Paląca kobieta w ciąży

22.05.05, 17:17
No właśnie. Wczoraj widziałam kobietę w wysokiej ciąży, która paliła. Nie
moja sprawa i nie mój problem. Jej wybór, jej dziecko może mieć problemy. Nie
potępiam, nie piętnuję, ale też nie chwalę. Zastanawia mnie tylko jedna
rzecz. Czy dla kobiety palącej w ciąży, a później w czasie karmienia, zdrowie
dziecka to sprawa bez znaczenia??? Czy przez to, że świadomie zagraża swojemu
dziecku kilkoma substancjami rakotwórczymi i wielom toksycznymi mam rozumieć,
że w razie choroby jakiejkolwiek nie będzie się martwiła o swoje dziecko?
Przecież trując je daje do zrozumienia, że nie zależy jej na zdrowiu i życiu
dziecka. Czy tak jest faktycznie? No bo to chyba tak trzeba rozumieć. Jak
ktoś chce, aby jego bliscy byli zdrowi, to chyba świadomie ich nie truje???
A jak Wy - mamy palące w ciąży i w czasie karmienia - czy naprawdę życie
Waszych maluchów jest Wam obojętne? Bardzo mnie to nurtuje.
Pozdrawiam
P.s. sama kiedyś paliłam (ogromne ilości), ale kilka lat przed planowaną
ciążą rzuciłam i do tej pory się trzymam (bardzo dobrze mi z tym niepaleniem).
    • mynia_pynia Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 17:35
      Jak już wspomniałaś wcześniej nie jest to twoja sprawa.
      Mam kumpele która paliła od zawsze i jak się tylko dowiedziała o dzidziusiu
      rzuciła fajki daleko w kąt, około 7 miesiąca zaczeła ją nachodzić taka ochota
      na papierosa że nie mogła sobie poradzić (organizm czasem się domaga jakiegoś
      syfu, np. pepsi) zaczeła palić, trwało to 2 tygodnie i znowu ją odrzuciło. Znowu
      zaczeła palić tak z pół roku temu, a jej dzisiuś ma teraz 5 lat.
      Czasami widzimy pewne sytuacje i przyjmujemy je jako wiecznie trwające.
    • ma.dzia Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 17:54
      Moim zdaniem to kwestia sily woli. Sa kobiety,ktore rzuca palenie za wszelka
      cene a sa takie,ktore nie potrafia bo ich wola jest za slaba i tyle. I to sie
      prawdopodobnie odzwierciedla w wielu innych sprawach zyciowych.
    • szaramysz2 Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 18:26
      szczyt glupoty...
      ja palilam, rzucilam jak zaszlam w ciaze.
      ciagnelo, bolalo, meczylo ale nie zapalilam.
      dlatego nie trafia do mnie argumenty typu: slaba wola, czasem czlowieka tak
      ciagnie, ze nie moze sie opanowac. G...o prawda. Nie mialabym sumienia truc
      wlasnego dziecka i to pozwalalo mi zniesc meczarnie zwiazane z odstawieniem
      nikotyny.
      • ma.dzia Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 18:31
        szaramysz masz racje, dodam glupote do slabej woli.
      • sowa_hu_hu Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 18:31
        paliłam dużo , jak zaszłam w ciąze w momencie rzuciłam...
        znam laske która jest w 5 mies i pali paczke dziennie - nie mam szacunku do
        takich osób... dla mnie to jest prostactwo pierwszej klasy!
        jestem zdolna zrozumiec jesli ktos puści sobie dymka od czasu do czasu...
        chociaz i tak mi trudno to zaakceptowac...
        ale jaranie fajek tak jakby tej ciązy nie było to dla mnie glupota do potegi...
        albo dziecko albo fajki - proste i logiczne!
        jak laska nie potrafi zrezygnowac z czegoś takiego jak papierosy dla swojego
        dziecka to co to za matka...?

        współczuje tym dzieciom...
    • kalina_p Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 18:47
      hehehe...życie dziecka obojetne?
      Dość mocno upraszczasz...
      • marinera Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 21:49
        A co, to tak samo jakby do soczku po kropelce cyjanku... Jak inaczej to nazwać?
        Z troski o dziecko i jego zdrowie zapalę tylko 10, a nie 20 papierosów. Czy
        jest tu jakiś szerszy aspekt??? Pokaż go, proszę.
    • elza78 Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 19:17
      ja rzucilam palenie na pol roku przed zajsciem w ciaze, palilam duzo, do 1,5
      paczki/dzien.
      musze powiedziec ze czesciowo rozumiem te ktore bedac w ciazy siegaja po
      papierosa, to straszny nalog, i czlowiek nie zawsze jest w stanie sie mu
      przeciwstawic, jednak mozna ja jestem tego przykladem, a wplyw papierosow na
      dziecko - kazdy wie ze nie jest zbawienny, powinno sie rzucic...
      mnie osobiscie strasznie denerwuje palenie przy kobiecie w ciazy... to jest
      skandal smile
      • sowa_hu_hu Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 19:22
        ja przy cięzarnych nie pale , chyba ze te nie mają nic przeciwko ale wtedy tez
        staram sie siedziec daleko od nich - np na imprezie...
        a najczęsciej to ide na balkon albo stoje w oknie...
    • wieczna-gosia Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 19:37
      moja przyjaciolka teraz jest w ciazy i pali. Uwazam wiec ze jest to moja sprawa,
      opieprzam, ja po czym glaszcze i tule jak mi placze ze nie moze rzucic potem
      znowu opieprzam itd.
      Efekt jest taki ze:
      pali jedynie przy kawie a kawe sie stara pic raz dziennie.
      zaczelo do niej docierac ze w ciazy sie nie powinno palic i koniec.
      przestala sobie kupowac papierosy, a w pracy juz wiedza wiec za bardzo nie moze
      sepic. ]
      Dwoni do mnie jak baaardzo jej sie chce palic czyli z 9 razy dziennie, a ja jej
      wymyslam czynnosci zastepcze albo zabieram na spacer jesli jestem w domu.

      Daleka jestem od potepiania osoby, natomiast nawet madre osoby robia rzeczy
      idiotyczne i palenie w ciazy jest rzecza idiotyczna. Rzucenie palenia jest
      ciezkie. Ja uwazam ze moja przyjacioolka schodza z paczki do paru papierosow
      dziennie osiagnela sukces, a jeszcze wiekszy osiagnela tym, ze dociera do niej
      ze rzucic powinna dokumentnie.

      Facet przyjaciolki obiecal jej super perfumy, ale dopiero jak odzyska wech wink))
      i sam rzucil palenie.
    • ivka2 Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 20:23
      Dla mnie to dramat!!!sama "popalałam"przed ciążą ale jak tylko zrobiłam test i
      okazało się,że będziemy mieć upragnione dziecko przestałam bo na sama myśl o
      papierosie i mojej bezbronnej istotce we mnie robiło mi sie niedobrze.Podczas
      mojej ciązy leżałam dwa razy na patologii i tam w toalecie dziewczyny często
      paliły,nawet te w zawansowanej ciąz.Wiecie jak to wyglądałó?Laski z kroplówką w
      jednej ręce,w drugiej papieros i ten obrzydliwy zapach.Człowiek się martwił
      oDzieciątko a takim było wszystko jedno.I nie wierzę,że nałóg ciężko pokonać-
      czasami po prostu trzeba i już.Pa
      • mabrulki Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 20:50
        Nałóg nałogiem ale dla mnie głupota ludzka jest nie do pojęcia.
        Taki przyjemny obrazek:ja w ciąży,druga kobita w ciąży i pewien profesor nauk
        humanistycznych - jej facet. Siedzimy sobie i co? Pan profesor wyciąga faję (mam
        na myśli fajkę nie papierosa). Odpowiedzią na mój protest i przede wszystkim
        zdziwienie,dlaczego pali przy ciężarnych - był głupawy uśmiech.
        Ta kobieta zresztą też popalała,właśnie popalała,bo nigdy w nałogu nie
        była."A,jeden papierosek nie zaszkodzi".

        Normalnie ręce opadają.
    • desire.et Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 21:33
      taaa, znam jedna dziewczyne.. ma dwojke dzieci juz w wieku szkolnym, podczas
      obu ciaz kopcila jak parowoz, a do dzis czestuje dzieci dymem, bo pala oboje w
      calym mieszkaniu.. Wspolczuje.. I pamietam, ze nic do niej nie docieralo, zydne
      argumenty.. niestety..
      • a.m.a Re: Paląca kobieta w ciąży 22.05.05, 22:26
        ja tez znam jedna kobiete, co palila w ciazy. I nigdy przenigdy nie czestowala
        dzieci papierosem, zawsze dbala szalenie o swoje dzieci. I kocha je najbardziej
        na swiecie, i nie znam lepszej mamy od niej - to moja mama.
Pełna wersja