attena76 05.07.05, 17:05 ech... cały tydzień byłam na wczasach i ...wróciłam. moja maleńka ma najprawdopodobniej toczeń różowaty, albo inną alergię na... słonce właśnie jade do szpitala na badania Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mamitka Re: i po moich wakacjach:( 05.07.05, 20:19 Ojej to nie ma żartów... (oby to nie rumień guzowaty).Przykre że tak nie udały sie wakacje ale najważniejsze żeby Maleńka wyzdrowiała. Może jak dojdzie do siebie to wyskoczycie sobie jeszcze na jakis dłuuuugi weekend - czego zycze Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kkatie Re: i po moich wakacjach:( 05.07.05, 20:53 attena, tak mi przykro a tak sie cieszylas na cale wakacje nad morzem.. napisz jak bedzie wiadomo co jest Natalce. pozdrawiam i trzymam kciuki zeby dobrze bylo Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: i po moich wakacjach:( 06.07.05, 00:43 A po czym mozna poznac ze jestc alergia na slonce? Oczywiście współczuje córeczce i mam nadzieje ze to nic powaznego i do wyleczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
attena76 Re: i po moich wakacjach:( 06.07.05, 09:01 dzieki dziewuchy za pocieszenie. Niestety wakacje moge sobie darować. Z małą mogę wychodzić na dwór tylko i wyłącnie do godziny 9 rano a potem po 18 , a czym to sie objawiło? Już piszę. Mała jak tylko jest jej troche za gorącą jest strasznie marudna (śpi tylko w pampersie prykryta tylko flanelową pieluszką), pod oczkami pokazaly jej się takie małe bąble (jakby krostki z wodą - coś jak potówka tyle że większe), później to powiększało się i teraz jest na całej buzi. wygląda tak jakby buzię miała poparzoną. najgorsze jest to, że jakiekolwiek badania będę mogła zrobić dopiero w czwartek, będę miała i ja i ona pobieraną krew i dopiero będę iedziałą co jest jej naprawdę. żeby tego wszystkiego było mało to w niedzielę po wieczornym spacerku, jak szykowałam malutką do kompieli to znalazłam na jaj ciałku kleszcza, jak się to pioruństwo do niej dostało nie mam pojęcia, od razu pojechałam na pogotowie. Na szczęście był wczepiony tylko szczypcami i nie zdążył nawet łba swojego wepchnąć w jej ciałko. ech.. dziewczyny, tak pechowego lata jeszcze nie miałam, aż boję się pomyśleć co może się jeszcze przytrafić( Odpowiedz Link Zgłoś