Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy

09.05.05, 20:19
Tu nawiazujac do watku o slubie tylko ja w drugą strone. Przez takie glupie
gadanie ze to obciach isc z gola reka polowa gosci mi sie kruszy. a jest to
dla mnie bardzo przykre. Nawet moja babcia miga sie zlym samopoczuciem, inni
pytaja co bysmy chcieli dla Mlodego. A jak mowie ze nic to sie smieja i mowia
ze glupio im przyjsc bez niczego. Sytuacja jest krepujaca dla wszystkich. Nam
akurat powodzi sie lepiej niz reszci rodziny, ale to chyba nie powod zeby nam
(dziecku) cos dawac. Naprawde chce zeby bylo super, bedzie fajna impreza i
mam nadzieje ze super zabawa, ale nie chce zadnej kasy ani prezentów. Jak im
to wytlumaczyc? ZaleZY mi tylko na moich gosciach.
    • lola211 Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 09.05.05, 20:26
      Mnie by tez bylo glupio przyjsc z pusta reka.Tak mnie juz nauczono, ze jak sie
      do kogos idzie z wizyta to chociaz kwiatka sie przynosi, a tym bardziej w
      przypadku wszelkich okolicznosci- prezent, chocby drobiazg, dac nalezy.
    • moofka Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 09.05.05, 20:29
      na chrzest mimo wszystko z gołymi rekami się nie idzie
      natomiast możesz gościom zapowiedzieć, ze mają to być prezenty bardzo skromne i
      symboliczne, któe po latach będą miłą pamiątką z uroczystości badz co badz
      religijnej
      mój młody dostał obrazek z aniołem stróżem - prześliczny - taki sam pamietam z
      dzieciństwa (chłopczyk nad urwiskiem)
      książeczkę pamiątkę z chrztu
      aniołka na ścianę, aniołka figurkę z jakiegośc klasztoru
      piekną książke od chrzestnego
      krzyzyk z łańcuszkiem od chrzestnej
      miśka od chłopaka chrzestnej
      drobiazgi
      a miłe
      prezenty są, goście sie nie zrujnowali
      a ja nie czuje sie zobowiązana
      • barbamama Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 09.05.05, 20:46
        Ja też nie chciałam nic dla dzieci, wszystkim gościom mówiłam z usmiechem aby
        czuli się zobowiązani tylko do obecności. I co??? Były pluszaczki, medaliki,
        kasa, czekoladki. Dzieci się cieszyły, goście chyba nie czuli się "przyciśnięci
        do muru"- miło i sympatyczniesmile
    • higa Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 10.05.05, 08:49
      a moi znajomi w takiej sytuacji mieli taki pomysł:powiedzieli, że jeśli ktos
      chce coś przyniesc maluchowi - to proszą o jakies używane zabawki w dobrym
      stanie albo książki dla dzieci i że oni potem razem z Bobasem pojadą do domu
      dziecka i przekażą to biednym dzieciom, które nie mają swoich - to będzie
      prezent chrzcinowy - goście tak zrobili (przecież każdy coś tam ma w domu a jak
      nie - to może kupić jakiś drobiazg czy książeczkę) wyszło bardzo sympatycznie
      higa
    • isma Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 10.05.05, 09:09
      U mnie w rodzinie jest taka tradycja, ze prezentow na chrzest sie w ogole nie
      daje wink)). Tzn., mowiac scisle, daje sie dziecku tylko Biblie, taka dla
      doroslych, na cale zycie, z pamiatkowymi wpisami uczestnikow uroczystosci,
      chrzestnych, kaplana.
      Moze sprobuj argumentowac, ze to wydarzenie o wymiarze przede wszystkim
      religijnym?
    • ezagraj Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 10.05.05, 09:35
      Wiesz są pewne kanony i ciężko Ci będzie to zmienić. Sądzę że bedziesz musiała
      zrezygnować ze swojego postanowienia bo goście Ci się wykruszą. Osobiście
      jestem za drobiazgami dla malucha (my bliskim powiedzieliśmy że chcemy dla
      małej zabawki). Pra-dziadek miał gest i dał małej matę edukacyjna a chrzesna
      dała muzyczny ocean. Mimo tych zapewnień i tak dostaliśmy kase za którą
      kupiliśmy Emilce następny fotelik. Pomijam tu prezenty od dziadków.
      My z mężem też mieliśmy górnolotne plany co do wesela i miały być maskotki
      zamiast kwiatów, bo chcieliśmy to przekazać na dom dziecka i dzieciaki by miały
      radoche a tak to kwiaty zwiędną. I co jaki finał, że usłyszeliśmy że no tak, że
      cudzymi pieniędzmi chcemy dysponować i że każdy kupi to co będzie chceiła a
      jak chcem dla dzieci coś dać to z własnych pieniędzy a nie od gości. A kwiatki
      i tak szlak trafił bo takie ilości to co można z nimi zrobić, bukiety dla
      rodziców i sobie do domu i na cmentarze i tak kupe wywaliłam. Do kościoła się
      nie nadawały bo cały kościól był przystrojony w jednej tonacji a te do niczego
      nie pasowały chyba że do przydrożnej kapliczki i to też wątpliwe.
      Tak że jak sama widziś zpewne tendencje z zachodu u nas w kraju sie nie
      przyjmuja o liście prezentów juz nie wspomne bo to pomyłka.
      Pisałaś że Twoja rodzina jest troszkę uboższa od Was, wiesz u nas to tak działa
      że tacy ludzie czują się dotknięci po takiej wypowiedzi że przyjdzcie ale nic
      nie przynoście dla dziecka. Jest takie powiedzenie zastaw sie ale postaw się i
      ono w Polsce nadal funkcjonuje.
      Pozdrawiam Edyta

      gg5895723
    • fiszerowa Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 10.05.05, 09:37
      Witaj,

      Jeśli zdajesz sobie sprawę z niezręczności, jaką wprowadziliście Waszym
      zakazem, może jednak warto byłoby go trochę złagodzić? Chrzest jest b. ważnym
      wydarzeniem i jakoś tak naturalnie wiąże się z obdarowywaniem. Chodzi o to by
      po latach mieć pamiątkę z tego pierwszego sakramentu. Już dziewczyny napisały o
      pierwszej książeczce, medaliku, obrazku. Nie zabieraj rodzinie przyjemności z
      obdarowywania. Szczególnie dla starszych osób jest to bardzo ważne. Piszesz o
      super fajnej imprezie i zabawie uncertain, a gdzie miejsce dla pierwszego sakramentu
      i podarunków, które miałyby go przypominać?
      To, że jesteście lepiej sytuowaniu od reszty rodziny, nie powinno wpływać na
      Wasze realcje. A niestety może tak się stać, jeśli będziecie to (zapewne
      niechcący) podkreślać poprzez np. odmawianie prezentów.

      Życzę mnóstwa gości i wspaniałych ponadczasowych prezentów - pamiątek
      Fiszerowa
    • aneta76 Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 10.05.05, 12:49
      U nas tez tak bylo.
      Nic nie dalo sie zmienic. Najpierw jak mowilam, ze nie chcemy zadnych
      prezentow, to jak grochem o sciane. Bo i tak nikt nie przyjedzie bez niczego.
      Pozniej prosilam zeby to byly przynajmniej prezenty dla dziecka - taka
      pamiatka, no i co? Dostalismy i tak wiekszosc kasy. tylko jeden wujek kupil
      mate edukacyjna.
      Wiec sie poddalismy, jak chca to ich sprawa, pieniadze wplacilismy malej na
      konto i skoro oni uwazaja, ze tak lepiej to i niech tak bedzie. My malej
      kupilismy na chrzest biblie dla dzieci, zeby przynajmniej miala pamiatke po tym
      dniu.
    • kasian21 Re: Chrzest- nie chcemy prezentów ani kasy 11.05.05, 09:05
      No niestety na chrzest raczej się nie idzie z pustą ręką, ale faktycznie goście mogą przynieść jakieś drobne pamiątki, które potem dziecko będzie wspominało. A ty będziesz miała co wpisać w pamiętniku w rubryce "Pamiątki, Prezenty". Oczywiści o ile taki masz.
      Pozdrawiam
      Kasia
Pełna wersja