Może ktoś mi to wyjaśni?

01.06.05, 14:18
Może to zabrzmi naiwnie, ale mam takie pytanie:
W którym momencie działaja tabletki anty, tj. chodzi mi o to, że Kosciół ich
zabrania. Ale w takim razie, czy to środek wczesnoporonny czyli, że po
zapłodnieniu, gdy (wg Kościoła) jest już Życie - tabletki przerywają je. Czy
też tabletki anty nie dopuszczają do zapłodnienia. Bo wciąż nie rozumiem. Bo
jeżeli to ten pierwszy przykład to zgadzam się z nauką Kościoła, a jeżeli
drugi - to nie rozumiem zakazu.
    • chloe30 Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:24
      Z mojej wiedzy wynika, że tabletki w ogóle nie dopuszczają do owulacji.
      Więc nie są środkiem wczesnoporonnym, bo nie dochodzi do zapłodnienia (no bo
      jak skoro nie ma jajeczka?)
      A kościół uważa, że w każdym momencie powinno być się otwartym na przyjęcie
      nowego życia.
      Tez tego nie rozumiem.
    • cruella Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:28
      Ten drugisad

      Pierwszy rozumiem, drugi traktuję jako zasadę "nie bo nie".

      Wiem, wiem...zaraz dostanę wykładnię KK.
      Po prostu uważam, że kościół również powinien iść nieco do przodu (zachowując
      pewne granice, czyli pkt.1 w Twoim pytaniu), zyskałby w ten sposób sporo
      zwolenników a przynajmnie spora część "wiernych" nie oszukiwałaby samych
      siebie. A tak...przecież porównując statystyki (liczba katolików : ilość
      środków anty-, odrzucając założenie, że jedna osoba pożera kilka opakowań
      miesięcznie lub jeden mężczyzna zużywa kilka opakowań gumeksmile) nijak się to nie
      zgadza.

      Ale to jest moje zdanie. Mam do niego prawosmile

    • aniask_mama Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:30
      www.mateusz.pl/pow/020514.htm
      tu jest ogólnie o środkach anty, ale warto wiedzieć
      • chloe30 Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:38
        >W jakich przypadkach na pewno jest grzech?

        >Jeśli małżonkowie chcą mieć akt seksualny dla przyjemności, zabawy.
        >Jeśli wykluczają ze swego związku dzieci.
        >Jeśli w ich akcie nie ma miłości.
        >Jeśli celem mojego aktu jest zaspokojenie mojej potrzeby seksualnej,
        >psychicznej.
        >Jeśli celem mojego aktu jest rozładowanie wewnętrznych napięć, odreagowanie.
        >Jeśli jedna ze stron jest zmuszona do aktu seksualnego (gwałt w małżeństwie).
        >To są takie motywacje stosowania antykoncepcji, w które ze swej natury są złe
        >i dlatego są grzeszne.


        Przekopiowałam z podanego linka.
        Czy napradwę w KK akt seksualny służy jedynie płodzeniu dzieci?
        To ja wysiadam.
    • june26 Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:30
      tabletki antykonc.w ogule nie dopuszczają do owulacji awiec do zapłodnienia tym
      bardziej nie.
    • cocosek1 Re: Może ktoś mi to wyjaśni? 01.06.05, 14:35
      o ile wiem to kościół zabrania też prezerwatywy (przynajmniej tak mi mówiono na
      religii) a to już napewno nie jest czesnoporonny środek...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja