maggs1
12.07.05, 21:59
Moja mama jest bardzo chora. Ma białaczkę przewlekłą, która właśnie weszła w fazę przyśpieszenia. Rozmawiałyśmy dziś z siostrą z panią profesor, mamie chyba zostało kilka miesięcy życia. Ma tylko nas - ojciec nie żyje już od 7 lat. Sama nie wiem jak jej pomóc, jak sobie pomóc, jak to wszystko pogodzić. Mam 17m synka, pracę, a mama mieszka 30km stąd. A my w małym domku u teściów. Nie wiem co robić. Jak my przez to wszystko przejdziemy? Skąd wziąść siłę? W sumie nie oczekuję rady, bo nie ma dobrego wyjścia, chciałam się tylko wyżalić, bo mi źle mały śpi, a mąż w pracy. Ale ktoś może napisze ze 3 dobre słowa. Pozdrawiam.