Jak spławić faceta?

07.07.05, 23:03
Pozwolicie, że tym razem zacznę zupełnie niepoważny, letnio -rozrywkowy
wątek. Jako żona nieobecnego właśnie w domu marynarza, jestem czasami
narażona na mniej lub bardziej bezpośrednie propozycje natury erotycznej,
składane przez różnych panów. Nieraz mam straszną ochotę odpowiedzieć im,
że "nie nudzi mi się bez męża", bo mam wibrator, ale oczywiście tego nie
zrobię, bo ja z tych grzecznych jestem. Swoją drogą ciekawe, jak by
zareagowali? A może wy macie jakies sprawdzone (lub jeszcze nie) sposoby na
spławienie faceta?
    • sokratesz jak splawic babke 07.07.05, 23:38
      nie martw sie faceci tez maja takie problemy, moja narzeczona jest od 4 mies w
      e wloszech, niestety natura odarzyla mnie niezwykla urodasmile
      i laskie wala drzwiami i oknami do mej sypialni ale nie chce jej zdradzac, wiec
      mowie im ze samotnie lubie pescic swego penisa, i ze lacze sie wtedy myslami z
      moja krysia , czasem nawet wydaje mi sie ze to ona go dotyka
      po takim tekscie laski powinny uciekac gdzie pieprz rosnie ale na moje
      nieszczescie garna sie jeszcze bardziej do mego samotnego...
    • lidkakn Re: Jak spławić faceta? 07.07.05, 23:41
      Powiedz mu, że jajeczkujesz, a jesteś silnie wierząca. Ucieknie, uwierz.
    • emi1777 Re: Jak spławić faceta? 08.07.05, 00:05
      Ha, ale fajnie masz.
      Nie mów nic o wibratorze, bo dopiero się doczepią. Taki Sokratesz na przykład
      od razu Ci odpisał, a nigdy go na tym forum nie spotkałam... Poza tym na pewno
      kłamie, bo przecież WIADOMO, że nie ma takiego faceta, który by se odpuścił,
      gdy mu baby do wyra same lezą.

      Rady Ci żadnej nie potrafię udzielić, ale ciekawe jak to jest być żoną
      marynarza z Baltony? Pół roku tęsknisz, a jak jest w domu to cały czas jest
      fajnie, czy po kilku miechach czeka się, aż wypłynie?
      A dom? Przecież pół roku ustawiasz sama całe życie, a potem on przyjeżdża i co?
      Ulga,że przejmuje część odpowiedzialności, czy wkurza, jak się wtrąca? A
      dzieci?
      • inuanna Re: Jak spławić faceta? 08.07.05, 00:49
        Nie jest tak źle być żoną marynarza, tym bardziej, że nie ma go w domu tylko
        przez 2 miesiące. A jak się wtedy tęskni za sobą, a jakie wspaniałe są te
        powitania... Znamy się już prawie 14 lat, a jakoś ciągle nam do siebie po
        drodze. Właśnie skończyłam rozmawiać z mężem przez Skype; dzięki częstemu
        kontaktowi mam poczucie, że wciąż jesteśmy blisko siebie. Z codziennymi
        sprawami jakoś sobie radzę, najgorzej jest wtedy, kiedy przyplącze się choroba.
        Dzieci tęsknią, nawet jeśli o tym nie mówią i to jest najgorsza strona naszej
        sytuacji. Cieszę się, że potraktowałaś z lekkim przymrużeniem oka mój
        niepoważny wątek. Przyznam się, że odpowiedź Sokrateusza nieco mnie zmroziła.
        Chyba odezwała się jego zraniona meska duma...
    • triss_merigold6 Re: Jak spławić faceta? 08.07.05, 00:55
      Odpowiedź Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty.
      Nie wiem, u mnie wystarczy kasacja wzrokiem.
    • edytkus Re: Jak spławić faceta? 08.07.05, 01:00
      Teraz juz nie musze ale kiedys splawialam chetnych tekstem "to daj ogloszenie do gazety, na pewno
      znajdzie sie chetna" - dzialalo za kazdym razem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja