zmęczenie macierzyństwem

16.06.05, 13:58
Pomóżcie!! Jestem chyba złą matką a może wcale nie powinnam nią być. Jestem
tak zmęczona że na nic nie mam siły. Zaczyna doganiać mnie jakaś depresja.
Mała ma 3 miesiące, dużo płacze, wieczoprami kolka. Mąż wieczorami się
wścieka że ona płacze a ja nie mam już siły być opanowana i wszystkiego
kontrolować. Nic mi się już poprostu nie chce, a jak mała zaczyn a stękać czy
płakać to... Jetsem maksymalnie sestresowana i nerwowa. Czy to minie? Czy coś
ze mną nie tak? Nie wiem czy dam rade dalej. Nie mam już siły!
    • basha Re: zmęczenie macierzyństwem 16.06.05, 14:30
      Domyślam się że pewnie większość dnia siedzisz z nią sama w domu?Nie mogę
      powiedzieć że znam to z autopsji, bo Maja nie płakała często,a kolkę miała ok 3
      tygodni. Ale wiem że ja energię czerpałam ze spacerów, fajnej lektury jak mała
      spała. Może dogadaj się z mężem, zebyś miała trochę więcej czasu dla siebie w
      weekendy, wyskocz na zakupy, spotkaj się z koleżanką, to pewnie cię podbuduje,
      ważne w tym wszystkim jest wsparcie męża. A na kolkę spróbuj "suszyć" brzuszek
      suszarką, Mai to pomagało i jest jeszcze ponoć cud środek sab simplex.
    • anek.anek Re: zmęczenie macierzyństwem 16.06.05, 14:32
      Rób sobie przynajmniej raz w tygodniu "wychodne" - bez dziecka, bez męża. Rób
      wtedy to co lubisz: spacer, kino, kawa z koleżanką itd. To naprawdę pomaga. Mąż
      ma obowiązek cię wspierać i współwychowywać maluchasmile
    • gosia_78 Re: zmęczenie macierzyństwem 16.06.05, 14:33
      Po pierwsze kup sobie melisę..., uspokoisz się troszeczkę. Po drugi nie możesz
      się denerwować bo dziecko to wyczuwa i też jest niespokojne. Nie jesteś na pewno
      złą matką, ja też w trzecim miesiącu życia mojego dziecka (na dodatek wcześniaka
      35 tydzień), byłam u kresu sił, tzn. tak myślałam. Ale to niedługo minie, kolki
      ustąpią, a jak Ty będziesz troszkę bardziej na luzie i nie będziesz się
      niepotrzebnie denerwować to i dziecko będzie spokojne. Płacz malucha to na
      prawdę nie jest powód do wpadania w histerię, bo tylko szkodzi dziecku.
      Odpocznij trochę, nakarm małą i jak tatuś dziecka wróci z pracy to idż na
      godzinny spacer. Dobrze Wam to zrobi, Ty się wyciszysz, a Tata spędzi czas z
      maluszkiem.
      Sama nie zauważysz kiedy ten czas zleci i trudne chwile będziecie mieć za sobą,
      a Ty będziesz się cieszyć macierzyństwem. Wiem, że początki są trudne, bo to
      nowa sytuacja, ale nie daj wyprowadzić się z równowagi.
      Trzymam kciuki i życzę powodzenia i dużo spokoju.
    • gosica3 Re: zmęczenie macierzyństwem 16.06.05, 14:46
      oj znam to!!!! czułąm się tak samo jak Ty. TO NA PEWNO MINIE!!!!!Jedna rada
      śpij ile się da w ciągu dnia. Ile się da. Zmęczenie robi swoje i siada ukad
      nerwowy więc odsypiaj, odsypiaj i jeszcze raz odypiaj nie przejmuj się
      bałaganem w domu!!!!!!
    • lila1974 Re: zmęczenie macierzyństwem 16.06.05, 15:33
      Popieram - Melisa koniecznie. Pomaga opanowac nerwy.
      Wiem, ze mozna oszalec przy kolkach (Kornelka tez 3 miesiace dawala koncerty)
      ale nie rozumiem dlaczego maz ma do Ciebie pretensje !!! Zagon go do dziecka.
      Niech nosi i lula. To równiez jego dziecko, wiec niech sie wykaze.
      Diabli mnie biora jak slysze, ze facet ma w nosie.
      Przy kolce sprawdzi sie tak samo jak Ty!

      Podejrzewam, ze Twoje nerwy moga byc równiez spowodowane tym, ze wszystkie
      obowiazki spoczywaja na Twoich barkach. Nie czujesz wydajnej pomocy ze strony
      meza. Przerzuc czesc obowiazków na jego barki i nie zabieraj sie za nie.
      Oczywiscie wszelkie ustalenia rób na spokojnie, bo inaczej maz wezmie Cie za
      histeryczke.

      Nie zarzucaj sobie, ze jestes zla mama. nie jestes. jestes przemeczona i
      sfrustrowana. Niech Cie nie sciga przeswiadczenie, ze musisz byc uosobieniem
      spokoju, dobrego humoru i pogody ducha. Pozwól sobie na lenistwo. Mnie zawsze
      pomaga. Wole wyjsc na dwór z dziewczynkami niz trzymac te dzikuski w domu.
      Swieze powietrze jest bardziej potrzebne niz lsniace podlogi.

      Powodzenia
Pełna wersja