siedzę i myślę

14.07.05, 13:11
Dzisiaj zostaliśmy z mężem zaproszeni do resturacji na jutro na 20:00. Jestem na urlopie wychowawczym, mały nie zna żadnej niani, nie mamy w pobliżu żadnej babci, ani cioci, która mogłaby posiedzieć z naszym 14 miesięcznym synkiem. Zaproponowałam mężowi, żeby z małym posiedziała sąsiadka, Mikołaj śpi już o tej porze, więc sama Go wykąpię i utulę do snu. Problem w tym, że mały bardzo często budzi się w nocy (zwłaszcza teraz kiedy ząbkuje). Wydaje mi się, że gdyby po przebudzeniu sąsiadka powoziła Go w wózku to jeszcze by zasnął. W najgorszym razie, gdyby długo płakał, mogłaby po nas zadzwonić i trudno wrócilibyśmy do domu. Wyjście nie na całą noc, na dwie może trzy godzinki. Mąż marudzi, że nie zostawi dziecka z osobą, której mały nie zna (sąsiadka pracuje jako niania córeczki nauczycielki, sama jest mamą 4 -ga dzieci więc zaufanie do niej jako do niani mamy). Od ponad roku nigdzie nie wychodziliśmy sami, gdybym wiedziała o tym wyjściu wcześniej, jakoś możnaby dzieciaka przygotować, a tak nie ma na to czasu. Czy uważacie, że powinniśmy zrezygnować z wyjścia ?
    • czajkax2 Re: siedzę i myślę 14.07.05, 13:15
      Skoro mąż nie ma zaufania do niani to niech sam zostanie z dzieckiem. No chyba
      ze po prostu jemu naprawdę nie chce się isc i dziecko to tylko wygodna wymówka.
      • 76kitka Re: siedzę i myślę 14.07.05, 14:10
        Mąż do niani zaufanie ma tyle, że nie chce dziecka na stres narażać. A że Mu się iść nie chce to insza inszość smile Nigdy nie lubił takich nasiadówek, ale się zawsze poświęca i idzie, bo wie, że ja lubię. Poszłabym sama, ale na tej imprezie ja miałam być osobą towarzyszącą, nie znam zapraszającego.
        • ingrid123 Re: siedzę i myślę 14.07.05, 14:16
          ja bym poszla chociaz na 1,5 godzinki
          jakby sie cos działo z małym opiekunka powinna zadzwonić....
          ale jesli masz siedzieć za stołem i myślec o dziecku non stop czy mu się
          krzywda nie dzieje to przemyśl to wyjście.....
    • gosia_grabosia Re: siedzę i myślę 14.07.05, 15:12
      Teraz, w dobie komórek naprawdę nie widze problemu. Zawsze może opiekunka
      zadzwonić, a Toie też się cos od życia należy.

      Chyba, że Czajka ma racje i Twojemu mężowi po prostu nie chce się iść.

      Ale z własnego doświadczenia wiem, że nie jest dobrze zupełnie nigdzie nie
      chodzić tylko poświęcać się dziecku. nam przez to zaczynało się chrzanic w
      małżeństwie, niedobre jest to, że nie mieliśmy czasu tylko dla siebie. Teraz
      juz nie popełnie tego błędu.

      Pozdrawiam i życze udanej i smacznej kolacji smile I jeszcze jedno - zaufaj tej
      niani i nie dzwon co pół godziny smile
      • 76kitka Re: siedzę i myślę 14.07.05, 22:06
        żona przyjaciela mojego męża obiecała, że posiedzi przy małym i się problem rozwiązał. Dzięki za rady. Idę grzebać w szafie smile
        • czajkax2 No to miłego wieczoru n/t 14.07.05, 22:12

        • kasik751 Re: siedzę i myślę 14.07.05, 22:20
          Wychodzi na to, ze problem tkwil w tym, zeby to nie sasiadka zostala z
          dzieckiem, a nie czy sie obudzi smile)) Zycze udanej zabawy, wychodzic z domu
          trzeba.
          Pozdrawiam.
        • ingrid123 Jak sie udała kolacyjka??? 15.07.05, 08:38
Pełna wersja