Dodaj do ulubionych

firmy przyjazne matkom

    • pavlaczka Umowa zlecenie 02.08.05, 14:11
      Chciałabym się dogrzebać do ustawy na temat umowy zlecenie...jak długo można
      pracować na takich warunkach. Pytam bo dostałam taką umowę na pół roku, a w
      mojej firmie są osoby, które pracują tak już 2 lata...
    • hki1 Re: firmy przyjazne matkom 03.08.05, 10:03
      Przede wszystkim chciałam pogratulować pomysłu na akcję! Jak to byłoby fajnie
      gdyby udało się stworzyć modę na bycie firmą przyjazną matkom.

      Moja firma okazała się nie być przyjazna. Mimo deklaracji. Jest to
      międzynarodowa firma zajmująca się doradztwem w dziedzinie HR. W
      wartościach/regulaminach/zasadach ma wpisane diversity i wszystko o śwtenym
      traktowaniu własnych ludzi. W biurze w Polsce jest tylko kilkanaście osób. Ja
      byłam jednym z konsultantów. Byłam również pierwszą kobietą (z czterech
      zatrudnionych na stanowisku konsultanta), która zdecydowała się mieć dziecko.
      Wcześniej jeden kolega "urodził" sobie córkę i oczywiście nie został zwolniony.

      Poinformowany przeze mnie o ciąży szef powiedział, że będę mogła część pracy
      wykowywać w domu i wszystko będzie świetnie. Żeby ograniczyć koszty związane z
      moją pensją przez większą część ciąży byłam na zwolnieniu i ... normalnie
      pracowałam (bo naprawdę lubię to co robię, poza tym nie chciałam się wyłączyć z
      biznesu na dłużej niż pół roku). Przestałam przychodzić do pracy trzy tygodnie
      przed porodem. W połowie mojego urlopu macierzyńskiego zadzownił szef i
      powiedział, że jednak zdecydował się mnie zwolnić, bo jego zdaniem posiadając
      dziecko nie będę wystarczająco dyspozycyjna (!!!). Nic nie pomogło, że w
      trakcie urlopu macierzyńskiego obroniłam doktorat z HR'u (i byłabym jedynym
      pracownikiem w biurze w Polsce z doktoratem).

      Proszę redakcję o uważne przyglądanie się deklaracjom dotyczącym traktowania
      kobiet. Praktyka może wyglądać zupełnie inaczej ...
      • inia25 dodam 05.08.05, 15:40
        że w nowobudowanym biurowcu mojej firmy jest zaprojektowany "pokój dla kobiet w
        ciąży" z leżanką itp.... Myślę, że to dobrze o firmie świadczy!
    • kate1002 Re: firmy przyjazne matkom 05.08.05, 16:10
      Polak to jest najgorszy pracodawca,dosc ze cie zatrudni na czarno to jeszcze
      cie obskubie ,zarobisz marne grosze.Jak ci laskawie da umowe to 1/4 etatu i
      musisz go calowac po stopach dziekuje.Dziekuje za prywatyzacje,,dziura w
      budrzecie jak byla tak jest nadal.I zycie toczy sie dalej.zycze polskim
      przedsiebiorcom; jak najwyrzszego ZUSU Najwiekszych podatkow,bo i tak przy
      malych oplatach pracownika obskubia.A mali sklepikarze sami sie prosze zeby ich
      pracownicy okradali.
    • nicolaya79 Re: firmy przyjazne matkom 08.08.05, 17:11
      Pracuje w call center w dużym banku. Gdy zaszłam w ciążę jako jedyna nie dostałam premii(za 3 miesiące już przepracowane), jako jedyna nie dostałam tez podwyżki, po czterech latach harówki na zmiany. Byłam jedna z pierwszych zatrudnionych w tym call center osób.
      Po tym jak powiedziałam pani naczelnik, że jestem w ciąży wysłała ona koleżankę, żeby przepytała inne dziewczyny czy sie czsem nie spodziewają... Następnego dnia kazała ZGŁASZAĆ, gdy któraś planuje zajść w ciążę. Paranoja i draństwo.
      Kazdą z dziewczyn z firmy pytała juz odnośnie ciąży (nie muszę dodawać jakim tonem...) Nagonka na ciezarne po prostu!
      Miłam pracowac 4 godziny przy kompie(kodeks) Wymyślili ze na 4 pozostale godziny bede jeżdzić do innej filii i siedziec w archiwum czy na firmowej poczcie wsrod stosu kurzu i papierzysk (lekkie to one nie są). A kodeks przewiduje zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy z 4 pozostałych godzin w przypadku gdy nie mogą mi wynaleźć pracy w warunkach odpowiednich dla ciężarnej.
      Pozłam na zwolnienie w 4 miesiącu i nie mam zamieru tam wracać (syn ma 2,5 mca)
      Koleżance kończy się wychowawczy, zastępca naczelnika i szanowna pani naczelnik wymyślili, że jej nie zwolnią (zaszkodzili by wizerunkowi firmy), tylko tak pokierują wydarzeniami, że będzie miała dosyc i sama sie zwolni. Nawet nie robią z tego planu wielkiej tajemnicy.
      Dyrektor jest ok, ale i tak "urocza" naczelnik robi co chce...
      Dodam jeszcze że firma ta jest postrzegana jako jednen z najlepszych pracodawców w Europie.
      Ech... i pewnie w Holandii jest najlepiej...
      Firm przyjaznym mamom niewiele. Moze napisac z drugiej strony? O draństwach i szykanach, ktore nas dotykaja? Wszystko niby w zgodzie z prawem, w białych rękawiczkach..
      • bbb21 Re: firmy przyjazne matkom 03.09.05, 11:21
        mam 14-miesi synka . Bardzo jestem z tego zadowolona. I szczesliwa niezmiernie.
        Probowalam wrocic do pracy od 01.9.05. Ale pracodawca zaproponowal abym
        zalatwiala sobie zwolnienie, a nawet jesli bede u niego pracowac - nie dostan e
        pensji. Pracowalam u nich 7 lat. Mam umowe na czas nieokreslony, okres
        wypowiedzenia 3 mies. Odpuscilam sobie wiec powrot, bo zaklad obecnie miesci sie
        ok 70 km od mojego miejsca zamieszkania, a gdybym zima nie mogla dojechac-
        miedzy wierszami powiedziano mi nawet o zwolnieniu dyscyplinarnym. Poza tym
        koszta dojazdu przy mojej pensji sa bb wysokie.Bylam pierwsza kobieta w ciazy w
        tej firmie. Zostalam wiec w domu z moim synkiem. I tak ciezko byloby mi sie z
        nim rozstac. Jestem wiec nadal na wychowawczym (do 2007). Szukam pracy na 1/2
        etatu, na umowe zlecenie; moze cos do przepisywania w domu itp. Bylam na 2-och
        rozmowach kwalifikacyjnych: w jednej z firm moglabym pracowac w godz 13-22, i
        soboty do 13. W drugiej firmie za 850 brutto caly etat i na produkcji. Na razie
        nie mam az takiej tragicznej sytuacji . i nie jestem az tak zdesperowana.
        Codziennie rano spokojnie witam mojego malego synka usmiechnietego,
        szczesliwego. Jego usmiech to moje szczescie, nasze szczescie TO DZIECKO. A
        praca i rozwoj .. moze sie powiedzie... Od 1.X wracam do nauki. Ostatni
        semestr przed licencjatem. A na wiosne wroce do swojej macierzystej firmy.
        Mniejszy problem z dojazdem..jakos ich nastroje bede musiala zniesc..
        Zazdroszcze dziewczynom firm , w ktorych jest przyjazna atmosfera dla kobiet,
        matek, maja zaplecze socjalne. Pozdrawiam
    • bulbulina Re: firmy przyjazne matkom 17.08.05, 12:50
      pracuje w niewielkiej poradni psychologiczno-pedagogicznej w Leborku. zaczelam
      prace w pazdzierniku ubr a juz w lutym wiedzialam ze jestem w ciazy. moja pani
      dyrektor dowiedziala sie pierwsza. moze i nie byla zachwycona ta niespodzianka,
      ale powiedzial ze mam sie niczym nie martwic, ze to najlepszy czas itp.bardzo
      cieple przyjecie czekalo mnie rowniez ze strony innych kolezanek z pracy.
      pytaly o samopoczucie, o Mlode...bylam "oszczedzana" i pilnowana(np. zebym nie
      bieala-nie wolno mi bylo a ja czesto zapominalam sie...)teraz jestem w 36tyg
      ciazy i jestem 2 tydzien na zwolnieniu.odpoczywam.ale wiem doskonale ze moge
      spokojnie urodzic, pojsc na urlop macierzynski, moze pomyslec o wychowawczym a
      potem spokojnie wrocic do pracy.gdzie czeka na mnie odnowiony gabinetsmilewazny
      jest taki konfort psychiczny.
      ps. wiem z relacji innych dziewczyn ze juz po powrocie do pracy dyrekcja bardzo
      ulatwia zycie, godziny pracy dostosowane do tego jak Ci wygodnie, przerwy...
      • kaja2002 Re: firmy przyjazne matkom 17.08.05, 16:36
        Pracowałam w przedszkolu publicznym. Nauczycielka dostała telefon, że jej
        dwuletni synek właśnie wjeżdża na salę operacyjną, pobiegła do dyrektorki, żeby
        się zwolnić i usłyszała "Nie przesadzaj, nic mu nie będzie, wracaj do pracy". Ja
        po wzięciu dwóch dni opieki na zdrowe dziecko nagle stałam się "miernym
        nauczycielem, bo przedkładam rodzinę nad pracę" (!!!!). Koleżanka usłyszała, że
        dostanie umowę na czas nieokreślony, ale musi przysiąc, że przez co najmniej
        trzy lata nie zajdzie w ciążę!!!! Tak to dyrektorka (matka) jest przyjazna matkom...
        • kaaari Re: firmy przyjazne matkom 20.09.05, 14:25
          ja chyba mam pecha bo nie trafilam na firme przyjazna mamie. przy urodzeniu
          pierwszego dziecka zostalam zwolniona z dniem porodu (podobno takie przepisy).
          teraz jestem w 20 tyg ciazy i na L4. pomijajac fakt ze czuje sie paskudnie to
          moglabym wykonywac prace siedzaca. niestety zatrudniona jestem w supermarkecie
          jako pracownik hali. a tam ciezkie palety, kartony i denerwujacy klienci.
          nieoficjalnie zostalam poproszona o pojscie na L4 skoro twierdze ze nie moge
          pracowac na hali. szok!!! po za tym wolalam sklamac i powiedziec ze ciaza nie
          byla zaplanowana.
    • asik29 Re: firmy przyjazne matkom 18.08.05, 16:48
      Moja firma jest raczej przyjazna matką. Byłam na L4 od prawie 4 miesiąca ciązy,
      wróciłam po urlopie maciezyńskim i wypoczynkowym, mogłam wziąc dodatkową
      godzine na karmienie. To było dla mojej firmy coś ponieważ pracuje w punkcie
      sama więc automatycznie punkt był czynny tylko 7 h nie 8 jak być powinno.
      Pisze raczej ponieważ nie mam szans na mniejszy wymiar pracy. Gdy dziecko jest
      chore nie jestem w stanie pójśc z nim do lekarza bo ten przyjmuje od 9:30, a ja
      o 8:00 musze wyjść z domu żeby w pracy być na 9:00. Wiadomo z dzieckiem w domu
      może zostać niania, ale do pediatry chciała bym chodzić z dzieckiem sama, a
      tu ...nie mam szans. Tak całkiem nie jest to wina zakładu pracy, raczej
      niedostosowania się żłobków /przychodni do potrzeb osób pracujących. W kwestii
      żłobka-ja moge odbierać z niego dziecko dopiero ok 18:00 a żłobek jest czynny
      do 16 i nie ma takich które są czynne dłużej, zresztą nawet jeśli to mam jechać
      na 2 koniec miasta z rocznym dzieckiem?
      Nie wiem czy kwestia jest tylko w przyjaznym pracodwawcy, mysle że to
      kwestia "przyjaznego otoczenia" właśnie przychodni żłobków itd.
      • malwes Nie mylcie pojęć ;) 19.08.05, 09:01
        Redakcja pyta o firmy "przyjazne matkom" czyli takie, które oderują
        dodatkowe "profity" dla kobiet w ciąży i młodych matek:
        - indywidualny czas pracy
        - dodatkowy (powyżej ustawowego) urlop
        - miejsce do ściągania pokarmu
        - bliższe miejsca parkingowe , itp...

        a nie o firmy, które solidnie wypełniają wymogi regulacyjne (prawa pracy).

        Ja wiem, że nawet o to trudno i sama byłam bardzo szczęśliwa, że
        - wróciłam do pracy mimo leżenia plackiem w szpitalu przez całe 9 m-cy i
        nastepne 9-mcy w domu z dzieckiem
        - nawet wypłacono mi należny bonus wink za przepracowane m-ce w roku
        - nie miałam problemu z godziną na karmienie
        - awansowałam dość szybko po powrocie

        Ale tak naprawdę jest to po prostu traktowanie czlowieka fair i myślę, że to
        po prostu traktowanie człowieka fair natomiast faktycznie trudno znaleźć firmę,
        która sama w sobie, w sposób nieprzymuszony, proponuje dodatkową pomoc dla
        matek i kobiet w ciąży. Gdzieś czytałam o programie (chyba opłacanym) przez
        Unię E. dofinansowania tego typu akcji w firmach, które chcą ułatwić życie
        kobietom w ciąży i młodym matkom ale nie pamiętam szczegółów. Wymieniano chyba
        Motorolę, Oriflame, itp.

        Mam nadzieję, że będzie ich więcej....
        • mkolaczynska Re: Nie mylcie pojęć ;) 20.08.05, 15:43
          Tak z tym że ja też ciagle nie rozumiem czemu ciągle oczekujemy że pracodawcy
          będą "przyjaźni matkom" skoro nie są matkom pracującym przyjazne żłobki,
          przedszkola, czy przychodnie. Każda z nas wie że w wakacje musi pracować ma
          góra ok 2 tyg urlopu, a złobek ok 1 miesiąca jest nieczynny. Nie mówiąc już o
          pierwszych latach szkoły. Jak zostawić 7 letnie dziecko samo w domu na 8-10
          godzin w okresie wakacji ferii itd.
          O czym my mówimy, o pracodawcach? To jest jednak smieszne, mój pracodawca musi
          się dostosować do mojego dziecka tak?, a żłobek/przedszkole/szkoła nie?


          -
          Gośka i Mateusz(29.08.2004)
          ----------------------------------------
          pyrdeczek.blox.pl/html
          bi.gazeta.pl/o/a/forum/152/0/152045.jpg
    • mkolaczynska Re: firmy przyjazne matkom 19.08.05, 12:30
      Ja chciałam dodać że tutaj nie wystarczy pracować w firmie przyjaznej matką, tu
      trzeba by zmienić system opieki w żłobkach, przedszkolach itd na bardziej
      sprzyjajaący matce pracującej. Złobek jest zwykle czynny do godziny 15-16 tak
      samo przedszkole, świetlica. Matka pracująca do godziny 18 musi wynajmować
      dodatkowo opiekunke(czasem nawet na te 3 godziny za 300-400zł). Co z
      przychodniami w których pediatrzy przyjmują dzieci chore od godziny 9:30, a tu
      w pracy trzeba być na 7:00? Co powinna zrobić matka, zostawić dziecko z
      opiekunką nie wiedząc nawet co mu jest?
        • mkolaczynska Re: firmy przyjazne matkom 20.08.05, 15:36
          inia25 napisała:

          > u nas godziny pracy zlobka byly negocjowane z rodzicami.
          > ale fakt to ze zlobki i przedszkola nie dzialaja do 19 to dla mnie zawsze byl
          > absurd.
          U nas są takie godziny i tyle nikt mi się nie pytał do kiedy powinien być
          czynny.Pojawia się jeszcze jedno pytanie. Co zrobić jeśli obydwoje rodziców
          pracyje np od wtorku do soboty(np. w supermarkecie itd. nie zawsze mozna
          negocjować godziny pracy nie?)?
    • ewawka Re: firmy przyjazne matkom 19.08.05, 12:39
      Moja firma nie jest specjalnie przyjazna kobietom w ciąży i młodym matkom ale
      też ich nie dyskryminuje. Może dzieje się tak dlatego, że młode kobiety
      stanowią może 5% ogółu pracowników a firma jest dość duża i zatrudnia niespełna
      1000 osób.
      Moja praca to 8 godzin przy komputerze i w czasie ciąży nic sie w tym zakresie
      nie zmieniło, pracowałam przez całą ciążę do ostatniego dnia (może dlatego
      urodziłam trochę wcześniej), nikt mnie w niczym nie wyręczał, nie uelastyczniał
      godzin pracy.
      W czasie urlopu macierzyńskiego zatrudniono panią na umowę o zastępstwo, więc
      spokojnie wiedziałam, że będę mogła wrócić do pracy. Na mój pisemny wnisek
      dostałam pozwolenie na krótszy dzień pracy ze względu na karmienie ale co
      miesiąc musiałam przynosić zaświadczenie od lekarza, że nadal karmię piersią.
      Nikt nie patrzy na mnie ulgowo dlatego, że mam małe dzieci. Zresztą tak
      zorganizowałam sobie życie, że nikt tego nie ma prawa zauważyć.
      Ale i tak czuję się gorszym pracownikiem, bo chociaż pracuję na tym samym
      stanowisku co moji koledzy w wydziale (mój wydział to kierownik-mężczyzna, 3
      kolegów-mężczyzn i ja jedna kobieta) i wykonuję te same obowiązki zarabiam
      niespełna 70% tego co oni.
    • pavlaczka Re: firmy przyjazne matkom 19.08.05, 13:59
      Pisałam już wcześniej o mojej nowej pracy.Już minął miesiąc odkąd zajmuję moją
      ciepłą posadkę.Narazie jest to umowa zlecenie,ale z realną perspektywą
      przedłużenia na zasadach umowy o pracę.Jestem tu doceniana i
      szanowana.Niejednokrotnie zostając po godzinach udowodniłam,że jestem tak samo
      dyspozycyjna jak mężczyźni pracujący w mojej firmie.Wczoraj rozpoczęłam kurs
      prawa jazdy,które jest bardzo potrzebne na moim stanowisku.Robię wszystko co
      mogę,aby być dobrym pracownikiem i ani mi w głowie L4.
      Bez obaw mogę napisać,że należę do frontu kobiet-żon-matek,które chcą i
      potrafią pracować.Najwyższy czas aby zmienić ten wizerunek i aby pracodawcy
      zaczęli w to wierzyć.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
    • mamma-kasia Re: firmy przyjazne matkom 19.08.05, 14:00
      Witam!
      Pracowałam do końca 6-go miesiąca ciąży mimo ciąży tzw. wysokiego ryzyka (5 lat
      starań), aby być odpowiedzialną i wrócić po macierzyńskim na swoje stanowisko
      (z-ca szefa zespołu). Przez 8 lat mojej pracy było kilkanaście dziewczyn w
      ciąży i żadna z koleżanek nie pracowała dłużej niż do końca 3-go miesiąca
      ciąży. Po macierzyńskim i urlopie wróciłam do pracy i w dniu powrotu
      otrzymałam "porozumienie" o obniżce pensji o 30% i zmianie stanowiska. Zakres
      obowiązków pozostał ten sam, mimo że moje stanowisko zajął ktoś inny. W dalszym
      ciagu zajmuję się sprawami, które należą do obowiązków z-cy.
      Taka jest polska rzeczywistość.
      • napiszeprawde Re: firmy przyjazne matkom 27.08.05, 15:09
        Pracowałam w Agorze i mogę napisać, że firma ta napewno nie jest przyjazna
        matkom. W kazdym razie ja miałam trochę kłopotów. W ciąży na początku byłam ok
        miesiąca na zwolnieniu, ponieważ bardzo źle sie czułam. Usłyszałam od swego
        kierownika (kobieta), że dobry pracownik jest w stanie pokonać swoje złe
        samopoczucie. Potem usłyszałam, że najlepiej będzie jak pójdę za zwolnienie już
        do końca ciąży i wtedy będą mogli zatrudnić kogoś na moje miejsce. Na
        zwolnienie nie poszłam. Została zatrudniona dziewczyna, która miała mnie
        zastąpić. Ja zostałam całkiem odsunięta od swoich obowiązków, bo napewno źle
        się czuję i nie jestem w stanie wykonywać sowjej pracy. Niie muszę chyba pisać
        jak się wtedy czułam. Słyszałam na swój temat dośc nieprzyjemne uwagi. Dodam,
        że pracowałam w dziale, gdzie były zatrudnione prawie same kobiety. Miałam doła
        i wtedy postanowiłam, że po maciezyńskim nie wracam do pracy. Poszłam na
        wychowawczy. Po wychowawczym planowałam powrót do pracy. Niestety w ostatnich
        dniach grudnia 2003 roku dostałam pocztą wypowiedzenie. Do pracy miałam wrócić
        we wrześniu 2004r. Dowiedziałam sie w kadrach, że zostałam zwolniona, ponieważ
        od 1 stycznia2004 roku zmieniają się przepisy i kobiety na wychowaczym będzie
        można zwalniać tylko w przypadku likwidacji bądź upadłości firmy. Nikt do mnie
        nie zadzwonił uprzedzić mnie. Poprostu wysłano mi zwolnienie pocztą.
        Oczywiście, że mam duży żal do firmy, ale trudno stało się. Wiem jedno, że ja
        napewno nie powiem o tej firmie, że jest przyjazna matkom. Takie są moje
        odczucia.
        Pozdrawiam
    • mamunia05 Re: firmy przyjazne matkom 07.09.05, 14:01
      Gratuluję pomysłu na akcję!
      Chciałabym pochwalić mojego pracodawcę za stosunek względem kobiet w ciąży i
      młodych matek.
      Pracuję na kierowniczym stanowisku w firmie Provident. To duża firma,
      zatrudniająca w samej centrali w Warszawie ok.1700 osób. Średnia wieku kobiet
      to u nas 29 lat! Nic dziwnego, że wiele moich koleżanek z pracy było, jest lub
      w najbliższym czasie będzie w ciąży.
      Rozpoczęłam pracę kiedy mój synek miał półtora roku. Nieco ponad dwa lata
      później znowu zaszłam w ciążę. Moi przełożeni przyjęli tę wiadomość bardzo
      życzliwie. Zapewniono mnie, że po powrocie powrócę na swoje stanowisko. Nie
      było mnie 11 miesięcy. Na czas nieobecności moje obowiązki przekazano komuś
      innemu, jednak zachowałam telefon komórkowy i samochód służbowy. Po powrocie do
      pracy wciąż karmiłam piersią – z tego względu mogłam wychodzić z pracy
      wcześniej. Obecnie, jeśli muszę wyjść z dzieckiem do lekarza, nikt nie robi mi
      z tego tytułu problemów. Cieszę się, że trafiłam na pracodawcę, który to
      rozumie.

    • jolka009 Re: firmy przyjazne matkom 14.09.05, 12:40
      Pracujęw firmie Nestle Polska. Urodziłam dziecko 16 miesięcy temu. Pracowałam
      prawie do końca ciąży.
      Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego i wypoczynkowego wróciłam na pół etatu
      na kilka miesięcy, a potem na pełen etat. Mój szef zgodził się bez problemu na
      taki układ. W okresie karmienia piersią wychodziłam z pracy godzinę wcześniej.
      Także nie było problemów. Teraz pracuję 8 godzin dziennie, ze względu na
      dziecko nie zostaję po godzinach - staram się pracować wydajnie w godzinach
      pracy aby nie było to konieczne. Staram się także jak najmniej wyjeżdżać
      służbowo. Jest to akceptowane zarówno przez mojego szefa jak i
      współpracowników! Koledzy chętnie zastępują mnie przy wyjazdach służbowych.
      Rozumieją, że pracuję od 8-ej do 16-ej i pędzę do dziecka.
      Korzystam też z możliwości nowoczesnej technologii - jeśli trzeba organizuję
      telekonferencje, prowadzę szkolenia internetowe.
      Podwyżki i premie dostaję tak samo jak inni pracownicy, jestem oceniana według
      tych samych kryteriów.
      Myślę że to zasługa nie tylko polityki firmy, ale i mojego bezpośredniego
      przełożonego.
      Wszystkim mamom życzę takiej pracy!

      pozdrawiam
      • madzioczka Re: firmy przyjazne matkom 23.09.05, 11:38
        czytając twojego posta miałam wrażenie że czytam o swoim marzeniu, marzy mi się
        taka praca tzn pracodawca i przede wszystkim przełożony który dba o swojego
        pracownika.... ja pracuję w budżetówce gdzie powinno sie pomagać kobietom, ale
        rzeczywistość była znacznie inna. Przez okres ciąży bywało ze mą różnie miałam
        ciążę zagrożoną, miałam problemy z wysokim ciśnieniem (urodziłam swoją córeczkę
        w dniu swoich 30 urodzin, wszystko zgodnie z terminem na szczęście) i często
        byłam na zwonieniu ale swoją pracę wykonywałam w terminie, po macieżyńskim
        owszem wróciłam na swoje miejsce ale osoba która miała mnie zastępowąc nic nie
        zrobiła, więc musiałm nadrobić zaległości i to owszem zrobiłam ale i tak
        nagroda (pierwszy raz od 10 lat) mnie ominęła. Kożystam jeszcze z przerwy na
        karmienie i to jest plus noi to że wróciłam do pracy a mój przełożony uważa że
        to jest dla mnie nagroda smile. Bardzo bym chciała mieć drugie dziecko ale w tej
        sytuacji jest mi ciężko się zdecydować, ale zobaczymy. Pozdrawiam
    • szczery80 Re: firmy przyjazne matkom ??? 21.09.05, 11:30
      Może dla wielu nie powinienem pisać tu, bo jestem mężczyzną, ale myślę, że tak
      naprawde trudno wyłonić taką firmę. 2 lata temu pracowałem w E.Leclerku na
      ulicy Turystycznej (Lublin). Wiele kobiet, które rozmawiało ze mną i wiedziały
      o moim wykształceniu (jestem technikiem BHP oraz terapeutą zajęciowym) mówiło
      mi wprost - tutaj jest gorzej niż w Biedronce i mniej płacą (mówiły to osoby,
      które też i w Biedronce pracowały). Coś na ten temat wiedziałem, bo dużo
      kierowników nie wiedziało o szkole, którą ukończyłem (E.Leclerc wynają firmę
      pośredniczącą w szukaniu pracowników). Pomijając, że i ja ciężko pracowałem za
      niskie pieniądze (na rękę dostałem 172 złote za ponad 2 tygodnie pracy - umowa-
      zlecenie). Pracowałem wtedy w nocy minimum po 12 godzin, a zdażało się, że
      więcej. Wtedy nie było jeszcze przepisu, że pracownik nie może przepracowywać
      nie więcej niż 30% swojego wymiaru godzin w nocy, więc pracodawca to namiętnie
      wykorzystywał. Mobbing był czymś "normalnym" dla kierowników. Ubliżanie
      mężczyznom typu - "pedały, pracujcie" lub kobietom - "szmaty...", itd. Kobiety
      pracowały niemniej ciężko - wyciąganie palet z towarem, układanie towaru, duże
      ciężary i szybkie tempo. Wiele osób może się dziwić, czemu ta sprawa nie
      zakończyła się w sądzie pracy. Napiszę następujące słowa - nasze prawo w wielu
      sprawach jest martwe, trudności w znalezieniu pracy są faktem również dla osób
      po studiach (nawet podyplomowych)! Jak patrzę, gdy w sejmie tak pięknie mówią o
      inspekcjach, to aż mam chęć przez okno wyskoczyć.
      Czemu to piszę ? ponieważ ostatnio byłem w muzeum na Majdanku - znajduje się
      tam obóz koncentracyjny. Bez obrazy i z wielkim szacunkiem dla osób, które tam
      były i zgineły ! Czasem przypomina mi to coś takiego !
      Możliwe, że będą się wypowiadać tu kobiety, ze stanowisk, którym sie udało, ale
      wiele osób milczy, bo sie boi ! Strach przed tym, że nawet takiej pracy nie
      będzie...
      ps. rozumiem panią, że w dzisiejszych czasach łatwiej spytać o firmę, która
      jest dobra dla pracowników. Pani tytuł jest jak najbardziej uzasadniony i
      cieszę się, że wkońcu ktoś ują pewne pytanie w taki sposób ! Jestem tylko
      ciekaw, ile kobiet ze stanowisk tu się wpisało ?
      Pozdrawiam i życzę dobrego artykułu !!!
    • tango55 Re: firmy przyjazne matkom 28.09.05, 14:31
      Ja nie miałam tej przyjemności... w przypadku obu ciąż praca skończyła się z
      dniem porodu. Mimo iż pytałam, rozmawiałam, chciałam wrócić po macierzyńskim. W
      przypadku drugiej firmy (dużej ogólnopolskiej produkującej bieliznę) nie mogłam
      naprawdę tego zrozumieć, ponad dwa lata przykładnej pracy, bez uwag, skarg na
      mnie... i po prostu.. koniec pracy, kierownik nawet nie miał odwagi powiedzieć
      mi prosto w oczy, że mnie nie zatrudni. Była też taka sytuacja, że dziewczyna
      która poroniła, odchodziła z pracy z własnej woli, bo pracę miała stresującą a
      zajście w ciąże i urodzenie dziecka było dla niej priorytetem, została
      zwymyślana przez dyrekcję (kobietę niestety), bo jak tak można, tak się nie
      robi, co ona w ogóle sobie myśli itp. Chociaż jak o tym teraz myślę, to widzę
      że niektóre kobiety nie miały z tym problemu, ale one były uprzywilejowane z
      racji znajomości na przykład. Tak, grunt to szerokie plecy.
      Ale na koniec mam też pocieszającą opinię. Moja znajoma pracuje w
      międzynarodowej kancelarii prawniczej. Przeżyła w firmie dwie ciąże, dwa długie
      zwolnienia lekarskie z powodu tych ciąż. Nikt nigdy nie zasugerował jej nawet,
      że może by tak się zwolniła, albo coś. I wykorzystała ten dłuższy macierzyński,
      też bez pretensji ze strony pracodawcy. Ah, i jeszcze słyszałam, że jak
      pracodawca dowiedział się, że jej koleżanka pracująca na okresie próbnym jest w
      ciąży, to tego samego dnia podpisał z nią umowę na stałe i dał dodatkowy pakiet
      socjalny. Czyli że można. Szkoda tylko, że są to zdarzenia incydentalne.
      • kubelec Re: firmy przyjazne matkom 29.09.05, 17:12
        Ja sie wypowiem jako ojciec. Gdy zona byla w ciazy z drugim dzieckiem, weszla w
        zycie nowelizacja, pozwalajaca na to aby czesc urlopu macierzynskiego
        wykorzystal ojciec. To byl ten szczesliwy okres, gdy urlop maciezynski trwal 26
        tygodni. Poszedlem do mojej szefowej (matki) ktora zawsze bardzo cieplo sie
        odnosila do kobiet w ciazy i zaproponowalem, ze dla lepszego kontaktu z
        dzieckiem na ostatnie 4 tygodnie macierzynskiego, ja bede z synem w domu. Bylem
        wtedy kierownikiem kilkuosobowego dzialu, z 8 letnim stazem w firmie. Cala
        troska natychmiast zniknela. Uslyszalem ze powinienem sie czuc odpowiedzialnym
        za dzial (czytaj pracowac wiecej i dluzej) a nie myslec o wakacjach (wg Niej
        opieka nad 5 miesiecznym brzdacem to wakacje) W ciagu roku stracilem stanowisko
        mimo, iz moj dzial zajal wtedy pierwsze miejsce w koncernie w Europie Srodkowo-
        Wschodniej. Co mam dodac wiecej. Moja nastepczyni chyba zrobi kariere, bo gdy
        po urodzeniu dziecka wrocila do firmy, siedzi w pracy od 8 rano do 18tej lub
        20tej. Dzieckiem zajmuje sie Jej mama i wynajeta opiekunka. Dodam ze ma
        laptopa,wiec siedzi dlugo po to, zeby sie pokazac. I taka postawa jest
        premiowana.

        Pozdrawiam
    • magdas26 Re: firmy przyjazne matkom 30.09.05, 16:23
      Przeczytałam kilka komentarzy dotyczących firm raczej "nieprzyjaznych matkom".
      Napisze kilka słów o mojej firmie. Powstaliśmy stosunkowo niedawno (niecałe 3
      lata) i zatrudniamy około 180 młodych osób, z czego zdecydowana większość to
      kobiety w wieku 23-28 lat. Kilka dziwczyn od nas zaszło w ciążę i wszystkie
      były bardzo zadowolone z traktowania je w firmie. Zarówno bezpośredni
      przełożony jak i prezes informację o dziecku przyjmują z uśmiechem, szczerze
      gratulują, wpisują w kalendarz termin rozwiązania. Ja sama (zajmuje stanowisko
      kierownicze) zostałam kiedyś wezwana przez prezesa i powiadomiona, że jedna z
      moich podwładnych jest w ciąży - wyraźnie zostało zaznaczone, że mam o tą osobę
      dbać. Z tego co wiem, jeżeli kobiety w ciąży potrzebują zrobić jakieś badania w
      godzinach pracy mogą wyjść (konieczne potwierdzenie lekarskie).
      Z powrotami do pracy po urlopach macierzyńskich (wychowawczych) też nigdy nie
      było problemu. Stanowisko pracy pozostaje bez zmian, można wrócić na część
      etatu, można wybrać cały zaległy urlop, zamiast przerw na karmienie można
      wybrać opcję wcześniejszego wyjścia z pracy. Dodatkowym atutem jest to, że
      obowiązuje nas tzn flexible hours - możemy przyjść do pracy od 7.15 rano do
      10.00 i pracować 8 godzin. Dzięki temu dziewczyny mające maluchy w wieku
      przedszkolnym nie muszą rano biegać.
      Mamy zapewnioną opiekę lekarską w prywatnej klinice.
      Chętnie zgłosiłabym naszą firmą do plebiscytu ale wydaje mi się, że to co
      opisałam to poprostu to co, nam kobietom, się należy od pracodawcy. Mam
      nadzieje, że nasza firma będzie się rozwijała w kierunki firmy prorodzinnej (i
      założy np żłobek w naszym budynku). Narazie mogę ją polecić smile
    • gunnia Re: firmy przyjazne matkom 13.10.05, 21:40
      Pracuję w Firmie przez duże F (Towarzystwo Ubezpieczeniowe). Tak wiele się
      słyszy o kłopotach kobiet w ciąży i młodych mam, a mnie polityka szefostwa
      powaliła na kolana. Jestem trenerem, tak więc moja praca wymaga częstych
      podróży. Zacznę od tego, że otrzymałam propozycję awansu będąc w czwartm
      miesiącu ciąży, przy czym od trzech miesięcy przebywałam na zwolnieniu, bo ciąża
      była zagrożona. Już samo to jest niezwykłe! Po miesiącu lekarz pozwolił mi
      wrócić do pracy na ćwierć etatu i oczywiście nie było mowy o wyjazdach. Tak więc
      kiedy konieczna była narada zespołu trenerów z całej Polski - zamiast w centrali
      w Warszawie zorganizowano ją... we Wrocławiu, gdzie mieszkam. Przez ostatnie 2
      miesiące ciąży i cały urlop macierzyński zastępowała mnie wydelegowana przez
      firmę osoba z innego regionu Polski - tylko po to, żeby nie zatrudniać nikogo na
      moje miejsce, bo ono czekało na mnie. A kiedy już wróciłam do pracy okazało się,
      że podróże służbowe pozostały problemem, ponieważ karmiłam moją Zuzię piersią,
      więc nie mogłam jej zostawić na kilka dni. I wtedy moje szefostwo podjęło
      decyzję, że jeśli zajdzie potrzeba dłuższego wyjazdu firma zapłaci za przejazd i
      pobyt w hotelu nie tylko mój, ale także mojego męża. Tym sposobem podróżowaliśmy
      całą rodziną, a Zuzia mogła ssać pierś w przerwach szkolenia!!!
      Takim przywilejem cieszyłam się do momentu, kiedy córeczka skończyła rok i była
      gotowa do odstawienia od piersi. Dla mnie - mistrzostwo świata!
      • twoja_mandarynka Re: firmy przyjazne matkom 03.11.05, 09:58
        Ja miałam pecha pracowałam w banku. Uczestniczyłam w całym procesie powstawania
        placówki, wszystkiego uczyłam się sama w domu po godzinach z procedur, pracy
        poswięecałam codziennie 12 godz.+parę godz w domku. Niesteety jak zaszłam w
        ciąże okazało sie że całe to poświęceeniee jes g... warte. Szef od razu mnie
        poinformował że po macierzyńskim nie ma już dla mnie pracy, a gdzieś w
        okolicach 5 miesiąca zaproponował mi żeby juz sobie poszła na L4 bo " musze o
        siebie dbać" ja nie poszłam na L4 bo uważam że o takich sprawach decyduje
        lekarz a nie szef. Niestety parę tyg. póxniej okazało się że moje biurko
        zostało zajęte przez nową pracownice a ja dostałam polecenie wyszkolenia jej.
        No cóż ja sama do wszystkiego dochodziłam a ona miała zabrać nie tylko moją
        pracę ale i doświadczenie. Bardzo byłam wtedy zdenerwowana co nie wpłynęło
        dobrze na dzidzię, lekarz zalecił leżenie i tak teeż zrobiłam od 2 miesięcy
        jestem w domku i czekam na dzidzię. Z jeednej strony sie cieszę że szef od razu
        postawił sprawę jasno bo tak wypruwałaqbym z sieebie flaki do dnia porodu a on
        by i tak mnie wylał. Tak przynajmniej moge się poświęcić dzidzi i nie musze się
        przejmować tym całym bankowym syfem.
        Jeśli chodzi o firmy przyjazne matką to sądzę że pracodawcy wspierają tylko
        kadrę kierowniczą i pracowników baaardzo dobrych. Takie pracownice mogą liczyć
        na przywilej bycia matką. Zwykły szary pracownik wyrabiający targety nie ma
        szans, bo przeecież na jego miejscee czeka 20 lepszych
    • annaczar wszystko to piękne i czcze obietnice 07.11.05, 21:29
      Droga pani redaktor, proszę rozejrzec sie mocniej na własnym podwórku.
      Redakcyjnym, dodam. Proszę rozejrzeć się dość dokładnie, bo nawet ja wiem o co
      najmniej dwóch przypadkach, w których GW okazała sie firma matce NIEPRZYJAZNĄ.
      Po co więc wszczynać wielkie akcje, skoro samemu jest się tak na nie odpornym?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka