co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE

16.06.05, 08:23
zaczne od tego ze moja corka pare dni temu skonczyla 1 rok
od 5 m-cy siedzi z nia niania - znalazlam z ogloszenia
ze wszystkich ktore przyszly na rozmowe ta wydawala mi sie najbardziej
spokojna, wywazona, mila, przyjemna, delikatna

w miescie w ktorym mieszkam nie mam "dobrych" znajomych ktorzy by sie
przyjrzeli pracy mojej niani
ktoregos dnia (3 tyg temu) podczas rozmowy z mezem doslzismy do wniosku, ze
zycie jst starsznie drogie, ze za mieszkanie duzo, za wode tez
i mowie "a ciekawe ile wody zuzywa niania?"
i spisalam - ot tak z ciekawosci

po 1 dniu maz mowi - pomylilas sie
wiec on spisal drugiego dnia
potem znowu nastepnego, nastepnego
i co? wyniki takie (lacznie ciepla ci zimna ) ~160 litrow, 150, 180~
moze to nic, ale ....
niania u mnie w domu nic nie robi. nie musi sprzatac, zmywac itd itp
musi tylko umyc max 4 szkalnkie dziennie po herbacie czy kawie, talerzyki,
garnek po dziecko (zupka) i to epwnie na tyle
wiec co? doszlam do wniosku, ze albo sie kapie albo pierze

wiec wpadlam na pomysl - zainstaluje w domu kamerke smile
a tak z ciekawosci
w koncu nie robie tego od 1 dnia jej pracy ale pracuje juz 5 miesiey
przy okazji zobacze jak sie opiekuje dzieckiem

dodam, ze sasiadka powiedziala mi juz dwa razy, ze widziala jak moja niania
wchodzi sama po schodach (w ciagu dnia) - bez dziecka
wiec chyba zostawia dziecko same w domu
i to chyba wlasnie zadecydowalo, ze zdecydowalam sie na kamerke

dodam jeszcze, ze ktoregos dnia wrocilam 45 min wczesniej (mama do mnie
przyjechala) i wchodzac po schodach slysze placz
placz placz (2-3 minuty)
lapie za klamke, pukam, nikt nie otwiera
pukam stukam glosniej
otworzyla
wchodze i...
tv gra glosno. ona wyglada jakby lezala na lozku i czytala gazete a dziecko
bylow drugim pokoju w lozeczku i plakalo

pomyslalam PRZYPADEK
kamerke zainstalowalam
niestety w zwiazku z problemami sprzetowymi pierwszego dnia nie bylo glosu
na drugi dzien obejrzalam (kamerka byla zamontowana w "duzym" pokoju czyli
tam gdzie jest TV i tam gdzie siedza calutki dzien)
i ..... wygladalo nawet wsio ok
oprocz tego, ze ..... ona ciagle ja usypiala
godzine po tym jak corka wstla ona juz ja w lezaczek kladla i bujala, bujala,
bujala
po 20 min bujania dzieciak w koncu usnal
jak tylko przejawiala objawy przebudzenia niania znowu buju-buju

dodam, ze moje dziecko jest niejadkiem i ciagle prosilam, zeby uczyla ja jesc
lyzeczka
a niania mielila zupke i bach do butelki
prosilam o nocnik - niania nawte nie probowala ja sadzac (nocnik stawialam w
pewnym miejscu i jak przychodzilam to sprawdzalam czy stoi tak samo. na moje
pytanie "czy sadza ja pani?" odpowiadala "ale ona nie chce siedziec")

oczywiscie TV caly dzien gral. jak dzidzia usnela to wylaczala
czasami kladla ja przed TV - na lezaczku i karmila, bujala
na "cale szczescie" nie ogladala telenoweli ale bajki dla dzieci
tak wiec dzidzia nawet bawiac sie gapila sie w TV
zreszta - jelsi ktoras ma dziecko w tym wieku to wie jak dziecko "wgapia" sie
w TV

pierwszego dnia wrocilam z pracy i w koncu udalo mi sie zainstalowac dzwiek
i......
jak to wszystko obejrzalam (10godzin) to rece mi sie trzesly
oczywiscie znowu ja usypiala
a jak nie chciala usypiac to:
tak sie do niej przez wiekszosc czasu zwracala:
- bo pojdziesz siedziec do lezeczka. bo ja juz mam ciebie dosyc
- szybciutko na bujak i idziemy spac. ja tu nie bede patrzyla na twoje jeki i
brzeki
- (teraz jest SUPER) mama ci powinna kupic cos na uspokojenie. bo ty jestes
po prostu okropna. jak ja bym miala takie NADPOBUDLIWE dziecko to bym kupila
syrop na uspokojenie. bo ty jestes takl zdenerwopwana, ze nawet oka nie
mozesz przymknac na chwile ........
- spij bo jak nie usniesz to zaraz cie poloze tam do lozka i bedziesz sie
sama lulala
- ja cie nie bede nosic na rekach
- nie! zaraz pojdziesz do lozka (czyli do jej lozeczka w drugim pokoju) i
bedziesz sie darla. Poloz sie! Poloz! Spij gowniaro jedna. co to ma byc?
miałczy, miałczy a spac nie moze
- (dziecko wtsalo wiec znowu Zuzela je bujac ale z enie chciala usnąć to: )
no i czego wyjesz? Czego znowu wyjesz? Już wyjesz. Poloz się jeszcze. Chwili
spokoju nie ma. Boze swiety zmiłują się nade mna. Nie placz! Nie placz! Czego
ty placzesz bez przerwy. Co z ciebie za okropne dziecko Matko Boska.
- i znow będziesz brzeczec przez Pol dnia
- na balkon nie wyjdziesz bo pranie tam mama. Mokre rzeczy wsza (zaprzeczala,
ze pierze)
- male niedobre dziecko jestes
-paskudna jestes
- (dzidzia przewróciła się w pokoju) dopiero przyszłaś do domu i już będziesz
ryczec? Ani chwili spokoju dla mnie
- jakie ty jestes niedobre dziecko, z enormalnie już sily na ciebie nie mam
- (u nie chciala jesc) dosyc tego gó..aro jedna. Ciagnij. Bedzies zmi tutaj
rządziła smarku. Masz jesc zupe. Jedz bo ci wszytsko wleje Myzja do buzi. Bo
zaraz ciocia klapa da.

- (i tu kolejny hit – dziecwyzny jak to pisze to znowu się cala trzese)
zobaczysz wezme łyżkę , przerzuce na plecy i będziesz wyla ale będziesz
jadla. Pielucha fglowe okręcę i będziesz plula ale będę ci zbierac i będziesz
wszystko jadla. Ja ci tu dam gó..aro jedna. Chcesz dostac po lapach?
- nie będziesz mi tu szczulu rządzić!


Starczy??
To dodam jeszcze, z ebyl moment ze dzidzia nie chciala usnąć na lezcaku.
Wiec zlapala ja za reke, podniosla do gory, strzelila trzy razy w dupe. Tak
jakby rzucila na ten lezaczek, potrzachanle z 5 razy i powiedziala : JA CI TU
DAM GOWNIARO JEDNA. Nie bedzies zmi się tu wściekać. Jak dobre slowo nie
skutkuje!

Był jeszcze jeden moment (tego akurat nie wiedziałam na kamerze bo to było w
kuchni) jak dzidzia chyba zlapala za noge i pewnie uszczypnęła wiec walnel ja
w dupe, wziela za „fraki” i znaiosla do łóżeczka. Tam dzidzia beczala,
beczala, beczala.
Ile? Z 20 minut. A ona chodzila to z wc do kuchni i gadala tak:
Cholero ty mala. Tu siedz. Ja już nie mam do ciebie zdrowa. Ctu masz siedzieć
i masz ise bawic. Ja mam ciebie dosyc. Dosyc tego dobrego. Gó..aro ty.
Cholera jasna z toba.
(akurat dzidzia miala katar wiec mowi taksmile: ) Rycz, lykaj te smarki. Dla
mnie to możesz wszystkie smarki połknąć. Mam tego dosc.
(dzidzia wolala mamamama a ona na to: ) Nie ma mamy – będziesz 2 h wyla.

Wiecie co? Chyba starczy
Oczywiście były momenty, ze ja wozila na roweku, czesala grzebienie,
przytulila i całowała
Ale mimo tego te inne zachowania ,….. chyba nie Am sensu dyskutowac

Na drugi dzien rano niania przyslza normalnie do pracy.
Ja zadzwoniłam do pracy ze biore urlop.
Powiedziałam, ze chce z nia porozmawiac.

Zapytałam się najpierw o kilka rzeczy – czy sadza ja na nocnik, co robi jak
dzidzia jest niegrzeczna, czy bije ja, jak jej daje jesc, czy robi pranie
Oczywiście większości rzeczy się wyparla
Powiedziałam, ze poprosiłam kilka osob żeby ja obserowaly (nie przyznalam się
do kamery) i mam takie wiadomości
Powiedziałam, ze robi pranie a ona mi na to „i co?> i pewnie jeszcze za duzo
gazu i pradu zużyłam?
A to przeciez nie o pieniadze chodzi tylko o FAKT
Powiedziałam, ze wczorajszy dzien był jej dniem ostatnim u nas.
Powiedziala jeszcze tak :od poacztaku byliście ze mnie niezadoleni ze mnie a
ja z pracy tutaj”
A to nieprawda – bo ja bylam zadowolona bo była taka ….. mila


Tak się sklada ze w tym tygodniu nie było meza w domu – wraca w sobote
Mam zamiar mu to pokazac (chociaz telefonicznie wszystko wie)
Mysle, żeby jeszcez raz ja do nas „zaprosic” i opowiedziec jej co wiem

Ale co dalej z tym wszystkim zrobic??
Czy jest ktos komu takie zachowanie można zgłosić?
Doradzcie cos


a byla taka mila sad
kto by sie spodziewal sad
    • mamakochana Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 08:40
      Powiem Ci szczerze tak. Jestem w szoku.

      Czy dziecko nie okazywało jakiś oznak że coś jest nie tak? Jak Mała zachowywała
      się przy was? Strasznie mi szkoda tego maluszka jak sobie pomyślę że od 5
      miesięcy codziennie przezywała taką traumę. Brr....

      Jeżeli niania nie byłą z agencji a do tego zatrudniona "na czarno" to raczej
      nie widze instytucji do której mogłabyś to zgłosić.
      • l.e.a Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:04
        koszmar, dobrze, że zainstalowałaś kamerę. Myślę, że nie powinnaś tego tak
        zostawić, pytanie co zrobić ? Jeżeli była z agencji, można zgłosić ale jeżeli
        przyszła z ogłoszenia bez referencji, to nie mam zielionego pojęcia. Okazuje
        się, że w Polsce powinny być instytucje, w których takie zdarzenia można byłoby
        zgłaszać. Za granicą traktowanie w ten sposób dziecka jest karane.

        Pozedrawiam Cię serdecznie i całuję Twója córeczkę
        lea
    • gagunia Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 08:41
      Wlasciwie poza glupim gadaniem i kilkoma klapsami nic dziecku nie zrobila, wiec
      sprawy z tego raczej nie bedzie.
      Ja bym bezczelnej babie pokazala ten film i wywalila z hukiem. Poza tym
      powiedzialabym, ze pracy jako opiekunka nie znajdzie, bo ostaram sie, zeby
      informacje na jej temat szybko sie rzeszly wsrod matek.
      • mama_patulki Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:13
        a to wredne babsko! Na twoim miejscu pokazałabym jej to nagranie i powiedziała
        co o niej sądzę. Niestety takich miłych opiekunek jest naprawdę wiele. Ostatnio
        moi znajomi zatrudnili nową nianię. Poprzednia była z nimi 5 lat (w takim wieku
        jest ich synek). Gdy spytali się go jak mu się podoba nowa niania byli w szoku,
        bo usłyszeli: Może być, ta przynajmniej nie bije.
    • sprawcia Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:07
      jak to przeczytałam to się popłakałam. co za krowa! i na pewno pokazałabym jej
      filmik! znając mój charakter zrobiłabym jej też awanturę...
    • ivka2 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:08
      Gdyby była z agencji opiekunek to wiadomo- byłaby skończona. Ja poszłabym z tym
      do lokalnej gazety albo nagłośniłabym to w jej otoczeniu. A tak naprawdę to bym
      jej chyba włosy powyrywała. I zatrudnij tu opiekunkę...Co za świat, co za
      ludzie.Dobrze, że ja "siedzę" z Małą w domu.Musisz z tego wyciągnać
      konsekwencje.Pozdr.
    • gosia_78 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:14
      Okropna baba!!! Strasznie mi żal Twojego dziecka. Ja chyba bym pokazała jej ten
      film, ale jeśli informacja, że wiesz o praniu nie zrobiła na niej wrażenia (w
      sensie, że nie było jej głupio), to film pewnie też będzie jej obojętny.
      Obejrzałaś jeden dzien, nie wiesz jak wyglądały pozostałe. Jednak narażanie
      dziecka na jej towarzystwo, to zbyt wysoka cena by zaspokoić ciekawość. Nie wiem
      co Ci poradzić, chyba bym powiedziała komu się da o tym jak traktuje dzieci.
      Naprawdę nie wiem co zrobić z taką osobą.
      Pozdrawiam
    • agawa79 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:17
      Cholera, w zasadzie czuję wewnętrzny sprzeciw na myśl o instalowaniu kamery bez
      wiedzy obserwowanego... ale po tym, co przeczytałam, to chyba muszę napisać, że
      taki sprzeciw czułam (a zakładam, że ten post to nie prowokacja, bo brzmi dość
      wiarygodnie).

      A mój mąż pyta, czemu nie chcę opiekunki...
      • syla27 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:31
        Wywal to cholerna babsko, słów brakuje. Ja już ani chwili nie zostawiłabym
        mojego dziecka z taką osobą. Jak można tak traktować dzieci, nawet obce -
        ciągle zadaje sobie to pytanie i ciągle nie znajduję odpowiedzi
      • magda270519761 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:35
        dlatego ja jestem za żłobkiem , tam na grupe np. 15 osobową są 3 panie i
        trudniej o takie wyskoki , a niania często ładnie się prezentuje , a gorzej
        jest kiedy nas nie ma i zaczyna brakować cierpliwości , dlatego ja zdecyduje
        się napewno na żłobek i ty też o tym pomyśl , moja siostra bardzo bała się
        żłobka , a teraz są i ona i jej syn bardzo zadowoleni i mówi , że w życiu nie
        spodziewała się takiej dobrej opieki
        -pozdrowienia-
        magda paulina (04.02.1995) róża (24.02.2005)
    • g0sik Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:31
      Niestety raczej nic jej nie zrobisz. Najlepiej napisz z jakiego jesteś miasta i
      podaj imię i nazwisko tej "opiekunki", żeby przynajmniej mamy które czytają to
      forum jej nie zatrudniły. I weź tu człowieku nie zainstaluj kamery...
      • syla27 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:38
        ja jeszcze cały czas myślę o tej sprawie, popłakałam sie, biedne to Twoje
        dzicko, ze tak długo musiał sie męczyć. Napisz do lokalnej gazety i rozpowidz
        dookoła. Co za babsko wredne.
        • la_lunia dzieki dziewczyny 16.06.05, 09:56
          to nie prowokacja- jestem starym uzytownikiem gazety smile

          jak czytalam wasze komentarze to az mi sie rece spocily smile

          w zwiazku z tym, ze meza nie ma w domu ogladalam film i zapisywalam sobie na
          kartce co o ktorej godzinie zrobila, kiedy jak sie odzywala
          maz nie bedzie przezciez ogladal kasety drugi raz (10,5h)
          wiec zobaczy tylko to "ciekawsze" fragmenty

          oczywiscie niani juz nie ma
          wiem, ze nie chce tej sprawy tak zostawic
          nadal jestem w szoku

          i znowu powtorze "a byla taka mila" sad
          naprawde nie spodziewalabym sie po niej


          co do wypowiedzi jednej z forumowiczek - tak! masz racje, ze w zasadzie to NIC
          JEJ NIE ROBILA
          ale pomysl!
          dziecko ma rok. uczy sie mowic. uczy sie emocji. poznaje ton glosu
          jak by do Ciebie ktos ciagle mowi "jestes glupia, jestes glupia, jestes glupia"
          to albo w koncu bys w to uwierzyla, ze jestes glupia ale moze "mniemanie o
          sobie" by troche podupadlo
          jak wtedy wierzyc we wlasne siluy i mzoliwosci jak ktos ciagle tak cie
          krytykuje?
          jak dziecko ma sie uczyc milosic i dobroci? i spokoju?
          przeciez 10h na dobe ma wlasnie taka oto "agresje"

          (uzycie slowa "glupia" jest przypadkowe. mozna tam wsadzic kazde inne slowo)
        • lenka30a Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 09:57
          Ja bym taką nianię zaj...ła, na miejscu.... brak mi słów. Postaralabym się zeby
          więcej takiej pracy nie dostała.
    • la_lunia niania pracowala "na czarno". nie z agencji ...... 16.06.05, 10:05
      to tak na marginesie bo pytalyscie o to

      tak sobie jeszcze mysle, ze skoro mowila "zawiaze ci glowe pileucha i bede
      wlewac..." to sie zastanawiam ZROBILA TO?
      przeciez ja bym nawet na taki pomysl nie wpadla, ze TAK MOZNA ZROBIC
      • aureliana Re: niania pracowala "na czarno". nie z agencji . 16.06.05, 10:12
        a nie moznaby tego podciagnac pod jakies przestepstwo? co z tego, ze
        zatrudniona na czarno? nie znam sie na tym- chodzi o to, ze za zatrudnienie
        nielegalne ty bys jakas kare dostala?
        przeciez to bylo jak zagrozenie zycia twoejgo dziecka( te txt o pieluszce np).
        na pewno tego nie zostawiaj i trzymaj sie
      • bojana Re: niania pracowala "na czarno". nie z agencji . 16.06.05, 10:20
        To okropne co opisałaś. Okropne, bardzo współczuję, przede wszystkim córeczce.
        Na Boga, przecież masz na taśmie dowody, że używała gróźb karalnych, stosowała
        przemoc fizyczną i znęcała się psychicznie nad malutką bezbronną dziewczynką!
        Nie wiem co powinnaś zrobić bo jestem bardzo wzburzona, ale NIGDY nie pozwól,
        żeby uszło jej to płazem. Wcale nie uważam, jak wiekszość forumowiczek, że nic
        jej nie zrobisz. Nie ma żadnego znaczenia, czy zatrudniałaś ją na czarno. Nie
        ważne w jakich okolicznościach, ale te wszystkie wymienione przeze mnie zarzuty
        są prawdziwe, karane prawem! Wiem, chyba pierwsze co powinnaś zrobić to
        zadzwonić do Rzecznika Praw Dziecka, oni powinni poradzić Ci co z tym zrobić.
        Trzymaj się i nie pozwój żeby ta s..a mogła skrzywdzić jeszcze jakieś inne
        dziecko. W jakim mieście mieszkasz?
        Pozdrawiam
        ....................................
        I co na to NATO?
        NATO na to nic
      • edytek1 Ręce opadają 16.06.05, 10:22
        Roczna dziewczynka i tylko do spania... Jedzenie z butelki w formie mixu, bo
        łatwiej, zadnego nocniczka + ten słownik.... Nie mam słów. Co bym zrobiła:
        1. nie dałabym jej żadnych pieniedzy ( połowa miesiaca, ale uzasdniłabym to
        zwiększonymi opłatami za wodę )
        2. spokałabym się z nią jeszcze raz i powiadomila, że informuję prokuratę o
        przemocy fizycznej nad moim dzieckiem... i tak bym zrobiła...
        (pokazałabym dowody)
        3. zrobiłabym wszystko , aby pani już nigdy nie była nianią żadnego dziecka O
        CZYM TEŻ BYM PANIĄ POIFORMOWAŁA
        4. pomyślałabym o żłobku dla małej moze prywatnym z kilkorgiem dzieci...
        Wzięłabym tyle urlopu ile sie da i pieśliła małą głaskała a potem ściagnęła
        mamę, kogoś zaufanego do dziecka nawet kosztem mieszkania w strasznej
        ciasnocie. Byle do września...
        Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.
    • kaktus22 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 10:14
      zdenerwowałma się jak to przeczytałam!!! Co za baba, chyba bym ja na zbity pysk
      wyrzuciła i nie wiem co jeszcze! współczuję, całe szczęście ja nie muszę
      zostawiać synka z kimś obcym - chyba nikomu nie można ufać, chodzi mi o obcych!
      Dobrze,że to wykryłaś - kamera to super pomysł, wszystkie mamy powinny
      sprawdzić tak dla zasady swoje opiekunki w ten sposób!!!
    • czajkax2 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 10:20
      Mój Boże,aż mną zatrzęsło jak to przeczytałam. Tsak mi przykro i tak szkoda
      dzieciaczkasad Jak tak można? Jak można tak traktować niewinne dziecko
      powierzone z miłością i zaufaniem do opieki? Nie mogę. Naprawdę mną
      wstrząsnęło. I weź tu zaufaj ludziom. Zadzwoń na policję i zapytaj czy można
      coś z tym zrobić. A nianie to bym skutecznie torpedowała,żeby nie znalażła
      więcej pracy.
    • beata9919 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 10:24
      Jestem przerażona ! Od 4 miesięcy zatrudniam nianię, niby wszystko O.K.,
      niania polecona ale jakoś jej nie ufam. Wydaje mi się nieszczera (takie np.
      ciągłe zacywyty nad dzieckiem przy nas wydają się na pokaz)na niczym nie
      złapałam i nie wiem co mam robić. Bo może dobrze się dzieckiem zajmuje i moje
      złe przeczucia nie mają podstaw a może jest tak jak w przypadku Twojej niani.
      MAm prośbę, jaką kamerą filmowałaś? Bo moja jest duża i nie da jej się nigdzie
      schować. Gdzie się kupuje a może można gdzieś pożyczyć? Może ktoś mi coś
      poradzi.
      • tolapl Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 10:45
        My na razie podsłuchujemy dyktafonem, ale może i kamera sie przyda, aż ręce mi
        się trzęsą ... podaj miasto nazwisko niani, naprawde wiele mam korzysta z tego
        forum, chociaz w ten sposób możesz ją ukarać. Napisz jaką kamerą nagrywałaś.
        • la_lunia a mieszkam niedaleko Warszawy..... 16.06.05, 10:48
          50km od Warszawy ale chyba nie hce tu na forum podawac nazwy
          jelsi ktoras chce wiedziec napisz maila
      • la_lunia Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 10:47
        co do kamerki to kolega pozyczyl mi internetowa
        wyglada mniej wiecej tak:
        sklep.tweak.pl/sklep/Logitech_QuickCam_Express/KAMLOGQCEXP.html (to nie
        jest reklama)

        jak dzidzia sie urodzila to biurko z kompem przenieslismy do duzego pokoju
        niani powiedzialam, ze komp jest wlaczony bo... wymienialismy proceor i teraz
        trzeba sprawdzic go
        odlaczylam kabel laczacy monitor z kompem i gleboko schowalam (to na wszelki
        wypadek gdyby jej przyszlo do glowy wlaczyc monitor)

        a gdzie ja umiescilismy?
        na biurku staly dwa glosniczki - takie do komputera
        maz je rozkrecil - chyba juz nie zadzialaja smile))
        i w jedna dziurke wsadzil kamere
        poprzyklejalismy tasmami
        jak wiadomo takie glosniczki maja taka jakby siatke na sobie ale i tak bylo
        wszystko dokladnie widac

        a potem tylko ogladac, ogladac i sluchac smile

        jeszcze dodam, ze akurat po TYM JEDZENIU o ktorym wspomnialam - dzidzia
        przestala plakac a za 5 min ja zadzwonilam
        i mowi "TV wlaczam sporadycznie. dzidzia caly czas sie bawi. jest grzeczna"
        a glosik miala taki cieply i milutki smile


        • ammeux Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 10:59
          Nie czytałam wzystkich odpowiedzi.
          Dziwię się tobie, że nie wywaliłaś tej baby za pierwszym razem (kiedy pukałaś
          do domu przez 2 minuty i słyszałaś płacz dziecka).
          U mnie wyleciała by z huuuukiem.
          Myślę, że powinnaś podać nazwisko tej kobiety gdzie tylko możesz, żeby nigdy
          więcej nie skrzywdziła żadnego dziecka. Nie wiem tylko, czy takie publiczne
          podawanie nazwiska jest zgodne z prawem?
          Jeśli jesteś z Warszawy, to bardzo bym poprosiła o nazwisko tej baby na priva.
          Jestem właśnie w trakcie poszukiwania niani.
          • bojana Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 11:09
            Zajrzyj na forum Warszawa, polecam tam naszą nianię, która będzie wolna od
            września. Jest świetną kobietą, polecam bez zastrzeżeń.
            Pozdrawiam
            ....................................
            I co na to NATO?
            NATO na to nic
        • magical1 Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 11:03
          Przeżyłam kiedyś podobne kłopoty z nianią, tyle że u mnie sprawa dotyczyła
          raczej "używania" mojego mieszkania , a nie opieki nad dzieckiem. Choć mimio
          wszystko nie będę tu taka pewna ,że niania nic złego mojej małej nie zrobiła i
          że dobrze się nią opiekowała...
          Tu jest link, bo kiedyś juz porszuszałam tą sprawę na Forum Niemowlę. Dodam
          jeszcze do opisanej w linku sytuacji ,że do dziś wychodzą brudy po tamtej
          niani, które przekazują mi sąsiedzi min, spędy towarzyskie w moim domu, ok. 3
          koleżanek wchodzących naraz to mojego mieszkania, roześmianych, rozbawionych...
          Oto link do wątku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=23600768&a=23600768
        • ala67 Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 11:22
          Nic nowego nie dodam, ale muszę napisać, bo mnie sz..g trafił.
          Takie traktowanie to po prostu przemoc. Fizyczna i psychiczna. Babsko powinno
          zostać ukarane, choćby nagłośnieniem sprawy, a nie jestem pewna, czy i sąd by
          tu nie był właściwą instytucją.
          A najlepiej chyba zacząć faktycznie od Rzecznika Praw Dziecka. Myślę, że tam
          będą wiedzieli, co z tym zrobić.
          I zajmij się bardzo intensywnie córeczką, dopieść ją maksymalnie, żeby nie było
          śladów w psychice po tym koszmarze. Niech wie, że jest ważna, najwspanialsza,
          najważniejsza na świecie. Dość czasu przespała przy tej babie (ech, co mi się
          na usta ciśnie), niech teraz doświadcza jak najwięcej. Mogło zostać zaburzone
          poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości - trzeba to wzmocnić.
          Pozdrawiam
        • beata9919 Re: co byscie zrobily z taka niania? do beata9919 16.06.05, 13:02
          Serdeczne dzięki za namiary na kamerkę.

          Współczuję Ci ogromnie, jak musiałaś się czuć oglądając ten film!
          Nie zgadzam się że matka powinna coś zauważyć, nie zawsze da się to zrobić.
          Dzieci są bardzo ufne i dużo wybaczają.

          Pozdrawiam
    • cocollino1 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:23
      Powiem Ci, ze mi tez sie rece zatrzesly i spocily jak to przeczytalam, co
      za ............., ja to bym chyba jej nie wiem co zrobila. Napewno trzeba
      zrobic wszystko co sie da, zeby nigdy uz nikt jej nuie zatrudnil jako nianni,
      niech gary w knajpach zmywa, ale niech nie opiekuje sie dziecmi. Biedna Twoja
      coreczkasad(((
      • tynia3 ???! 16.06.05, 11:29
        Wywal tego potwora na zbity pysk i jeszcze zażądaj zwrotu pieniędzy za wodę.
        Boszz... najlepiej, jakby Twój maż jej wlał na odchodnym wink /żartuję, niestety -
        ale lanie sie jej należy/
    • paulinka32 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:29
      Przede wszystkim dałabym niani po buzi. to na pewno. Po drugie dziwie sie
      tobie, że przez 5 miesiecy nie zauważyłaś zmainy w psychice, z zachowaniu
      swojego dziecka. Uważam, że tak samo ponosisz winę, że zostawiłaś dziecko z
      kimś, kogo nie sprawdziłaś do końca. Wiesz pedofile, zabójcy, gwałciciele też
      są mili. Czy to, że była miła kwalifikowało jado bycia z Twoim dzieckie.
      Gdyby to miało u mnie miejsce niania na pewno nei wyszła by z domu cała,
      zwłaszcza za klapsy i odzywki. Więc znów ci się dziwię, ze sie pytasz co
      zrobić. Przede wszystkim zgłosić na policję albo do odpowiednich miejsc, skąd
      ta niania pochodzi.
    • marcelino1 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:35
      Ja nigdy nie zdecydowałabym się na opiekunkę z ogłoszenia, polecenia przez
      siódmą wodę po kisielu itp. Zdecydowanie wybrałabym żłobek. Tam jest kilka
      opiekunek, patrzą sobie na ręce, kręcą się rodzice i inne osoby.
      Żadna obca osoba, nawet robiąca na pierwszy rzut oka dobre wrażenie, nie
      pokocha naszego dziecka na tyle, żeby się nim dobrze zająć. Domowa atmosfera,
      bez nadzoru sprzyja takim zachowaniom, jak opisane w poście.
      Dla mnie zostawianie dziecka z obca babą jest niewyobrażalne.
      Sama zdecydowałam się na żłobek i osobiście nie żałuję.
      NIGDY obcej baby bym do domu nie wpuściła i dziecka jej nie zostawiła.
      Jak popatrzysz na forum to takie opisy jak Twoje pojawiają się co jakiś czas.
      A są i takie dziewczyny, które uważają, że sprawdzanie opiekunki poprzez
      dyktafony, kamery itp jest niemoralne, bo trzeba mieć zaufanie - dobre, ha, ha.
      Bardzo dobrze, że ją nagrałaś. Ja bym jej to pokazała - te najpikantniejsze
      kawałki i kłaki powyrywała z łba. Wstrętne babsko.
    • zumaminka Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:41
      Ta baba ma szczęście,że nie trafiła na mnie bo na dzień dobry dostałaby w
      pysk!!! a potem chyba za każdym razem kiedy wypierałaby się popełnianych
      czynów.Nie odpuściłąbym jej za nic w świecie i urządziła prawdziwe piekło na
      ziemi wszystkimi możliwymi sposobami.Zaczynajac od doniesienia do
      prokuratury.Najlepiej idź po poradę prawną tam wszystko ci powiedzą co i
      jak.Chociaż nastaw się że moze nic z tego nie byc(na twoją korzyść przemawiają
      dowody)Cholera mnie trafia kiedy zdaję sobie sprawę,że moze być tak że ona nigdy
      nie zostanie ukarana.Życzę wam dużo spokoju i pomyślnego załatwienia sprawy.
      • lunarka Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:53
        Poszukaj też kontaktu z mediami. Niestety, zwłaszcza takimi goniącymi za
        sensacją - jakaś "Uwaga" jakiś "Fakt" itd.
    • monsiu73 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:48
      a moze kasetę z filmem wysłąć do TVN-do programu "UWAGA"?Puszczą to w całej Polsce.
      Ja bym taką pindę po obejrzeniu takiego nagrania chyba udusiła własnymi rękami,a
      jeszcze gdyby tak bezczelnie pyskowała i wypierała się w żywe oczy...Na pewno
      zgłosiłabym na policji jako doniesienie o znęcaniu się nad dzieckiem.Na pewno
      masz jej dane-mozesz spokojnie zaskarżyć.
      • la_lunia efekty mojej dotychczasowej akcji ! 16.06.05, 11:50
        napislaam maila do lokalnej gazety z pytaniem czy sie zainteresuja sprawa.
        wkleilam im tresc mojej wypowiedzi

        napisalam do UWAGA z pytaniem "czy maja jakis pomysl?" (rowniez wkleilam tresc
        mojej wypowiedzi)
        odpisali zebym podala nr tel to zadzwonia

        i napisalam juz do Rzecznika Praw Dziecka (tez wkleilam)

        zobaczymy jakie beda efekty
        • bojana Re: efekty mojej dotychczasowej akcji ! 16.06.05, 11:54
          To super, ciesze się że nie należysz do pasywnych osób, które pozwalają sobie
          pluć na głowę. Życzę Wam teraz duuużo spokoju. Uważam, że postąpiłaś bardzo
          słusznie, odpowiedzialnie i solidarniesmile Mówię o solidarności jajników i nie
          tylkowink
          Pozdrawiam
          ....................................
          I co na to NATO?
          NATO na to nic
        • tolapl Re: efekty mojej dotychczasowej akcji ! 16.06.05, 12:27
          POPIERAM, niech baba poczuje, że nie jest bezkarna o ile drogą prawną nie można
          jej ukarać to chociaż lincz publiczny!!! Trzymaj się.
    • chimba Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:53
      Więc szczerze Ci współczuję, a przede wszystkim współczuję Twojej córeczce.
      Cholera mnie bierze jak czytam, słyszę takie opowiadania z życia, boze,
      najgorsze jest to, ze cierią na tym niewinne dzieci. Juz pewnie wyrzuciłaś
      nianie i dobrze, co możesz jeszcze zrobić, nie wiem, czy to jest zgodne z
      prawem, ale ogłoś światu nazwisko tej "szanownej pani", aż wszystko we mnie się
      trzęsie... Nie wiem, masz dowody, może faktycznie, mozna jakoś ją pociągnąć do
      odpowiedzialności karnej, znęcanie sie fizyczne i psychiczne jak nic.
      Słuchaj, nie wiem jak wyglada u Ciebie sytuacja finansowa, i nie wiem jakie
      masz możliwości, ale nade wszystko musisz zająć się swoją córeczką sama,
      chociaż przez jakiś czas. nie oddawać jej nigdzie tylko TY. Musisz pokazać, ze
      jest ukochana córeczką, musisz pokazać, że jest dobrą dziewczynka, musisz dać
      jej teraz tyle miłości aby odbudować to co niania zburzyła, wiem, ze będzie to
      trudne, wiem, ze wymaga to poświęcenia, ale jeśli tego nie zrobisz, moze sie
      stać tak, że to co zrobiła niania odciśnie się jakoś na psychice córeczki,
      czego nie życzę Ci. Nie wiem, może mogłabyś wziać wychowawczy urlop, chociaż na
      3 4 miesiace, to juz coś.
      Pozdrawiam serdecznie
      i Nie odpuść babsztyllowi
      jak to dobrze, ze moim synkiem zajmuje się moja mama...
    • mazia Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 11:58
      Najwazniejsze, ze ja wylalas na zbity pysk!
      Od razu mi sie przypomniala moja byla niania, i jak pomyslalam, ze tak samo
      mogla postepowac z moim synkiem to znowu mi sie chce plakacsad
      Byla niania opiekowala sie moim synkiem odkad skonczyl 4 miesiace, may zawsze
      sie usmiechal, jak przychodzila, ale on sie generalbnie caly czas usmiecha. I
      niby wszystko bylo w porzadku, maly nie mial odparzen, wiec go przewijala
      regularnie, malo jadl, no ale zawsze wolal cyca, po dziecku nie bylo widac, ze
      cos jest nie tak! I dopiero jak maly skonczyl 10 miesiecy, moj niby-maz
      przyszedl do domu i zastal synka z wielkimi sinymi pregami na policzku i
      krwiakiem na uchu. Ja wracajac z pracy juz na schodach slyszalam awanture z
      niania, weszlam i malo nie zemdlalam, jak zobaczylam dziecko.
      Niania twierdzila, ze zrobil sobie to sam uderzajac sie o szczebelki lozeczka,
      no cholera jasna jaki magik z niego!!
      Ewidentnie wygladalo to na przylozenie reka, wywalilismy babe na zbity ryj,
      nawet sie nad policja zastanawialismy, ale kiedy po konsultacji z lekarzem
      okazalo sie, ze wszystkook z malym, to dalismy spokoj!
      Kurcze, co za ludzie laza na tym swieciesad
    • maga9 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 12:06
      la_lunia przeczytalam twoj post i mnie tez sie trzesa rece,
      nie wiem co odpisaly Ci inne mamy, bo pisze na goraco,
      WYRZUC JA!!!!!!!!!!!!!!!!
      nie wiem czy z ta wstretna baba romawialas, ale mysle, ze taka to juz sie nie
      poprawi, brak mi slow, Boze co za koszmarne babsko,
      strasznie mi szkoda Twojej coreczki i Ciebie bo moge sobie wyobrazic co
      przezywasz,
      skad jestes? moze tam gdzie mieszkasz jest zlobek i to moze by rozwiazalo
      sytuacje, nie wiem co Ci poradzic,
      jestem tak wk... (sorki) , ze jakbym miala podobna sytuacje to babsztyla bym
      rozszarpala!!
    • aniask_mama Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 12:14
      Myślę, że tego posta powinny przeczytać wszystkie mamy, które twierdzą, że
      podglądanie z kamery jest nieetyczne i i nigdy by tak opiekunki nie sprawdzały.

      Ja sprawdzałam na wszelkie możliwe sposoby i to na poczatku przede wszystkim po
      to, by uniknąć takich ekscesów w przyszłości.

      Z przerażeniem przeczytałam Twojego maila.
      • kosheen4 tylko bez linczu poproszę... 16.06.05, 13:08
        aniask_mama napisała:

        > Myślę, że tego posta powinny przeczytać wszystkie mamy, które twierdzą, że
        > podglądanie z kamery jest nieetyczne i i nigdy by tak opiekunki nie sprawdzały.

        zaraz zaraz. a co ma piernik do wiatraka?
        fakt, opiekunka zachowała się tak, że należałoby wyciągnąć wobec niej
        konsekwencje - co nie zmienia faktu, że instalacja kamery jest moim zdaniem
        zagrywką etycznie wątpliwą i już. zaznaczam - nie bronię tej pani, i kto wie, po
        wpływem lektury takich "pokrzepiających" nowin może sama zdecydowałabym się
        zainstalować kamerę, posiadając dzieci i zatrudniając do nich nianię, ale metoda
        jest mniej więcej na poziomie takiej niani.
        jeśli opiekunka pochodzi z agencji można domagać się sprawiedliwości, pokazując
        nagrania właśnie tam. programy sensacyjne nie przejmują się dobrem dziecka, ale
        oglądalnością - to działanie "widowiskowe", z otoczką sensacji. program nic nie da.
        mam propozycję - może warto by stworzyć bank nierzetelnych nianiek (coś w
        rodzaju listy dłużników?), zamiast latać po redakcjach, które, nie ma się co
        oszukiwać, dobro dziecka postawią daleko w tyle za atrakcyjnością programu czy
        artykułu? albo podziałać w kierunku porozumienia agencji opiekunek, podawać dane
        takich psychopatek właśnie im, uniemożliwiając ponowne zatrudnienie? skoro,
        przykładowo, banki sprawdzają rzetelność kredytobiorców, sprawdzanie rzetelności
        opiekunek mogłoby przynieść pewne efekty?
        • paulinka32 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:12
          A jak kierownik patrzy ci w pracy na ręce to też to jest nieetyczne,??? a jak
          przełożony sprawdza jak wykonałaś pracę albo nierzadko stoi nad twoją głową?
          Zastanów sie co piszesz>
          • kosheen4 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:28
            paulinka32 napisała:

            > A jak kierownik patrzy ci w pracy na ręce to też to jest nieetyczne,??? a jak
            > przełożony sprawdza jak wykonałaś pracę albo nierzadko stoi nad twoją głową?

            kiedy stoi i ja o tym wiem, że stoi, to co innego. nie podobałoby mi się, gdyby
            filtrował moją pocztę, podsłuchiwał rozmowy i instalował kamery bez mojej
            wiedzy! to jest nieetyczne i kropka! a skoro tego nie dostrzegasz, to trudno.
            słusznie napisała jedna z mam - olać etykę jeśli chodzi o dobro dziecka. dobrze,
            olać, sama napisałam, że pewnie też bym tak zrobiła, ale na litość boską, bez
            gloryfikowania takich metod. poza tym, nie pisałam wyłącznie o tym, ale podałam
            propozycję, jak walczyć z takimi zjawiskami. może lepiej skup się na tym, a nie
            krzycz na mnie, ok? wszystko jest tylko _moim_ zdaniem, w _moim_ przekonaniu.
            nie musisz wcale tego przyjmować jako imperatywu i aksjomatu. aha - zastanawiam
            się nad tym, co piszę, naprawdę.
            • paulinka32 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:32
              taka niania powinna zanim podejmie pracę być poinformowana o zainstalowaniu
              kamery, jeśli sienie zgadza to leci. I tle.

              p.s.
              podaruj sobie elokwencję w stylu "aksjomaty". Naprawdę śmieszne to jest.
              • kosheen4 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:51
                paulinka32 napisała:

                > taka niania powinna zanim podejmie pracę być poinformowana o zainstalowaniu
                > kamery, jeśli sienie zgadza to leci. I tle.

                tu się zgodzę. ale przyznasz, że jest różnica pomiędzy instalowaniem z cicha a
                uprzedzeniem?


                > p.s.
                > podaruj sobie elokwencję w stylu "aksjomaty". Naprawdę śmieszne to jest.

                co jest śmieszne? jeśli nie uważałaś na matematyce, to podbierz dziecku książkę
                "Zerko żeglarz", do przyswojenia już w wieku 8-9 lat. dowiesz się ciekawych
                rzeczy o aksjomatach, nieskończoności, twierdzeniu Pitagorasa i innych
                "elokwencjach".
                • cocollino1 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:57
                  i o innych slowach potocznie uzywanych w codziennym jezykusmile))) oj
                  dziewczynysmile))))
                • umasumak Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 14:00
                  kosheen4 napisała:

                  > tu się zgodzę. ale przyznasz, że jest różnica pomiędzy instalowaniem z cicha a
                  > uprzedzeniem?

                  Jest różnica, owszem, z korzyścią dla instalowania bez uprzedzenia. Mam gdzieś
                  etykę, gdy stawką jest bezpieczeństwo dziecka. A gdy zainstalujemy kamerę
                  oficjalnie, to niania pod jej okiem się powstrzyma, ale już nie zrobi tego np
                  na spacerze. Proste. Pzdr
                  >
                • ledzeppelin3 Re: a co jest nieetyczne? 17.06.05, 09:55
                  Ale chrzanienie, pierwsza rzecz po zatrudnieniu niani to kamera. zabawne te
                  gadki o etyce, naprawdę.
            • aleksandrynka Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 13:33
              nie podobałoby mi się, gdyby
              > filtrował moją pocztę, podsłuchiwał rozmowy

              A chodzi Ci o pocztę służbową? Nie zdziw się, jeśli to robi, to normalne, i ma
              do tego prawo. Może Cię nawet wywalić za prywatną korespondencję w pracy...
              Czego oczywiście nie popieram, ale tak juz jest...
              • kosheen4 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 14:01
                aleksandrynka napisała:

                > nie podobałoby mi się, gdyby
                > > filtrował moją pocztę, podsłuchiwał rozmowy
                >
                > A chodzi Ci o pocztę służbową? Nie zdziw się, jeśli to robi, to normalne, i ma
                > do tego prawo. Może Cię nawet wywalić za prywatną korespondencję w pracy...
                > Czego oczywiście nie popieram, ale tak juz jest...

                mówię hipotetycznie - pracuję na własny rachunek.
                i niezmordowanie podkreślam, że co innego, jeśli WIEM o nadzorze, a co innego,
                jeśli wychodzi w praniu. często "bat" (kamera, filtrowanie - zapowiedziane!)
                działa.
                • aleksandrynka Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 14:19
                  co innego, jeśli WIEM o nadzorze, a co innego,
                  > jeśli wychodzi w praniu.

                  No dobra, racja, ale co z tą opisaną sytuacją? Gdyby mama powiedziała o kamerze
                  niania może by i zmieniła zachowanie, ale w sumie i tak nie chciałabyś, żeby
                  się dzieckiem zajmowała, gdybyś tylko wiedziała, jaka ona jest na prawdę... A
                  nie dowiedziałabyś sie tego, bo niania byłaby uprzedzona o inwigilacji, i kółko
                  się zamyka. Uważam, że w tej sytuacji takie rozwiązanie było najlepsze i
                  przyniosło wymierne rezultaty - prawda wyszła i można było interweniować. A
                  tak, nawet, gdyby niania wiedząc o kamerze zachowywała się poprawnie, to może
                  odbijałaby sobie na spacerze? Nie wiem... Wiem tylko, że u nie chodzi o
                  realizację projektu, o rozliczanie pracownika z rzeczywistego czasu pracy, ale
                  o sprawdzenie co się dzieje z moim dzieckiem.
                  Kiedyś mielismy na zajęciach wymyślać scenki na asertywnośc. I ktoś wymyślił -
                  Twój brat jest bardzo chory i potrzebuje mnóstwo pieniędzy na leczenie.
                  Dostajesz propozycję nielegalnego przewozu czeegoś (ikony). Zgadzasz się, czy
                  odmawiasz? Czas leci, brat jedną nogą w grobie, jest i łamanie prawa, ryzyko
                  więzienia... Normalnie na pewno by się odmówiło, ale trudna sytuacja stawia to
                  w innym śiwete, zmieniają się priorytety, taki relatywizm... Nie da się
                  jednoznacznie morlnie ocenić danej sytuacji nie umieszczając jej w szerszym
                  kontekście.
            • inia25 Re: a co jest nieetyczne? 16.06.05, 23:17
              ja bym babsko udusila! dobrze ze podjelas jakies kroki w tej sprawie, trzymam
              kciuki. jesli potrzebujesz jakiejs pomocy to pisz!

              no i dlatego jestem za zlobkiem!

              tul caluj i sciskaj core. Popros w pracy o urlop nadzwyczajny jesli masz taka
              mozliwosc. badz jak najwioecej teraz z mala i postaraj sie jej jakos
              wynagrodzic ten czas. Moze rzeczywiscie pomocny bylby psycholog dzieciecy!
              Trzymam kciuki za Was. Ucałuj maleńką.
        • odalie bez linczu, ok :) 16.06.05, 13:32
          Powtórzę, co pisałam kiedyś:
          - kamera na moim własnym terytorium jest jak najbardziej w porządku. To mój dom
          i moja twierdza. Najmując się do pracy, niania akceptuje to, że pracuje u nas i
          dla nas z naszym dzieckiem. Mamy prawo w każdej chwili ją sprawdzić. A jak,
          nasza sprawa. Bo nasz teren.

          Czy jak się wraca do domu/niespodziewanie pojawia w domu, to trzeba: a) dzwonić
          domofonem, b) jeszcze raz, dzwonkiem u samych drzwi, c) głośno łomotać
          kluczami, aby niania wiedziała, że ma sobie przykleić uśmiech nr 5 i czule
          zagruchać do dziecka? Czy może mamy prawo wejść cichutko i bez ostrzeżenia?
          • paulinka32 Re: bez linczu, ok :) 16.06.05, 13:41
            gdybym zatrudniała nianię zlustrowałabym ją od dołu do góry, bo w końcu
            powierzam jej moje dziecko, a Panie Moralistki to nawet pojęcia podejrzewam nie
            mają co dzieje sie z ich dzieckiem, mężem itd. Bo w końcu niemoralne jest
            sprawdzenie. Ten brak zaufania to jest normalka, a nie normalne jest powierzyć
            obcej babie dziecko i iść do pracy spokojnie. Wolałaby nie jeść! Nie spać i w
            ogóle umrzeć!
            • mamma9 Re: bez linczu, ok :) 16.06.05, 13:49
              Taka 'lustracja' nic nie da bo najważniejsze jest jak się opiekunka zajmuje
              dzieckiem.Jako jej pracodawczyni i troskliwa matka nie tylko masz prawo,ale i
              obowiązek skontrolowac jak pracuje.Gdzie tu 'niemorlaność' ??poza tym -przeciez
              kamerka była zainstalowana w salonie,a nie np.w wc.

              > obcej babie dziecko i iść do pracy spokojnie. Wolałaby nie jeść! Nie spać i w
              > ogóle umrzeć!
              hehe,nie przesadzasz czasami ? pozdrawiam

          • kosheen4 Re: bez linczu, ok :) 16.06.05, 13:54
            odalie napisała:

            > Powtórzę, co pisałam kiedyś:
            > - kamera na moim własnym terytorium jest jak najbardziej w porządku. To mój dom
            >
            > i moja twierdza. Najmując się do pracy, niania akceptuje to, że pracuje u nas i
            >
            > dla nas z naszym dzieckiem. Mamy prawo w każdej chwili ją sprawdzić.

            hej, ja nie mówię, że nie. tylko zwyczajnie, lepszym rozwiązaniem wydaje mi się
            poinformować nianię: jest kamera w domu i tyle.


            >
            > Czy jak się wraca do domu/niespodziewanie pojawia w domu, to trzeba: a) dzwonić
            >
            > domofonem, b) jeszcze raz, dzwonkiem u samych drzwi, c) głośno łomotać
            > kluczami, aby niania wiedziała, że ma sobie przykleić uśmiech nr 5 i czule
            > zagruchać do dziecka? Czy może mamy prawo wejść cichutko i bez ostrzeżenia?

            psychozabawa? smile
            to ja wybieram umieszczenie na strychu liny i konspiracyjny zjazd na balkon w
            ciemnym kombinezonie i kominiarce wink
            • odalie Re: bez linczu, ok :) 17.06.05, 07:29
              Oczywiście nie chodzi mi o zjazdy na linie. Ale o to, że nie muszę informować
              niani o kamerze, tak jak nie muszę zapowiadać się przed powrotem do domu. I
              mogę pójść do parku i popatrzeć sobie na nianię i malucha, albo poprosić o to
              np. siostrę.

              Czy to dobrze, czy źle, ale zaczynają nas obowiązywać pewne standardy nadzoru.
              W pracy, w miejscach publicznych takich jak sklepy, czy nawet ulice są kamery.
              Nie wszędzie jest o tym informacja, bo to się samo przez się rozumie - tam,
              gdzie możemy być sprawdzani w sposób nieelektroniczny, może być obserwacja
              elektroniczna. Jesli niania wie, że ma pracować dobrze, to ma pracować dobrze,
              a nie zastanawiać się nad uśmiechami do kamery.
      • cysia.b Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 13:14
        To straszna historia. Bardzo Wam współczuję
    • aleksandrynka Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 13:11
      La_lunia, trzęsę się cała i prawie płaczę, jak o tym wszystkim pomyślę...
      Ten wątek powinny przeczytać WSZYSTKIE przeciwniczki podglądania niani kamerą.
      W d....e etyka, zasady, chodzi o żywego człowieka! Proszszszę, co może wyjść z
      miłej, życzliwej niani...
      Kochana, Twoją córeczkę skrzywdzono. To nie Twoja wina, nie myśl tak o tym,
      piszę to, bo pewnie różne rzeczy Ci chodzą po głowie. Obrzydliwa dziewucha,
      zasmarkana szczylówa jedna wyżyła się na Twoje córeczce, niech ją piekło
      pochłonie! Boże, jakbym ją dorwała, nie wiem, słabo mi...
      Ja nie wiem, czy to można gdzieś zgłosić, ale może ktoś tu coś podpowie. Nie
      chciałabym tego tak zostawić, pytanie tylko, co zrobić, jak sukę załatwić...
      Pobądź teraz trochę ze swoją malutką córeczką, może nie będzie tego okropnego
      traktowania pamiętała, życzę Wam tego z całego serca!
      Przytul ją mocno, ode mnie też! Biedna, mała kruszynka... Mój syn ma 1,5 roku,
      przysięgam, chyba bym po czymś takim larwę rozszarpała...
      No nie wiem, co napisać, stek przekleństw miesza mi się z wyrazami współczucia
      dla Was. Trzymajcie się!
      • sheenaz Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 14:00
        to jest straszne co przeczytalam!!!!!!!
        powinna odpowiedzieć za to co robila!!!!
        wstrętna baba!!!!!!!!!!!!
        nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu, ale nie zostawilabym tego bez
        odpowiedzi...

        niedawno zatrudnilam poleconą nianię, byla u Jasia dwa razy, za pierwszym bylo
        ok, za drugim chciala pożyczyć 100 zl!!, a jak wzięla Kreta na spacer to
        wyslala mi sms'a czy może iść z nim do Tesco (???), a dobrze wiedziala, ze jak
        idzie z nim na spacer to nie widzi mi się, żeby lazila po supermarketach!
        w ten sam dzień wrócila z Jaśkiem zanoszącym się tak placzem, że jeszcze
        dziecka w takim stanie nie widzialam!!! to byl jej drugi i ostatni dzień
        pracy!!!

        wspólczuję Twojemu dziecku tych przeżyć, przecież to trwalo tak dlugo!!!
        trzymaj się i nie pozwól być jej bezkarną!!!!

        pozdrawiam cieplo
    • kalina_p Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 13:18
      o jej...ja bym udusila chyba gołymi rękami...
    • agacz2905 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 13:23
      Z trudem to co opisałaś mieści się w głowie przeciętnemu człowiekowi. Dobrze,
      że babę wywaliłaś na zbitą twarz. Ja bym tego tak nie zostawiła. Złożyłabym do
      prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (znęcanie się psych. i
      fizyczne nad dzieckiem, groźby karalne). Już samo postępowanie wyjaśniające nie
      byłoby dla baby najprzyjemniejsze. Nic tu do rzeczy nie ma, że baba pracowała u
      Ciebie na czarno. Kontrolą legalności zatrudnienia zajmują się słżby wojewody,
      nie prokuratura i organy ścigania. Max. kara finansowa (mandat) za zatrudnianie
      kogoś "na czarno" to 3 tys. zł. W tej sytuacji była niania też by buliła, tyle
      że odpowiednio mniej, ale jednak. Nielegalne zatrudnienie w żaden sposób nie
      mogłoby być przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego (zresztą organy ścigania
      też są związane granicami złożonego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i
      tylko w tym zakresie przeprowadzają postępowanie przygortowawczego. Jak widać,
      dobry miałaś pomysł z tą kamerąsad Ucałuj Córeczkę, pozdrawiam
    • linkaha25 Re: co byscie zrobily z taka niania? POMOZCIE 16.06.05, 13:39
      Szczerze ci współczuje, ale też i dziecku.Jak sobie pomysle,ze to mogło by
      spotkać moje dziecko, to az mi sie słabo robi.Musisz teraz otyczyć je wyjątkowo
      czułością, aby znowu nabrało poczucie bezpieczeństwa, które na pewno znikło wraz
      z pojawieniem sie tej miłej pani i jej praktyk wychowawczych. masakra, ja juz
      dawno podjełam decyzje, ze nigdy nie oddam pod opieke swojego dziecka obcej
      babie. zaufanie mozna mieć tylko do siebie i to nie zawsze. trzymaj sie
      ciepło,aaaa moim zdaniem zachowałś sie wyjątkowo łagodnie w stosunku do tej
      pani......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja