silikonowe zamienniki miłości :))

15.07.05, 13:48
no to jeszcze trocvhę o cycu...a może bardziej o jego zamiennikusmile))...czyli
SMOCZKU...
szczerzemówiąc nie pamiętam dyskusji na ten temat....smile
nie chce mi się pisać drógi raz więc powtórze to co napisałam przy okazji
innego postu...

.SMOCZEK....właśnie ...piszecie niektóre panie ,że dziecko ssie smoczka w
wieku 2-4 lat...przecież to jest zamiennik właśnie cyca....więć to ssanie po
2gim roku życia smoczka...to już powinna być zupełna perwersja...smile))
ale nikt z tego powodu się nie gorszysmile)
i nikogo to nie obrzydza...

i to właśnie smoczek jest lekiem na smutki, bule, spanko..

nie mam cycka mam smoczek...i ja to zupelnie rozumiem

no ale gdyby ktoś chciał się czepiać...a takich tu nie zbraknie..smile)
to mozna by porównać inne zamienniki...dla dużych dzieci...natura kontra
silikon w postaci jakiej kt9o sobie wymyślii...i wszystko do przytulaniasmile)

no cóż drogie panie
RING WOLNY.......smile)
    • kawusia76 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 13:51
      wychodzi na to ze karmienie piersią = miłosć do dziecka?
      • bea.bea Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 13:57
        wiesz , że nie...
        miłość do dziecka nie zależy od tego czym go karmisz i co wpychasz mu do buzi...
        w co go ubierasz i jak wychowujesz...
        twoje dziecko jest zapewne najwspanialszą istot na świecie...jak każdej zmam tu
        piszących...
        tylko rozwalaminie takie porównywanie...ocenianie...i dlatego ten post...

        npisałam ju.ż ...jestem osobą która na wychowanie dzieci majedną zasadę...to
        matka wie co dla jej dzieca jest najlepsze...
        inawet jeśli kąpie dzieckow płynie do mycia naczyń to jej sprawa....
        jeśli uważa że to jest dobre ...to widocznie maracje...

        • bea.bea Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 13:58
          ide kupić klawiature...bo zwariuje za chwile.....smile)
      • wieczna-gosia Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 17:54
        > wychodzi na to ze karmienie piersią = miłosć do dziecka?

        ach to radosny wniosek wink
        tak samo radosnie wyciagany co
        siedzenie z dzieckiem w domu= milosc do dziecka wink
    • twinmama76 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 15:23
      Nie wiem, jak innych, ale mnie strasznie denerwują dwu i więcejlatki ze smokiem
      w buzi. Szczególnie, np. na spacerze czy w piaskownicy. Normalnie mnie to
      obrzydza wink
      Według mnie najpóźniej do ukończenia drugiego roku życia maluch powinien sie ze
      smokiem pożegnać (mój synek miał 19 miesięcy, gdy smok powędrował do kosza, i
      tak za późno według mnie).
      Smoczek jest może sybstytutem ssania piersi, ale niestety źle wpływa na zgryz i
      nic, oprócz uspokojenia, dziecku nie daje (pierś daje przynajmniej picie i
      przeciwciała, pomijając względy psychologiczne).
      Natomiast butla powinna zniknąć z horyzontu jeszcze szybciej, jak tylko dziecko
      nauczy się jeść z łyżeczki i pić z niekapka. Jako narzędzie ułatwiające
      jedzenie jest wtedy po prostu zbędna.
      Czekam na ciosy smile
      • socka2 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 15:30
        dlatego ja nigdy nie dalam moim dzieciom smoczka smile))
        • e_r_i_n Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 15:38
          Ja tez smile I butli ze smokiem tez nie.
      • e_r_i_n Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 15:40
        Ja sie przylaczam - smok jeszcze jako 'utulacz' do snu - przejdzie, jak musi.
        Tak jak butelka z kaszka u czterolatka. Ale nie jako ciagly 'zajmowacz buzi'.
        Jak widze takie dziecko, to sie z obrzydzeniem nie odwracam.
        Po prostu ja u swojego dziecka czegos takiego nie widze.
        A jesli innym rodzicom to nie przeszkadza, to juz nie moja sprawa smile
        • aga863 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 17:26
          Ja musze sie powstrzymywac zeby nie podejsc i nie wyciagnac smoka takiemu 2-
          3latkowi .Moje dzieci nie mialy nigdy smoka ,starsza obeszla sie tez bez
          butelki mlodsza raz dziennie dokarmialam moim nocnym mlekiem butelka bo slabo
          przybierala na wadze a noc przesypiala prawie od poczatku .Odkad skonczyla 4
          miesiace (drogi tydzien) butelka poszla w odstawke a uczymy sie jesc
          lyzeczka .Jestem wielka zwoleniczka karmienia piersia nawet do 3 lat ,a
          ijeszcze z piersia w buzi nie da sie chodzic tak jak ze smokiem
          • lidkakn Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:22
            Widzę, że większośc mam obrzydza widok smoczka w rozkosznej buźce malucha, a
            mnie nie, pod warunkiem, że buzia należy do niemowlaka lub małego dziecka -
            takiego mniej więcej do 2 lat. Obydwie moje córeczki ssały smoczek, głównie w
            czasie usypiania i w "trudniejszych" chwilach, np. gdy były marudne. Nie widzę
            w tym precederze nic obrzydliwego, oczywiście pod warunkiem, że maluch doi
            smoczka tylko czasami. Herbatki i soczki też piły z butelki, Miśka pije i przez
            smoczek i z kubeczka. Wcale nie czuje się gorszą matką, dając dzidziom butelkę
            zamiast cyca. Po prostu nie było innego wyjścia. Obdarzam je miłością i uwagą
            tak wielką, na jaką mnie stać. Nie popadajmy w skarajności.
      • wegatka Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:03

        Twinmama, mądrze gadasz smile
    • edytkus Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 17:33
      bea.bea napisała:

      > .SMOCZEK....właśnie ...piszecie niektóre panie ,że dziecko ssie smoczka w
      > wieku 2-4 lat...
      > ale nikt z tego powodu się nie gorszysmile)
      > i nikogo to nie obrzydza...


      a wlasnie ze tak, fuj
      • wieczna-gosia Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 17:52
        mi nie przeszkadza ani smoczek u trzylatka ani cycek.

        Moja corka ssala palca do 7-8 lat. Teoria w rodzinie panowala taka ze to przez
        to ze smoka nie dalam. Byc moze, faktem jest, ze smoka nie dalam zadnemu z
        dzieci i zadne tak dlugo nie ssalo co ona. Teoria nr dwa mowila ze bedzie miec
        krzywe zeby- urosla jej krzywo jedynka sztuk jeden.
        • nanuk24 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 18:12
          Ja ssalam palce, a dokladnie cztery do szostego roku zycia. Swoja droga
          komicznie to wygladalosmile Cztery palce u prawej reki wkladalam do buzi, kciukiem
          gladzilam sie po brodzie, a lewa reka zaslanialam reke, ktora ssalam, zeby mama
          nie widzialasmile
          no imam dwa zeby krzywesad
          • wieczna-gosia Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 18:28
            MOja panna ssala dwa wskazujacy i serdeczny- moze to jakas prawidlowosc?
          • lidkakn Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:24
            Ja też ssałam palce - tyle, że dwa. Dość długo to trwało. Myślę, że lepszym
            wyjściem byłby smoczek, ale ponoć mi go nie podano.
        • e_r_i_n Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 18:58
          Ssanie palca ma dwa podloza. Albo dziecku nie wystarcza do zaspokojenia odruchu
          ssania piers/butla - i wtedy, jesli nie dostaje smoka, zaczyna ssac palca.
          Albo przez na przyklad dlugie karmienie piersia nie zanika odruch ssania i gdy
          odstawia sie piers czy butle (co jest bardzo trudne, bo wlasnie owy odruch
          nadal wystepuje), to dziecko zaczyna stosowac zamiennik - czyli wlasnie palca.
          Przyklad na te druga sytuacje mam w rodzinie - dziewczynka byla karmiona
          3 lata, po odstawieniu zaczela ssac palca i ssala tak bodajze do 13 czy 14 roku
          zycia. Skutkiem, poza oczywistym problemem, była ogromna wada zgryzu -
          "wyciegniela sie" gorna czesc szczeki, zeby nie mogly rosnac prawidlowo
          i konieczne bylo noszenie aparatu przez bodajze 5 lat.
          • asia9931 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:28
            Ja postanowiłam wychować dzieci bez smoczka i tak też zrobiłam, jedno i drugie
            smoczek znało tylko z widzenia go w ustach u innych dzieci, ale cyca nie
            żałowałam do roku.
            • e_r_i_n Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:29
              Ja dokładnie tak samo podeszłam do tych spraw. Zero smoka, zero butli ze
              smokiem, piers do roku.
              • asia9931 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 15.07.05, 19:35
                Nabrałam obrzydzenia do smoczków widząc 2letniego synka mojej kuzynki który
                nosił 2 smoczki, jeden w buzi drugi do miętolenia w rączkach i tak na zmiane, a
                te smoczki były po prostu obrzydliwe całe takie klejace jakby uzywał tych
                samych od urodzenia.
    • marzek2 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 16.07.05, 22:15
      No widzicie dziewczyny, a mój syneczek smoka nie chciał bo wolał własne dwa
      paluszki (serdeczny i wskazujący, kłaniam się Wiecznej Gosi smile I co tu zrobić?
      Przedtem ssał je prawie ciągle w ciągu dnia, teraz tylko do uśnięcia, potem
      wyjmuje jak już głęboko śpi, ssie też gdy jest zmęczony. I co tu takiemu zrobić,
      przecież nie wcisnę mu tego smoka na siłę... Hmm zobaczymy jak długo będzie
      ciamkał, na razie się nie przejmuję, ma dopiero 7 miesięcy...
      • czajkax2 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 16.07.05, 22:28
        Moze jestem dziwna,ale mi genefalnie nie preszkadzają:
        matki karmiące piersią/butelką
        karmienie na plazy/lub na ławce w parku
        Dziecko ze smoczkiem/bez smoczka
        dziecko w majtkach na plazy/bez majtek
        mama gruba/chuda
        dziecko grube/chude
        dziecko jedzące/niejedzace
        itd.
        Ja po prostu nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Mam inne zajęcia niz
        wyszukiwanie rzeczy,które moga,(ale nie muszą) mi przeszkadzac.
        p.s Moje dziecko ma 21-22 miesiące i ssie smoczek w chwilach, w których tego
        potrzebuje.
        • lidkakn Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 16.07.05, 22:32
          Czjko podpisuję się pod Twoją wypowiedzią wszystkimi "ręcamy i nogamy". Moja
          Miśka ma 15 m i czasem ssie smoczek. Jak jej powiem, że "meluś" jest be, to
          robi podkówkę. Pozdrawiam
          • ledzeppelin3 Re: silikonowe zamienniki miłości :)) 17.07.05, 09:13
            Czyli..smile)) to jest...smile)) pytanie..smile) czy smile lepiejsmile żebysmile) dzieciak smile))
            międlił..smile) brodawkę smile))sutkasmile) (swoją drogą, pewnie nieźle już zmacerowaną)
            czysmile) tfffu!!!! silikon smile)
            Sama...smile) już smile nie smile wiemsmile))
            Brrrr, ale przesłodzony post wyszedł
Inne wątki na temat:
Pełna wersja