niańka lekkich obyczajów?

08.07.05, 09:28
Nie mam pewności, ale niania mojego dziecka chyba ma kochanków, i to więcej
niż naraz. Założyłam podsłuch u siebie w domu, żeby wiedzieć czy nie robi
mojemu dziecku krzywdy. Odsłuchując nagrania usłyszałam parę jej prywatnych
rozmów z mojego telefonu stacjonarnego. Nie interesowałoby mnie jej życie
prywatne gdyby nie parę rzeczy które wzbudziły moje podejrzenia. A największe
moje wątpliwości budzi to, że zdarza jej się że mija się z prawdą.

Jako niania spisuje się przeciętnie. Na ogół jest OK, ładnie zajmuje się
małą, ale miala kilka wpadek, kiedy np, krzyczała na moje dziecko bez powodu.
Jest u mnie od 1,5 miesiąca. Najpierw monitorowałam ją bez jej wiedzy. Potem
jej o monitoringu powiedziałam i jak narazie widać wyrazną poprawę w jej
stosunku do mojego dziecka.

No i teraz nie wiem co mam zrobić. Poza tym, że jako niania nie jest
wymarzoną nianią, to jeszcze dochodzą wątpliwości natury zdrowotnej. A jeżeli
ona nabawi się jakiejś choroby wenerycznej??

Poradzcie mi proszę, co ja mam zrobić?
    • amb25 Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 09:33
      choroby weneryczne przenoszą się chyba raczej przez kontakt płciowy. Zawsze
      możesz zażądać przedstawienia aktualnych wyników badań.
      Wydaje mi się, że jej kochankowie to nie powód żeby ją zwolnić. Natomiast jej
      stosunek do Dziecka - tak. Jeśli nie jest wymarzoną niania to poszukaj innej.
      Ale może jednak Twoje dziecko ją lubi?
    • ja275 ale czasy.... 08.07.05, 09:38
      nigdy bym sie nie spodziewala ze doczekamy czasow gdzie trzeba bedzie zakladac
      podsluch w domu lub instalowac kamery by miec pewnosc ze z naszym dzidziusiem
      wszystko jest w porzadku, czy nasza opiekunka nie robi nam jakiegos psikusa,
      kiedys opiekowalam sie dziecmi i nie wyobrazam sobie bym byla pod nazdorem
      kamer lub czegos innego, jestem wykwalifikowana opiekunka i nie wyobrazam sobie
      takich sytuacji, no coz z drugiej strony nie ma sie co dziwic, ze chcemy byc
      jak najbardziej czujni, przeciesz chodzi o nasze malenstwa... a czasy nastaly
      straszliwe ze ho ho
    • karola.v Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 09:49
      Jeżeli opiekunka nie spełania twoich oczekiwań,to zamień ją na inną.
      Dla mnie to prosta sprawa,dobrej opiekunki szukałabym do skutku.
      Bardzo ważne jest to z kim przebywaja nasze dzieci kilka godzin dziennie,kiedy
      my jestesmy w pracy.
      Pozatym fakt ze zaczeła cię okłamywać nie świadczy o niej najlepiej...
    • yenna_m Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 10:03
      jeśli musiałąbym znależć opiekunkę - szukałabym takiej, do której miałabym
      absolutne zaufanie, skórej styl życia nie budziłby we mnie lęków (uzasadnionych
      czy nieuzasadnionych).
      Bo opiekunka, zajmując się DOBRZE moim dzieckiem ma rowniez i mi zapewnic
      komfort, poczucie bezpieczenstwa, zebym mogla spokojnie pracowac a nie
      denerowac się, czy wszystko w porzadku i czy nic nie grozi mojemu dziecku.
      • yenna_m Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 10:07
        acha, ponieważ niania prowadząca bujne zycie erotyczne może poza chorobą
        weneryczną zakazic się wirusem HiV, a przy okazji ma dość mocny konktakt z
        dzieckiem - czasem i z jego krwią, a dziecko teoretycznie w wypadku drobnego
        skaleczenia przez opiekunkę moze miec rowniez kontakt z jej krwią - uznalabym
        to za zagrozenie. Taka jestem zaściankowa wink że wolę przy minimalnym ryzyku nie
        wystawiac dziecka na potencjalne zagrozenie. NAwet, jesli statystyki mowia, że
        szanse oblicza się w promilach to jednak... Mogę miec pecha i moze sie zdarzyc
        tak, że moje dziecko sie na ten promil zalapie.

        Dmuchalabym na zimne.

        (Proszę mnie nie przekonywać, że moglabym zachowywac się inaczej. Tam, gdzie w
        gre wchodzi bezpieczenstwo mojego dziecka - jestem glucha jak glaz wink )
    • janowa Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 10:32
      Jezeli nie masz zaufania to ja zwolnij.
      Natomiast ja sobie nie wyobrazam, zebym przy zatrudnianiu niani pytala ja o jej
      zycie erotyczne i ilu ma partnerow! Wy pytacie? Przeciez gdyby nie podsluch
      nigdy bys sie o tym nie dowiedziala. Dla mnie sam fakt korzystania z telefonu
      bez mojej wiedzy bylby problemem, nie mowiac o krzyczeniu na dziecko.

      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • yenna_m Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 10:37
        janowa, a ja se mysle, że pewnie ci liczni panowie, z ktorymi opiekunka
        utrzymuje intymne kontakty to kropla, która przelewa w jakis sposob czarę
        goryczy wink bo Autorka wyraznie pisze, że do niani ma zastrzeżenia. I pewnie na
        te zastrzeżenia nakładają się zastrzeżenia co do zdrowia niani.

        ale moze nie mam racji.
      • verdana Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 10:39
        A ja - szesnascie lat temu zwolnilam studentke opiekujacą się moimi dziećmi
        własnie z tego powodu. dziewczyna byla u mnie dwa lata - była idealna, miała
        kota na punkcie dobrych manier, opiekowała się dziećmi dobrze, mila była.
        Ale zwierzała mi się. Najpierw z nieszczęśliwej miłosci. Potem z tego, że aby
        zapomnieć o facecie, co ją rzucił, miała przez kilka miesięcy 23 facetów "ale
        tylko trzech, których w ogóle nie znała".
        Następnego dnia zadzwoniłam, że sytuacja się zmieniła, ni mam kasy i oddaję
        dziecko do żłobka - nie zorientowała się, bo jeszcze całe lata utrzymywałyśmy
        przyjacielskie kontakty.
        Zaryzykować zarażenie własnego dziecka HIV? Nigdy! To tak, jakby przyjąć nianię,
        która mieszka z mężem - gruźlikiem. Może jeszcze gruźlicy nie ma, ale ja
        ryzykować nie mogę!
        • janowa Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 11:16
          A gdyby ci sie nie zwierzala, zapytalabys ja o to? Watpie...

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • iwoniaw Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 16:41
            No pewnie by nie zapytała, ale skoro się dowiedziała bez pytania... Co innego
            nie prowadzić śledztwa, a co innego mając świadomość zagrożenia - nie reagować.
            • edytkus Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 16:59
              Ja tez bym ja zwolnila. W minione lato wzielam mala na palc zabaw, byly tam tez dwie dziewczynki
              "pilnowane" przez ok. 22-25 letnia Polke. Pilnowanie ograniczalo sie do siedzenia na lawce i gadaniu
              przez telefon. W pewnym momencie na plac przyszlo dwoch chloptasiow (takze Polakow), jednego z
              nich dziewczyna przedstawila dzieciom jako swego brata po czym namietnie zaczela sie z nim calowac
              ;O Ja bym ja w sina dal przegnala.
              • magdalena1811 Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 18:25
                Czytam tak Wasze posty o niańkach ( z tego watku i nie tylko) i tak sie
                zastanawiam...nawet jakbym miała z głodu umrzeć to nie zatrudniłabym się jako
                niańka. NIGDY. Tym biednym niańkom nic nie wolno z tego wynika. Nawet jak są z
                dzieckiem na placu zabaw to porozmawiać przez telefon jej nie wolno. A co ma w
                tym czasie robić? Odrywać dziecko od zabawy i czytać mu książkę na siłę?
                Oczywiscie sprowadzanie facetów do domu, czy rozmawianie przez telefon
                właściciela mieszkania to nie dopuszczalne. Ale kamery, podsłuchy,
                dyktafony...Ale czy Wy wiecie czego wymagacie od niańki? Jaka niańka jest dobrą
                niańką?
                • lgosia1 Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 18:41
                  a jak inaczej niż kamerami zweryfikować jak niania pracuje????? W każdym
                  zawodzie pracownik jest kontrolowany na różne sposoby. Akurat niania - w
                  związku z tym, że dziecko jest za malutkie by zweryfikować jak pracuje - musi
                  być w ten sposób monitorowana!!!! Jestem za świadomym monitorowaniem pracy
                  niańki - to znaczy niania powinna o tym wiedzieć. Dlaczego niby niania ma tak
                  źle????? A pani w okienku bankowym ma lepiej???? Monitoruje ją szef, na ręce
                  patrzą jej klienci, w ogóle jest "wystawiona na wystawkę" - i co??? Ta pani z
                  banku może sobie gadać w godzinach pracy przez telefon? Może się całować z
                  chłopakiem???? Moim zdaniem praca niańki - pod kątem stresogenności jest
                  najlżejszą pracą. Jest jednocześnie najbardziej odpowiedzialną pracą (w końcu
                  chodzi o małe dzieci - nasze dzieci) - a w ogóle pozbawioną jakiejkolwiek
                  kontroli. Jestem totalnie ździwiona, że dużo mam ma problemy z egzekwowaniem
                  własnych wymagań i że wiele mam współczuje wręcz niańkom. Łomatko. Toż to praca
                  wymagająca rzetelności, odpowiedzialności, serca - i jak każda inna praca
                  powinna być przez zwierzchnika kontrolowana. Cackamy się z naszymi niańkami
                  gorzej niż z dziećmisad
                  • e_jaskier Re: niańka lekkich obyczajów? 08.07.05, 21:32
                    Ostatnio byłem w Londynie i kuzyn opowiadał mi o procesie niani, która została
                    skazana za niedopełnienie obowiązków. Rozmawiała przez telefon a półroczna
                    dziewczynka, wypadła z łóżeczka i strasznie się połamała. Jestem przekonany, że
                    wiele niań nie zdaje sobie sprawy z odpowiedzialności za zdrowie i życie
                    powieżonych im dzieci.
                • lola211 Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 13:24
                  Jaka niańka jest dobrą
                  >
                  > niańką?

                  Chodzacy ideał, wzor cnót wszelakich i do tego za 600 zł.
    • chicarica Następną nianię zapytaj czy jest dziewicą. 09.07.05, 00:18
      Przecież to bardzo istotne dla wychowania twojego dziecka.
      • denay Re: Następną nianię zapytaj czy jest dziewicą. 09.07.05, 00:24
        a najlepiej jak zaswiadczenie od ksiedza proboszcza przyniesie...
      • ania.freszel Re: Następną nianię zapytaj czy jest dziewicą. 09.07.05, 07:02
        Cha cha....albo przynajmniej zapytaj ja albo lepiej nie.... Bez zgody
        zainstaluj jej pas cnoty.
    • kangoor6 Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 09:00
      jestescie rabniete..powaznie...heheh a, nie mowcie niania-teraz jest bardzo
      trendi miec guwernantke.proponuje test cnoty w obecnosci kilku swiadkow a jak
      niecna okaze sie naruszona to zamurowac ja jak dawniej westalki.jak widze
      niektore rozwyrzone bachory to mam ochote nie tylko krzyczec, a mamunka na ogol
      tylko "syneczku przestan" .a teraz-walcie panie- na gola klate!!!!!!!!
      • mobiadek Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 09:47
        W średniowieczu kazano by pannie zabalsamować ciało kochanka i zjeść. Albo
        oddano by ją na pastwę trędowatych. Proponuję wrócić do dawnych metod, od razu
        by towarzystwo pokory nabrało i zaczęło się godnie prowadzić wink
        • mobiadek Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 09:48
          Tfu (!) nie ciało, a serce oczywiście;-P
          • maya2006 morlanosc pan dulskich 09.07.05, 13:03
            jezeli nianka w sposob nalezyty zajmuje sie twoim dzieckiem ( a to przeciez masz
            potwierdzone przez filmowanie jej) i dziecko ja lubi tzn. ze ona spelnia
            nalezycie swoje obowiazki.

            piszesz, ze telefonowala z twojego aparatu. czy pozwolilas jej na to? bo wyglada
            na to, ze ci to nie przeszkadza, jedynie interesuje cie to, z kim i o czym ona
            rozmawiala. jestes ciekawska i bardzo zlosliwa, szczegolnie piszac o chorobach
            wnerycznych. wiesz, ogladajac moralnosc pani dulskiej bylo mi niedobrze.
            czytajac twoj posty i odpowiedzi niektorych mam-swietoszek tez mi sie na torsje
            zbiera.
            kobiety nie zazdrosccie tej dziewczynie jej mlodego, wolnego zycia i poczytajcie
            na temat hiv i innych chorob, ktore sa przenoszone wylacznie droga plciowa.
            wtedy bedzie an swiecie mniej ciemnoty.
            ja byms ie na waszym miejscu wstydzila podejrzliwosci, zawisci i ciemnoty-bo to
            wychodzi z waszych postow. bleeh
            • verdana Re: morlanosc pan dulskich 09.07.05, 13:12
              HIV nie jest przenoszone wyłącznie drogą płciową i myslałam, ze nawet dzieci o
              tym wiedzą! Naprawdę, żenada.
              HIV jest przenoszone poprzez krew. Tak więc, jeśli niania się skaleczy, i np.
              opatruje dziecko, albo krew niani dostanie się dziecku do jakiejkolwiek ranki
              lub na błonę śluzową, dziecko może zachorować.
              Ale jesli ktos lubi ryzyko, to jako nianię może zatrudnić nawet tirówkę.
              • maya2006 Re: morlanosc pan dulskich 09.07.05, 13:18
                uderz w stol, a nozyce sie odezwa? oczywiscie nie pomyslalam, ze niania sie moze
                wykrwawic, oczywiscie. i oczywiscie ona ma hiv!!!!! bo nie jest narazie
                swietoszkowata mezatka, no nie? ale poczekajmy, one przeciez kiedys przestanie
                sie lajdaczyc, wyjdzie za maz, bedzie miala dziecko i potem bedzie pisac na
                emmamie, ze am nianke, taka kurewke i ze sie boi hiv hehehhe blehhh
                • maya2006 Re: morlanosc pan dulskich 09.07.05, 13:20
                  no bo oczywiscie kazda kobieta nie bedaca zona jest chora na hiv, no nie?
            • magdalena1811 Re: morlanosc pan dulskich 09.07.05, 16:11
              Ot co!
    • mobiadek Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 14:44
      ewuskaa1 napisała:

      >A jeżeli
      > ona nabawi się jakiejś choroby wenerycznej??

      Nie rozumiem, nawet JEŚLI, jak mogłaby zarazić Twoje dziecko ??? na przykład
      kiłą czy rzeżączką???
      Poza tym skąd to przeświadczenie: niezaobrączkowana=puszczalska, głupia,
      nieodpowiedzialna, po zęby uzbrojona we wszelkie możliwe wirusy i bakterie???
    • kammik Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 16:04
      Tak sie zastanawiam od dni kilku, czytajac o Opiekunce Idealnej (dziewicy o
      nieposzlakowanej opinii, z dobrej rodziny itd.)co wy, Panie Wymagajace,
      zrobicie, kiedy wasze dzieci pojda do przedszkola, szkoly itd.? Zazadacie od
      kazdej nauczycielki i kazdego pracownika administracyjnego kompletu badan,
      referencji od papieza, przeswietlenia ich rodzin do trzeciego pokolenia wstecz?
      • verdana Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 17:03
        Istnieje róznica miedzy nauczycielką a nianią przewijającą dziecko.
        I istnieje różnica między kimś , kto nie jest dziewicą, a puszcalską, kóra ma
        wielu facetów w ciągu miesiąca.
        Beztroska niektórych jest porażajaca.
        • kammik Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 17:23
          Nie widze roznicy miedzy niania a nauczycielka. I w domu, i w szkole dziecko
          moze sie skaleczyc i miec kontakt z cudza krwia. A jaka roznica jest miedzy
          niedziewica posiadajaca jednego partnera (ale tak by sie nieprzyjemnie zlozylo,
          ze seropozytywnego) a "puszczalska" uzywajaca prezerwatyw?
          • jokrru Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 20:55
            Różnica w prawdopodobieństwie.
            Inne jest w każdym z tych przypadków.
            Prawdopodobieństwo, jak to prawdopodobieństwo ... może być
            zerowe, bliskie zeru ..., a może też być bliskie jedynki,
            lub jedynce równe,
            w tym ostatnim przypadku mówimy o zdarzeniu pewnym.
            K.
    • redmiss Re: niańka lekkich obyczajów? 09.07.05, 20:43
      ewuskaa1 napisała:

      > Nie mam pewności, ale niania mojego dziecka chyba ma kochanków, i to więcej
      > niż naraz. Założyłam podsłuch u siebie w domu, żeby wiedzieć czy nie robi
      > mojemu dziecku krzywdy. Odsłuchując nagrania usłyszałam parę jej prywatnych
      > rozmów z mojego telefonu stacjonarnego. Nie interesowałoby mnie jej życie
      > prywatne gdyby nie parę rzeczy które wzbudziły moje podejrzenia. A największe
      > moje wątpliwości budzi to, że zdarza jej się że mija się z prawdą.
      >
      > Jako niania spisuje się przeciętnie. Na ogół jest OK, ładnie zajmuje się
      > małą, ale miala kilka wpadek, kiedy np, krzyczała na moje dziecko bez powodu.
      > Jest u mnie od 1,5 miesiąca. Najpierw monitorowałam ją bez jej wiedzy. Potem
      > jej o monitoringu powiedziałam i jak narazie widać wyrazną poprawę w jej
      > stosunku do mojego dziecka.
      >
      > No i teraz nie wiem co mam zrobić. Poza tym, że jako niania nie jest
      > wymarzoną nianią, to jeszcze dochodzą wątpliwości natury zdrowotnej. A jeżeli
      > ona nabawi się jakiejś choroby wenerycznej??
      >
      > Poradzcie mi proszę, co ja mam zrobić?


      ....aaaaa, bez komentarza. nie chce mi się. wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja