delikatna uwaga, a może już upokorzenie?

14.07.05, 19:15
Dziś w pracy, w której mam przyjemność pracować od miesiąca, usłyszałam od
swojego szefa: "musi pani zmienić coś w swoim wyglądzie, proszę pójść do
fryzjera, bo była już wypłata, prawda? Musi pani tu błyszczeć, bo jest pani
wizytówką firmy. Proszę wziąć przykład z pani X z oddziału X. Ja wiem, że to
pewnie z tego powodu, że pani 2 lata w domu z dzieckiem siedziała...".
Ogólnie facet nie chciał źle i niestety miał trochę racji (ja też się sobie
nie podobam od dość dawna, ale nie było to dla mnie takie ważne). Grunt, że
się czuję fatalnie i nie chcę już tam pracować, aczkolwiek nie tylko z tego
powodu. Szukam czegoś innego, ale póki co kasa potrzebna, więc nie mam
wyjścia. Chcecie to mnie pocieszcie, jak nie, to nie. Ja przynajmniej się
trochę wygadałam..

fajna acz małoatrakcyjna żonka
    • lila1974 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 19:31
      Moja droga, zalezy od tonu tej uwagi.
      Jedno jest pewne, skoro sama zdajesz sobie sprawe z niedociagniec, to dla
      wlasnej przyjemnosci i obopulnej korzysci zrób sie na bóstwo.
      Mnie tez kiedys szef wyslal do fryzjera smile
      Przyszedl, wyciagnal 100,- i mówi:
      - Idz Ty mi dziecko do fryzjera, bo zgroza patrzec. Ja Cie tu zastapie.
      W godzinach pracy mnie wyslal!!!
      Trzy godziny siedzialam - wyszlam odmieniona.
      Szef sie tylko zdziwil, ze reszty nie przynioslam smile
      • sowa_hu_hu Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 19:45
        ja jednak nie czułabym sie za fajnie na twoim miejscu...
        uważam ze powinien to powiedzieć delikatniej i na pewno nie powinien cie do
        nikogo porównywac... facet chyba wyczucia nie ma...
        ale z drugiej strony mu sie nie dziwie skoro nie wyglądasz najlepiej... -
        przecież kobieta musi być zadbana... nie pracujesz przy zbieraniu pomidorów
        tylko w biurze wiec powinnas być reprezentacyjna...

        pozdrawiam serdecznie

        ps . taka odmiana dla kobiety to naprawde fajna sprawa , i poprawia
        samopoczucie... warto spróbować!!!
        • fajnazonka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 21:56
          On nie powiedział tego niedelikatnie, wręcz przeciwnie. Opisałam to trochę
          skrótowo. Nie myślcie też, że ja wyglądam jak od pługa smile
          Na pewno wyglądam gorzej, niż przed ciążą, choćby ze względu na 2 lata więcej smile
          Generalnie chodzi o to, że to taka męska branża i mniej więcej szefowi chodziło
          o to, że taka dobra wizytówka może dużo zdziałać dla efektów sprzedaży.
          Ja lubię dobrze wyglądać, ale nie jestem typem dżagi, że się tak wyrażę. Wolę
          dłużej pospać, niż wstać pół godziny wcześniej na makijaż, ale przyznam
          szczerze, że to może wynikać też nieco z mojego lenistwa.
          Do fryzjera się umówiłam, choć całkiem niedawno byłam, ale mam trochę kiepską
          fryzjerkę, co zresztą się potwierdziło smile100 zł niestety nie dostałam, więc
          pójdzie na poczet przyszłej wypłaty smile

          Żal czy też smutek, czy nie wiem, co tam czułam mi trochę przeszedł i jeszcze
          im pokażę na co mnie stać! A co smile Śmieszy mnie tylko to, że szef nazwał mnie
          szarą myszką, a jak w gruncie rzeczy nigdy taka nie byłam, więc faktycznie może
          zdziadziałam jako kurka domowa? smile

          pozdrawiam wszystkie te zadbane i te mniej.
          Chciałabym, żeby mi się chciało tak dbać o siebie, jak mi się nie chce smile
      • tennessee Re: Lila 14.07.05, 21:56
        Hahahah, ale sie ubawiłam, to musiało bosko wyglądać!!
    • lidkakn Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 19:56
      Jeśli to się już stało, czyli szef "od siekiery" zwrócił Ci uwagę, to nie
      pozostaje Ci nic innego, jak zrobić się na bóstwo. Idź do tego fryzjera,
      kosmetyczki. Kup trochę fajnych, choć niekoniecznie drogich ciuchów i wodę
      toaletową lub perfumy. I ty poczujesz się lepiej, i pewnie szef będzie
      zadowolony. Nie przjmuj się uwagą, tylko się do niej zastosuj. Pozdrawiam
      • r.kruger Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 20:06
        uwaga była bardzo bezpośrednia,zapewne nie wyglądasz źle ale jeśli poprawisz
        swój wygląd to może też łatwiej będzie Ci znaleźć nową pracę?
    • mamaloli Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 20:04
      Ja zażadałabym podwyżki.A co!
      Chce mieć "wizytówkę" to niech buli z
      funduszu reprezentacyjnego.
      • kawusia76 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 10:50
        fundusz reprezentacyjny nie obejmuje dbania o zaniedbany personelsmile
    • 76kitka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 21:51
      faceci są prości, wywalił kawę na ławę, nie obrażaj się tylko jeśli oczywiście z finansowych względów możesz, pójdz do fryzjera, kup sobie nowy kostiumik, mężowi powiedz oczywiście co się stało, żeby nie uważał, że dostałaś wypłatę i zaraz wszystko chcesz przepuścić. Ale fakt niedelikatny ten Twój szef.
      • agmar3 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 22:14
        Ale mi dałaś do myslenia, może też powinnam coś zmienić..............hm
    • edytkus Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 22:28
      Zgadzam sie z powyzszymi komentarzami i fajnie ze sie juz odbrazilas na szefa smile Od siebie tylko
      dodam ze powinnas go ktoregos dnia zaskoczyc zrobiona od stop do glow i na np. polecenie
      wprowadzenia danych do kompa odpowiedziec ze nie mozesz bo Ci sie reprezentacyjne tipsy na
      klawiaturze polamia wink)) a chyba szef nie chce zebys odstarszyla klienotw zniszczonymi paznokciami
      LOL
      • fajnazonka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 14.07.05, 23:04
        Z tipsami dobre...smile

        Szefa rzadko widzę, bo pracuje w innej części Polski.
        Tak naprawdę, to zmartwiły mnie też inne rzeczy, bo zaczynam się docierać ze
        współpracownikami i zauważyłam zmianę w zachowaniu jednego z nich, który
        wydawał się mi przyjazny, a teraz jakby miał o coś do mnie pretensje.

        A do tego jeszcze ta uwaga szefa, no i dzien się zrobił mega do dupy.

        Acha, żeby nie było wątpliwości - perfumy mam bardzo dobre smile
    • mynia_pynia Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 11:14
      O Boże jak bym usłyszała taką uwagę, pt. idź coś zrób z wyglądem to bym umarła
      ze wstydu (oczywiście gdyby coś mi w moim wyglądzie nie pasowało)
      Bo np tekst w stylu "nie podoba mi się twoja fryzura" kwituje
      "mi też Twoja nie"
      • betty_julcia Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 11:49
        Witajcie. Trudna sprawa... Wiadomo że bardzo przykro kobiecie usłyszeć takie
        słowa, zwłaszcza że samam się nie najlepiej czuje bo widzi u siebie pewne
        niedociągnięcia. No niestety tak my kobiety już mamy, chciałoby się wyglądać
        jak laleczka ale trzeba się przy tym napracować. Jedne to lubią inne nie bardzo
        ale piękne być chcemy.
        Mój mąż kupi sobie w Tesco tanie sandały, klapki za 10 zł, koszulę za 12, w
        szafie ma 3 pary spodni na krzyż (trochę przesadziłam, ale niewiele). Rano
        wpada pod prysznic, ogoli się, wypachni, wskoczy w te sandały i już, wszystko
        trwa 10 minut. JAk idzie na uczelnię to wszystkie studentki się za nim
        oglądają...
        A ja kura domowa zanim się wygrzebię, dziecko nakarmię, wysiusiam je, umyję,
        ubiorę, odpowiem na 100 pytań to trwa najmniej pół godziny a ja dalej
        rozczochrana i już mi się odechciewa makijaży. Próbuję się umalować a tu małą
        krzyczy że też chce i walka o tusz do rzęs... Ja grzebień do ręki a ona kitki
        chce... i bądź tu piękna.
        Jak już się uporam, zostawię dziecko po drodze (na drugi koniec Wrocławia) i
        dojadę na przeciwny koniec na uczelnię, okazuje się ze 10 rzeczy zapominam z
        domu a na dodoatek ( na szczęście już nie ale kiedyś tak) zawsze na sobie
        znajdę jakąś pozostałość np ze śniadanka Julki.
        Szok...
        Obiecuję sobie że kiedyś wstanę o szóstej, szybko się pozbieram i zwieję.

        Ale... jakby mi ktoś tak powiedział to myślę że byłoby mi przykro ale może w
        końcu wzięłabym się w garść i byłaby to silna motywacja do np zrzucenia paru
        kilogramów.
        Ja nawet zrobiłam sobie paznokcie utwardzane żelem, wytrzymałam 2 miesiące ale
        jak okazało się że trzeba latać co 2 tygodnie na godzinę do kosmetyczki to sama
        je zerwałam.
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA
        • kawusia76 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 11:58
          to wszystko kwestia organizacji i zelaznej konsekwencji.
      • maya2006 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 21:48
        mynia_pynia napisała:

        > O Boże jak bym usłyszała taką uwagę, pt. idź coś zrób z wyglądem to bym umarła
        > ze wstydu (oczywiście gdyby coś mi w moim wyglądzie nie pasowało)
        > Bo np tekst w stylu "nie podoba mi się twoja fryzura" kwituje
        > "mi też Twoja nie"

        to z tym "mi tez twoja nie " jest boskiesmile heh
    • deser_t Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 12:09
      Hmm, wiecie co? A ja bym się nie obraziła na szefa, tylko ostro mu
      odpowiedziała. Dlaczego uważa, że ma prawo zwracać uwagę na mój wygląd i to
      jeszcze z takim brakiem klasy i stylu? Dlatego, że jest mężczyzną? Szefem?
      Miałybyście czelność wyciągnąć stówę i powiedzieć swojemu pracownikowi np.: idź
      i kup sobie nowe, CZYSTE buty? I kazać mu to zrobić natychmiast, w godzinach
      pracy? Dla mnie to upokorzenie.

      Dziewczyna nie pracuje jako modelka, z tego co napisała nie była brudna,
      niemile pachnąca czy rozczochrana. Po prostu nie przystawała do wydumanego
      przez szefa obrazu pracowniczki.

      Ja - każde uwagi dotyczące mojej pracy przyjmę z pokorą, każdą uwagę dotyczącą
      wyglądu uznam za mobbing.

      • kawusia76 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 12:12
        są firmy które w stosownych zapisach mają zagwarantowany wpływ na wygład
        pracownika
        • headonshoulders Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 12:36

          kiedy trzy lata temu przytylam pare kilo na uwage zeby je zrzucic zareagowalam
          spokojnie i pognalam na silownie . Po prostu w niektorych galeziach biznesu
          wyglad jest czynnikiem BARDZO znaczacym . Gdybym pracowala w CERN to pewnie
          mialabym to gdzies. Nie uwazam tego za mobbing . Sama przesluchujac kandydatow
          na stanowisko asystenta / asystentki zwracalam uwage na ich wyglad.
        • betty_julcia Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 12:44
          Kawusia, nie zrozumiałaś o co mi chodzi w moim poscie. Oczywiście że sprawa
          organizacji i teraz też mam to świetnie opracowane.
          Nic odkrywczego. Wszystko to sprawa organizacji i właśnie o to chodzi. Jedni
          nie mają z tym żadnych problemów, natomiast inni nie potrafią się zorganizować.
          Ale mi chodziło o zupełnie co innego. Nie o kwestię radzenia sobie z wyglądem i
          jak to wszystko pogodzić. Generalnie mężczyźni dużo mniej sczasu poświęcają
          swojemu wyglądowi. JAk jest przystojny to jest przystojny i koniec. Umyje się,
          ogoli zarost, ubierze, wypachni i już. Tak jak napisałam, mojemu zajmuje to 10
          minut i jest gotowy i zadbany i nikt mu nic nie zarzuci.
          Natomiast kobieta zanim się wymaluje, zrobi fryzurę, pozakłada świecidełka,
          wklepie kremy (może to oczywiście zrobić wieczorem, tak jak załatwić wszystkie
          depilacje)to jednak zajmuje więcej czasu. Dochodzi jeszcze szperanie w szafie
          żeby wszystko podobierać itp itd.
          Generalnie kobieta to papużka, żeby dobrze się czuć chce mieć szafę pełną
          fatałaszków, butów, apaszek, puzderko ze świecidełkami, pierścionkami,
          branzoletkami, pomalowane pazurki, super fryzurka, gładkie nogi, opalenizna.
          Piszę generalnie bo oczywiście nie każdy jest taki sam. Są kobiety które w
          ogóle na takie sprawy nie zwracają uwagi. Ja także odbiegam od przytoczonego
          opisu co nie znaczy że nie chciałabym. Coś za coś. Chciałbym np. tipsy, ale
          szkoda mi kasy i 3 godzin zmarnowanych.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
      • lila1974 Re: deser_t 22.07.05, 11:54
        Niby wszystko sie zgadza, bo nie powinno tak byc ale dla mnie nie bylo to
        upokorzenie, atmosfera w moim dziale jest rodzinna wrecz, wiec nie robilam z
        tego problemu.
    • zona_wojtka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 14:22
      Skoro faktycznie jesteś pracownikiem mającym bezpośredni kontakt z klientami
      bądź kontrahentami (wizytówka firmy tak mi się właśnie kojarzy) to ciesz się,
      że ci powiedział, a nie wywalił pod jakimś pretekstem.
      • an_ni Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 15:54
        ooo to samo chcialam powiedziec
    • fajnazonka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 21:45
      Jak Was czytam, to sobie myślę, jakie musicie mieć o mnie fatalne wyobrażenie smile

      Moja fryzura jest zaniedbana, bo chciałam zapuścić grzywkę, ale widzę, że po
      raz kolejny mi się to nie uda. Wiecie jak to jest jak się zapuszcza - każdy
      włos w inną stronę, ot i co. W dodatku mam takie sprężynujące się włosy i co tu
      dużo mówić - dość liche, ale tak mnie natura stworzyła...
      Odchudzać się nie zamierzam, tzn. stosować diet, bo wiem z autopsji, że to
      bezsens. Mam nogi i biodra tzw. dość mocno kobiece, ale góra szczupła. Przy
      wzroście 171 ważę 66kg, więc chyba nie tak źle i nie sądzę, aby o to chodziło.

      Generalnie szef delikatnie mi powiedział o fryzurze i o ubiorze i się na niego
      nie obrażam, ani nie traktuję tego za mobbing. Co do zwolnienia, to myślę, że
      trzeba się naprawdę temu przyslużyć, bo w końcu kto ma ochotę wydawać kasę na
      kolejnych nowych pracowników, których trzeba szkolić. Facet dał mi do
      zrozumienia co chce i pewnie jeśli nic bym w tym kierunku nie zrobiła, to
      wówczas może by się zastanowił czy się z taką pracownicą nie pożegnać.

      A pani X naprawdę fajnie i seksownie wygląda i się nie dziwię, że ją mi chciał
      dać za przykład. Inna sprawa, że laska trochę młodsza ode mnie jest i bez
      dzieci, więc - jak sądzę - ma czas i kasę na tzw. własny fundusz
      reprezentacyjny. Ja też chętnie wydawałabym kasę na "się robienie", ale mamy
      duuużo innych potrzeb (dziecko, dom, wielki pies itd. - jak każdy).

      Dzięki za udział w dyskusji - miło było smile

      Pozdrawiam
      fajna, od jutra nieco bardziej zadbana, żonka
      • marcelino1 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 21:49
        Ja też własnie zapuszczam włosy. Przebrnęłam przez etap sredni i teraz jest
        całkiem fajnie. Wiem jak cierpiszsmile
      • fajnazonka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 15.07.05, 21:51
        A i jeszcze jedno.

        Klienci bywają u nas dość rzadko. Biuro jest paskudne i obskurne, dlatego ja
        mam się tam wyróżniać. Remont nie wchodzi w grę, bo w planach przeprowadzka.

        A nasz klient to grubo nadziany facet, nierzadko w szortach, klący jak szewc i
        w wielu przypadkach chciałby by mu nadskakiwać.

        Ot taki mały obraz sytuacji na koniec....
    • carinap Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 17.07.05, 11:35
      Hej,
      Wiem o czym mówisz. Trzy miesiące temu urodziłam synka i do września powinnam
      być jeszcze na urlopie(macierzyński + zaległy) jednak mój szef pod jakims
      pretekstem ściągnął mnie do firmy tydzień temu. Pojechałam umalowana i uczesana
      (jedak z odrostami)i w ubraniach nieco obszerniejszych by ukryć moje teraz już
      +12kg które jeszcze zalega. Szef był dla mnie miły, omawialiśmy konkretne
      tematy ale jego wzrok był pełen dezaprobaty w typie dziewczyno coś ty ze soba
      zrobiła. Efekt? Pojechałąm do domu wściekła i nadąsana, po dwóch dnoach jednak
      ochłonęłam stwierdziłam że mam prawo po 3 miesiącach nie wyglądać jeszcze jak
      wcześniej ale: 1) rozpoczęłam dietę, 2) poszłam do fryzjera i radykalnie
      zmieniłam fryzurę i kolor 3)korzystając z ostatniej pogody zaczęłam wystawiać
      do słońca swoje grubawe łapki i dekolt. Byłam znowu w pracy przedwczoraj,
      uczesan, umalowana i w rzeczach mocno dopasowanych( to dziwne ale workowate
      ciuchyy wcale nie ukrywają kg - wręcz przeciwnie) i wiecie co? Oprócz kolejnych
      ustaleń szef między innymi wspomniał że na stanowisku które teraz obejmę
      potrzebuje właśnie takiej osoby: konsekwentnej i REPREZENTACYJNEJ.
      Warto było dumę w kieszeń schować i powalczyć, a mój synek lubi leżeć w
      lezaczku w drzwiach łazienki, słuchać suszarki i patrzeć jak mam się
      przepoczwarza :o) i jak to powiedział mój kolega z którym prowadzę
      produkcję "przebiera za babę".
      Uwielbiam łazić po domu z włosami związanymi w koński ogon i w jakiejś
      przydużej podkoszulce ale sto razy bardziej lubię jak facet(zwłaszcza obc)
      patrzy na mnie z podziwem i aprobatą. Kilogramy nie są problemem,moim zdaniem
      ogólny wgląd kobiety, jej pewnośc siebie i błysk w oku świadzcą o jej
      atrakcyjności - powinnaś spróbować coś w sobie mocno zmienić, najlepiej na tym
      wyjdziesz Ty sama !
      Pozdrawiam
      Mama Adasia
      • edytkus Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 17.07.05, 18:43
        carinap napisała:

        > mój synek lubi leżeć w
        > lezaczku w drzwiach łazienki, słuchać suszarki i patrzeć jak mam się
        > przepoczwarza :o)

        fajnie masz, moja corka najdalej po 15 min. zaczynala plakac z nudow crying a dzisiaj, juz w zasadzie
        trzyletnia, koniecznie chce pomagac (gdy jej pozwalam niszczy kosmetyki, brudzi mnie i siebie, oraz
        otoczenie)
    • fajnazonka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 21.07.05, 20:59
      Dziewczyny!

      Dziecię wyjechało, więc jestem po:
      a) fryzjerze;
      b) zakupach;
      c) kosmetyczce.

      Ale mi dobrze...smile

      Pozdrawiam
      fajna (juz zadbana) żonka
      • marta_nie_martka Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 22.07.05, 10:39
        Ale fajnie. Chyba też coś dla siebie zrobię. I tym razem nie będzie to kawka z
        czekoladką suspicious
    • weronikarb Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 22.07.05, 11:26
      No coz ja jak przyszlam do pracy po macierzynskim to jak poczwarka (w ciazy
      +30), wymeczona, nadwaga, las na nogach (dobrze ze nie widzieli) i wlosy
      zmatowiale.
      Pracowalam nad soba dosc ostro, a zwlaszcza nad waga no i ulozeniem czasu.
      Majatku niemam, ale: kosmetyczka do brwi musi byc bo sama nie potrafie (koszt 4
      PLNN co 2 m-ce), depilacja nog w niedziele depilatorem jak maly spi (2 tyg.
      spokoju), makijaz i fryz robie w pracy przed wypiciem kawy (w pracy jestem 6.30
      lub 6.45). Peeleng twarzy tuz przed kapiela, w trakcie nalozona maseczka (2
      razy w tyg.) w sobote wieczorem jak maly spi peeleng ciala.
      Ubrania kupuje w lumpach gdzie chodze czesto i mnie znaja, moj gust i zawsze
      cos odloza (nie trace duzo czasu na szperanie) - duzo rzeczy za mala kase no i
      sa na ogol niepowtarzalne smile Czesto tez z kolezanka mi robi porzadki/przeglad
      szaf i wymiana.
      I tak szef nie narzeka a mam stanowisko sekretarki
    • magdalenax Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 22.07.05, 19:50
      Jezeli ta praca Ci sie nie podoba i chcialabys ja zmienic na inna to tym
      bardziej zainwestuj w siebie. Brutalna prawda jest taka ze ludziom atrakcyjnym
      jest latwiej w zyciu, lepiej zarabiaja, szybciej awansuja.

      Szef zachowal sie malo dyplomatycznie ale nie powiedzial Ci ze jak nie
      poprawisz wygladu to Cie z roboty wywali, tylko ze cie rozumie bo w domu z
      dzieckiem siedzialas. Wiec chyba nie chce dla Ciebie zle.

      Ja tez lubie pospac i mam 9-miesiecznego szkraba w domu smile Poranny makijaz
      zajmuje mi 5 minut, chociaz to pewnie kwestia wprawy... radze jednak
      sprobowac... bo moze sie okaze ze nie tylko szef bedzie zadowolony ale ty sama
      poczujesz sie lepiej.


      Pozdrawiam weekendowo,
      Magda
    • poleczka2 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 22.07.05, 21:17
      Chamidło i tyle. Nie masz się co usprawiedliwiać, a to, że wytknął ci bycie w
      domu z dzieckiem to już przesada. Szukaj czegoś innego.
    • kasper68 Re: delikatna uwaga, a może już upokorzenie? 22.07.05, 21:58
      jest dobrze jak się można przepoczwarzyć z brzydkiego kaczątka w łabędzia tylko
      przy pomocy fryzjera i nowych ciuchów. A co mają zrobić takie osoby jak ja
      które już na zawsze zostaną odpychająco brzydkie. Chciałabym, żeby zmiana
      fryzury uczyniła mnie w miarę atrakcyjną kobietą. Ale to nierealne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja