Tak bardzo mi smutno:(

12.06.05, 22:58
Dzis przyszla moja tesciowa z psem szwagra, dzieckiem kogos tam do dziadka
pietro wyzej, juz nie starczylo ochoty by zobaczyc wnuka ( mijala nas). Od
jakiegos czasu jestem sama, dziecko chore i zabkujace. Tak mi smutno, ze nawet
sie nie przywitala z wnusiem, nie zapytala jak on sie czuje, tak smutno, ciut
sie poplakalam. Miala czas by caly dzien opiekowac sie psem i dzieckiem a
nawet chwili by zobaczyc wnuka.
Hmmm nadal rycze.
    • bea.bea Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:02
      zamiast czekać, aż do ciebie zajdzie ....
      zadzwoń do niej i powiedz....
      " słyszałam , ze byłaś u wójka.....dlaczego do nas nie zajżałaś....tak bysmy się
      ucieszyli.....kiedy będziesz znowy"

      tobie będzie lepiej , a i ona moze się domysli.....
      jeśli chcesz by cięodwiedzała powiedz jej o tym ....

      moze ona też nie chce się narzucać....

      nie martw sięsmile)))) będzie dobrze smile))
      • oluncia Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:09
        bea - ona wiedziala, ze bardzo chcialam by przyszla. Umawialysmy sie na wtorek,
        miala wazniejsze sprawy. A dzis nas minela. Tyle razy juz sie zawiodlam, tyle
        wycierpilam i nadal mialam nadzieje, ze dziecko bedzie mialo babcie, wlasnie
        pisze smsa o tresci " mam rozumiec, ze moje dziecko ma tylko jedna babcie te,
        ktora wogole pamieta o jego istnieniu, wesolych swiat wszystkich w kolejnosci -
        zegnam" i poczuje sie nareszcie wola.... od czekania - to jednyny czlowiek
        ktorego mam w tym obcym miescie, tak liczylam chociaz na usmiech co kilka
        tygodnisad(((
        • bea.bea Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:17
          rozumiem twój ,żal.....ale nie wysyłaj tego smsa...sad((
          nigdy nie wiadomo co przed tobą, a po co palić mosty.....

          moze napisz ...tak mi przykro , ze nie zastukałaś.....czy cośsię stało.....

          nie obrazisz jej , a będzie musiałasię wytłumaczyć...

          kurcze , sama bym do ciebie zastukała smile))
          • oluncia Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:22
            Chce byc wolna od czekania, ono tak meczy. Dziekuje Bea za ostanie zdaniesmile
            Pozdrawiam Ola
            • bea.bea Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:28
              wiesz cosmile)...
              byłam kiedyś na takim szkoleniu...takie tam czary mary...ale pomaga....

              kiedy ktoś zrobi ci straszną przykrość...i nie możesz sobie z tym dać rade
              ...wsiądź wygodnie w fotelu...zamknij oczy i wyobraź sobie , że sziedzisz przy
              takim ogromnym biurku , a przed tobą stoi taka malutka twoja teściowa....smile)

              powiedz jej , wszystko co do niej masz.....jak tylko chcesz....
              potem powiedz, jak strasznie się z tym czujesz...
              potem powiedz jej , że choć zdajesz sobie sprawe , że ona sie nie zmieni...i
              choć trudno ci to powiedzieć to jej wybaczasz...potem zapakuj ją do takiego
              pudełka i wyślij w kosmos .....smile))

              poprawisz sobie humor....i będzie ci lżej...przetestowałam smile))
            • oluncia Re: Tak bardzo mi smutno:( 12.06.05, 23:34
              Postaram sie , dobrej nocy - ide wysylac tesciowa w kosmossmile
              dziekuje.........
              • hanya00 Re: Tak bardzo mi smutno:( 13.06.05, 00:54
                wyslij tez moja.moja mieszka dwa kroki od nas a potrafi tygodniami nie widywac
                chlopakow a szwagierki dzieci nie opuszcza na krok.zesr...bez nich sie nie
                moze.przygotuj odpowiedni stateksmilesmile taki zeby juz nie wrocily hahaha
                • izabela371 Re: Tak bardzo mi smutno:( 14.06.05, 08:14
                  bea jesteś wspaniała dziewczyną. Olcia musisz się pogodzić ze ten świat to
                  paranoja. Ale bea dała Ci naprawdę dobre rady. Nie warto palić za soba mosty.
                  Ja już wiele razy to zrobiłam a potem załowałam. Uwierz mi, Twoja sytuacja nie
                  jest najgorsza. Ciesz sie ze masz zdrowego synka, a teściowa? hmm.... to już
                  inny gatunek. Często się zastanawiam jaką ja będę teściową i mam silne
                  postanowienie być super teściową smilemoja jest okropna i naprawdę nie znam w
                  okolicy gorszych teściów. Mogłabym ksiązkę napisać i chyba kiedyś to zrobię, to
                  moze mi ulży. Jak byś poobserwowała moich to cieszyłabyś się z tego co masz.
                  Uwierz mi brak zainteresowania tak nie boli jak zwyczajna zazdrość i szkodzenie
                  własnemu synowi.
                  Trzymaj się masz synka i jestem przekonana ze daje Ci on masę radości.
                  buziaki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja