Bratowa mojego męża!

20.06.05, 10:18
Dość często o niej wspominałam na tym forum.
Jest to przede wszystkim osoba do ktorej czuje awersje od chwili poznania sie
z nią - jest młodsza 5 odemnie 5 lat (ja mam 28).
Niewiem co jest z tą dziewczyna, ale wczoraj to rece juz mi calkowicie opadly.
Juz kilkanaście razy widziałam jak robi to co ja, kupuje to co ja (kosmetyki,
ubranai) lub np. w miare podobne.
W piatek tak sobie gadalam o tym z kolezanka z biura, ona na to ze mam to
sprawdzic dokladnie - moze zbieg okoliczności - opowiadalam jej jak w zeszlym
m-cu mialam zrobione 2 warkocze, to popoludniu chodzila w dwoch kitkach.
W sobote na podworko wystartowalam w dwoch warkoczach - wjecie jak w
niedziele byla uczesana?
Powiecie głupia baba ma czym sie przejmowac, ale to naprawde denerwujace jak
robi to samo co Ty kupuje ubrania, buty, kosmetyki takie jak Ty.
Czuje sie jakbym byla codziennie szpiegowana wrecz.
Czy ktoras miala podobny problem? I jak sobie poradzic z tym
    • mama.tadka Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:21
      Widać jesteś dla niej wzorem do naśladowania smile Jej zachowanie to wlaściwie
      komplement dla Ciebie, ale z pewnością może to być denerwujące.
    • lola211 Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:23
      Infantylizm straszny, mam na mysli Was obie.
    • kasia1302 Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:27
      Jesteś pewna, ze masz 28 lat?
      • kkatie Re: a ja proponuje 20.06.05, 10:57
        zalozyc podforum ePrzedszkole. jedna bedzie sie zalic, ze "babsztyl powiedzial,
        ze jej corka jest duza", a inna ze bratowa ja nasladuje wink))
        ale bedzie zabawa big_grin
    • chimba Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:30
      A ja rozumien autorkę postu, choć nie miałam nigdy takiego problemu, ale taka
      mała rzecz, a zycie moze uprzykrzyć. Jedyne co w tej chwili przychodzi mi do
      głowy, olać ją, nie przejmować się tym i tyle.
      Pozdrawiam
      A i faktycznie - dwa posty o tym samym tytule - zabawne
      • weronikarb Faktycznie :-) 20.06.05, 10:33
        Nawet nie zauwazylam, poprostu chcialam sie wygadac, bo mezowi glupio mi mowic.
    • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:31
      No cóż nie chodzilo mi o jakieś wywyższanie sie czy cos podobnego.
      Tez nieraz brałam przykład z koleżanek, nieraz kupowałyśmy te same rzeczy, bo
      to jest normalne.
      Ale tu niewiem czy chodzi o zazdrosc - raczej nie niewiem poprostu o co.
      Podam inny przyklad - kupilam sobie w Avonie zel do mycia - czerwony i do tego
      balsam.
      Ona kupila wszystkie kolory z balsamami - a uzywa tylko takich zwyklych z
      biedronki
      • mk_kow Re: Bratowa mojego męża! 29.06.05, 16:55
        Ja ma taki sam problem tyle, ze z tesciowa!! Doskonale Ci rozumiem. Mozemy sie
        tylko pocieszac, ze jestesmy i tak jedyne w swoim rodzaju a bratowa czy
        tesciowa to jedynie podróby Przeciez zadna i tak nigdy nie bedzie wygladac tak
        jak my! Pozdrawiam
        • karolcia111 Re: Bratowa mojego męża! 29.06.05, 23:25
          ja też cie rozumiem bo mieszkałam w akdemiku w pokoju z koleżanką która też
          kupowała to co ja. te same bluzki, te same spodnie, k...a te same gacie.
          • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 30.06.05, 10:29
            i to wkurza bo przeciez mozna cos kupic takiego samego jak np. kolezanka ale
            nie cala garderobe, bizuterie i do tego kosmetyki to poprostu wkurz ana maksa
            jak sie niem aprawie nic tylko dla siebie
      • sol_bianca Re: Bratowa mojego męża! 30.06.05, 09:23
        > Podam inny przyklad - kupilam sobie w Avonie zel do mycia - czerwony i do tego
        > balsam.
        > Ona kupila wszystkie kolory z balsamami - a uzywa tylko takich zwyklych z
        > biedronki

        O rany, no i co z tego? Ubędzie ci twojego balsamu czy co?
        • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 30.06.05, 10:28
          Ma swoje moich nie uzywa - czytaj ze zrozumieniem smile
    • g0sik Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:35
      Napisz do Przyjaciółki (ew. Pani Domu): Droga Redakcjo miesiąc temu miałam
      warkocze a następnego dnia widziano bratową która też miała warkocze - czy to
      może być zbieg okolicznośći?

      Nie znam żadnej 28 letniej kobiety która miałaby podobne problemy i omawiała je
      w dodatku z koleżankami z pracy! Gdybyś nie napisała ile masz lat pomyślałabym
      że 15! Chociaż nie wiem czy 15 latki nie są bardziej dojrzałe. Zgadzam się z
      przedmówczynią że jesteś strasznie infantylna!
      • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:39
        Tak myslalam ze wezmiecie to za glupote, ale ciekawe np. jak Ty GOsik bys sie
        zachowala gdybys przez 3 lata mieszkala na jednym korytarzu (wspolna lazienka i
        ubikacja) i widziala jak tamta codziennei praktycznie sprawdza co masz nowego,
        jaka fryzura, jak sie zachowujesz co mowisz - popostu wszystko.
        Nawet grzebie w moim koszu z brudna odzieza aby sprawdzic co mam nowego - typu
        bielizna pozniej kupuje takowa sama i kladzie na koszu do prania.
        Z poczatku mnie to bawilo, pozniej z czasem zaczyna naprawde denerwowac
        • g0sik Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:50
          Wyprowadźcie się jeśli to taki problem. Nie mieszkałam z bratową ale wątpię
          żeby ten sam kolor balsamu stanowił jakikolwiek problem.
          • chimba Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:54
            Oj gOsik nie rozumiesz... To już nie jest tylko problem o ten sam balsam, tylko
            bratowa zyje życiem Weroniki, a nie swoim , ciekawe czy Tobie by Ci sie to
            podobało. Co do wyprowadzki, to wiem z wcześniejszych postó autorki wątku, ze
            się budują, więc chwilowo raczej nie maja gdzie sie podziać. Wynając
            mieszkanie, niby niie problem, ale chodzi o koszta, jełśi teraz będą płacić za
            wynajem, to z czego wybuduja dom? Nie każdy zarabia krocie.
        • balba_77 Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 11:17
          Hi hi...a znacie thiller pod tytułem "Sublokatorka" ?
          od tego się zaczyna wink
    • kosheen4 Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 10:59
      pachnie filmem "sublokatorka" wink na wszelki wypadek pozbyłabym się wszystkich
      butów z metalowymi szpilkami, żeby nikomu ich nie wraziła w oko smile
      a poważnie - ie wiem, co można zrobić w takiej sytuacji. rozmowa może łatwo
      skończyć się konkluzją bratowej, że masz urojenia, a ona nie robi nic złego.
      zawsze możesz kupić perukę w kolorze, w jakim bratowej nie jest zbyt ładnie,
      plus opakowanie farby do włosów w tym samym kolorze, założyć perukę i podsunąć
      farbę naśladowczyni. a kiedy już będzie miała na głowie czerń, rudość czy inną
      jajecznicę wink, zdjąć perukę smile
    • kasia1302 Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 11:00
      Zrób sobie dredy, albo irokeza, przebij koniecznie wargę, wytatuuj się i
      koniecznie to wszystko naraz. Jestem ciekawa reakcji bratowej.
    • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 11:05
      Widze, że niektóre z emam zrozumiały o co mi chodzi. Jak napisala chimba nie o
      balsam czy o te wlosy tylko o to ze czlowiek czuje sie jak pod mikroskopem,
      caly czas obserwowany.
      Teraz czytajac odpowiedzi smieje sie bo widze jaka to blahostka, a pewnie jak
      wroce do domu to znowu sie wkurze bo ona cos wymysli smile
      Fakt niemozemy sie wyprowadzic bo sie budujemy - z tesciowa mam dobrze (sa
      zgrzyty, ale gdzie ich niema)
      Jestem dorosla mam meza, dziecko - ona tak samo.
      Acha jeszcze cos wam powiem - ich zareczyny byly w 2 m-ce po nas, ich slub w 1
      m-c po nas ich corka urodzila sie w 3 m-ce po naszym synku (powiedzialam ze
      jestem w ciazy jak bylam w 2 m-cu).
      To moze byc zbieg okolicznosci smile
      • aleksandrynka Re: Bratowa mojego męża! 20.06.05, 12:04
        znałam dziewczynę, której koleżanka robiła podobnie - jedna zielone spodnie,
        druga zaraz takie same kupowała. I tak dalej... Ta naśladowczyni to w sumie
        biedna dziewczyna była, nie finansowo, ale taka niedowartościowana, trochę
        zamknięta w sobie. Matka despotka, starsza siostra zawsze naj i takie tam...
        Może przez to chciała się przypodobać - obie mieszkały blisko siebie, razem
        jeździły do szkoły (liceum też to samo wybrała, ale nie jakies najbliższe,
        półtorej godziny trzeba było pociągiem jechać), może ona szukała wsparcia,
        bratniej duszy, chciała być równie "fajna", wyluzowana, lubiana... Oczywiste
        jest, ze ciuchami nie da się tego załatwić, ale ona może miała przynajmniej
        namiastkę bycia właśnie taką swobodną, wesołą dziewczyną...
        Może Twoja bratowa też chce być podobna do Ciebie bo bardzo jej pasuje Twój
        styl bycia, może ma kompleksy i w taki sposób próbuje nadrobić: "kupię takie
        kozaki - będę jak ona"...
    • 76kitka Re: Bratowa mojego męża! 29.06.05, 22:00
      w pracy dostałam kiedys praktykantkę, która zaczęła nosić się podobnie do mnie, kiedy wyczułam od niej zapach moich perfum nie wytrzymałam i powiedziałam jej, że mi się to nie podoba.
    • sowa_hu_hu Re: Bratowa mojego męża! 29.06.05, 23:55
      mialam taką koleżanke... kupowała to co ja albo podobne rzeczy,,,
      potrafiła kupić sobie buty te co ja i chowac je przedemną - nie zakładała ich
      kiedy sie spotykałysmy... i to było z kilkoma rzeczami...
      ps. dodam ze np . kiedy kupowała sobie te buciki i schowała je przedemną groszem
      nie smierdziała i była mi winna kase - zamiast mi oddac poszła na zakupy...

      niedobrze mi sie robi jak sobie to przypomne...

      niestety nie mam dla ciebie rady bo jestem w tym temacie przewrazliwiona wink
    • magounia A co powiecie na to, 30.06.05, 09:14
      że bratowa mojej koleżanki urządziła podobie dom? Na dodatek mieszkają obok
      siebie w bliźniaku i rozkład mają ten sam. Koleżanka odwiedzając bratową czuje
      sie jak "u siebie". Fajne prawda.
    • 18lipcowa Re: Bratowa mojego męża! 30.06.05, 10:13
      Wiesz wiele koleżanek kupuje te same kosmetyki co ja jeśli im je polecę i na
      odwrót. Tak samo z ubraniami. Nie widzę w tym nic złego.
      A z tymi warkoczami to przesadziłaś. Czeszesz sie w dwa warkocze?????????
      • weronikarb Re: Bratowa mojego męża! 30.06.05, 10:35
        ja tez kupuje kosmetyki ktore POLECĄ mi koleżanki, czasami cos do ubrania co
        mnie sie spodoba, ale nie lece tego samego dnia po to tylko aby miec to samo.
        Jak. np. teraz w sobote kupilam bransoletke jak myslisz jak dlugo mialam ja
        tylko JA??? W poniedzialek wracajac z pracy minelam ja na korytarzu i juz miala
        IDENTYCZNA bransoletke.......

        Tak czesze sie jak ide do ogrodu na dworze ok. 30 stopni, moj synek uwielbia
        jak mam "kiki" a mi wygodnie jak nakladam czapke ochraniajac glowe.
        Wyszlam rano tak uczesna, na dworze byla opisywana osoba w jkitce, wiesz jak
        dlugo??? Godzine
Inne wątki na temat:
Pełna wersja