jordanka1
12.07.05, 11:49
witajcie!
pełnia lata na dworze, a u mnie humor środka jesieni... mój mąz stracił pracę
trzy tygodnie temu i od tej pory jest jak napisałam w
tytule "nieaktywny".moje sytuacja zawodowa jest bardzo niestabilna, właśnie
zrezygnowałam z pracy, żeby skończyć doktorat... mamy rocznego malca.
myślałam, że to są powody, które każdą osobę są w stanie zmobilizować do
poszukiwania pracy, ale okazało się, że nie mojego męża...rozumiem, że jest
mu cięzko, bo dostał wypowiedzenie bardzo niespodziewanie i z mało klarownych
powodów, ale staram się go wspierać jak tylko mogę. Muszę jednak przyznać, że
zaczyna mnie irytowac kęcący się pod domu facet, który w nim jest, ale palcem
nie kiwnie, żeby coś zrobić. Mam warażenie, ze on markuje poszukiwania, żeby
nikt sie nie czepiał... przegląda gazet, wycina ogłoszenie i ICH NIE WYSYŁA!!!
ten dzienny brak aktywności ma swój ciąg dalszy w nocy, ale tu podobno wkrada
się zmączenie i brak głowy...
zaczyna mnie to bardzo męczyć!
pozdro!
jordanka