Przeczytajcie i napiszcie...

21.06.05, 09:52
info.onet.pl/1117133,11,item.html
(przepraszam, ale nie umiem wklejać linków).

Myślicie, że taka wystawa to dobry pomysł?

    • redmiss Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 10:14
      zły i bezsensowny.
      a Ty masz jakieś swoje zdanie?
      obawiam się, ze dyskusja na ten temat może okazać się burzliwa. ile nicków tyle
      twierdzeń. lepiej za wczasu wziąć to pod uwagę i bez emocji podejść do
      sprawy wink
      • mika2 Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 10:22
        Też uważam, że idea autora może dobra, ale sam pomysł na centrum miasta jest
        chybiony.
        Mam nadzieję, że ten wątek nie wywoła żadnej burzy na forum jak piszesz - już
        wolę, żeby go skasowano.

        Pozdrawiam.
    • mal.go.sia Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 10:49
      Ja juz chyba jednak wole burze... Moze ktos wreszcie zacznie myslec...
      Dla mnie to pomysl porabanej bandy oszolomow (oczywiscie, facetow !!!), ktorzy
      chyba nie maja nic innego do roboty. Takie zdjecia (i takie porownania, takie
      komentarze) sa nie na miejscu. Tlumaczenie sie, ze "media promuja aborcje" jest
      totalnie od czapy - od kilku lat nie czytalam ANI JEDNEGO artykulu promujacego
      aborcje na zadanie - tylko jakies akademickie dyskusje filozofow (facetow !!!)
      wokol moralnosci systemu aborcyjnego w Polsce. A ta moralnosc jest
      sredniowieczna - w tej chwili prawie nie robi sie nawet badan prenatalnych,
      lekarze zaslaniaja sie klauzula sumienia. Dzis rano czytalam, ze nie robi sie
      tez podstawowych badan umozliwiajacych wykrycie raka, a to przez kase - wydajac
      panstwowe pieniadze na badania pacjentow, lekarz potencjalnie zmniejsza sobie
      pensje. Czy w przypadku badan prenatalnych nie dziala tez sam mechanizm ? Tylko
      mozna sie zakryc realnym przepisem...

      Czas, zeby kobiety wziely glos w dyskusji. Moim zdaniem w naszym kraju
      potrzebne jest liberalne prawo do aborcji. Do 12 tygodnia na zadanie, pozniej w
      przypadku gwaltu, zagrozenia zycia matki lub stwierdzonego kalectwa (choroby)
      dziecka. Do tego porzadne badania i opieka psychologiczna nad matkami. To ze
      strony czysto medycznej, druga strona, o ktorej o wiele rzadziej i ciszej sie
      mowi to edukacja - niechze sie ksieza zamiast aborcji i feministek wezma za
      ruch dziewic (wybaczcie, nie pamietam jak sie nazywa) - ten ze srebrnymi
      obraczkami. Piekna idea, dopoki nie zmieni sie w zaklamana dewocje. Doskonaly
      sposob na antykoncepcje wsrod mlodziezy. Jest wiele innych pomyslow, sposobow
      na to, zeby niechcianych ciaz bylo jak najmniej. Nie zyjemy juz niestety w
      sredniowieczu, ba - nawet 20 wiek dawno za nami. Nie da sie zyc z tego, co
      upolujemy lub wyhodujemy, nie da sie myc w rzece i suszyc wlosow na sloncu.
      Trzeba sie z tym pogodzic kochani i zyc w zgodzie z dzisiejszym swiatem.
      • ula_max rozumiem, że sam fakt 21.06.05, 10:57
        iż nie żyjemy w średniowieczu a w XXI wieku upoważnia nas do dokonywania
        aborcji?
        • mal.go.sia Re: rozumiem, że sam fakt 21.06.05, 11:27
          Brawo ! Doskonale rozwinieta umiejetnosc wybiorczego czytania...
          Ech, z tym tez trzeba umiec zyc - to znak szczegolny naszych czasow.
          • ula_max Re: rozumiem, że sam fakt 21.06.05, 11:36
            dziękuję za odpowiedź, teraz już wiem co mam o tobie sądzić. Plus to co
            napisane powyżej, rzeczywiście powinnaś cofnąć sie w czasie ... do
            średniowiecza.
      • ivka2 Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 11:21
        Uważasz, że cywilizacja, postęp i 21 wiek to powód do propagowania aborcji? To
        wejdż sobie na forum "Aborcja"- obejrzyj zdjęcia, obejrzyj film i wtedy się
        wypowiadaj. Bezmyślny sex do czegoś zobowiązuje; w tym wypadku do urodzenia
        dziecka(a jeśli matka tak bardzo go nie chce to zawsze może oddać< chociaż
        nawet suka nie odtrąci szczeniaka)a płód to też człowiek i wogóle jak możesz
        mówić o prawie do aborcji? Odpowiedniejsza w tym wypadku byłaby nazwa "prawo do
        zabijania"Masz dziecko? Zabiłabyś je, gdyby okazało się, ze urodzi sie chore?
        Zastanów się co Ty mowisz? To Twoje poglądy są rodem ze średniowiecza bo jak
        wiadomo wtedy ludzkie życie miano za nic. Właśnie cywilizacja i "światłe "czasy
        w których żyjemy obligują nas do ochrony życia poczętego! Może jeszcze
        należałoby wprowadzić zamiast rozwodów prawo do zabicia malżonka? A co tam! W
        koncu jesteśmy nowocześni!...
        • mal.go.sia Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 12:11
          Wybiorcze czytanie po raz drugi: zlinczowac za jedno zdanie !
          caly tekst o edukacji seksualnej, moralnej i prorodzinnej na nic...
          Swoje dziecko tez pewnie uczysz, zeby myslalo zanim cos zrobi. Czy sfery seksu,
          milosci i rodziny to nie dotyczy ? Nic mu o tym nie powiesz ? Nie zdziw sie
          potem, ze zaskoczy Cie nagle informacja o dziecku w drodze.
          Wybacz osobista wycieczke, ale sama zaczelas. Nic o mnie nie wiesz, wiec nie
          sugeruj mi checi zabicia wlasnego dziecka. Staram sie po prostu patrzec dalej
          niz koniec wlasnego nosa - to, ze mnie sie cos takiego nie przydazylo, nie
          znaczy, ze nikt inny wokol mnie nie mial takich klopotow.
          Sama tez jestem dzieckiem "wpadkowym". Mialo mnie nie byc... Poczelam sie w
          czasach, kiedy nie bylo problemu z aborcja na zadanie, wiec to, ze zyje jest
          efektem SWIADOMOSCI, ODPOWIEDZIALNOSCI i MILOSCI moich rodzicow a nie glupich,
          ciemnych zakazow. Te ostatnie jak na razie robia wiecej zlego niz dobrego.
          • ivka2 Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 12:15
            <Swoje dziecko tez pewnie uczysz, zeby myslalo zanim cos zrobi. Czy sfery
            seksu,
            milosci i rodziny to nie dotyczy ? Nic mu o tym nie powiesz ? Nie zdziw sie
            potem, ze zaskoczy Cie nagle informacja o dziecku w drodze.> Twoje słowa.
            Nie , nie uczę . 6-ścio miesięczny niemowlak jeszcze niewiele rozumie...
          • ula_max chwileczkę słonko 21.06.05, 12:39
            nie denerwuj się tak.
            Całą swoja poprzednią wypowiedź skwitowałaś: „Trzeba sie z tym pogodzic kochani
            i zyc w zgodzie z dzisiejszym swiatem.” O ile piszesz o badaniach
            prenatalnych, opiece psychologicznej, edukacji seksualnej to ok. Mamy XXI wiek,
            rozwiniętą technologię, nowoczesne metody i nieograniczone więc możliwości.
            Wykorzystajmy to dla dobra człowieka. Ale jeżeli piszesz o liberalnym prawie
            aborcyjnym (dla mnie samo sformowanie to szok, jak ustawa aborcyjna może być
            liberalna albo nie?) i uzasadniasz to (dwukrotnie) stwierdzeniem że "ta
            moralnosc jest sredniowieczna", "Nie zyjemy juz niestety w sredniowieczu, ba -
            nawet 20 wiek dawno za nami", to wybacz że uznam to za absurd. Nikt cię nie
            linczuje za jedno zdznie. Za dwa.

      • redmiss Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 11:23
        > Czas, zeby kobiety wziely glos w dyskusji. Moim zdaniem w naszym kraju
        > potrzebne jest liberalne prawo do aborcji. Do 12 tygodnia na zadanie, pozniej
        w
        >
        > przypadku gwaltu, zagrozenia zycia matki lub stwierdzonego kalectwa (choroby)
        > dziecka. Do tego porzadne badania i opieka psychologiczna nad matkami. To ze
        > strony czysto medycznej, druga strona, o ktorej o wiele rzadziej i ciszej sie
        > mowi to edukacja - niechze sie ksieza zamiast aborcji i feministek wezma za
        > ruch dziewic (wybaczcie, nie pamietam jak sie nazywa) - ten ze srebrnymi
        > obraczkami. Piekna idea, dopoki nie zmieni sie w zaklamana dewocje. Doskonaly
        > sposob na antykoncepcje wsrod mlodziezy. Jest wiele innych pomyslow, sposobow
        > na to, zeby niechcianych ciaz bylo jak najmniej. Nie zyjemy juz niestety w
        > sredniowieczu, ba - nawet 20 wiek dawno za nami. Nie da sie zyc z tego, co
        > upolujemy lub wyhodujemy, nie da sie myc w rzece i suszyc wlosow na sloncu.
        > Trzeba sie z tym pogodzic kochani i zyc w zgodzie z dzisiejszym swiatem.


        swiata nie uzdrowisz paroma postami, niestety.

        z drugiej strony polecam lekturkę Peretti'ego "Kapłani manipulacji", gdzie
        autor dokładnie przedstawia sposób podejścia do sprawy w USA, lekarzy, którzy
        wykonują zabiegi, którzy dostają 300-350$ za zabieg, więc robia to hurtowo;
        busy z "klinik" podjeżdżające pod college raz w tygodniu i zabierające
        dziewczęta; wszystko anonimowo, wszystko bez niczyjej wiedzy, wszystko
        owiane "zmową milczenia". klopoty zaczynają się wtedy, gdy dochodzi do
        tragedii. komu udowodnić, kogo obwinić. jeżeli tak ma wyglądać liberalizm
        aborcyjny, to ja poczekam.
        co nie oznacza, ze jestem przeciwnikiem aborcji. wprost przeciwnie, tylko to
        musi być z głową zrobione.
      • mika2 Nie zgadzam się! 21.06.05, 11:37
        Nie chcę wywoływać dyskusji, ale nie uważam się za osobę zacofaną i moim
        zdaniem aborcja nie powinna być dozwolona. Życie = życie i nigdy nie będzie dla
        mnie innego znaku między tymi słowami. Poczęte życie to dla mnie takie samo
        życie jak niemowlę, przedszkolak czy dorosła osoba. Nikt nie powinien mieć
        prawa decydowania o czyimś życiu bądź śmierci. Takie jest moje zdanie.
        Często kobieta żałuje, że jest w ciąży, nie chce dziecka bo ją facet rzucił, bo
        się dowiedziała o tym, ze dziecko urodzi się chore itp. Ale po porodzie, mija
        jakiś czas i uświadamia sobie, że właśnie to dziecko (miłość jaka jest między
        dzieckiem i matką) to jest najlepsze co ją w życiu spotkało. I choćby dlatego
        uważam, że kobieta nie tylko dziecku ale i sobie powinna dać szansę na uczucia,
        których może nigdy nie znała a które same się rodzą.

        P.S.
        Sama jestem dzieckiem z „wpadki” i mimo, że moi rodzice nie są razem a mój
        ojciec nie chce mnie znać moja mam dała mi szansę życia, wychowała mnie sama
        choć było jej bardzo ciężko a teraz cieszy się, że jakoś sobie radzę i że mam
        cudownego męża i synka a ona pierwszego wnuka. Po prostu nigdy nie wiadomo, jak
        życie się potoczy...
        • redmiss Re: Nie zgadzam się! 21.06.05, 11:44
          pewnie, ze niewiadomo jak się życie potoczy. tylko niektórzy wolą mieć wpływ na
          SWOJE życie, a nie poddawać się losowi i "jakoś to będzie". przynajmniej się
          starają mieć wpływ. wolą decydować sami o sobie.
    • aniask_mama Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 10:55
      Może właśnie autorom o to chodziło, żeby wywołać szok i dyskusję. Wątpię, czy
      ktokolwiek/którakolwiek pod wpływem tej wystawy zmieni swoje zdanie i
      nastawienienie do aborcji? Wątpię...
      • redmiss Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 11:03
        aniask_mama napisała:

        > Może właśnie autorom o to chodziło, żeby wywołać szok i dyskusję. Wątpię, czy
        > ktokolwiek/którakolwiek pod wpływem tej wystawy zmieni swoje zdanie i
        > nastawienienie do aborcji? Wątpię...


        dokładnie o to mi chodziło. czyli jest bezsensowna.
        zła, bo dzieci lub w ogóle kudzie wrażliwi, są narażeni na sceny drastyczne.
        przecież filmy, programy, itp. ze scenami brutalnymi są puszczane późno w nocy
        i z odpowiednim ostrzeżeniem. a tu jakiś palant wystawia Twoje emocje na próbę.
    • ivka2 Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 11:28
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823 tu masz to forum
    • adsa_21 nie podoba mi sie.. 21.06.05, 13:23
      ten pomysl..i wywieszanie takich zdjec.
      Powinni to zrobic w zamknietym pomieszczeniu..
    • twinmama76 Re: Przeczytajcie i napiszcie... 21.06.05, 13:41
      A ja się zastanawiam czy jakieś znaczenie w całej sprawie ma fakt, że
      wiceprezydent Łodzi jest z LPR.
      Pomysł wywieszenia drastycznych zdjęć w centrum miasta jest idiotyczny. Może
      jeszcze ktoś wpadnie na pomysł wyświetlenia filmu "Niemy krzyk" (chyba taki ma
      tytuł?) na telebimach? Wtedy każdy przechodzień, chce czy nie chce, będzie
      musiał obejrzeć, a do kina wiadomo - siłą się raczej nikogo nie zaciągnie uncertain
      Można jeszcze stosowne pogadanki przez megafony puszczać, ale to już nie to
      samo sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja