tamirr
11.05.05, 17:58
Dlaczego ludzie po kilku latach malżeństwa czasem przestają się kochać. Żyją ze sobą ale po prostu się nie kochają, nie darzą miłością.
Dlaczego czasem to uczucie znika całkowicie i są ze sobą, bo tak wypada, nawet nie mając dzieci.
Dlaczego żyją obok siebie a nie ze sobą?? Mijają się w domu, zdawkowo zagadną, czasem się ze sobą prześpią, bo w końcu wypada.
A co, kiedy nagle pojawia się ktoś.... Totalny przewrót w życiu. Żadnych deklaracji, wyznań, obietnic, nic - czysto totalnie. A jednak zwrot o 180 stopni.
I co teraz???