sowa_hu_hu
29.05.05, 10:51
jutro o 14stej mam egzamin...
egzamin to dla mnie zawsze ogromny stres , szleje mój umysł i nawet cialo
odmawia mi posłuszeństwa (latam do kibelka co 5 min)
już zaczynam sie denerwować... gdybym teraz miała zdawac wiem ze bym nie zdała
- dla mnie w nauce najwazniejszy jest ten ostatni dzień...
przerobiłam cały materiał - naprawde trudny... teraz siedze i wkuwam...
ale nawet jesli naucze sie wszystkiego to jest bardzo duze prawdopodobieństwo
ze nie zdam... taki jest juz mój Pan profesor , jak zechce kogoś udupic to to
zrobi... ja juz jedną pałe mam... ostatnio była u niego trójka moich znajomych
- nikt nie zdał
strasznie , strasznie sie boje...