kamahi
14.04.05, 13:10
Dzień dobry,
Pewnie w kontekście wszystkich ostatnich afer łapówkarskich mój temat jest
nieco śliski, ale jednak zaryzykuję.
Nasze dziecko przeszło ostatnio pewną operację/ zabieg. Zanim do tego doszło,
było zbadane przez lekarkę w prywatnym gabinecie (za opłatą oczywiście).
Wiemy, że lekarka oprócz tego, że pracuje w państwowym szpitalu, pracuje
również w klinice prywatnej. Jednak bez mrugniecia okiem od razu
zaproponowała zabieg w szpitalu (w ramach ubezpieczenia), nie było w ogóle
mowy o jakiejkolwiek agitacji za zabiegiem w prywatnej klinice (w domyśle -
za pieniążki).
Teraz jesteśmy już po, wszystko udało się idealnie i sami z siebie chcemy po
prostu tej lekarce podziękować za wszystko nie tylko słowem...
No i właśnie - czy wypada, czy może poczuje się urażona. Jak to teraz
wygląda, bo przyznam, że nigdy nie byłam w podobnej sytuacji i po prostu nie
wiem co zrobić. Jeżeli wypada dać jakiś prezent, to co się teraz daje? Jakiś
dobry alkohol?