Ja i mój problem z sexem..:(

29.06.05, 11:32
Długo sie przymierzałam zanim napisałm ten post.Jesteśmy małżeństwem od 4 lat
mamy 2 letnie dziecko. Przed ciążą i porodem sex był ok ! Po porodzie
radykalnie zmienił sie mój stosunek do męża i sexu z nim! Ja po prostu nie ma
ochoty!! I to mnie przeraża ! Mamy po 30lat i prawie zero ochoty na miłości
sypialniane (z mojej strony szczególnie)Często w dzień czy wieczorem myśle że
się dziś pokochamy i wogóle bedzie super a jak dojdzie co do czego tracę
ochotę i czekam aby szybko skończył!Ja mam dwa orgazmy łechtaczkowy i
pochwowy. Zanim nie dojdzie do orgazmu łechtaczkowego ja chce sie kochać i
przytulać a po tym finale ja mam dość, drażnią mnie pieszczoty męża i wogóle
chciałabym krzyknąc "złaź bo już mam dość" Niewiem co się ze mną dzieje!?Może
trzeba zacząć mnie jakoś leczyć ? A moze to wina tabletek antykoncepcyjnych
Microgynon -używam ich juz od ok 8 lat.Słyszłam ze czasem długotrwałe
przyjmowanie tabletek jednego rodzaju też może mieć takie skutki.Co mam
robić ??? Jestem powoli zrezygnowana bo ja sama wiem ze to ja "doprowadzam"
swoje małżeństwo do jakiegoś problemu. Dzięki za wysłuchanie. Przepraszam za
błędy i literówki ale piszę chaotycznie, aby wyrazić to co czuje! Pozdrawiam
    • dylka Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 11:44
      Skąd ja to znam? Miałam dokładnie to samo. Była to oczywiście wina tabletek.
      Też mam 2-letniego synka i pomyślałam, że czas już postarać się o drugie
      dziecko. Odstawiłam więc tabletki i sama siebie nie poznaję!!! Mój mąż zresztą
      też. Tabletki bardzo hamują apetyt na seks (to jest chyba to działanie
      antykoncepcyjne). Wiem, że już nigdy nie będę ich łykać (ani zażywać hormonów
      pod żadną inną postacią). Są inne metody. Tak więc pomyśl o odstawieniu
      tabletek, a wszystko wróci do normy. Pozdrawiam.
    • karolina_244 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 12:36
      u mnie podobnie crying a mam 25 lat crying i 14 miesieczne dziecko czasami mam ochote
      ale nie z moim partnerem i to mnie przeraza crying
      • mynia_pynia Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 21:39
        wink mam podobnie
    • 18lipcowa Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 13:04
      Całkiem możliwe że to od tabletek.
      Ja mam temperament i to spory ale jak brałam tabletki to seks raz na miesiąc mi
      wystarczał.
    • aga55jaga Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 13:53
      Wiesz ja tabletek nie biorę a czuję sie podle podobnie jak ty na dzień
      dzisiejszy seks jest dla mnie czymś fu i czemu?
      • kborz2 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 14:37
        Czy plasterki antykoncepcyjne mają ten sam negatywny wpływ na brak ochoty?
        • kiniaan Mają;)) 29.06.05, 22:27
          • tatrofanka Re: Mają;)) 09.07.15, 18:54
            Po plastrach moja ochota na seks byla żadna.
            Na dodatek mialam tylko jedno marzenie: spać.
    • julajka Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 14:51
      Witaj ularita, doskonale cie rozumiem. U nas było tragicznie po urodzeniu
      dziecka.Chciałam juz iść do seksuologa ale mój ginegolog odradził bo to nie
      choroba a dla męża i tak sytuacja jest stresująca. Odstawiłm pigułki i jest
      lepiej niz przed porodem. Kilka miesięcy temu niewyobrażałam sobie że zastosuję
      inną antykoncepcję ale świadomie podjęłam decyzją i bardzo się z niej cieszę.
      No cóż może prezerwatywa zabiera trochę spontaniczności ale ma z czego zabierać
      bo sex po prostu zaczął istnieć. A wcześniej 1 x 2 miesiące a moje dziecka ma
      prawie 3 latka. Pozdrawiam, zycze odwagi w podjęciu decyzji i miłości.
    • ularita Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 15:32
      Dzieki dziewczyny! My kiedys próbowalismy uzywac prezerwatyw ale ....... nie
      bardzo nam to odpowiadało a tabletki sa takie wygodne...Cholera mam problem i
      musz ego jakos rozwiązać bo moje małzeństwo sie rozpadanie....Pomóżcie!!!!
    • monsiu73 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 22:17
      miałam to samo,ale jak brałam Cerazette.Odstawiłam i jest dużo lepiej.
      Pomyśl o wkładce (spirali).Też jest bardzo wygodna,nawet lepsza od tabletek-ale
      nie ta hormonalna Mirena,tylko zwykła (np.Multiload).Mirena ma ten sam hormon co
      cerazette,tylko mniejszą dawkę i działający miejscowo.
      Twój problem to raczej wina tabletek.A Może zrób próbę-nie bierz przez miesiąc i
      zobaczysz,jak będzie.Jak lepiej-to wiadomo-odstawić.
    • lidkakn Re: Ja i mój problem z sexem..:( 29.06.05, 22:25
      Miałam to samo,a tabletek nie brałam. Może jesteś po prostu zmęczona,
      zestresowana. Spróbuj w jakiś sposób odpocząć, oderwać się od problemów,
      dziecka, ciągłego myśleniu o niechcianym seksie. A to, że po orgaźmie mija
      ochota na pieszczoty, to chyba normalna reakcja. Pozdrawiam
    • ularita Re: Ja i mój problem z sexem..:( 01.07.05, 23:03
    • babka71 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 01.07.05, 23:19
      nadal bez zmian pomimo porad ??
      czytałaś ??
    • ularita Re: Ja i mój problem z sexem..:( 02.07.05, 23:21
      No raczej bez zmian - tabletek nie odstawię tak od razu trzeba by czekac aż
      skończę te opakowanie isć do gina.....ale co??? prezerwatywy nie wchodza w grę,
      żadne kalendarzyki też. I co tu począć? A może zmienic tabbletki na inne????
      • aniarad1 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 09:10
        miałam podobne sytuacje. Dochodziło do sprzeczek, że unikam mojego m, że
        specjalnie chodze wczesniej spać, itp. Brałam Microgynon. W końcu przestałam,
        wszystko wróciło do dobrej normy. Ale...M nie chciał słyszec o prezerwatywie,
        naturalne metody ...spójrz na sygnaturkę nr 2 wink
        Ale nie wiem co ja zrobię po porodzie, bo więcej dzieciaczków nie planuję, a
        tabletek juz nie chcę na 100%.
        Pozdr,
        A.
        • matematryczka00 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 11:52
          A ten twój to normlany jest? Jak mu nie pasuje nich idz sobie ze sprzętem swoim zrobić porządek i nie bedzie i tabletek i prezerwatyw i NPR.
          • dzoaann Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 12:29
            Ten watek ma 10 lat...
            • matematryczka00 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 20:37
              No i co z tego ? tyle się trąbi - zobacz w wyszukiwarkę a nie powielaj tematów.To ktoś spojrzał i odnowił żeby nie powielać a nuż ktoś z podobnym problemem się wypowie. Ale ematce nie dogodzi..buu
              • dzoaann Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 21:36
                Pewnie po tylu latach mozna odnowic watek, majac podobny problem itp. Ale odpowiadac na 10letnie problemy tak, jakby zaistnialy przed chwila to absurd.
    • magdmaz Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 10:57
      Trochę mnie załamałyście tymi tabletkami.
      Bo ja biorę tabletki od roku, a seks mam taki, że ... No, nie lubie szczegółów
      opowiadać. Ale to jest drugi związek, facet działa na mnie tak, że żadne
      tabletki nie pomogą, może być trzy razy dziennie...

      I to pisze ta, która nie tylko w pierwszym małżeństwie miała obrzydzenie do
      seksu (no, dwoje dzieci urodziła), ale efektem dostosowywania się "na siłę" do
      oczekiwań męża przez lata stały się poważne zaburzenia fizyczno-emocjonalne.
      Moja teoria jest taka:
      1. Mając małe dzieci jesteśmy po prostu ZMĘCZONE, tylko nie dajemy sobie prawa
      do powiedzenia: Tak, seks raz na miesiąc to jest to, czego obecnie chcę
      naprawdę, bo on jest wtedy naprawdę intensywny, a nie... małżeński obowiązek...
      2. Po urodzeniu dziecka 80-90% kobiet doznaje czegoś w rodzaju szoku, następuje
      gwałtowna przemiana emocjonalna i system wartości przenicowuje sie na drugą
      stronę. Ilez kobiet mówi, że im się sosób myslenia zmienił o 180 stopni. Nagle
      kobieta widzi wszystko nowymi oczami, a mężczyzna nie! U niego proces
      dojrzewania bedzie przebiegał powoli, ale jeśli kobieta nie zmusi go do
      włączenia się w opiekę nad noworodkiem (to naprawdę ważniejsze niż obecność
      przy porodzie, ale chodzi o ten sam mechanizm), to może na pewnej płaszczyźnie
      nie dojrzeć wcale. I NAGLE SEKS IM SIĘ ZACZYNA NIE ZGADZAĆ. Powoli, trzeba
      czasu i obustronnej wyrozumiałości.
      3. To się zmienia z wiekiem - faktycznie 35 letnia kobieta może sks przeżywać
      sto razy intensywniej i wspanialej niż dwudziestka! Tak już jesteśmy
      zorganizowane.
      4. KONTAKT FIZYCZNY Z DZIECKIEM ZASTĘPUJE POTRZEBĘ KONTAKTU FIZYCZNEGO Z
      MĘŻCZYZNĄ. To jst proces naturalny, ochronny dla dziecka - tak jak w środowisku
      naturalnym karmienie piersią zabezpiecza przed ciążą, aby matka ileś tak
      koniecznego czasu (podobno u Eskimosów niepłodność poporodowa trwa do 3 lat!)
      poświęciła dziecku, zanim urodzi następne, tak samo przytulanie, dotykanie,
      pieszczoty, spanie z dzieckiem zmniejsza potrzebę kontaktu fizycznego. I w tym
      samym celu - ochrona młodego osobnika przed zbyt szybkim wypchnieciem z gniazda
      przez następne.
      5. Więc jak się "odpępowinimy" - tak w okolicy przedszkola, a jeszcze
      troszeczkę odpoczniemy (dzieciak na wakacje do babci!) i zadbamy o to, żeby się
      chciało (naciągnąć męża na komplecik nowych koroneczek pod spódnicę!), to mamy
      szansę same siebie zaskoczyć. Nie mówiąc o chłopie.
      Życzę powodzenia.
      • mara_76 Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 22:36
        Więc jak się "odpępowinimy" - tak w okolicy przedszkola, a jeszcze
        > troszeczkę odpoczniemy (dzieciak na wakacje do babci!) i zadbamy o to, żeby
        się
        >
        > chciało (naciągnąć męża na komplecik nowych koroneczek pod spódnicę!), to
        mamy
        > szansę same siebie zaskoczyć. Nie mówiąc o chłopie.

        Jak sie odpępowicie w oklicy przedszkola moze sie okazac ze nie macie dla kogo
        się "odpępowiać" bo żadne koroneczki ani mruganie oczkami może już nie nadrobić
        straconego czasu, zaniedbanego męża odepchnietego od życia i łóżka. Po prostu
        możecie nie mieć gdzie wracać. Czeka los zwykłej kury domowej , mebla w domu
        takiego samego jakim przez te lata był wasz facet. Tylko nie miejcie do niego o
        to pretensji... Bo będą NIEUZASADNIONE!
    • karola.v Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 13:07
      No cóż u mnie przy zażywaniu tabletek anty,libido spadło do zera.
      Po roku odstawiłam je i wszystko wróciło do normy wink
      Po urodzeniu drugiego dziecka zafundowlam sobie spiralkę(miedzianą),i moje
      pozycie jest bardzo udane smile
      Polecam spiralkę,w tej chwili nie ma dla mnie lepszego środka antykoncepcyjnego smile
    • w_ania Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 13:39
      u mnie brak tabletek a problem ten sam i co wy na to?? boję się że on sobie na
      panienki pójdzie jak tak dalej będzie to trwała. A mnie odrzyca na sama myśł o
      seksie.
      • lidkakn Re: Ja i mój problem z sexem..:( 03.07.05, 22:46
        Miałam problem podobny- 0 tabletek - 0 sexu. Wystarczy się nieco odstresować,
        zapomnieć o pracy, problemach, wypić lampkę winka wieczorem i ....
    • babka71 Może faktycznie tabletki mają na Ciebie... 03.07.05, 22:50
      zły wpływ
      moja rada
      odstaw to świństwo
      poczekaj kilka tygodni
      posłuchaj , obserwuj swój organizm....
      pogadaj z mężem, idź z nim na piwo zostaw dziecko jeśli możesz na 3 godziny i
      rozmawiaj z nim ..rozmawiaj,aż zrozumiesz gdzie jest przyczyna Twojej niechęci
      trzymaj się i rozmawiaj z mężem przy kawie przy herbacie w tramwaju itd..
    • itka-julitka Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 12:00
      Z tego co kiedys czytałam seksuolodzy juz nie dzielą orgazmu na pochwowy i łechtaczkowy. Orgazm to orgazm i dobrze, ze go masz. Jeden nie jest wcale lepszy ani gorszy od drugiego. Nie staraj się więc za wszelką cenę mieć orgazm pochwowy, skoro łatwiej Ci jest osiągnąć łechtaczkowy. I skoro po orgazmie napięcie seksualne spada i seks nie jest już przyjemny, spróbuj kochać się z mężem w taki sposób, abyś nie dochodziła pierwsza. Przeciąż mąż może spowodować, że dojdziesz po nim ("łechtaczkowo"). Być może własnie fakt, iz po orgazmie seks przestaje byc przyjemny, w pewnym sensie Cię zraża do niego.
      • mamaemmy to post z 2005 roku...pisząc patrzcie na daty.... 09.07.15, 18:12
        myslę ,że autorka przez 10 lat poradziła już sobie ze swym problemem tongue_out
        • bufo.bufo Re: to post z 2005 roku...pisząc patrzcie na daty 09.07.15, 19:20
          Albo się rozwiedli wink
    • unisex.brace Re: Ja i mój problem z sexem..:( 09.07.15, 12:27
      implant
      mirena
      miedzianka
Pełna wersja