seks oralny - kto nie lubi?

06.05.05, 20:40
lub uważa, że to wyuzdanie? Ja nie mogę sie przekonać, nie sprawia mi to
przyjemności i bardzo mnie krępuje. Mąz twierdzi, że wszystkie kobiety to
uwielbiaja, ja go przekonuję, że te wypowiadajace sie na forum, to trochę
specyficzna grupa - wykształcona i wyzwolona . Dość znacznie odbiegająca od
naszego statusu. Próbuje go przekonać, ze rowne mi kury domowe raczej robia to
w sposób... standardowy. Wiec wiem, ze w gruncie rzeczy wasze odpowiedzi nie
będą miarodajne, ale mimo to proszę o nie i z góry dziekuję.
Wiem, że temat wstydliwy, zmieńcie nick, ale proszę odpoiwiedzcie...
    • kalina_p Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 20:42
      jako wyzwolona kura domowa odpowiadam, ze lubie.
      I nie uważam za wyuzdanie.
      Może kieliszek wina przedtem Cie rozluźni..?
      Pozdrawiam
      • tygrysiaczek2 Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 20:45
        Ja też lubię. Chyba nie ma osób, które traktują seks tylko "po Bożemu". Chyba,
        że nasze prababki....
        • babka71 Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:09
          Zapytam inaczej !???
          A kto lubi??
          odpowiadam jako pierwsza
          UWIELBIAM I MÓJ SLUBNY TEŻ
          szczególnie jak nie można inaczej bo okres lub brak czasu i zmęczemie itp. itd..
    • ktostakisobie Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 20:50
      Te kury domowe robia to czasami lepiej niz prostytutka.A ja no coz tez lubie.
    • lajlah Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:11
      Powiem szczerze nie przepadam, moj facet uwielbia, jakos się dogadujemysmile
      • klemensik2 Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:12
        Nie lubię dopóki nie zacznę::smile))
      • krakowianka75 Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:14
        Dzieki za odpowiedzi,wypowiedź którejś o tym ,że robią tak w razie np okresu,
        uświadomiła mi, ze niejasno sie wyrazilam - ja nie mam nic przeciwko robieniu
        tego mężowi, ale chodzi mi o to, ze nie lubie, gdy on mi to robi.
        • gagunia Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:15
          moze robi cos nie tak?
        • tygrysiaczek2 Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:16
          A może pownien spróbować po prostu inaczej, na początku przecież może to być
          trudne
        • ktostakisobie Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:18
          Jak mozesz tego nie lubic-podeslij tego meza do mnie....
          • andaba Re: seks oralny - kto nie lubi? 08.05.05, 23:08
            Bardzo chetnie.
        • annam10 jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:19
          No bo ja czegoś nie rozumiem: w czasie okresu sex oralny? Chyba że ty mężowi,
          albo ja się już na niczym nie znam. A tak w ogóle odpowiadając na pytanie
          autorki postu, to ja jestem jeszcze większym "dziwolągiem" niż ty, gdż nie
          lubię tego robić mężowi i nie lubię gdy on mi to robi. No cóż, czasami się
          przełamuję, bo widzę jaką mu to sprawia radość...
          • tygrysiaczek2 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:21
            W czasie okresu? Nie wiem. Ale jest coś takiego jak TAMPON.
            • marcelino1 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:25
              tygrysiaczek2 napisała:

              > W czasie okresu? Nie wiem. Ale jest coś takiego jak TAMPON.


              Podnosi mi się kolacja, sorki sad
              • kalina_p hahaha 06.05.05, 21:26
                alez Ty masz czasem teksy trafnewink
              • tygrysiaczek2 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:36
                A jeśłi kobiecie to nie przeszkadza, to czemu Ci się podnosi?
                • marcelino1 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:38
                  Ten sznureczek ..
                  • tygrysiaczek2 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:38
                    ha,ha, hha...
                  • kalina_p Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:41
                    o jej, jak Ty mnie dzis rozbawiasz!
                    • mufka51 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 21:48
                      Ja zup nie lubię.Za seksem oralnym też kiedyś nie przepadałam,a teraz
                      uwielbiam.To może do zup też się kiedyś przekonam?
                  • sakada Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 22:57
                    marcelino1 napisała:

                    > Ten sznureczek ..

                    Włazi między zębybig_grinDD
            • babka71 Re: jak to - w czasie okresu??? 06.05.05, 22:23
              podczas okresu ja nie mogę to chyba jasne
              ale osoba płci przeciwnej może mieć przyjemność pomimo kilku dni na wstrzymanie
              to też chyba jasne
              ŁOPATOLOGICZNIE TŁUMACZYĆ
        • kalina_p świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:21
          nie wiem, jak mozna nie lubic ale może mozna?
          Moze cos mąż nie tak robi? Może niedelikatny jest?
          Czy to opory psychiczne?
          Jak to kwestia wstdu/zahamowan to napij sie winka, szampana, jakies świece
          zapalcie...może pomoże. Albo poeksperymentowac z jakimis specyfikami
          rozluźniajacymi z seks shopuwink
          • tygrysiaczek2 Re: świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:22
            O jakich specyfikach mówisz Droga Kalino?
            • kalina_p Re: świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:24
              a różniaste sa, kiedys w czasch "młodości" i intensywnego poznawania świata i
              szukania nowych wrazeń kilka przetestowalam - wąchadełka różne, tabletki...
              • tygrysiaczek2 Re: świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:34
                To chyba musze poeksperymentować...
          • krakowianka75 seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:24
            Chyba głównie opory psychiczne. Ale nie lubie i koniec. Mąż jest delikatny, nie
            mam mu nic do zarzucenia.
            • kalina_p Re: seks oralny - kto nie lubi? 06.05.05, 21:26
              ja bym po przyjacielsku radzila sie przełamac...jakos rozluźnić, konwenanse
              precz odrzucic i oddac się zmysłowej przyjemności!
              szkoda tracic...
          • lajlah Re: świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:27
            Oczywiście, że można nie lubić, tak samo jak nie lubi się zupy pomidorowejsmile
            • kalina_p Re: świeczki, kadzidelka... 06.05.05, 21:33
              a ja bym porównała do...słońca, ładnej pogody...jak można nie lubic?
              Zup w góle nie lubiewink
              • krakowianka75 Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 21:53
                Czas umierać, chyba nie na dzisiejsze czasy jestem.

                Może powinnam popytać w kolejce do warzywniaka, albo kucharek, sprzątaczek?
                Bardziej do nich przystaję niz do was, przez to nie rozumiem.
                • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 21:57
                  A co sprzątaczki, kucharki tego nie robią?
                  • tygrysiaczek2 Re: A co ma krępować? 06.05.05, 21:59
                    A może jesteś krótko ze swoim mężem i to stąd te opory. A poród w obecności
                    męża też by Cię krępował?
                    • krakowianka75 Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:01
                      tygrysiaczek2 napisała:

                      > A może jesteś krótko ze swoim mężem i to stąd te opory. A poród w obecności
                      > męża też by Cię krępował?


                      Nie jestem krótko, poród też by mnie krępwał.
                      • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:06
                        O to jeśli poród by Cię krępował, to myślę, że nie potrafisz się otworzyć przed
                        mężem. A może pomogła by Ci rozmowa z mężem o tym, że czujesz się skrępowana, o
                        swoich oporach, obawach. To czasem pomaga.
                        • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:07
                          grysiaczek2 napisała:

                          > O to jeśli poród by Cię krępował, to myślę, że nie potrafisz się otworzyć przed
                          >
                          > mężem. A może pomogła by Ci rozmowa z mężem o tym, że czujesz się skrępowana, o
                          >
                          > swoich oporach, obawach. To czasem pomaga.




                          Mówiłam miliony razy.
                  • marcelino1 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:01
                    tygrysiaczek2 napisała:

                    > A co sprzątaczki, kucharki tego nie robią?

                    One przede wszystkim smile
                  • kalina_p Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:02
                    ale dlaczego ma krępować?Jesteś Ty i najblizsza Ci na świecie osoba - mąż,
                    która to najbliżasza Ci osoba chce Ci zrobic przyjemnośc.
                    Może w takim razie zacznij od np. leżenia sobie oboje na golasa na łóżku NA
                    kołdrze i masażyku jakiegoś?
                    Zeby się oswoić ze swoimi ciałami?
                    Spójrz się na to tak - seks jest przyjemny, mamy pewne rejony ciała, które moga
                    nam dostarczyc przyjemności, nie ma sie czego wstydzić, to zupełnie naturalne.
                    Pochodxcie po domu na golasa...nie wiem, może jakos takim sposobem..?
                    • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:04
                      Pewnie, niech pochodza po domu na golasa, a nuż zapuka listonosz... i się
                      włączy do zabawy.
                      • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:07
                        Pewnie, dzieci sobie pooglądają.

                        No i trzeba mieć figurę Miss Word.
                        • kalina_p A! I tu Cie mam! 06.05.05, 22:10
                          wcale zadnej figury zadnej miss nie trezba miec, zeby byc szczesliwym, mieć
                          udany seks i wzbudzac pożądanie u faceta (meża).
                          Może to kwestia nieakceptowania własnego ciała?
                          Chyba tak, przyznaj...
                          To światlo gascie, lepiej sie poczujesz, bezpieczniej. I to winko koniecznie!
                        • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:12
                          I tu Cię mam: figura. Ty chyba nie akceptujesz siebie. Swojego ciała i tu jest
                          problem. Ja miałam takie opory przy świetle. Bo potrafiłam sobie wmówić np. że
                          mam cellulitis (którego nie mam) i to potrafiło skutecznie sprawić, że nic mi
                          się nie podobało. Spróbuj sobie wyobrazić np. że grasz w jakimś filmie. Że
                          jesteś super atrakcyjna, że wszyscy na Ciebie patrzą.... rozkoszuj się swoim
                          ciałem.. i mężem. A opory precz!
                    • marcelino1 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:07
                      kalina_p napisała:

                      > ale dlaczego ma krępować?Jesteś Ty i najblizsza Ci na świecie osoba - mąż,
                      > która to najbliżasza Ci osoba chce Ci zrobic przyjemnośc.
                      > Może w takim razie zacznij od np. leżenia sobie oboje na golasa na łóżku NA
                      > kołdrze i masażyku jakiegoś?
                      > Zeby się oswoić ze swoimi ciałami?
                      > Spójrz się na to tak - seks jest przyjemny, mamy pewne rejony ciała, które
                      moga
                      >
                      > nam dostarczyc przyjemności, nie ma sie czego wstydzić, to zupełnie
                      naturalne.
                      > Pochodxcie po domu na golasa...nie wiem, może jakos takim sposobem..?

                      Kalina,
                      to zabrzmiało jak terapia w przypadku fobii.
                      Boisz się myszy -
                      krok pierwszy -popatrz sobie na obrazek na którym narysowana jest myszka,
                      krok drugi - weź kawałek sztucznego futerka i pogłaskaj,
                      krok trzeci - idź do zoo, popatrz na myszki w akwarium

                      No, no może coś z tego będziesmile

                      • kalina_p Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:12
                        ale to dziala! I czesto to najepsza metodawink

                        hehehe:
                        1. obejrzyj męża z bliska
                        2. dotknij go palcem wskazujacym
                        3. pozwól mu dotknac siebie palcem wskazujacym...
                        • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:14
                          kalina_p napisała:

                          > ale to dziala! I czesto to najepsza metodawink
                          >
                          > hehehe:
                          > 1. obejrzyj męża z bliska
                          > 2. dotknij go palcem wskazujacym
                          > 3. pozwól mu dotknac siebie palcem wskazujacym...

                          Nie wygłupiajcie sie nie jestem dziewicą...
                          Palcem wskazującym to sie mogę w glowę wymownie postukać.
                          • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:17
                            A to znaczy, że Ty z tym oralem to na poważnie? tak po prostu nie lubisz, czy
                            też może nie spodobało Cię się za pierwszym podejściem. Bo to róznica.
                            • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:19
                              tygrysiaczek2 napisała:

                              > A to znaczy, że Ty z tym oralem to na poważnie? tak po prostu nie lubisz, czy
                              > też może nie spodobało Cię się za pierwszym podejściem. Bo to róznica.


                              Naprawde nie lubię, próbowałam wiecej niz raz.
                              • marcelino1 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:21
                                Ja myślę, że jeśli tak naaaprawdę nie lubisz to się nie zmuszaj, bo to nie ma
                                sensu. Jest wiele innych możliwości aby było miło smile
                                • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:25
                                  marcelino1 napisała:

                                  > Ja myślę, że jeśli tak naaaprawdę nie lubisz to się nie zmuszaj, bo to nie ma
                                  > sensu. Jest wiele innych możliwości aby było miło smile

                                  Powiedz to mojemu mężowi... On jest zniechecony w ogóle do mojej osoby z tego
                                  powodu - bo jestem egoistką i niechcę go zadowolić.
                                  • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:26
                                    Konkretnie tobie chodzi o fellatio czy cunniliongus?Masz na myśli, że to Ty nie
                                    chcesz pieścić jego ustami czy on Ciebie? Bo się pogubiłam juz
                                    • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:29
                                      tygrysiaczek2 napisała:

                                      > Konkretnie tobie chodzi o fellatio czy cunniliongus?Masz na myśli, że to Ty nie
                                      >
                                      > chcesz pieścić jego ustami czy on Ciebie? Bo się pogubiłam juz

                                      Nie chcę, zeby on mnie. W tych pieknych nazwach to sie gubię...
                                      • tygrysiaczek2 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:31
                                        No to nie ma prawa Cię zmuszać, to nie jest egozim z Twojej strony, egoizm to
                                        by był odwrotnie
                                    • babka71 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:50
                                      też się pogubiłam tak czy siak czy Ona jemu, a On jej i nawzajem jak komuś
                                      pasuje to OK...
                                      a jak kobiecie nie pasi to widocznie tak ma i wola boska....
                                      pozdrawiam i pogadajmy o czymś konkretnym Kto zacznie???
                                  • marcelino1 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:30
                                    krakowianka75 napisała:

                                    > Powiedz to mojemu mężowi... On jest zniechecony w ogóle do mojej osoby z tego
                                    > powodu - bo jestem egoistką i niechcę go zadowolić.

                                    To problem jest poważniejszy niż myślałam. Żarty żartami ale on nie powinien
                                    być takim egoistą. Jeśli coś nie sprawia Tobie przyjemności, a wręcz
                                    przeciwnie, działa na Ciebie odrażająco, to powinniście z tego zrezygnować.
                                    Ewentualnie, w jakiś baaardzo delikatny sposób popróbować, Jeśli mimo wszystko
                                    uznasz, że nie i koniec, to masz do tego prawo i mąż powinien to uszanować.
                              • babka71 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:34
                                ale dlaczego Ci się nie spodobało bo ja czegoś nie kapuję??
                                może dla Ciebie takie pieszczoty faceta hm..???. dopiska wiadomo o co chodzi
                                kalina i reszta wie...
                                to nie to samo o czym Ty krakowianko75 piszesz?
                                więc może sprecyzuj w miarę delikatnie to ujmując
                                pozdrawiam
                                nie złośliwie tylko tak się zastanawiam ????
                                • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:42
                                  babka71 napisała:

                                  > ale dlaczego Ci się nie spodobało bo ja czegoś nie kapuję??
                                  > może dla Ciebie takie pieszczoty faceta hm..???. dopiska wiadomo o co chodzi
                                  > kalina i reszta wie...
                                  > to nie to samo o czym Ty krakowianko75 piszesz?
                                  > więc może sprecyzuj w miarę delikatnie to ujmując
                                  > pozdrawiam
                                  > nie złośliwie tylko tak się zastanawiam ????


                                  A ja nie kapuję o co tobie chodzi.
                          • kalina_p Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:18
                            hej, to byl żart do marcelino, po jej myzkachwink
                            • mapta Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:32
                              hej, z palcem wskazujacym to chyba nie jest seks oralny...
                              czy ja o czyms nie wiem?
                              smile)
                              • krakowianka75 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:34
                                mapta napisała:

                                > hej, z palcem wskazujacym to chyba nie jest seks oralny...
                                > czy ja o czyms nie wiem?
                                > smile)

                                Nie doczytałaś, to była terapia na fobię big_grin
                              • marcelino1 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:34
                                mapta napisała:

                                > hej, z palcem wskazujacym to chyba nie jest seks oralny...
                                > czy ja o czyms nie wiem?
                                > smile)


                                Bo to dopiero pierwszy krok, a reszta w swoim czasie smile
                                • babka71 Re: Naprawdę was to nie krępuje???!!! 06.05.05, 22:37
                                  dubel w tym samym czasie o tym samym
                                  • krakowianka75 Super. Widzę że lubienie obowiązkowe. 06.05.05, 22:55
                                    Kto ma wehikuł czasu, zebym sie przeniosła do czasów prapraprababek? Tam moje
                                    miejsce sad
                                    • kalina_p Re: Super. Widzę że lubienie obowiązkowe. 06.05.05, 22:58
                                      No z takim podejsciem to nic nie wskorasz, hehehe...
                                      radzilam, o moglam moze pomoże ale radze spróbowac chociaz.
                                      A jeszcze...a z innym facetem?
                                      czy to jednak kwestia akceptacji siebie i swojego ciała?
                                      Powodzenia w każdym razie!
                                      • marcelino1 Re: Super. Widzę że lubienie obowiązkowe. 06.05.05, 23:02
                                        kalina_p napisała:

                                        > A jeszcze...a z innym facetem?
                                        > czy to jednak kwestia akceptacji siebie i swojego ciała?
                                        > Powodzenia w każdym razie!

                                        Kalina, bój się Pana Boga ... z innym facetem..
                                        • kalina_p Re: Super. Widzę że lubienie obowiązkowe. 06.05.05, 23:04
                                          tiaaa...powinnam dodac:przed slubemwink
                                          nie! Tez źle!
                                          no to klops...
                                          • margosia.kr Re: Krakowianko droga... 06.05.05, 23:52
                                            nie przenoś się w inne czasy. Masz prawo nie lubieć, twoja sprawa.
                                            Może kiedyś się przekonasz, bo to naprawdę super smile
                                            Pozdrawiam - Małgosia
                                            • edytkus Re: Krakowianko droga... 07.05.05, 00:56
                                              E tam, nie wierze ze praprababki swiete byly, w koncu ktos kiedys odkryl seks oralny wink))

                                              Krakowianka, wcale nie musisz lubic, ale mam jedno intymne pytanie - jaki masz stosunek do
                                              masturbacji?


                                              Przypomnialyscie mi o czyms. Pare lat temu kumpel meza obchodzil 40 urodziny, calutki dzien byl
                                              wniebowziety. Okazalo sie ze w prezencie zona na pobudke zaserwowala mu seks oralny, po raz
                                              pierwszy! (a malzenstwem byli od lat) smile))
    • monanan Re: seks oralny - kto nie lubi? 08.05.05, 01:55
      A wybacz intymne pytanie - masz w czasie "normalnego" seksu zawsze orgazmy? Bo
      jak masz to wola nieba, po co się masz męczyć, jak i tak nic nowego nie
      dostajesz. Gorzej jak nie masz w seksie - no bo wtedy tracisz szanse smile
      A ogólnie seks "standardowy" lubisz?
      Ja rozumiem że oralne pieszczoty mogą krępować, nie kazda potrafi nawet przy
      bliskim facecie wyluzować się dostatecznie. Dwa - czy mąż oprócz tego że jest
      delikatny, hmmm... zna się na rzeczy?tzn. czy doprowadza cię do orgazmu? Trzy -
      jesli to nie kompleksy to moze lek przed utratą kontroli nad sytuacją?
      Napisz coś więcej, co sie dzialo gdy probowaliscie, co wtedy czulas, myslalas...
      Co konkretnie cię krępuje albo wydaje się obrzydliwe, bo rozumiem ze takie są
      Twoje odczucia?
      • gagunia Re: seks oralny - kto nie lubi? 08.05.05, 07:53
        gdyby maz sie znal na rzeczy to by kobieta oporow nie miala. jakos sobie nie
        wyobrazam w ekstazie wyganiac faceta z powodu skrepowania....
      • krakowianka75 Re: seks oralny - kto nie lubi? 08.05.05, 23:18
        Właśnie. W czasie "normalnego" seksu mam orgazm bez problemu i szybko.
        Nawet gra wstepna nie jest mi czasem potrzebna.
        A do orgazmu lizaniem mnie nie doprowadza, to co mam lubić.

        Co czułam? Mniej więcej to co u ginekologa, tyle, ze badanie ma swój sens. A co
        do myślenia, to żeby wreszcie zaczął robić co innego...
        • kalina_p Re: seks oralny - kto nie lubi? 09.05.05, 07:09
          może niech facet spróbuje inaczej, moze w tym problem?
          On tak jak lizaczka lize?
          Może podrzuć mu jakis broszurki o metodach oralnej stymulacji łechtaczki...
    • 18lipcowa Lubię, nie krępuje mnie, mogę to robić codziennie 08.05.05, 09:39
      krakowianka75 napisała:

      > lub uważa, że to wyuzdanie? Ja nie mogę sie przekonać, nie sprawia mi to
      > przyjemności i bardzo mnie krępuje. Mąz twierdzi, że wszystkie kobiety to
      > uwielbiaja, ja go przekonuję, że te wypowiadajace sie na forum, to trochę
      > specyficzna grupa - wykształcona i wyzwolona . Dość znacznie odbiegająca od
      > naszego statusu. Próbuje go przekonać, ze rowne mi kury domowe raczej robia to
      > w sposób... standardowy. Wiec wiem, ze w gruncie rzeczy wasze odpowiedzi nie
      > będą miarodajne, ale mimo to proszę o nie i z góry dziekuję.
      > Wiem, że temat wstydliwy, zmieńcie nick, ale proszę odpoiwiedzcie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja