Na golasa czy skromnie zakryci?

06.07.05, 10:37
Cześć,
sprowokowana trochę postami o tatusiach kąpiących się w majtkach i o tym
kiedy zacząć uświadamiać dzieci zaczynam letni temat : czy w domu w
towarzystwie dzieci zawsze jesteście ubrani, czy też np. gdy bierzecie
prysznic nie zamykacie drzwi i maluchy/dzieci podziwiają Was (obu płci) w
całej krasie?
I
    • kajka68 Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 10:59
      Mój starszy syn ma dziś 14 lat przez wiele lat kąpałam się z nim- w końcu on
      zdecydował że chce się kąpać sam.do dziś nie biegam nago po domu ,ale nie
      wstydzę się nagosci.syn moze wejść do łazienki kiedy biorę prysznic czy soę
      przebieram-jedynie wtedy kiedy mam okres zamykam drzwi na zamek.syn jest
      otwarty i ja też mogę wejsć spokojnie do łazienki kiedy on się kąpie-dziś
      dzięki temu -w czasie gdy on dojrzewa nie ma jakiś dziwnych zahamowań ani
      rumieńców. Kiedy zdażą sie nocne polucje po prostu wrzuca piżamę do prania...i
      tyle- o tym że będzie miał polucje dowiedział się ode mnie- myślę że po prostu
      trzeba rozmawiac z dziećmi na kazdy temat i nie sprawiac jakiś dziwnych
      zachowań...
    • ullam Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 12:26
      Mamy dwoje dzieci (3 i 1). To, że się nie ukrywam przed Nimi z nagością
      wyniknęło niejako samo. Żeby w ogóle się umyć i ubrać rano musiałam robić to
      przy dziecku, bo zwykle nie chciało tracić mamy z oczu smile. Tak samo z
      korzystaniem z toalety, dzięki czemu mój syn sam zaczął korzystać z sedesu.
      Kiedy karmiłam Małą też nie ukrywałam piersi przed Starszym. Przyznam, że mój
      mąż ma z tym większy kłopot, ale jakoś sobie radzi. A syn nie widzi nic złego w
      nagości kąpielowo-ubraniowej. I dobrze. Wynikają z tego i zabawne
      sytuacje: "kiedy będzę duży to będę nosił krawat i miał włosy na pupie jak
      tata...". Czy to nie jest prawda?
      Pozdrawiam
      • dzindzinka Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 12:34
        Nie ukrywamy się specjalnie przed dziećmi z nagością. Mają 3 i 4 latka,
        podgladają gdy biorę prysznic i komentują szczegóły anatomiczne: np. mama ma
        cyce, tata ma siusiaka, a mama nie ma siusiaka, babcia ma cyce, bo babcia jest
        dziewczynka, chłopczyki sikają na stojąco, a dziewczyki na siedząco itp.
    • izabela_741 Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 13:48
      Dziękuję. Bo już myślałam, sprowadzamy na złą drogę dziecko.
      Pozdrawiam
      I
    • dorota751 a na plaży golasów... 06.07.05, 15:06
      ... . Sorki, może to nie na temat, ale kiedyś, jak byłam piękna i młoda
      odwiedziłam plażę naturystów w Warszawie. Pamiętam taki obrazek: tatuś, ok. 40
      z brzuszkiem i (chyba) córcia, może dwa latka. Oczywiście oboje nadzy wśród
      nagich. Tak się zastanawiam, czy aż taka swoboda jest w porządku. A co jeśli
      dziecko zacznie opowiadać w przedszkolu że chodzi z tatą na taką plażę?
      Dorota
      • janowa Re: a na plaży golasów... 06.07.05, 15:18
        A co w ytm zlego? Przeciez tam wszyscy sa rozebrani, wiec nagosc nie jest niczym
        dziwnym. Myslalam, ze plaze naturystow juz nikogo nie gorsza...

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • triss_merigold6 Re: a na plaży golasów... 06.07.05, 15:20
          Niektórych widać nadal gorszą.DD
    • motylwodny Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 15:11
      My przy naszym 4 latku też specjalnie nie ukrywamy nagości. łatwiej wówczas
      dziecku wytłumaczyć, że dziewczynki i chłopcy różnią się m.in. fizycznie.
      Lepszy jest też kontakt z dzieckiem i dziecko łatwie jakceptuje swoje ciało.
      Myślę, że dziecko takie nie posiada aż tylu kompleksów w życiu dorosłym.
    • e_r_i_n Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 16:09
      Nie chodze po domu rozebrana, ale przebieranie, kapiel przy dziecku nie stanowi
      dla mnie problemu. Dla mojego meza tez.
    • onika27 Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 21:14
      U nas jest podobnie przy przebieraniu nie zakrywam mojej nagości jakoś
      specjalnie z tym ze po kapieli juz w łazience zakładam majteczki pod szlafrok a
      dopiero koszule juz w pokoju.Nie kąpię się z moim 3i pół rocznym synkiem i
      raczej nie pozwalam mu być w łazience jak ja sie kąpię najczęściej on oglada
      wtedy dobranockę.A nigdy nie kapaliśmy się razem bo on nie chciał.Uważam że z
      wstydliwością nie ma co przesadzaś bo potem młodziesz ma straszne kompleksy i o
      niektórych sprawach powinno się z dziećmi rozmawiać Ale wszystko z dobrym
      smakiem i wtedy będze ok
    • lidkakn Re: Na golasa czy skromnie zakryci? 06.07.05, 21:27
      My raczej skromnie zakryci. Myślę, że moim dziewczynkom na razie niepotrzebne
      widoki mamy i taty na golasa. Ze starszą delikatnie rozmawiam, więc wie, co ma
      wiedzieć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja