Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę.

20.04.05, 10:11
Sytuacja wygląda tak, że od poniedziałku chodzę do pracy.Praca jest w
godzinach popołudniowych(15-21).Mąż przychodzi o 19stej, także przez czas od
15-19 ktoś musi być w domu.
Na miejscu(jakieś 10min pieszo) mam teściową. Mamę mam w mieście obok(ale to
też niedaleko,jakieś 20-25min busem).Obydwie babcie są chętne do opieki nad Małym.
Na początku rozmawialiśmy żeby zrobić na zmianę.Czyli jedna babcia w jeden
dzień, druga w drugi.Ale zaczęłam nad tym myśleć, czy to aby dobry pomysł.Czy
nie lepiej będzie gdy Mały będzie spędzał czas (i tak krótki) tylko z jedną
babcią.Bo w sumie dziecko potrzebuje jakieś stabilizacji, a nie żeby ciągle
się wokół niego zmieniały osoby.Raz się budzi po południu(koło17)nie mam mamy,
tylko jedna babcia,potem na drugi dzień budzi się -druga babcia.Nie wiem czy
to aby dobre rozwiązanie.Czy nie lepiej (skoro babcia wyraża chęć),żeby raz
przyjeżdzała do nas go popilnować, a potem on do niej.
Pomóżcie kobiety.
Jak wy to widzicie.
Może miałyście podobną sytuację?
Podajcie mi jakieś argumenty za i przceciw do poszczególnych rozwiązań, bo już
sama nie wiem...

Pozdrawiam!
    • ewa2233 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:16
      Po pierwsze nie wiadomo w jakim wieku jest dziecko.
      Jeśli większe (kilkulatek), to "podróże" do babci mogą być dla niego atrakcją.
      Przy mniejszym "obstawiałabym" raczej opiekę u Was w domu, ale np. tydzień
      jedna babcia, tydzień druga. Oczywiście w miarę możliwości.
      Dziecko po pierwsze byłoby "na swoim terytorium", a po drugie łatwiej byłoby
      utrzymać stały rytm dnia. Plusem byłoby też to, że nie trzeba byłoby
      wszystkiego codziennie pakować. Nawet wyjście "za płot" łączy się z pakowaniem
      ubranek, zabawek, jedzenia itp.
      ------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂçççççç
      • scott123 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:24
        Witaj!Ciężko Ci coś doradzić!Duże znaczenie ma również zachowanie babć w
        stosunku do dziecka!Ja przekonałam się na własnej skórze jak wygląda takie
        zostawianie raz jednej babci raz drugiej!Niestety moja teściowa okazała się
        osobą kompletnie nieodpowiedzialną i nie nadającą się do opieki nad dzieckiem!
        Nie będę tu wymieniać całej litani,że po przyjściu od teściowej moja córka nie
        była miom dzieckiem !Jak się okazywało teściowa pozwalała jej na wszystko
        łacznie z pluciem, biciem,kopaniem i pyskowaniem!Efet był taki,że na szczęście
        moja córka okazała się inteligentnym dzieckiem i kategorycznie odmówiła
        chodzenia do teściowej!Opiekowała się nią moja mama która przez 30 lat była
        nauczycielką świetlicy i to wyszło z korzyścią dla niej!Musisz rozpatrzyć co
        będzie dla Twoje go dziecka najlepsze!Pozdrawiam!
        • rybkaisia Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:35
          Mając dwie chętne babcie do dyspozycji, my zdecydowaliśmy się na dyżury 2 dni
          jedna babcia, 2 dni druga, w piątki mąż, bo ma wolne. Ale u nas w grę wchodzi 8
          godzin dziennie. Przy takim "podziale" chcieliśmy uniknąć znużenia babci i
          dziecka. A tak to 2 dni babcia jest w pracy a potem ma resztę tygodnia dla
          siebie. Nie ma spięć - babcie wydają się zadowolone (czasem wymieniają się
          dyżurami), Mała też jest zadowolona(ma 19 mcy) i wcale jej to nie przeszkadza -
          zawsze to inna forma spędzania czasu.
    • allaxx2 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:20
      chyba lepsze rozwiązanie to opieka teściowej---blisko miszka może spacerkiem
      dojść nawet w czasie burzy czy ulewy.
      Twoja mama może też przychodzić i wtedy razem moga pójśc na spacer lub pobawić
      się w domu.
      Jeśli nie to jedna przychodzi przez tydzień a potem druga.
      Przecież czasem musza pójść do lekarza,urzędu,sklepu więć rozwiązanie takie
      jest chyba najlepsze.
      No ale najważniejsze jest to z którą babcią synek będzie czuł się najlepiej(
      właściwie to pytanie powinno byc na początku).
      Może okazac się ,że twoja mama musi przyjeżdzać?Poobserwuj i wyciągnij wnioskismile
    • magda1711 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:42
      Mały kończy za niedługo półtora roku.
      Tak szczerze, to wolałabym żeby zajmowała się nim moja mama.Więcej czasu z nim
      przebywała, zna jego nawyki, itp.Jeżeli chodzi o dojazd mojej mamy to w jedna
      stronę busem, a z powrotem przyjeżdża po Nią mój Tata, wracają razem autem.Poza
      tym w tym wypadku było by na zmianę,że raz Ona tu przyjeżdża , a raz ja Małego
      zawoże do niej.A odbiera go Mąż.
      Co do teściowej to też nie chciałabym , zeby wyszło wiecie jak...Żeby też nie
      było przykrej sytuacji, ale z drugiej strony, to przeciez do Nas(czyt
      rodziców)należy obowiązek wychowania dziecka i to my decydujemy tak , żeby było
      najlepiej dla Małego.Ale znowu jak tu uniknąć konfliktu z drugą babcią?I ew
      przekazać jej że moja mama bedzie cały czas zajmowała się Małym?
      ...
    • sylwia1122 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 10:52
      zrub jak uwazasz , jeżeli wolisz żeby dzieckiem opiekowała się twoja mama i ona
      nie ma nic przeciwko temu to to jest dobre rozwiązanie , czasami i mamie coś
      wyskoczy , że nie będzie mogła zostać z małym to zajmie się nim teściowa , u
      mnie też tak jest ja nawet mieszkam z teściową a codziennie woże małą do babci
      czasami nie może moja mama z nią zostać to zostaje dziecko w domu z teściowa
    • szyszunia75 Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 11:05
      Ważną sprawą jest to, do której jesteś bardziej przekonana. Bo to potem bardzo
      ważne w codziennych kontaktach. U nas dzieckiem opiekowały się dwie babcie na
      zmianę. Co do metod teściowej - od poczatku byłam mocno zaniepokojona. Im
      dalej, tym było gorzej. Jej ciągła obecność w domu stała się przyczyną
      konfliktów, napięć itp. W końcu pogniewała się na mnie i zerwała wszelkie z
      nami kontakty.
      Ale odnośnie Twojej sytuacji. Warto podzielić ”obowiązki” między obie,
      uwzględniając ich możliwości, chęci itp. A na pierwszym miejscu postawić
      dziecko. Obserwuj je, jak reaguje na obie babcie, z która chętniej zostaje. Ale
      uważam, że obie powinny miec z nim kontakt. Także na wypadek sytuacji, gdy np.
      jedna babcia się przeziębi albo będzie miała ważne sprawy do załatwienia -
      wtedy druga będzie na bieżąco ze wszystkimi nawykami i potrzebami dziecka.
      Mam nadzieję, że u was się dobrze to ułoży. U nas efekt jest taki, że dla dobra
      rodziny, zatrudniliśmy opiekunkę...
    • sowa_hu_hu Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 13:21
      a może jeden tydz. jedna babcia a w drugi druga? tak mi sie wydaje że jak sie
      zdecydujesz na jedną to może druga poczuje sie urazona...
      poza tym nie sądze żeby zmiana co tygodniowa źle wpłyneła na dziecko - w końcu
      to nie sa obce osoby tylko babcie smile
    • asiaap Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 14:01
      jeśli dziecko ma juz 1,5 roku to spokojnie zdecyduj sie na wariant z 2 babciami
      moim synkiem opiekowalo sie i opiekuje na zmiane kilka osob z rodziny od 8 mca
      zycia. Efekt jest taki , że synek jest dzieckiem otwartym nie boi sie ludzi i
      lgnie do nich
      pozdr
      asia
    • anoczek Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 14:15
      Moją 1,5 roczną córcią od 6 miesiąca życia opiekują się obie babcie na zmianę.
      Pół tygodnia wożę Anoczka do jednej, pół do drugiej babci.
      Dziecko faktycznie staje się bardziej otwarte i towarzyskie, kiedy opiekuje się
      nim więcej osób.
      • grazbed Re: Opieka babć na wnukiem.BARDZO prosze o radę. 20.04.05, 14:50
        Też jestem zdania, że takim dużym dzieckiem mogą opiekować się 2 babcie na
        zmianę. Z korzyścią zarówno dla babć - żadna z nich nie będzie się czuła
        wykluczona, pominięta a jednocześnie zdołają sobie załatwić swoje sprawy - a
        przede wszystkim dla dziecka - pozna więcej zabaw, spraw, słów itd.

        Ja taki wariant ćwiczyłam od 3 -ciego miesiąca życia córki aż do 2,7 lat
        (przedszkole).
        Nie radziłabym obu babć naraz - mogą powstać spory kompetencyjne - która
        ważniejsza.
        U mnie babcie miały dyżury tygodniowe - łatwiej było przekazywać sobie
        wzajemnie informacje o dziecku.
        Nie sprawdziły się dyżury co drugi dzień - moje babcie są różnych temperamentów
        i u swojej córki widziałam wtedy pewne rozchwianie emocjonalne...
Pełna wersja