urodzinowy dylemat..... doradźcie....

24.04.05, 18:37
6 maja marcelek kończy 2 latka , w tamtym roku wyprawiłam mu pierwsze urodziny
, zjawili sie wszyscy zaproszeni z wyjątkiem "ukochanej" babuni ( w sensie
matki mojego faceta)
z resztą chrzestny ojciec (brat mojego faceta) wszedł i wyszedł po dosłownie
pięciu minutach... tylko dziadek zachował sie normalnie...
nie powiem - było to przykre...
zastanawiam sie co zrobić teraz - czy wyprawiac przyjęcie i zapraszać (bo
wiadomo ze musze zaprosić całą rodzine) czy sobie darować impreze...
nie widziałam tego babsztyla juz wieki , moja mama i siostra tez jej nie
cierpia , nie mówiąc już o moim ojcu no ale umieją sie zachowac a nie tak jak
ona... poza tym przychodzi sie dla dziecka...

co byście zrobiły na moim miejscu?
    • mijaczek Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 24.04.05, 18:41
      sowko!
      Oczyfiscie, ze robic impreze, zaprosic wszystkich i bawic sie swietnie!
      przeciez to urodzinki twojego dziecka, a nie "babci".
      A jak nie przyjdzie? Kij jej w oko, kawalek szkla i kilo gruzu...zeby nie bylo
      luzu :o)
      Milej zabawy!
    • ma.dzia Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 24.04.05, 19:05
      Inka konczy 18 maja 2 lata i odpuszczam sobie w tym roku. Na pierwsze urodziny
      zaprosilam wszystkich i juz mi starczysmile Ja nie moge zniesc towarzystwa mojej
      szwagierki a gdybym robila imprezke to musialabym ja zaprosic,wiec robimy mala
      kameralna imprezke u nas w domu i beda tylko domownicy czyli mama i siostra z
      rodzinka. Tesciowej nie mam a tesc pewnie odetchnie z ulga (choc fajny z niego
      dziadek ale za oficjalnymi imprezami nie przepada)chrzestnych tez nie ma,wiec
      jest luzikwink. A Ty jesli masz ochote to daj "niewiernym gosciom" szanse...jak
      nie przyjda to ich strata.
      • mijaczek Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 25.04.05, 04:59
        ma.dzia napisała:

        jak
        > nie przyjda to ich strata.


        otoz to!
    • zona_mi Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 25.04.05, 23:37
      Jeśli masz ochotę i taką potrzebę - zrób imprezkę.
      I wcale NIE MUSISZ zapraszać wszystkich. Ja nie zapraszam bratowej męża, bo jej
      nie lubię z wzajemnością, wystarczy, że znosimy się raz do roku na imieninach u
      teściowej...smile Nie warczymy do siebie, ale też nie udajemy kochających
      siostrzyczek. I korzyść jest obopólna smile
      Odwagi smile
      • ma.dzia Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 26.04.05, 11:20
        zona_mi napisała:

        Ja nie zapraszam bratowej męża, bo jej
        >
        > nie lubię z wzajemnością, wystarczy, że znosimy się raz do roku na imieninach
        u
        >
        > teściowej...smile Nie warczymy do siebie, ale też nie udajemy kochających
        > siostrzyczek. I korzyść jest obopólna smile
        > Odwagi smile

        ciekawe rozwiazaniewink czy to znaczy,ze nie zapraszasz bratowej meza a brata
        tak? Czy razem ich nie zapraszasz? Ja bym chcetnie szwagra zaprosila ale bez
        zonywink
        • sowa_hu_hu Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 26.04.05, 11:22
          teraz to ja sie zastanawiam czy tatu.s marcelka będzie na jego urodzinach a nie
          teściowa sad
      • ampat Re: urodzinowy dylemat..... doradźcie.... 26.04.05, 11:24
        Ja z kolei jestem zdumiona, bo maż sam zaproponował, zeby zrobić imprezę
        urodzinową dla dzieci. Fantastycznie, bo już chrzciny dla całej rodziny (jakieś
        30 osób) były dla mnie i Młodego dosyć traumatycznym przeżyciem.
        Czyli - impreza przede wszytskim dla dziecka, zaproś tych, których dziecko
        chciałoby widzieć i w drugiej kolejności tych, dla których ty chciałabym coś
        przygotować. I dobrze się bawcie
Pełna wersja