zgroza po wizycie u teściów

11.07.05, 12:33
przez trzy dni moja córcia była non-stop noszona na rękach-przez
babcię,dziadka,dwóch wujków,dwie ciocie i stado przyjaciół mojego
męza.noszona,zagadywana itp. efekt? po powrocie do domu i włozeniu do
łozeczka dziki ryk-za nic nie chce zostać w pokoju sama nawet przez
moment,nie chce sie bawic-tylko na ręce.po raz pierwszy od urodzenia
usypiałam ja nosząc na rękach.teraz dzwoniłam do domu- spokój jest tylko jak
babcia nosi ją na ręku albo chociaż mizia ją po rączce.rozpiescili mi i tak
rozpieszczone dziecko!!!!
    • gemmavera Re: zgroza po wizycie u teściów 11.07.05, 12:38
      Eee, to norma. wink)
      U nas było tak zawsze po wizycie u babć i dziadków - dziecię przyzwyczaiło się
      do noszenia, kołysania i ciągłego nim zainteresowania i za nic nie chciało się
      zgodzić na powrót do "normalności". wink
      Na pociechę dodam, że po kilku dniach wszystko powinno wrócić do normy, o ile
      powrócisz do starych, domowych zwyczajów.
      Pozdrawiam smile
      gemma
    • bea.bea Re: zgroza po wizycie u teściów 11.07.05, 13:25
      no cóż...smile
      już sie przyzwyczaiłam , ze.....

      rodzice są od wychowywania....smile))
      a dziadkowie od rozpieszczania smile))
    • motylwodny Re: zgroza po wizycie u teściów 11.07.05, 19:22
      Teściową to najlepiej udusić w jakimś wielkim słoiku z zardzewiałą zakrętką
      • kawusia76 Re: zgroza po wizycie u teściów 12.07.05, 08:22
        eee...w sumie to miła kobieta,męza ma przyzwoicie wychowanegosmileale
        dostała ,,kota"na punkcie Ludwisi.i teraz mi dziecko szaleje...
Pełna wersja