fajnazonka
14.07.05, 19:15
Dziś w pracy, w której mam przyjemność pracować od miesiąca, usłyszałam od
swojego szefa: "musi pani zmienić coś w swoim wyglądzie, proszę pójść do
fryzjera, bo była już wypłata, prawda? Musi pani tu błyszczeć, bo jest pani
wizytówką firmy. Proszę wziąć przykład z pani X z oddziału X. Ja wiem, że to
pewnie z tego powodu, że pani 2 lata w domu z dzieckiem siedziała...".
Ogólnie facet nie chciał źle i niestety miał trochę racji (ja też się sobie
nie podobam od dość dawna, ale nie było to dla mnie takie ważne). Grunt, że
się czuję fatalnie i nie chcę już tam pracować, aczkolwiek nie tylko z tego
powodu. Szukam czegoś innego, ale póki co kasa potrzebna, więc nie mam
wyjścia. Chcecie to mnie pocieszcie, jak nie, to nie. Ja przynajmniej się
trochę wygadałam..
fajna acz małoatrakcyjna żonka