czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoim nie

16.07.05, 12:37
zrobicie? wink
ja nie znosilam jak moja mama mnie slina wycierala jak sie ubrudzilam gdzies
na buzi ble
albo jak na sile mi jedzenie dawala: za babcie, za ciocie itp itd, trzymalam
jedzenie w buzi i polykalam dopiero jak nastepna lyzka "szla", ale nie
znosilam tego.
a moj maz niecierpial jak jego mama tak mu rajtuzy wink podciagala, ze az pod
szyja je czul ;D
i ja swojemu synkowi tez nie bede, a co.
niby drobazgi z wczesnego dziecinstwa, a jednak sie pamieta.
a Wy?
    • 18lipcowa Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 12:41
      Nie lubiłam mleka. Nie lubiłam jeść - jedzenie z przeszkola przynosiłam w
      kieszonce na bluzce.
      Nie lubiłam rękawiczek na sznurku.
    • lidkakn Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 13:15
      Nienawidziłam bardzo wczesnego wstawania - 6.30 do przedszkola, niedogotowanch
      jajek z rozlewającym się białkiem, naciągania rajtuz na siłę ze szczypaniem po
      nogach, mleka z korzuchem - fuj, fuj, fuj.
      • kornelcia75 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 14:32
        niedogotowanych jajek
        podcierania spływajacego jedzenia po brodzie łyzeczką
        porannego wstawania jak było ciemno zimą
        zapachu w przedszkolu-pastowanej podłogi i gotujacego sie mleka
    • lajlah Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 13:42
      Tranu i pomidorowej z ryżem w przedszkolu. Do dziś mam wstręt do pomidorowki z
      ryżem.
    • triss_merigold6 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 15:17
      Kożucha na mleku, wczesnego wstawania.
      Jak ktoś mi mówił, że powinnam podzielić się zabawką a ja nie chciałam.
      Nienawidziłam tego przymusu "dzielenia się". Swojemu dziecko w życiu tego nie
      zrobię, nie będzie chciał dać zabawki to nie, jego wolna wola.
      • grzybnia Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 20:00
        Nie znosiłam kiedy podczas szczepienie lub zastrzyku pielęgniarka wciskała mi,
        że nie bedzie bolało. Człowiek się luzował a tu bach, sztrzykawa. Moim dzieciom
        zawsze mówię, że nie powinno zbyt mocno boleć i wcale sie nie boją zabiegów
        lekarskich.
        Nie lubiłam też gdy na pytanie "przepraszam, która godzina" (w tamtych czasach
        rzadko które dziecko dysponowało własnym zegarkiem) szalenie dowcipni dorośli
        odpowiadali"a którą chcesz?". Miało to być niby bardzo śmieszne a ja zupełnie
        nie wiedziałam co odpowiedzieć i jakoś nie odczuwałam komizmu sytuacji.
    • l.e.a Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 20:17
      niemozliwosci dokonania wyboru ubioru sad
      niecierpialam bluzek, do dzis baaardzo rzadko je zakladam i wszelakich sukienek
      z koronkami, wstazeczkami itp.
      Niecierpialam wysoko czesanych mi kitek i ogromnych kokard we wlosach
      wycierania brudnej uzi slina bleee
      • 18lipcowa Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 10:13
        l.e.a napisała:

        > niemozliwosci dokonania wyboru ubioru sad
        > niecierpialam bluzek, do dzis baaardzo rzadko je zakladam i wszelakich
        sukienek
        >
        > z koronkami, wstazeczkami itp.
        > Niecierpialam wysoko czesanych mi kitek i ogromnych kokard we wlosach
        > wycierania brudnej uzi slina bleee
        >
        Ja też nie lubiłam sukieniek z falbankami, wstążeczkami itp.
        Gryzły, drapały, przeszkadzały biegać i bawić się.
        A mama chciała robić ze mnie dziewczynkę taką prawdziwą delikatną i grzeczną i
        mi te paskudztwa zakładała.
    • anias29 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 16.07.05, 20:19
      Nie cierpiałam, gdy mama myła mi ręce w ten sposób, że pocierała moją dłoń
      swoimi namydlonymi dłoniami, ponieważ czasem zahaczała pierścionkami o moje
      paznokcie. Brrrrr.
      • zuzik30 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 11:38
        Elestycznych rajstop i golfów, obcałowywania przez stare ciotki oraz
        popisywania się wierszykami i piosenkami.
    • kartaga Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 11:54
      zle wspominam wychowawczynię z przedszkola,wstawanie o 5 rano do
      przedszkola,ciasne rajstopy,kombinezony zimowe i tran,którym raczono nas w
      przedszkolu i rozłąka z rodzicami,gdy musiałam zostac w przedszkolu.
    • wieczna-gosia Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 12:52
      nie cierpialam gotowanego mleka (dzieciom daje z lodowki)
      zmuszania do jedzenia w przedszkolu (wybralam takie zeby nei zmuszali)
      cieplych majtek (kto to wymyslil)
      Ja w ogole zimnolubna jestem, w zwiazku z tym moje dzieci czasami sinofioletowe
      lataja zanim sie zorientuje ze im cokolwiek zimno big_grin
    • kasik751 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 13:44
      niemal wszystkiego co wyzej wymienione oraz rozmow przy mnie o mnie
      • jokrru Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 17.07.05, 13:53
        kasik751 napisała:

        > niemal wszystkiego co wyzej wymienione oraz rozmow przy mnie o mnie
        Tak,
        Rozmów przy mnie o mnie nie lubiłam z tego wszystkiego najbardziej.
        K.
        • mamakochana Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 08:09
          Wełnianych spodni (zrobionych na drutach) zakładanych pod spódniczkę (!) na
          droge do przedszkola w zimie wink i zapachu gotowanego mleka w prezedszkolu.
    • e_madziq Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 09:06
      Ja bardzo źle wspominam wciskanie mi jedzenia i choć mój synek to niejadek
      oszczędzam mu tego. Jak nie chce jesć-nie je.
      Poza tym gotowanego mleka bez znaczenia czy z kożuchem czy bez.

      Po wielu latach zrozumiałam, ze rodzice rzadko mnie słuchali, wiec zawsze
      odrywam sie choćby od najbardziej istotnego i ważnego zajęcia jeżeli tylko mój
      synek ma mi coś do powiedzenia.
    • mynia_pynia Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 14:19
      Nie lubię swetrów, rajstop, gryzących rzeczy, sera białego.
      Nigdy nie będę dawała dziecku czegoś czego nie lubię, no chyba że będzie bardzo
      chciało.
      • wera305 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 14:22
        rastop- nienawidzilam
        kiedys to byly takie sztuczne bleee
        teraz sa inne, milsze delikatniejsze-szkoda ze sie teraz nie urodzilam hehe
        i jeszcze ubran po kuzynkach z dziurami, ale byly takie ciezkie czasysad
    • fugitive Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 14:25
      nie słuchania moich opowieści przerywania w pół zdania, zupełnie inną sprawą, i
      bagetalizowania moich problemów ( e co ty się takimi głupstwami przejmujesz)
      choć mama robiła to w dobrej wierze na zasadzie że jak mi wytłumaczy, że to
      drobnostka to ja tez tak będę myśleć, dlatego ja staram się dzieci wysłuchac i
      zawsze podchodzic poważnie do ich problemów
      • denay Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 17:11
        nienawidzilam budyniu - potem mi przeszlo
        a nie przeszlo- zupy z ryzem i jajka na miekko
        i rajtuzow czyli rajstopek bez stopek, bo za cholere nigdy tych skarpetek nie
        moglam znalezc.
        AA!! chodzilam do szkoly muzycznej i jak zlazlo sie troche ludzi to padalo "no
        zagraj nam cos", a mnie sie flaki wywracaly... Babci moglam, ciotce tez, ale
        jakims obcym...
    • kawad Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 22:28
      Nienawidzilam gotowanego mleka, kalafiora w jakiejkolwiek postaci, wszelkiego
      tluszczu lub żylek w wędlinach i mięsie, okropieństwem bylo gdy przerywali mi
      czytanie, żebym musila coś zrobić lub zjeść obiad.
    • koleandra Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 23:00
      Gryzących swetrów, obcisłych rajstop i kaszy mannej.
      • cocosek1 Re: czego nie lubilyscie jako dzieci i czego swoi 18.07.05, 23:03
        ja nie nawidziłam tłuszczyku, żyłek w wędlinie, baleronu (teraz mi nie
        przeszkadza), mielonego, parówek, pasztetu, zupy mlecznej (mleko uwielbiam ale
        zupy z kluchami nie zjem - za to grysik uwielbiałam i uwielbiam), ciągłego
        gonienia do nauki, brązowej "ciotkowatej" i zielonej z żółtą falbanką sukienki,
        brrr...
Pełna wersja