Wakacje - razem czy osobno

06.07.05, 14:19
Nie wiem co robić. Jechać całą rodzina na tygodniowy wakacyjny wypad do
rodziny czy nie? Parę dni temu wraz ze starszym dzieckiem zrobiliśmy plan
tego co chcemy zwiedzić, w czym chcemy uczestniczyć. Dziecko bardzo zapaliło
się do tego pomysłu, wprost nie może się doczekać.Jest tylko jeden problem -
mój mąż. Dzień po zrobieniu planu pokłóciliśmy się i w zasadzie do dzisiaj
odzywamy słuzbowo. Jestem zdecydowana zostać z młodszym dzieckiem w domu,
tylko strasznie mi szkoda starszego. Obawiam się, że mąż nie zrealizuje z nim
nawet 1/3 tego co zostało zaplanowane. A jako, że nie wyjeżdżamy na wczasy
itp. chciałabym, żeby dziecko przeżyło ten tydzień ciekawie i intensywnie. I
tu dylemat - czy lepiej jak dziecko się ponudzi w spokoju, bez
rodzicielskich kłótni czy też przyjąć opcję, że dziecko przeżyje kolejną
kłótnię i humory rodziców za to wiele zobaczy, pobawi sie itp. Kłótnie będą
na pewno, bo po pierwsze mój mąż i jego charakter, a po drugie moja mama, z
którą jestem w stanie wytrzymać jeden dzień i jego ojciec - ta sama sytuacja.
Ta trójka jest w stanie skutecznie popsuć mi himor i boje się, że to może się
odbić na dzieciach. Jezuuuuuuu, co mam robić?! Właściwie dla starszaka jestem
gotowa jechać, tylko co będzie jak "najlepsze wakacje w życiu" staną
się "najgorszym wakacyjnym koszmarem" mojego dziecka? Poradźcie, proszę!!!
    • mamakochana Re: Wakacje - razem czy osobno 06.07.05, 14:25
      A nie możnaby tak rodzinki zabrać gdzieś gdzie nie będzie ani mamy ani teścia?
      Co do męża to pomysłów nie mam.

      Nie napisałaś czy z mężem poszło właśnie to te wakacje czy ogólnie często sie
      kłócicie? A ta druga opcja toto że ty zostajesz z młodszym dzieckiem w domu a
      mąż jedzie ze starszym?

      Ogólnie wyznaję zasadę że wakacje są po to żeby spędzać je z dziećmi (narazie
      mam jedno)wink
      • verdana Re: Wakacje - razem czy osobno 06.07.05, 14:30
        Obiecałaś coś dziecku, to masz jechać. I tyle. Dziecko cieszyło się, a teraz, z
        przyczyn mało dla niego zrozumiałych - nie pojedziesz? W gruncie rzeczy zrobisz
        na złość nie mężowi tylko własnemu synowi. Następnym razem nie licz na to, że
        uwierzy w Twoje obietnice lub plany. Nawet, jeśli wakacje nie będa dla niego
        takie super udane, to nie przezyje ogromnego rozczarowania. Nieudane wakacje to
        wydarzenie innego kalibru niż matka nie dotrzymująca obietnic.
        • amy55 Re: Wakacje - razem czy osobno 06.07.05, 14:51
          Nie chodziło mi o robienie na złość komukolwiek, bo gdyby tylko o to szło to
          nie pytałabym Was o zdanie. Przez pare lat nie układało nam się z mężem, od
          mniej wiecej roku wydawało się, że jest ok. Były drobne spięcia, jak to w
          małżeństwie, ale w sumie wszystko jakoś się rozchodziło - mąż szedł do pracy ja
          zajmowałam się dziećmi i atmosfera się oczyszczała. Naprawdę wydawało się, że
          dobrze się rozumiemy, tymczasem już pierwsze dni spedzane razem pokazały, jak
          niewiele się miedzy nami zmieniło. O świeta naiwności! Gdyby nie zależało mi na
          moim dziecku - zarówno w kwestii udanych wakacji, jak i świetego - jego -
          spokoju , co może być nie do pogodzenia, to naprawdę nie byłoby problemu. Jak
          najbardziej jestem za dotrzymywaniem obietnic. Dzięki za odpowiedź.
    • lidkakn Re: Wakacje - razem czy osobno 06.07.05, 14:49
      A może dla dobra dziecka postaraj się i za wszelką cenę zachowaj spokój. Nie
      daj się wyprowadzić z równowagi i nie kłóć. Jeśli mąż, czy rodzice nie potrafią
      się powstrzymać od sprzeczek, zrób to ty.
Pełna wersja