał się ze mną kochać (może dlatego że się bał bo w
      ciąży miałam problemy). Później to juz i ja nie miałam ochoty. Podejrzewałam,że
      on ma kogoś. Ale po wielu rozmowach i zapewnieniach przekonałam się, że to był
      tylko mój wymysł. Ale nadal nic z tego nie było to ja siedziałam z dzieckiem, a
      mój mąż był baaardzo przemęczony pracą (przed narodzinami synka tak bardzo ta
      praca go nie męczyła). Aż któregos dnia stało się (czułam sie jak by to był mój
      drugi pierwszy raz). Ale teraz też rzadko sie kochamy, czasami mamy miesięczne
      przerwy.....
      • matuszek1 Re: pytanie intymne 14.04.05, 08:55
        mama 4 latka wink)
        Jak Wasze dzieci beda w wieku mojego synka będziecie nawet 4 razy w tygodniu.
        na wszystko tzreba czasu ...czasu..czasu...
        • kalina_p Re: pytanie intymne 15.04.05, 15:49
          hehe...ale pocieszyłaś...sad
    • adsa_21 Re: pytanie intymne 16.04.05, 19:32
      raz na 2 tygodnie to malo???????
    • monia_zab Re: pytanie intymne 16.04.05, 20:36
      witam!Jestem mamą 3 miesięcznego synka.U mnie na poczatku było cięzko ale tylko
      przez zmęczenie,nie kochaliśmy się z mężem przez 2 miesiące po porodzie,jak juz
      przywykliśmy do nowej roli i wszystko sobie poukładaliśmy pewnego pieknego
      wieczoru po prostu do siebie wróciliśmy.Teraz jest tak jak dawniej,na nowo się
      w sobie zakochalismy,wciąż jesteśmy tacy jak w czasach jak się
      poznalismy.Myslę,że tu potrzeba dobrego samopoczucia z naszej strony,fakt,że
      zmęczenie przeszkadza,zadbaj o wypoczynek a na pewno będzie lepiej.Facetom
      podoba się to jak kobieta tryska radością,uśmiechem dobrym humorem i
      samopoczuciem,wtedy aż się taki mąż lepi do żonki a jak juz zrobisz mu cos
      pysznego do jedzenia a przy tym będziesz miła,uśmiechnięta i "gotowa" na pewno
      się wszystko zmieni!Powodzenia!(a i pamiętaj wymiana mysli w małżeństwie to
      podstawa,na takie i inne tematy powinnas rozmawiać z mężem bo to on potrafi ci
      pomóc a jak ma to zrobić skoro ty mu nic nie mówiszwink
Pełna wersja