Z dwulatką naj acht???

28.04.05, 09:28
powiedzcie mi dziewczyny, czy ja jestem ndopiekuńcza??? Mój mąż jest
zapalonym żeglarzem i chce naszje Marysi pokazać ten sport koniecznie już
teraz. Chciałby ja wziąść na kilka godzin na łódk.e Dodam, że nie chce, żebym
ja tam była, czemu szczerze mówiąć się nie dziwię, bo znając siebie przy
każdym przechyle reagowałabym jak panikara ( sama się nie boję pływać, chodzi
o Marysię). Chce pojechać ze swoim bratem i bratową. Ja umieram juz z
niepokoju, kłotnia straszna w domu, ogólnie o głupi jacht się nie odzywamy do
siebie od 2 dni. A jednak mi serce mówi, zeby jej nei puszczać. I co Wy na
to???
    • kubara1 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:28
      w TYTULE MIAŁO BYĆ NA JACHT, OCZYWIŚCIE.
      • ewa2233 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:37
        Nie bardzo rozumiem dlaczego Ciebie nie chcą wziąć na łódkę?
        Czy tylko ze względu na panikarstwo?
        Jeśli będą tam inne osoby, a dziecko OBOWIĄZKOWO w kapoku - pewnie bym nie
        miała nic przeciwko takiej wycieczce.
        Jeśli jednak byłyby uzasadnione przesłanki,że dziecko w kapoku nie będzie -
        nie puściłabym. Ale wtedy nie robiłabym awantury, tylko wyjaśniła mężowi o co
        mi chodzi. Takie "nie, bo nie" - nie wchodzi w grę. To tak samo dziecko męża,
        jak i Twoje.
        Zadaj sobie pytanie:
        Czy mąż należy do ryzykantów, czy raczej jest odpowiedzialnym ojcem.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • koleandra Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:32
      Ja bym nie puściła, nawet mowy nie ma! A to dlatego, że ja się panicznie boje
      wody. Moja Ada ostatnio chciała sobie rzekę z mostu pooglądać... taką niedużą
      rzeczke z niewielkiego mostu. Boże, co ja przeżyłam. Kręciło mi sie w głowie,
      prawie nic nie widziałam na oczy, a ją trzymałam kurczowo i ręce mi się
      trzęsły.
      na jacht? nigdy! chyba bym umarła ze strachu.
      • ewa2233 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:41
        Jestem za nie przekazywaniem własnych lęków dziecku.
        Staram się jak tylko mogę smile
        Oczywiście nie chodzi mi o realne niebezpieczeństwo,
        tylko z serii "ja się boję", to ty też się bój.
        Bo tak realnie patrząc: co może się stać na jachcie dziecku w kapoku, pod
        opieką 3 dorosłych osób - w tym rodzonego ojca?
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • grazbed Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:37
      Chyba dla dwulatka to będzie po prostu za NUDNE, takie siedzenie kilka godzin
      na jachcie....Ja bym się nie zgodziła, obawiałabym się, że o godzinie zacznie
      się wiercić z nudów a wtedy może być różnie...
    • anek.anek Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:41
      Na kilka godzin bym puściła - zresztą nasz syn był po raz pierwszy na żaglówce
      (bo jachtem to trudno nazwaćsmile jak miał jakieś 1,5 roku.
      Najważniejsze jaki typ jachtu? Mała powinna mieć obowiązkowo porządną kamizelkę
      dostosowaną do wieku (koszt ok 120-150 zł). Jeśli jest to żaglówka śródlądowa
      to musi być ktoś kto będzie cały czas dziecka pilnował i trzymał: te jachty są
      o wiele bardziej wywrotne. W przypadku jachtu morskiego jest bezpieczniej, bo
      one są tak konstruowane żeby sie nie przewracać. dziecko można wtedy pzypiąć do
      takiej linki, która sieciągnie wzdłuż całego pokładu.
      Jeśli to będzie na jeziorze to powinnaś pojechać - nie wsiadaj na łódkę, tylko
      siedź sobie gdzieś w porcie - jak dziecko będzie marudne, znużone to powinni
      wrócić i je wysadzić na ląd. Dwulatek to dosyć trudny czas bo trudno
      wytłumaczyć żeby dziecko siedziało spokojniesmile Dlatego musi być ktoś, kto
      niebędzie potrzebny do pracy przy żaglach i kto cały cas będzie miał oko na
      dziecko. Mogą byćspięci razem.
      Na kilku godzinne wypady po zalewie i po morzu syna zabieramy. Nie zabraliśmy
      go na tygodniowy rejs po morzu, bo chociaż jacht był naprawdę duży i
      komfortowy, to mały by się i tak zanudził na śmierćsmile
      • ewa2233 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:43
        A jeśli chodzi o nudę - to niech już się ojciec boi smile))
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • anek.anek Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:48
          Nie, Ewo, jeśli jest to jacht, który przy silnych zmianach wiatru lub sytuacji
          awaryjnej wymagać będzie pracy na żaglach trzech osób to będzie problem - bo
          kto sie zajmie dzieckiem? Musi być ktoś kto będzie wyłaćznie do opieki nad
          dzieckiem - to jest podstawa bezpieczeństwa, w szczególności na jachcie
          śródlądowym - na takich nie można przypiąć dziecka do konstrukcji jachtu, bo
          żaglówki te wywracają się do góry dnem. Co innego na jachtach morskich - tam
          wręcz obowiazkowo nalezy przypiąć malucha.
          Ale jeśli będzie ktoś kto sie dzieckiem zajmie to pusciłabym bez większych
          obaw. Może jednak Ty pojedziesz? Tylko nie histeryzuj, bo wtedy faktycznie
          zamiast przyjemności będzie zmarnowany dzieńsmile
    • anek.anek P.S. 28.04.05, 09:44
      jeśli chodzi o kamizelkę to tak czy inaczej warto sobie kupić. Nie wolno
      żałować pieniędzy. Musi być porządna, a nie byle jaka pseudo kamizelka
      produkcji chińskiej - pompowana np (bo i takie widziałam o zgrozo!).
      My mamy taką, która po pierwsze ma pasek w kroku - dziecko nie ma szans żeby
      się wysunąć z kamizelki, i dodatkowo taka, że dziecko ma ma szans żeby się
      odwrócić w wodzie głową do dołu - zawsze kamizelka utrzyma jej buzię na
      powierzchni (testowaliśmy). Ma chyba pięcioletnią gwarancję, co roku trzeba ją
      oddawać do przeglądu technicznego. Polecam . Odszukam nazwę firmy i napiszę.
    • yenna_m Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 09:58
      Dziecko w tym wieku jest bardzo żywe (no moje dzieci w tym wieku były).
      I ciekawe świata. Będzie chcieć chodzić po jachcie, zaglądać wszędzie, próbować
      wychylac się za burte.
      Moim zdaniem dla osoby pilnującej dziecka to będzie katorga.
      Poza tym nie czarujmy się - nawet w kapoku dziecko może wpasc do wody a nie
      jest specjalnie ciepło. Kapok nie gwarantuje 100-procentowej ochrony przed
      niebezpieczeństwem czekającym na dziecko w wodzie. Zlwaszcza, ze to takie male
      dziecko.

      Jakos bez specjalnego zachwytu podchodze do takich pomyslow z braniem dziecka
      na jacht. W koncu w takim aucie dziecko podrozuje w foteliku (chocby i dlatego,
      że dziecku buszujące w aucie to nic dobrego). Puscilabym, owszem. Ale powiedzmy
      4-latka, z ktorym mozna przed wypadem na wodę omówić zasady zachowania się na
      pokładzie (chociaz i 4-latkowi nie mozna zaufac w tym względzie i trzeba go
      bardzo pilnowac). Dwulatkowi moim zdaniem nie można zaufać. No po prostru nie
      mozna bo to taki wiek, że się nie da, tak zwyczajnie nie da, władowac
      dzieciakowi do głowy zasad zachowania na jachcie.
      • anek.anek Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 10:00
        Dziecko w kapoku i pilnowanae przez osobę dorosłą jest bezpieczne. Tak samo jak
        na ulicy itd. To, że to może się (bo nie musi) okazać męczarnią dla opiekuna,
        to inna sprawa. Ale dlatego musi być możliwość bezproblemowego wysadzenia
        malucha na ląd.
      • ewa2233 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 10:07
        Absolutnie nie jestem ryzykantką, wręcz na punkcie dzieci panikarą
        (z tym walczę).
        Przed napisaniem postów założyłam taką opcję:
        - ojciec ZNA swoje dziecko,
        - WIE na co dwulatka stać,
        - WIE, że dziecko nie usiedzi spokojnie dłużej niż 5 minut
        - bezpieczeństwo dziecka jest PRIORYTETEM (DOBRA kamizelka + opieka bratowej),
        - wycieczka jest niezbyt długa i dochodzi do skutku przy dobrej pogodzie,

        Oczywiście nie znamy sytuacji autorki dokładnie, więc sobie tu "gdybamy".
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • amb25 Re: Z dwulatką naj acht??? 28.04.05, 11:46
      Serce mówi Ci dobrze.
      Na kilka godzin nie ma sprawy - wtedy wiesz jaka pogoda, ktoś zawsze będzie ją
      trzymał, bedzie miała kapok.
      Ale na dlużej NIGDY w tym wieku. No chyba, że dobrze pływa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja