kubara1
28.04.05, 09:28
powiedzcie mi dziewczyny, czy ja jestem ndopiekuńcza??? Mój mąż jest
zapalonym żeglarzem i chce naszje Marysi pokazać ten sport koniecznie już
teraz. Chciałby ja wziąść na kilka godzin na łódk.e Dodam, że nie chce, żebym
ja tam była, czemu szczerze mówiąć się nie dziwię, bo znając siebie przy
każdym przechyle reagowałabym jak panikara ( sama się nie boję pływać, chodzi
o Marysię). Chce pojechać ze swoim bratem i bratową. Ja umieram juz z
niepokoju, kłotnia straszna w domu, ogólnie o głupi jacht się nie odzywamy do
siebie od 2 dni. A jednak mi serce mówi, zeby jej nei puszczać. I co Wy na
to???