JESTEŚCIE PRZESĄDNE?????

30.04.05, 08:35
Wierzycie w przesądy? Tak na serio-serio czy tak z przymrużeniem oka? W jakie?
Pytam bo ja osobiście to zaczęłam być skłonna wierzyć w pecha przynoszonego
przez czarne koty.
Tydzień temu wracaliśmy z "trasy" samochodem, kiedy prawie pod domem
przebiegł nam drogę czarniuteńki jak smoła kotek. Powiedziałam do męża że
pewnie skończy się nam paliwo (bak był prawie pusty) i że nie dojedziemy do
domu. Mąż na to że i tak zamierzał pojechać na stację paliwa i zatankować. I
pojechaliśmy. Dojechaliśmy, zatankowaliśmy i ...... auto nie odpaliło.
Okazało się że podczas drogi zepsuł się alternator i jechaliśmy na
akumulatorze wyczerpując go dokumentnie. Potem było pół dnia przeprawy żeby
się dostać ze zmęczonymi dziećmi do domu.
I jak tu nie wierzyć w przesądy???
    • rysia_mama_wiktorka Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 08:54
      eeeetam trzeba było splunąć siarczyście przez lewe ramię i już po kłopociesmile
      A tak na serio to nie wierzę, no przynajmniej staram się nie wierzyć. I jak
      ostatnio wracałam po ciemnej nocy od rodziców ze wsi i przebiegło mi drogę coś
      łasicowategowink to pierwsze co przyszło mi do głowy to czy dojadę całasmile No cóż
      prawdopodobnie łasice są nie groźne bo dojechałam hehe.
      pozdrowionka ze słonecznej Warszawki,
      Paulina
      • kalina_p Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 09:02
        Tez nie wierzę. Jeśli cos złego zdarza się 13-go to myślę, że to kwestia
        statystyki - tak samo mogłobo się coś złego stać innego dnia, więc dlaczego 13-
        ty ma byc wolny od wszelkich złych rzeczy i pecha?
        • nanuk24 Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 18:03
          Tez tak myslesmile
          Gdybym wierzyla przesadom, to musialabym byc chodzacym nieszczesciem, bo mam w
          domu czarnego kotasmile
    • koleandra Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 09:12
      W ogóle nie jestem przesądna.
    • moofka Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 11:58
      troche nie jestem
      ale zawsze odpukuje, przez ramie spluwam, przysiadam smile
      nosze tez slonika na szczescie, a dziecku na wózku wiazałam kokardke czerwoną
      przed egzaminami obowiazkowo deptalam koszule i rzucalam indeks
      zaszkodzic nie zaszkodzi, a na zimne lepiej dmuchac tongue_out
      • wegatka Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 16:08
        Wydawało mi się, że nie jestem przesądna ale gdy przed egzaminami upaddły mi
        zeszyty na podłogę, to je jakoś odruchowo podeptałam.
        No a egzaminy zdałam oczywiście, pewnie dzięki temu deptaniu wink)
      • nanuk24 Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 17:53
        Slonika, z podniesiona trabka, w torebce tez trzymam na szczescie. Tylko ze
        slonikowi biednemu dwa lata temu trabka sie ulamala i biedaczek tak bez trabki
        nadal u mnie w torebce siedzismileAle nieszczescie mi nie przynosismile
        • mammamija Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 30.04.05, 18:29
          No... właściwie to nie jestem, ale jakoś nie lubię wyjeżdżać z domu 13-go w
          piątek i to jeszcze maja... A muszę...
          Sama nie wiem... Może odczekać i wyjechać bardzo wcześnie rano w sobotę? Jak
          myślicie?
          Mammamija
    • zona_mi Re: JESTEŚCIE PRZESĄDNE????? 02.05.05, 22:36
      NIE.
    • 18lipcowa nie jestem, nie mam intuicji wcale. 02.05.05, 23:50
      mamadwojga napisała:

      > Wierzycie w przesądy? Tak na serio-serio czy tak z przymrużeniem oka? W jakie?
      > Pytam bo ja osobiście to zaczęłam być skłonna wierzyć w pecha przynoszonego
      > przez czarne koty.
      > Tydzień temu wracaliśmy z "trasy" samochodem, kiedy prawie pod domem
      > przebiegł nam drogę czarniuteńki jak smoła kotek. Powiedziałam do męża że
      > pewnie skończy się nam paliwo (bak był prawie pusty) i że nie dojedziemy do
      > domu. Mąż na to że i tak zamierzał pojechać na stację paliwa i zatankować. I
      > pojechaliśmy. Dojechaliśmy, zatankowaliśmy i ...... auto nie odpaliło.
      > Okazało się że podczas drogi zepsuł się alternator i jechaliśmy na
      > akumulatorze wyczerpując go dokumentnie. Potem było pół dnia przeprawy żeby
      > się dostać ze zmęczonymi dziećmi do domu.
      > I jak tu nie wierzyć w przesądy???
      • mijaczek Re: nie jestem, nie mam intuicji wcale. 03.05.05, 22:55
        przez cale zycie nasluchalam sie przyslow, powiedzen i przesadow od mojej mamy
        i przez cale zycie nie zobaczylam ani jednego przesadu, ktory by sie wypelnil.
        [jasne, moglabym powiazac ze soba zbicie lusterka na 7 rownych czesci i potem
        kilkudniowy ciag katastrof, ktore nastapily z moich rak, ale po co?]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja