Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dziecko

05.05.05, 12:12
Dziewczyny , które mają dobre zdanie o Rozmowach w Szoku i tej całej Ewie D.
- właśnie jest powtórka programu o kobietach , które straciły ciążę , urodziły
martwe dziecko . Widownia z jakiejs meliny , ewentualnie z bazaru - ma
czelność oceniac te kobiety i wmawiać im , że są złymi matkami . Głównym
tematem jest brak ochoty na sex i komentarze buraków : " chłop bez sexu nie
wytrzyma ." Ewa D. , " profesjonalistka " nie potrafi poprowadzić rozmów tak ,
żeby kobiety nie były obrażane przez buraków z widowni i żeby cierpiały
.Proszę , wszystkie zwolenniczki tego programu - oglądajcie teraz .
    • czajkax2 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 12:14
      Ja nie jestem zwolenniczką tego programu,ale chętnie obejrzę. Temat jest mi
      bliski,więc popatrzę co tam się wyrabia.
      • asiaasia1 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 12:21
        Patrz teraz , własnie Ewa się pyta o sex - przeciez wszycy się tam spotkali po
        to , żeby tylko o tym rozmawiać , jak zwykle ...
    • ania.silenter_exunruzanka :((( 05.05.05, 12:55
      Nigdy nie lubiłam tego programu za jego tandetność, a od czasu 1 emisji
      programu o stracie dziecka, w którym została zbrukana najintymniejsza sfera
      przeżyć człowieka-kobiety-matki, nie mogę patrzeć bez drgawek na Drzyzgęsad((.
      pozdrawiam
    • czaroffnica24 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 13:01
      Program był tragiczny, a wypowiedź pani psycholog skierowana do Ani
      żenująca "ty uprawiasz seks z Brunonem". Tak trumatyczne przeżycia sprowadzone
      do jednego, do seksu. Tvn powinien się wstydzić.
    • pannajoanna Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 13:02
      Obejrzalam.
      Szczerze mowiac zamurowalo mnie.
      I talkshow prowadzila babka, ktora sama niedawno urodzila dziecko ...
      Z calego programu zostal mi ogromny podziw dla dziewczyn po stracie, ktore nie
      wyszly ze studia trzaskajac drzwiami.
      Reszte wolalabym zapomniec.
      Jesli w ten sposob chca mowic o problemie straty dziecka to lepiej zeby wogole
      nie mowili.
      Dla mnie Drzyzga i jej szol to dno !!
      • czajkax2 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 13:35
        Tak.Po obejrzeniu tego odcinak juz wiem czemu nigdy nie oglądam tego badziewia.
        Zniesmaczyło mnie strasznie,w jaki sposób rozmawiano na tak bolesny temat.
        Kultura wypowiedzi na poziomie zrowym. Co za spłycenie tematu. teraz już wiem,
        że więcej nie zmarnuje czasu na ten "program".
    • isma Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 13:40
      Dziewczyny, jesli chcecie, mozecie sie wpisac na forum na stronie tvn - na
      interwencje oburzonych dziewczyn z Chorego dziecka... telewizja odpowiadala, ze
      program mial "pozytywny odbior" (sic!).
    • umasumak Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 13:57
      Nie oglądałam ani pierwszej emisji, ani tej dzisiejszej. Na całe szczęście, bo
      znając siebie, cisnienie by mi się podniosło. Drzyzgi nie oglądam już od dawna,
      z powodu marnego, taniego dziennikarstwa pod publiczkę. Dno, dno, dno. Szkoda
      mi tych dziewczyn.... sad. Pzdr
      • maadzik3 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 05.05.05, 14:30
        Juz po pierwszej emisji na "chorym dziecku" i MMiS toczyly sie dyskusje, odbior
        programu sadzac po nich byl jednoznacznie negatywny. Moze podeslac TVN link do
        watkow z tymi dyskusjami? Oczywiscie za zgoda dziewczyn - nowy watek "czy
        zgadzasz sie"?
        Magda
        • ewamonika1 Re: do maadzik3 05.05.05, 16:24
          Moze podeslac TVN link do
          > watkow z tymi dyskusjami? Oczywiscie za zgoda dziewczyn - nowy watek "czy
          > zgadzasz sie"?

          TVN zna treść dyskusji na Chorym, ich dziennikarz twierdził, że sąd nad TVN
          odbył się jeszcze przed emisją. Wygląda na to, że oczekują przeprosin wink

          ewa
          • kkatie Re: do maadzik3 06.05.05, 07:23
            nie ogladalam, ale czytajac Wasze posty wcale nie zaluje ...
            tvn robi sie szmirowata. coraz wiecej tandetnych programow, nie wnoszacych nic
            do Kultury (np Ciao Darwin-porazka, o co tam chodzi ???)
            czasem obronia sie jakims filmem, ale sporadycznie, bo przewaznie pokazuja albo
            powtorki, albo filmy "telewizyjne" typu "harlekin".
            zenada
    • kiddo5 Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 11:52
      mnie tam ich nie żal. Wołami chyba nikt ich do telewizji nie zaciągnął, skoro
      temat bolesny to po co wyflaczją sie przed milionami telewidzów. Strata dziecka
      i kogokolwiek w ogóle to straszna tragedia dlatego tym bardziej nie rozumiem,
      po jaką cholerę ktoś to robi, no chyba tylko z wrodzonego masochzmu.

      Drzyzga tylko ten program prowadzi, nie odpowiada za dobór tematów i zapewne
      nie jest researcherką nagabującą ludzi, "bo prawda musi ujrzeć światło
      dzienne".

      Że program tandetny... hmm, taka jest chyba polityka TVN, a wasza reakcja i
      fakt że komentujecie ten program świadczy o tym, że chyba TVN trafił w
      dziesiątkę, wszak prywatne stacje utrzymują się z reklam a nie z abonamentu i
      żywa reakcja gawiedzi świadczy o dużej oglądalności.

      Rozmów w toku nie ogladam ale widziałam kilka odcinków, ale dla mnie osobiście
      bardziej żenujaca jest Sprawa dla Reportera z E.Jaworowicz, która jako
      obrończyni uciśnionych skazuje ludzi w mediach jeszcze zanim zacznie robić
      materiał.

      A co do Rozmów w toku, ich widzów i uczestników: był kiedyś w piśmie NewYorker
      taki rysunek z siedzącą na kanapie parą i podpis "Kochanie przechodzimy kryzys
      małżeński, może powinniśmy wziąć udział w jakimś talk-show żeby o tym
      porozmawiać"
      • isma Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 12:09
        Kiddo, po pierwsze, moze sprobuj sie zastanowic, czy nie powsciagnac swojego
        slownik, bo temat jest, jak sama napisalas, bolesny, i terminy typu "po
        cholere", "wyflaczanie" i "gawiedz" mniej swiadcza o programie mu poswieconym,
        a bardziej o osobie je wypowiadajacej.
        Po drugie, wyobraz sobie, ze czasem, kiedy przezywamy jakas, jak bylas laskawa
        napisac "straszna tragedie" i czujemy sie w niej osamotnieni, jedynym
        swiatelkiem w tunelu jest to, ze ktos oprocz nas cierpial z podobnego powodu, i
        byc moze umial to cierpienie przezwyciezyc.
        Po trzecie, Twoje teorie na temat ogladalnosci maja niestety krotkie nogi. Bo
        fakt, wiele osob ten akurat program obejrzalo, i byc moze wlasnie dlatego nie
        obejrzy juz ani nastepnego, ani zadnego innego, a zatem te tak upragnione
        slupki, ktorymi mozna sie pochwalic przed reklamodawcami, moga znacznie
        spasc...
        • cocollino1 Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 12:19
          Wszystko co napisals jest prawda tylko jak tak sie zastanowic, to myslisz ze to
          jest dobry sposob, zeby z kims o ragedii porozmawiac, wyrzucic to z siebie
          jesli tak czuja? przeciez tam zadnej atmosfery ku temu nie ma, nagrywanie
          programu, kamery, swiatla, przrwy na reklamy itp, no atmosfera nie sprzyja
          absolutnie, nikt kobiet do tego nie namawia, same sie na to godza, ja bym
          wyszla po 5 min takiego programu, jesli zostalabym tak potraktowana jak
          piszecie. Z caly szacunkiem, wspolczuciem dla tych kobiet, ale chyba nie
          musialy sie na to godzic. Skoro czuly sie zle w tej sytuacji to mogly
          zrezygnowac. Moze nie mam racji, to delikatny temat, nie chce zeby mnie ktos
          zle zrozumial, ale ktos wybiera taki sposob zwierzen to musi liczyc sie ze
          warunki w tv nie sprzyjaja. A sprawa delikatnosci prowadzacej to inny temat.
          Nie widzialam, nie wiemczy byla taktowna czy nie. Ale potworem ktory pastwi sie
          nad kobietami po takiej tragedii, kiedy sama jest mama to chyba nie jest. Nie
          wiem, moze sie myle.
          • bejoy Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 12:23
            Temat programu inaczej został przedstawiony przed programem. Co innego wyszło po
            montażu. Dlatego proponuję przeczytać wątki na ten temat na forum
            "Choredziecko...", może tam znajdziecie powody, dla jakich niektóre z osób tam
            wystąpiły.
          • isma Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 13:12
            Cocollino, widzialas program? Czy wypowiadasz sie podobnie, jak moj promotor,
            historyk XIX-wiecznego teatru, ktory mawial "poniewaz nie widzialem tego
            przedstawienia, moge dyskutowac bez obciazen"?

            Atmosfera? przeciez to nie jest program na zywo (wiec nie ma zadnych "przerw na
            reklamy"), robi sie material ciutkiem, z ew. przerwami technicznymi, i montuje
            po uwazaniu.

            Widzisz, te dziewczyny - i za to chyle przed nimi czola - tam nie poszly dla
            siebie. One wlasna tragedie juz przezyly, na kilka pytan znalazly odpowiedzi,
            na inne nie - ale poszly tam przede wszystkim dlatego, ze wierzyly, ze moga
            komus innemu pomoc, nawet kosztem wlasnego psychicznego dyskomfortu. I tak
            naprawde nie o ich dyskomfort chodzi, tylko o to, ze te ich odwage po prostu
            zmarnowano ;-(((.
            • cocollino1 Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 13:20
              Widzisz, ja pisalam, moze sie myle, a pozatym ogladalam wiele innych programow
              drzyzgi, i wiem jak wygladaja, i wiem ze nie ma tam miejsca na spokojne, w
              dobrej atmosferze zwierzanie sie, opowiadanie o takich tragediach, i tylko
              tyle, moznabylo spodzieac sie ze w takim programie nie bedzie ku temu
              sposbnosci, atmosfery itp. Taka niemadra nie jestem zeby pisac o czym o czym
              zupelnie nie mam pojecia, jak sugerujesz. Pozatym wiem, ze program nie idzie
              nazywo, ale jednak pani drzyzga reklamke zapowiedziec musi, czyli w trakcie
              trudnej rozmowy przerwac i powiedziec ze reszty dowiemy sie po przerwie, wiem
              ze reklamki nie leca w tym czasie, ale stosowna wstawke powiedziec musi, i
              tylko o to mi chodzilo. Poprostu nie uwazam zeby tego typu program byl
              odpowiedni do mowienia o takich tragediach. Bo to zbyt delikatnie na tak
              gruboskorny program.
        • asiaasia1 Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 12:20
          Był kiedyś wątek o tym własnie odcinku .Nie pamiętam dokładnie , na którym
          forum .Kobietom wystepującym tam obiecano ,że bęą poruszane tematy zwiążane
          m.in. z tym , co dzieje się po porpodzie z martwym dzieckiem i z jego ciałem .
          Jak reaguje personel medyczny . Kobiety po stracie dziecka są często umieszczane
          na sali ze świeżo upieczonymi mamusiami . Często nie pokazuje sie im martwego
          dziecka , czasami księża robia problemy z pogrzebem tego dziecka . O tym
          wszystkim miał byc program , był zaś głównie o seksie .
          • bejoy Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 12:24
            Dokładnie tak
        • kiddo5 Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 13:16
          > Kiddo, po pierwsze, moze sprobuj sie zastanowic, czy nie powsciagnac swojego
          > slownik, bo temat jest, jak sama napisalas, bolesny, i terminy typu "po
          > cholere", "wyflaczanie" i "gawiedz" mniej swiadcza o programie mu
          poswieconym,
          > a bardziej o osobie je wypowiadajacej.
          "po

          > cholere"
          lubie kolokwializmy

          >"wyflaczanie"
          jak inaczej można nazwać opowiadanie o tak intymnej sferze swojego życia w TVN-
          ie, no chyba, że biedne naiwne kobiety pomyslały sobie że taki występ
          wyprostuje ich życie, a narażanie się na ataki "gawiedzi" właśnie (to nie jest
          okreslenie pejoratywne) ma mieć właściwości terapeutyczne

          > Po trzecie, Twoje teorie na temat ogladalnosci maja niestety krotkie nogi. Bo
          > fakt, wiele osob ten akurat program obejrzalo, i byc moze wlasnie dlatego nie
          > obejrzy juz ani nastepnego
          Teorie n/t oglądalności nie są moje tylko ośrodków badań społecznych których w
          tym kraju jest kilka

          > a zatem te tak upragnione
          > slupki, ktorymi mozna sie pochwalic przed reklamodawcami, moga znacznie
          > spasc...
          Oczywiście, że moga spaść, takie są prawa rynku, nie tylko rynku zresztą. Że
          się tak filozoficznie wyrażę: nic nie trwa wiecznie. Historia pokazały że
          wielkie cywilizacja mogą niespodziewanie upaść, a co dopiero słupki
          oglądalności.

          Poza tym współczucie komuś po stracie dziecka to inna sprawa a ocena
          ekshibicjonizmu niektórych to inna!
          • isma Re: Ten program nie jest publicystyką dlatego.. 06.05.05, 13:32
            Odpowiedz rzeczywiscie kolokwialnie filozoficzna. No, coz, pojmuje, ten ton
            wyzszosci nad "biednymi naiwnymi kobietami"...
      • umasumak do Kiddo5 06.05.05, 12:56
        kiddo5 napisała:

        > mnie tam ich nie żal. Wołami chyba nikt ich do telewizji nie zaciągnął,
        skoro
        > temat bolesny to po co wyflaczją sie przed milionami telewidzów. Strata
        dziecka
        >
        > i kogokolwiek w ogóle to straszna tragedia dlatego tym bardziej nie rozumiem,
        > po jaką cholerę ktoś to robi, no chyba tylko z wrodzonego masochzmu.

        Wołami nikt ich nie zaciągał, ale zostały zaproszone do programu, który miał
        przebiegać zupełnie inaczej. Miał przybliżyć ogółowi problem. Bo to, w jaki
        sposób traktuje się w polskich szpitalach matki po stacie dziecka, jest właśnie
        PROBLEMEM.
        Ale jak widzać nie tylko w szpitalach traktuje się je jak naczynia, które
        wydały na świat martwe dzieci, które można przesunąć, zlekceważyć, umniejszyć,
        czy strywializować ich tragedie. Nieeee, to wszystko może je spotkać też w
        programie, którego prowadząca obiecywała komfortowe warunki do zwierzeń, a
        także, co gorsze, może je spotkać to na forum dla matek. Ale dlaczego ja
        jeszcze się dziwię ????
        • cocollino1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:24
          uma, widzisz, ja podczytuje forum chore dziecko, strata dziecka, tam wlasnie
          dziewczyny maja komfortowe ze tak powiem warunki zeby opowiedziec o swoich
          historiach, sa we wlasnym gronie, a takie osoby jak byly na widowni programu
          tam nie zagladaja zapewne. I tam na forum napewno znajda zrozumienie, ale
          program typu Ewa Drzyzga kompletnie sie do tego nie nadaje.
          • cocollino1 jeszcze jedno 06.05.05, 13:31
            jest taki program Anny Dymnej, w ktorym rozmawia z chorymi dziecmi. I tylko w
            programie tego typu, prowadzonego przez taka osobe odwazylabym sie zglosic,
            zeby opowiedziec o swoim zyciu. Poprostu wiadomo czego mozna sie spodziewac po
            programach okreslonego typu. Tylko tyle.
        • kiddo5 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:30
          > Wołami nikt ich nie zaciągał, ale zostały zaproszone do programu, który miał
          > przebiegać zupełnie inaczej. Miał przybliżyć ogółowi problem. Bo to, w jaki
          > sposób traktuje się w polskich szpitalach matki po stacie dziecka, jest
          właśnie
          >
          > PROBLEMEM.
          > Ale jak widzać nie tylko w szpitalach traktuje się je jak naczynia, które
          > wydały na świat martwe dzieci, które można przesunąć, zlekceważyć,
          umniejszyć,
          > czy strywializować ich tragedie. Nieeee, to wszystko może je spotkać też w
          > programie, którego prowadząca obiecywała komfortowe warunki do zwierzeń, a
          > także, co gorsze, może je spotkać to na forum dla matek. Ale dlaczego ja
          > jeszcze się dziwię ????

          No właśnie czemu się dziwisz, każdy człowiek, tym bardziej matka powinien
          wiedzieć, że nikt inny nie zadba o ciebie tak jak ty sam, to się chyba nazywa
          dorosłość??? Popraw mnie jeśli sie mylę.
          I powtarzam raz jeszcze: czego w programie typu talk-show ludzie szukają? Słów
          pocieszenia, wsparcia? W tefałenie?????
          • czaroffnica24 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:40
            W programach typu "gwałcił mnie duch" czy "babcia miewa orgazm" nie wiem czego
            ludzie szukają i czego oczekują. Ale gdy program opowiada o śmierci dziecka, to
            chodzi w nim o to, żeby przybliżyć ten problem. Żeby w końcu zrozumieli, że
            takie rzeczy nie zdarzają się narkomankom po przedawkowaniu czy żebraczkom,
            które ronią z zimna, ale może zdarzyć się każdej kobiecie i to jest dla niej
            poważny problem. Żeby ludzie zrozumieli, że to dziecko było i na zawsze
            pozostanie w sercach rodziców i bliskich. Żeby zwrócić uwagę na to, że takie
            matki traktuję się w szpitalach okropnie, zmuszając do przebywania na sali z
            kobietami, które maja swoje dzieci przy sobie. Jest wiele rzeczy o których
            chciało by się opowiedzieć, aby inni potrafili rozmawiać z mamami Aniołków,
            żeby zrozumieli co przechodzą. ALe niestety zawsze znajdą się osoby, które
            powiedzą zamknij się w domu dopóki nie wydobrzejesz, a potem zrób sobie
            następne-właśnie takim ludziom należy uświadomić jak wielką stratą jest śmierć
            dziecka.
            • cocollino1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:48
              Wszystko co napisalas jest prawda, tylko nie da sie tego zrobic w programie
              drzyzgi niestety. No nie ten typ programu.
          • umasumak Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:41
            kiddo5 napisała:

            >
            > No właśnie czemu się dziwisz, każdy człowiek, tym bardziej matka powinien
            > wiedzieć, że nikt inny nie zadba o ciebie tak jak ty sam, to się chyba nazywa
            > dorosłość???

            Och wiem, ten brutalny świat, każdy powinien się przystosować. Nawet ten co
            przeżył tragedię i chce o tym opowiedzieć, nie tyle w celu "wyflaczenia" się,
            ale po to zeby zoś z tego wynikło, jakieś zmiany, żeby sie chociaż światełko w
            tunelu pojawiło dla osób które w przyszlości spotka taka tragedia.
            Cóż, kto cierpi, morda w kubeł, bo do kręgu naiwnych można zostać zaliczonym
            przez kochanych bliźnich.

            Popraw mnie jeśli sie mylę.
            > I powtarzam raz jeszcze: czego w programie typu talk-show ludzie szukają?
            Słów
            > pocieszenia, wsparcia? W tefałenie?????

            Nie chodziło o pocieszenie, ale o pokazanie swiatu problemu i o LUDZKIE
            podejście do sprawy, a nie sprowadzanie jej do tematyki seksu.
          • asiaasia1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:51
            One nie poszły tam , żeby się wyżalić i wygadać przed tymi burakami za
            pośrednictwem" Ewuni " wyglądającej-jak-w-piątym-miesiącu-ciąży , chociaż jest
            już dawno po rozwiązaniu . Osoba dbająca o przebieg programu ustaliła z tymi
            kobietami , że zostaną poruszone problemy : opieki(także pschologicznej )nad
            matką , która urodziła martwe dziecko , sprawy pochówku tego dziecka ,
            możliwości zobaczenia dziecka po porodzie ( często wcześniaka ).Gdzieś( chyba na
            stracie dziecka ) czytałam wątek o martwym chłopcu , wcześniaku, którego
            pielęgniarki zakopały w pudełku od butów w ogródku , ponieważ nie miał szansy na
            normalny pogrzeb .O tego typu prblemach miał być ten program a był o seksie , o
            wyrodnej matce , która nie zabrała dziecka ze szpitala . A dlaczego nie zabrała
            ? Jakie miała warunki w szpitalu i pomoc psychologiczną ze strony lekarzy ?
            • asiaasia1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 13:56
              "One nie poszły tam , żeby się wyżalić i wygadać przed tymi burakami za
              pośrednictwem" Ewuni " wyglądającej-jak-w-piątym-miesiącu-ciąży , chociaż jest
              już dawno po rozwiązaniu ."

              A może Ewie buraczana widownia powinna zadać pytanie , czy ma ochotę na seks po
              porodzie i czy jej mąż ma na nią ochotę , widząc jej sflaczałe , obleśne
              brzuszysko ? Sorry , ale kobieta wygląda okropnie a jest przecież osobą
              publiczną i ozdobą programu hehe ...
              • cocollino1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 14:02
                No brawo!!! z tymi tekstami o wygladzie Drzyzgi to bys normalnie na widownie
                sie do niej nadawala. Pieknie!!!!
                • asiaasia1 Re: do Kiddo5 06.05.05, 14:04
                  Chyba nie wyczułaś ironii .
            • twinmama76 sprostowanko 06.05.05, 15:43
              asiaasia1 napisała:

              > One nie poszły tam , żeby się wyżalić i wygadać przed tymi burakami za
              > pośrednictwem" Ewuni " wyglądającej-jak-w-piątym-miesiącu-ciąży , chociaż jest
              > już dawno po rozwiązaniu .
              To była powtórka starego odcinka, więc Drzyzga jak najbardziej miała prawo być
              w ciąży.
              Nie zmienia to faktu, że odcinek był wyjątkowo żenujący.
              • asiaasia1 Re: sprostowanko 06.05.05, 16:40
                Wydaje mi się , że była już po .
                Ona w ciąży miała znacznie większy brzuch niż w tym programie , chyba ,że
                program kręcono na początku jej ciąży . Tym gorzej dla niej - nie potrafiła
                opanować publiczności i odkręcić tych słów , które padły . Szczególnie , jesli
                chodzi o tę pierwszą kobietę , E.D. mogła skomentować wypowiedzi buraków z
                widowni i nie dopuścic do dalszego obrażania tej kobiety .
                • agawa79 Re: sprostowanko 06.05.05, 17:24
                  Ten odcinek był nakręcony już po porodzie Drzyzgi. O ile dobrze pamiętam z
                  forum, nakręcano go w marcu.
                  • inia25 Re: sprostowanko 06.05.05, 22:34
                    program był i jest koszmarny, a ten odcinek... za niego prowadząca powinna sie
                    wstydzic. brak profesjonalizmu, tak sie nie zachowuje dziennikarz, kobieta,
                    matka....
                    nie wiem czy wiecie ale wypowiadały sie tam dziewczyny z forum "chore dziecko,
                    strata dziecka". później na forum widziałam wątek, że znowu to przezywały.
                    Wiele z nich napisało listy do TVN ze swoimi uwagami (nie musze pisac z
                    jakimi).

                    Drzyzga była jeszcze w ciązy
                    • inia25 poczytajcie 06.05.05, 22:38
                      jeśli chcecie komentarze do tego odcinka...
                      rozmowywtoku.onet.pl/1221181,3,archiwum.html
                      p.s. rzeczywiście była już po porodzie - sorki za zamieszanie
          • lola211 Re: do Kiddo5 06.05.05, 14:09
            > I powtarzam raz jeszcze: czego w programie typu talk-show ludzie szukają?
            Słów
            > pocieszenia, wsparcia? W tefałenie?????

            Nie tego chyba szukaly, bo az tak naiwne nie sa, przynajmniej nie wszystkie.Ja
            sama wzielabym udzial w takim programie po to, by problem zostal zauwazony,
            przyblizony masom, by te miliony ogladajace popularny program zdaly sobie
            sprawe, jak to w Polskich warunkach wyglada, jakie rodzi problemy.Chodziloby mi
            o cel edukacyjny, a nie zadne tam wsparcie.
            Sama lezalam na sali ze szczesliwymi matkami, wiedzac ze moje dziecko gdzies
            tam umiera.Wylam w poduszke, a pielegniarka widzac to stroskana głupio pyta,
            czemu ja placze.Po 1 dobie prosilam by pozwolono mi pojsc do domu, oczywiscie
            uznali mnie za osobe nieodpowiedzialna, wszak moglam krwotoku na przyklad
            dostac.Nikomu do glowy nie wpadlo, ze ja malo nie oszaleje sluchajac rozmow
            sasiadek o ich noworodkach.I tak trzymalam sie dzielnie, plakalam po cichutku,
            zajmowalam sie jakas cudzoziemka, ktora lezala po cesarce, nikt sie z nia nie
            mogl dogadac, a ona nie miala z dzieckiem zadnego kontaktu, moze tez nie
            przezylo, nie wiem.
            Czulam sie tam jak tredowata, rozmowy na moj widok milkły.
            Zero jakiegokolwiek wsparcia, szczegolnego potraktowania, nic.A byc powinno i
            po to miedzy innymi takie jak ja chca, by o tym sie mowilo glosno, nawet w
            takich programach jak Drzyzgi, bo wtedy jest szansa,ze cos sie zacznie zmieniac
            w dobrym kierunku.Nie oczekuje od takich programow pocieszenia, a jedynie
            uswiadomienia spoleczenstwu jak sprawa sie ma.

            • ledzeppelin3 Re: do Kiddo5 06.05.05, 14:17
              lola211, z całego serca Ci współczuję. Jesteś dzielną kobietą. Trzymaj się...
              • aszar.kari Re: do Kiddo5 06.05.05, 16:19
                Lola211 - najserdeczniejsze wyrazy wspolczucia.
                Kiddo5 - z mediami nie radza sobie czesto doswiadczeni politycy, gwiazdy
                filmowe, dziennikarze - czemu wiec wymagac od zatroskanych kobiet zeby
                byly "cwansze" niz reszta swiata w postepowaniu z cyniczna lub po prostu
                niezbyt rozgarnieta dziennikarka? Telewizja jest bardzo okrutnym medium i
                zapewne kobiety biorace udzial w porgramie przekonaly sie o tym w sposob bardzo
                brutalny. Nie ma powodu zeby Je jeszcze tutaj krytykowac. Razcej nalezy Im
                wspolczuc, ze do bolu jakim byla strata dziecka moga dopisac nieprzyjemne
                doswiadczenie opowiadania o tym w zle zrobionym programie. Domyslam sie, ze
                zarowno uczestniczki tego programu jak i ewentualne przyszle rozmowczenie
                wyciagna z tego, co sie wydarzylo wnioski. Osobiscie sadze, ze duzo
                lagodniejszym i "zyczliwszym" cierpiacemu czlowiekowi medium jest radio jak
                rowniez, oczywiscie - Internet. Ale to wylacznie moje zdanie.
                O sprawach poruszanych w dyskutowanym programie nie mowilo sie latami, nie ma
                wiec wzorcow jak to robic inteligentnie, skutecznie, humanistycznie i
                humanitarnie. Wszyscy sie tego ucza (w Polsce) "na zywym organizmie" samych
                cierpiacych - warto wykazac wspolczucie, zrozumienie i wsparcie wobec Nich a
                nie popisywac sie cynicznym pragmatyzmem. Ten lepiej zostawic oceniajac
                politykow wink
                Aszar
            • marcelino1 Re: do Loli 06.05.05, 22:44
              Bardzo mi przykro, że musiałaś przez to przejść.
              W szpitalu, w którym ja rodziłam takie mamy przenoszone są od razu na inny
              oddział i dostają opiekę psychologa. Tak powinno być, bo nie wyobrażam sobie co
              musiałaś przechodzić patrząc na inne szczęśliwe mamusie. A i one nie wiedziały
              jak się względem Ciebie zachować.
            • czajkax2 Re: do Kiddo5 06.05.05, 22:49
              lola211 napisała:

              Sama lezalam na sali ze szczesliwymi matkami, wiedzac ze moje dziecko gdzies
              > tam umiera.Wylam w poduszke, a pielegniarka widzac to stroskana głupio pyta,
              > czemu ja placze.Po 1 dobie prosilam by pozwolono mi pojsc do domu, oczywiscie
              > uznali mnie za osobe nieodpowiedzialna, wszak moglam krwotoku na przyklad
              > dostac.Nikomu do glowy nie wpadlo, ze ja malo nie oszaleje sluchajac rozmow
              > sasiadek o ich noworodkach.I tak trzymalam sie dzielnie, plakalam po cichutku

              Bardzo ci wspólczuję. I właśnie z tych powodów o których piszesz ja zawsze
              wypisywałam się na własne żadanie, mimo że lekarze patrzyli na mnie jak na
              wariatkę i nie chcieli podpisać paierków. W domu szybciej dochodziłam do
              siebie. Pozdrawiam
            • lola211 Re: do Kiddo5 07.05.05, 09:36
              Dziekuje.Ja i tak jak czytam posty na forum Strata... uwazam, ze cala sytuacje
              znioslam wyjatkowo dobrze, szybko sie pozbieralam.Nawet w pewnien sposób mam
              poczucie winy, ze za malo cierpialam.3 miesiace po tym zdarzeniu bylam juz w
              ciazy z córka, tez oczywiscie lekarz popukal sie w glowe(nie moj, tylko
              przyjmujacy mnie do szpitala, bo prewencyjnie musialam lezec na podtrzymaniu),
              ze powinnam jeszcze czekac.Co mu mialam tlumaczyc, ze akurat moje 2
              przyjaciolki sa w ciazy i po prostu nie moge na to spokojnie patrzec, cieszyc
              sie z nimi, ze wrecz ich za to nienawidze? Ze czekac nie moge, tym bardziej ze
              po 3 mies. fizycznie czulam sie juz swietnie? Mial pewnie swoje racje, ale ja
              mialam swoje.Mialam za to swojego wyrozumialego lekarza, ktory chuchal i
              dmuchal i doprowadzil do szczesliwego tym razem zakonczenia.
              Sorki za takie zwierzenia, ale temat jest mi bliski, dlatego sie wypowiadam, na
              Stracie nie pisze, to choc tu sie wywnetrze.



              • czajkax2 Lola 09.05.05, 21:21
                ja też podczytuję forum "Strata", ale nie mam śmiałości zabierać głosu. Zreszta
                z tak intymnymi sprawami nie umiem się uwywnętrzniać publicznie(dlatego np
                nigdy nie wystapiłam w programie talk-show), tak prywatne sprawy zostawiam dla
                siebie. I ja w sumie musze przyznać że dosyć szybko się zbierałam po stacie, a
                z moją córką zaszłam w ciąże w skandalicznie wręcz szybkim czasiesmile). Ale to
                była taka typowa wpadka,nawet nie wiedziałam że tak szybko można zajść w ciąże,
                lekarz nawet powiedział ze to niemożliwe żebym w najbliższym czasie zaciążyla.
                AA tu proszę,jaki cudowny prezent od losusmile)))) Też trafiłam na cudną
                lekarz,oczywiście mnóstwo leków na początku ciąży,ale jest to moje wymarzone
                dziecięsmile) Pozdrawiam cię bardzo serdecznie.
                • czajkax2 Re: Lola 09.05.05, 21:22
                  Miało być ze nigdy bym nie wsytąpiła w programiesmile
                • lola211 Re: Lola 09.05.05, 21:32
                  Pozdrawiam równiezsmile).
    • kapyl Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 08.05.05, 17:50
      A ja o zgrozo pisze prace magisterska o tym programie. Ale sama uwazam ze to
      kompletne dno. Prowadzaca takze bez wyczucia. Przykro mi z powodu tych
      wszystkich mam ktore musialy przezyc ten program i zostaly tak potraktowane
      • akseinga Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 09.05.05, 21:47
        Zgadzam się ,że prowadzenie, pytania i komentarze nie na miejscu, ale po co one
        się pchały do takiego programu nie wyobrażam sobie roztrząsania takiej tragedii
        przed całą Polską. Często się zastanawiam co kieruje ludzmi, że biorą udział w
        takich programach .
        • lola211 Re: Powtórka " Rozmów "o kobietach - straciły dzi 09.05.05, 21:59
          Poczytaj moze pare postow wyzej, napisalam, co moze uzasadniac "pchanie sie" do
          programu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja