Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne?

24.05.05, 11:40
Wczoraj byłam na spacerze w parku z moją córeczką. Od kilku dni jeździmy w
spacerówce a moja pszczółka ochoczo macha bosymi stópkami. Obok nas
przechodził chłopczyk, na oko jedenastoleni ze sporym psem na smyczy. Pies
oczywiście nie mógł się powstzymać, podszedł do wózka i polizał stopy mojej
córeczki. Nic się oczywiście nie stało, w sumie było to nawet zabawne, ale...
Zadałam sobie pytanie, czy gdyby pieskowi coś głupiego strzeliło do głowy,
czy taki chłopiec dałby sobie z nim radę? A co by było, gdyby jego piesek
(zakładam, ze grzeczny i dobrze ułożony) spotkał na drodze jakiegoś
agresywnego psa? Czy jedenastolenie dziecko potrafiłoby zachować zimną krew i
zapanować nad psami i samemu uniknąć pogryzienia? Watpię.
Dlatego doszłam do wniosku, że pod żadnym pozorem nie powinno się pozwalać
dzieciom samodzielnie wyprowadzać psów na spacer. Dla dobra i dzieci, i
innych spacerowiczów.
Co o tym myślicie?
    • anek.anek Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 11:48
      ja się z Tobą zgadzam.
      Chociaz sama od niepamietnych czasów miałam wdomu psa i wychodziłam z nim nawet
      jak miała 6-7 lat i chociaż nigdy nic się nie stało, to jednak teraz zdrowy
      rozsądek matki nie pzowoliłby mi na taką beztroskę.
      • ledzeppelin3 Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 11:51
        Pies powinien mieć kaganiec
        • dagmama Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 12:14
          No właśnie. Mam wrażenie, że nasi rodzice inaczej nas chowali. Mój brat, mając
          trzy lata bawił się sam na podwórku, gdzie był też doberman uchodzący za
          nielubiącego dzieci. Sama z wilczurem bez kagańca wychodziłam mając 12 lat.
          Dla mnie jako matki coś takiego jest niepojęte.
          Do szkoły chodziłam z kluczem na szyi na drugi koniec miasta i wracałam do
          pustego mieszkania.
          Zmieniła się mentalność ludzi.
      • kangur4 Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 12:13
        Wiesz, kiedyś to wogóle były inne czasy. Sama pamiętam, że mnóstwo moich
        kolegów i koleżanek w podstawówce pędem biegło po lekcjach do domu, żeby
        wyprowadzić psa, co w sumie uczyło ich odpowiedzialnosci za zwierzę. Ale wtedy
        mało kto słyszał o agresywnych rasach, nie było "kultury" dresiarskiej i mody
        na psy do walki. Teraz niestety im bardzięj "zębaty" pies, tym lepiej...
        • dagmama Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 12:18
          Właśnie, inne czasy...
          • dzindzinka Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 14:18
            To bardzo nierozsądne. Wiem o wypadku sprzed kilku lat: wilczur prowadzony na
            smyczy przez chłopca w podobnym wieku wciągnął go pod samochód. Chłopiec zginął.
            Podobno był jedynakiem, rodzicom został na pocieszenie piesek sad
            • kontaminacja Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 15:18
              Na osiedlu moich tesciow zdarzylo sie to samo. Dziewczynka miala smycz okrecona wokol reki, pies byl bez kolczatki i wciagnal ja pod samochod. Zyla kilka dni. Miala 15 lat.
    • 18lipcowa Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 14:30
      Bardzo nierozsądne. Dużego psa nawet dorosła osoba nie umie czasem utrzymać.
    • aniael Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 24.05.05, 16:34
      Poruszyłaś ostatnio gryzący mnie problem. Właśnie kilka dni temu dorosły pies
      zagryzł na moich oczach mojego szczeniaczkasad Miał dopiero 4,5 miesiąca, to
      było na wsi, na podwórku u rodziny. Tamten pies zerwał się z łańcucha i dopadł
      mojego, biegajacego luzem, to się stao na moich oczach i nie mogłam nic zrobić:
      ( To mi uświadomiło, że nie każdy pies musi być przyjaźnie nastawiony do mojego
      i z tego względu nie pozwolę mojemu dziecku samemu wyprowadzać psa.
      O wciągnięciu dziewczyny pod samochód przez psa też słyszałam.
      I jeszcze inny przypadek - zagryzienie 5 mies goldenki przez boksera, który
      wybiegł przez otwartą furtkę na ulicę. Goldenka nie dość, że była na smyczy, to
      jeszcze miała kaganiec, więc zero szans obrony. Dlatego stwierdziłam, że
      wymaganie, by pies na smyczy miał kaganiec uznałam za absurd. Wyłączając
      miejsca zatłoczone (autobus np.), mojemu psu na smyczy nie będę zakładała
      kagańca na spacerze. Nie mam zamiaru co parę miesięcy kupowac nowego psasad
      Do mojego dziecka też podchodzą psy, wąchają, nie mam nic przeciwko, ale
      rozumiem, że nie każdy może się na to zgadzać, dlatego mojemu nie pozwalałam
      podchodzic, chociaz to był szczeniak.
    • kalina_p Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 25.05.05, 06:47
      sama sie na tym ostatnio zastanawialam...jesli pies grzeczny i bylby w kagancu -
      czemu nie? natomiast wielki, niegrzeczny pies na pewno nie.
      Ja wychodzilam z grzecznym sredniej wielkości psem, ak mialam z 7 lat. Nie
      dajmy sie zwariować...
      • kalina_p P.S. Mala "kobietka" tez nie ma siły utrzymac psa. 25.05.05, 06:49
        widuje takie 150cm wzrostu, dorosle...Czyli wychodzenie z psem uzalezniac od
        siły, wzrostu czy wieku? Czy mierzyc autorytetem, jaki ma osoba wyprowadzajaca
        u danego psa?
    • marianna72 Re: Pies i dziecko na spacerze - czy to rozsądne? 25.05.05, 14:27
      Moj syn 12 letni wychodzi z psem .
      Pies nie jest duzy to cocer spaniel ale zawsze pies.Wychodzenie z psem nalezy
      do jego obowiazkow pies jest jego.
      Idzie do pobliskiego parku ok 100 gdzie zrobiono taki specjalny wybieg tylko
      dla psow ( za ogrodzeniem) tam spuszcza psa ze smyczy i tyle.
      Szczerze mowiac nie pomyslalam,ze mogloby sie cos stac ale moze mam ograniczona
      wyobraznie.
      MOglabym psa wyprowadzac ja ale z dwulatkiem wiec jestem jeszcze mniej
      wiarygodna bo dziecko leci w jedna strone pies ciagnie w druga.
      Maz wraca pozno , pies nie wytrzyma.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja