madzesa
22.04.05, 23:09
No i właśnie nigdy nie było mi tak smutno w "prawie" urodziny, jakaś się
zrobiłam dziwna...Mąż jak wyjechał o 5 rano tak może za 2-3 godziny do domu
dotrze...Dziecko (2,5 lat) u babci ( za tydzień babcia zaczyna pracę na
zmiany więc już na zapas chce się nacieszyć...) Ja jutro na
uczelnię...jeszcze koło z Integracji Europejskiej(o 18.30 jakby mało było), w
pracy magisterskiej poprawiłam dopiero wstęp...a już prawie maj!!! Do
bani ... Jakoś mi ciężko, nawet długa kąpiel w wannie mi nie pomogła...
Dobra dzięki , tak tylko chciałam się wygadać...Pa