dyskomfort

08.07.05, 15:59
czuję się nieswojo... Mam przyjaciółkę, przyjaźnimy się 12 lat. Lubimy ze
sobą rozmawiać, przebywać, wiele wiemy o sobie, jest jednak coś co
mnie "męczy". Przyjaciółka bardzo często korzysta z uprzejmości innych ludzi
bez spytania czy tego sobie życzą np. w knajpie nigdy nie wyciąga portfela,
żeby za siebie zapłacić, proponuje np. lody, kawę, ale na rachunek nigdy nie
spojrzy. Wiem, że nie przelewa jej się, ale czy ja mam worek pieniędzy? Czuję
się dziwnie wykorzystywana. Fakt, jestem mamą chrzestną jej dziecka, staram
się z chrześniaczką spędzać czas, pamiętam o niespodziankach i prezentach
niekonicznie tylko na święta. Mój dylemat to, co powinnam zrobić, a może
czego nie powinnam, aby nie czuć się tak dziwnie.. smile
    • magi104 Re: dyskomfort 08.07.05, 17:50
      Może przy następnej takiej knajpianej sytuacji lekko żartobliwym tonem powiesz:
      ok, ale tym razem ty stawiasz....????
    • ewis Re: dyskomfort 09.07.05, 05:19
      Po prostu zacznij płacić tylko za siebie, a w przypadku braku zrozumienia ze
      strony "koleżanki" proś o dwa rachunki.
    • summer5 Re: dyskomfort 11.07.05, 10:24
      Dziękuję i pozdrawiam.
      • ewa2233 Re: dyskomfort 11.07.05, 11:02
        Jeśli następnym razem przyjaciółka Cię zaprosi, powiedz jej, że chętnie
        przyjmujesz jej zaproszenie, bo sama nie wzięłaś pieniędzy wink
        To powinno podziałać na przyszłośćsmile
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
Pełna wersja