"Przeżywalność jest wysoka" :))

17.06.05, 14:38
Ostatnio w niedzielę mąż zajmował się małą, a ja postanowiłam pospać. Gdzieś
tam zakodowałam, jak mnie mój pan informuje, ze ubierze Zulkę i pojadą na
chwilę odwiedzić dziadka. OK. Jak wrócili, jak akurat zaliczyłam łazienkę i
mycie włosów. Jak mąz małą rozbierał, zobaczyłam, że Zula pojechała w piżamce
do dziadka! Mężuś tylko na wierzch włożył jej dresik i śmignęli! Nic się
wprawdzie nie stało, mała ma 9 m-cy i śpiochy są OK, ale już zaczynam jej
rozgraniczać ubranka na dzień i na noc. Uśmiałam się jak hiena, bo mąż
powiedział, że chociaż czasem tatusiowie się dziećmi zajmują, to mimo
wsyztsko i tak przeżywalność niemowląt jest bardzo wysoka smile) Ciekawe, co
jeszcze nas spotka...
    • ala67 Re: "Przeżywalność jest wysoka" :)) 17.06.05, 15:01
      poczytaj wątek "Och, ci mężowie"smile))
    • czajkax2 Re: "Przeżywalność jest wysoka" :)) 17.06.05, 18:27
      szalenie spodobało mi się określenie: "przeżywalność niemowląt jest bardzo
      wysoka" smile)))
      Genialne,powinnaś wpisać to sobie w sygnaturkę,bo inaczej ci to "podkradnę"smile
    • ania970 Re: "Przeżywalność jest wysoka" :)) 17.06.05, 19:29
      Super. Przypomniało mi się, że mój mąż kiedyś poszedł na spacer
      z roczną córką. Spotkaliśmy się na dworze, patrzę, a dziecko ma
      odwrotnie założone kozaczki (prawy na lewą). Śmiechu było co niemiara,
      a mąż zdziwiony, bo nie zauważył różnicy. Dziecko też przeżyło.
      Pozdrawiam.
      • 76kitka Re: "Przeżywalność jest wysoka" :)) 17.06.05, 21:00
        mój mąż zakładał małemu śpiochy przez głowę, to też nie jest śmiertelne smile
    • pantera80 Re: "Przeżywalność jest wysoka" :)) 17.06.05, 21:14
      Teraz sie ciesze ze to ja bede zajmowala sie Nasza dzidzia.Jakby mialo w
      pizamie jechac na spacer to by bylo krucho.
Pełna wersja