Czasem patrzę jak śpią...

26.04.05, 13:27
moje dzieci. Patrzę na malutkie noski i łapki wtulone w poduszki i zamiast
się cieszyć ogarnia mnie potworny, wręcz irracjonalny lęk - to
ODPOWIEDZIALNOŚĆ(rzadko się zdarza, ale zdarza).
Zastanawiam się czy dobrze je wychowuję, czy będą dobrymi ludźmi. Jak zniosę
ich cierpienia kiedy będą dorosłe, czy dożyję ich dorosłości. Czasem nachodzą
mnie myśli co by z nimi było jakbyśmy z mężem zginęli w wypadku, potwornie
boje się, że je ktoś skrzywdzi, przecież w koło tylu zwyrodnialców.Póki są
malutkie otaczam je kloszem, chronię jak lwica, dałabym się za nie pokroić,
ale jak długo? Przecież ruszą kiedyś w świat. Serce mi chyba pęknie...z lęku,
niepewności, ze strachu, z miłości poprostu. Jak trudno być matką, dobrą
matką...
A tak coś mnie dzisiaj naszło...
    • mufka51 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 13:49
      Natiz napisałaś to czuję ja i jestem pewna większosć matek.Codziennie musimy z
      tymi obawami walczyć.Jest to bardzo trudne,ale nie możemy naszych dzieci trzymać
      pod kloszem.
    • madelaine6 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 13:50
      Oj czesto mnie tak nachodzi...Ostatnio rozwazalam
      dylematy czy bede potrafila wychowac dwoch synow "na ludzi"...
      A ten drugi jeszcze siedzi w brzuchu he he.
      Natiz,wydaje mi sie,ze jesli ludzie mysla o takich rzeczach
      to wlasnie sa odpowiedzialni.Jesli dajesz swoim dzieciom milosc
      (w co nie watpie), to juz jestes wspaniala matka. Bo milosc to
      najcenniejszy dar.
      Pozdrawiam cieplo!
      • rybkaisia Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 14:00
        Oj, też tak mam... I jeszcze sie na dodatek często poryczę przy tym...
    • mijaczek Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 14:03
      To sie nazywa milosc matki do dzieci!
    • czajkax2 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 14:22
      Natiz tez tak mam. Przeraża mnie czaem ogrom odpowiedzialności jaka na mnie
      ciąży. Co będzie gdy nie podołam? Albo jak nie daj Boże mnie zabraknie? Ale
      staram się patrzeć optymistycznie i cieszyć się ze mam taką wspaniałą istotkę
      do kochaniasmile
    • cocollino1 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 14:25
      Ja ja patrze na moje szczescie jak spi, to zawsze uronie kilka łez......, i
      wtedy czuje ze jestem bardzo szczesliwa, ze mam takie cudo, ze udalo mi sie go
      szczesliwie donosic (moglo byc zle), ze jest na tym swiecie.
      A lęki o ktorych piszesz mam identyczne tylko nie wtedy gdy patrze jak mohje
      szczescie spi.
      • justimic Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 18:38
        ........... natiz........ i ja tak mam........ co prawda nie za często
        .....ale mam ....

        bo tak na co dzień to jestem wielką optymistką i wszystkie czarne myśli....
        odrzucam.... gdy tylko nadpływają....

        ..... myślę.... że każda mama od czasu do czasu ma takie myśli.... to chyba jak
        słusznie zauważyła mijaczek część matczynej miłości.... i na pewno.........
        odpowiedzialność...... oraz wiara i nadzieja..... że musi być dobrze...
        • juskapl Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 19:01
          mnie tez nieraz ogarnia strach co to bedzie jak mala dorosnie ,czasami wpadam a
          w pankie szukam ksiazek jak wychowac dobrze dziecka ale przeciez tak naprawde
          liczy sie wlasnie podejscie do tego u mnie to jesze odlegla przyszlosc ale czas
          tak szybko lecisad((
    • kkatie Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 19:11
      ja kilka razy w nocy budze sie i patrze na mojego synka. czesto nachodza mnie
      takie obawy i leki jak Ciebie. kiedys nie zwracalam uwagi na dzieci, ktore w
      wieku mniej wiecej 7 lat wracaja same ze szkoly, na rodzicow ktorzy przebiegaja
      ze swoimi dziecmi na czerwonym swietle. mysle ze ja chyba sie nie odwaze
      dziecka samego do szkoly puscic. mowie sobie ze nic dziwnego ze pozniej
      dzieciaki na czerwonym biegna, skoro rodzice ich tak ucza.
      wiele rzeczy na ktore kiedys nie zwracalam uwagi, przeraza mnie teraz.
      chyba bede nadopiekuncza matka... sad(
      i tego sie boje.
      coz, czas pokaze czy zdam ten najtrudniejszy w zyciu egzamin...
      pozdrawiam
    • anoosia2 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 21:05
      CZasami jak śpi koło mnie i tak ufnie się tuli to nachodzi mnie taka nostalgia
      co będzie w przyszłości boje się ale ufam, że nas te złe rzeczy nie spotkają bo
      nic innego nam nie pozostaje . Mam nadzieje, że za wiele lat spojrze wstecz i
      usmiechne się na wspomnienie tych minionych lat
    • zona_mi Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 23:07
      Jesteś dobrą matką. I odpowiedzialną, skoro myślisz i czujesz w ten sposób.
      Co za szczęście, że one nie zrobią się dorosłe NAGLE. Mamy czas, możemy je i
      SIEBIE do tego przygotować. Co za szczęście, że mamy o kogo się martwić smile
      Pozdrawiam wszystkie mamy smile
      Zona
    • mufka51 Re: Czasem patrzę jak śpią... 26.04.05, 23:15
      Lęk ,obawa o nasze dzieci to sa odczucia normalne i myślę,że potrzebne.Bo my
      swoje dzieci wychowujemy a nie hodujemy.
    • cytrynka3 Re: Czasem patrzę jak śpią... 27.04.05, 00:23
      Jakbym czytała swoje mysli...
    • xerius Re: Czasem patrzę jak śpią... 27.04.05, 01:59

      Ja tez nie moge zaprzeczyc ze tego nie robie.
      Jedyne czym sie pocieszam to fakt, ze kiedys z niewyorazalnym lekiem myslalam o
      tym jak moja corcia pojdzie do przedszkola( byla jeszcze malutka), balam sie
      tego panicznie. Ale nadszedl ten dzien i okazalo sie ze moje dziecko doroslo do
      tego, a ja nie umialam jej sobie takiej wyobrazic wczesniej. I tak samo bedzie
      ze wszystkim, nie wiem czy jasno to opisalam, martwimy sie na zapas o to co sie
      wydarzy patrzac na nasze kruszynki, ale nie myslimy o tym ze one wtedy beda
      madrzejsze, dojrzalsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja