czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido?

06.05.05, 17:55
jakie są Wasze doświadczenia pigułkowe w tych sprawach?
bo jeśli obniżają, to jaki jest sens ich przyjmowania...
czy plastry i inne hormonalne też obniżają?
a może to obniżenie występuje tylko na początku?
z drugiej strony brak dobrego zabezpieczenia też obniża...
czy ktoś mi napisze coś pocieszającego?
    • anatemka Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 18:07
      napisałam na priv
      • kalina_p mnie nie obnizają n/t 06.05.05, 18:34

        • kammik Re: mnie nie obnizają n/t 06.05.05, 19:57
          U mnie to pewnie i cale opakowanie na raz łykniete nie zaszkodziloby smile
    • maggs1 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 20:20
      Brałam mercilon, marvelon i potem minulet - wszystkie u mnie zdecydowanie obnizały co było powodem zaprzestania brania.
      Może są jakieś które nie obniżają libido?
      • kalina_p Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 20:21
        ja brałam diane35 ale to dawno a potem dlugo, długo cilest. zadnych
        dolegliwosci, tycia, zaburzen libido - nic, bylo super.
    • tygrysiaczek2 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 20:27
      TAbletki obniżają bardzo libido i jest wyraźna skłonność do depresyjnych stanów.
      -Ja brałam TRINOVUM,obecnie biorę ANTEOVIN, które zawierają dodatkowy hormon
      męski (androgeny), gdyż właśnie po innych tabletkach miałam ten problem.
      Ginekolog wypisał mi więc takie, które pozwolą uniknąć tej "oziębłości"-. Dodam
      tylko, że tabletki, które obniżały to libido kosztowały 3 zł, a te które sobie
      chwalę kosztujaponad 30 zł na miesiąc. Ale warto.

      Nie ma tak przeciętnego człowieka, od którego mędrzec nie mógłby się jeszcze
      czegoś nauczyć
      Johann Wolfgang Goethe
    • gagunia Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 20:31
      nic takiego nie odczuwam. biore cilest od kilku lat z przerwa na ciaze i karmienie.
      • verdana Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 20:48
        U mnie zalezy od tabletek - chyba trzeba je starannie dobrać, a w razie czego
        zmienić. Brałam kiedyś takie, których działanie antykoncepcyjne było 100% - tzn
        nie było mowy, aby jakikolwiek osobnik męski mnie w ogóle dotknął.Niby
        zabezpieczenie dobre, ale chyba nie o to chodzi.
        Zamiast stanów depresyjnych mam przeciwnie - mozna ze mną wytrzymać tylko jak
        biore tabletki.
    • przeciwcialo Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 06.05.05, 21:15
      U mnie jednofazowe tabletki działaja tak ze dotknac sie nie dam. Ale trójfazowe
      sa ok. Brałam Triquilar. A teraz nie biore bo w ciązy jestem.
    • agacz2905 obniżają 06.05.05, 21:53
      Moje doświadczenie jest takie, że obniżają. Brałam już: diane 35, cilest,
      harmonet, mercilon i stediril. Każde obniżają, a wcale nie biorę ich z chęci
      antykoncepcji, tylko leczniczo (mam poważne zaburzenia, teraz sobie myślę, że
      może m.in. przez te tabletkismile Mocne postanowienie poprawy: obiecałam samej
      sobie już nie brać, po skończeniu aktualnego opakowania mercilonusmile Dzieci już
      nie planujemy, co tam....mogę mieć okres co 3-4 miesiące.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • penelina Re: Mnie nie obniżyły, 06.05.05, 22:52

        Ani Cerazette, które brałam 14 miesięcy, ani Harmonet, który biorę 6 miesiąc.

        Myślę, że to bardzo indywidualna sprawa - tabletki po prostu muszą być dobrze
        dobrane, chociaż może zdarzyć się, że nie uda się znaleźć
        tej "najodpowiedniejszej".
        Wtedy trzeba skorzystać z innych metod antykoncepcji.
        • neospasmina kurcze 07.05.05, 06:22
          inny rodzaj antykoncepcji - to nie brzmi dobrze
          a przynajmniej równie obiniżająco sad
          gumki pękają i przeszkadzają, chemia dowcipna pieni się i sączy;
          metody naturalne są w odniesieniu do mojej wybitnie nienaturalnej osoby
          zupełnie nieadekwatne;
          no to się pożaliłam...
          • penelina Re: No...dobrze, 07.05.05, 10:21
            A wkładka? Zwana inaczej spiralką?
            • penelina Re: Aha, 07.05.05, 10:35
              są jeszcze plasterki antykoncepcyjne.

              I zastrzyk.
              • neospasmina no wiem, ale 07.05.05, 16:12
                wkładka też u mnie w przedbiegach odpadła, bo się przy pierwszej wykrwawiałam,
                druga znów się wysuwała;
                co do innych hormonalnych (plasterki, zastrzyki, wkładka z hormonami) mam
                wątpliwości, czy też nie obniżają i nie pogłębiają stanów depresyjnych (skoro z
                hormonami);
                może zdecyduję się na plasterki (w razie czego odkleję), bo o zastrzyku wiele
                niedobrego sie naczytałam;
                tak czy owak - dzięki!
                • penelina Re: :-))) 07.05.05, 16:22
                  Naospasmino,

                  życzę Ci zatem trafnego wyborusmile
    • kingaolsz Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 07.05.05, 16:18
      U mnie nie obnizaly a calkowicie zabijaly sad((((
      rozne przyjmowalam, po wszystkich tak bylo
      ale to zalezy od organizmu

      Pozdr
      Kinga
      • tygrysiaczek2 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 07.05.05, 20:43
        dobrze powiedziane: zabijały. Ale coś brać trzeba, a plasterki to też dawka
        hormonów, to też moze obniżać
        • kasia-sapulka Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 07.05.05, 23:23
          Brałam diane nie obniżały no i mam Filipa wink a teraz biore logest ja nie
          odczułam różnicy ale moj mąż uważa że obniżają moje libido i to bardzo. Może
          poprsotu zmień tabletki po eksperymentuj aż znajdziesz takie które nie
          obnizają. Chyba pomocne przy wyborze tabletek są badania hormonalne, może warto
          je zorbić.
        • kingaolsz Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 08.05.05, 13:58
          tygrysiaczek2 napisała:

          > dobrze powiedziane: zabijały. Ale coś brać trzeba, a plasterki to też dawka
          > hormonów, to też moze obniżać

          a kto powiedzial, ze trzeba cos brac? wink))))))
          osobiscie juz nigdy w zyciu nie dam sie namowic na hormony w postaci pigulki (
          i libido nie jest glownym powodem)

          Pozdr
          Kinga
          • tygrysiaczek2 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 08.05.05, 16:15
            ja to mówiłam odnosnie siebie. Jeśli kogoś stać na dziecko (i to finansowo i
            chce) to moze mieć i kilkanaście dzieci.
    • lila1974 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 08.05.05, 02:10

      • lila1974 Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 08.05.05, 02:11
        depoprovera tez obniza
        do tego stopnia, ze bylam gotowa wsadzic mezowi noz w plecy, gdyby mu sie
        zachcialo igraszek
        odstawilam
        innych reakcji nie zauwazylam, ale maz sie skarzyl
    • 18lipcowa Mi obniżały prawie do 0,a temperament mam spory 08.05.05, 09:39
      neospasmina napisała:

      > jakie są Wasze doświadczenia pigułkowe w tych sprawach?
      > bo jeśli obniżają, to jaki jest sens ich przyjmowania...
      > czy plastry i inne hormonalne też obniżają?
      > a może to obniżenie występuje tylko na początku?
      > z drugiej strony brak dobrego zabezpieczenia też obniża...
      > czy ktoś mi napisze coś pocieszającego?
    • e_r_i_n Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 10.05.05, 12:00
      Chyba kwestia doboru - gdy brałam Microgynon, było źle. Teraz łykami Minisiston
      i nie narzekam smile
    • mynia_pynia Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 10.05.05, 12:52
      obniżają. Ja brałam z 4 różne pigóły przez 7 lat i w końcu stwierdziłam że mam
      dość bo moja ochota po tabletkach = raz w tygodniu. Może nie mam gorącego
      temperamentu smile ale oschła nie jestem, a taka byłam. Teraz jest już oki i
      przynajmniej po recepty nie musze biegać smile
    • aleksandrynka Re: czy anty-pigułki faktycznie obniżają libido? 10.05.05, 13:06
      na mnie działały rzeczywiście antykoncepcyjnie i libido spadło tak, ze się po
      prostu nie chciało i o wpadkę trudno było smile Rzuciłam po 2 (!) latach brania. I
      nigdy więcej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja