margosia.kr
12.07.05, 14:33
mija tydzień od śmierci mojej ukochanej babci. Bardzo przeżyłam jej śmierć,
czuję okropną pustkę, straciłam ochotę, by cieszyć się dniem codziennym.
I te urodziny są dla mnie dużym problemem. W naszej rodzinie tradycją jest
spotkanie u jubilata, przyjęcie, prezenty itd. Co ja mam zrobić ?
Nie mam najmniejszej ochoty na świętowanie i boję się,że moja mama tego nie
zrozumie. Dla niej, to "tylko" teściowa zmarła, nigdy za babcią nie
przepadała. Dla mnie to przyjaciel, pokrewna dusza i wielka opoka w trudnych
chwilach.
Proszę, poradźcie mi jak to rozwiązać.
Nie potrafię porozumieć się z mamą. Nadajemy na zupełnie innych falach.
Tak bardzo mi przykro, że nie mam w mamie przyjaciela. Jest mi strasznie źle
i trudno mi wiele zachowań mojej mamy akceptować.Sprawiają ból i wywołują
złość. Chyba zagląda do mnie depresja

(
Pozdrawiam - Małgosia