Słowa których nie lubię

16.07.05, 18:55
Macie tak , ze nie znosicie pewnych słów ?. Ja np nie cierpię ; krocze,
wypróżnić, na dworze (wole "na polu" ), rozwiązanie ( chodzi o
poród) ,brzemienna i wielu innych .
Nie wiem skąd taka niechęc do akurat tych słłóów ale jak je słyszę to robi
mi sie wręcz niedobrze.
Ciekawe skad to wynika ?... Bo chyba nie z przeżyć z dziecinstwa.
    • mamaloli Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 18:58
      ja też nie znoszę "krocze".Jak
      na "ciązy i poród" czytam np
      "chronić krocze "to ciarki mnie
      przechodza.
      • ja275 a mnie drazni wyraz pole np wyjsc na pole 16.07.05, 19:30
        wyjsc na pole, to tak jakby wyjsc na pole i grzebac widlami w ziemi, jak mama
        do dziecka mowi nie wyjdziesz wiecej na pole, jakos beznadziejnie mi to
        brzmi..zadecydowanie wole mowic wyjsc na dwor .... ale to chyba kwestia
        regionow..
        Neta
        • ja275 i jeszcze nie lubie wyrazu "strzala" i "papatki" 17.07.05, 16:21
          strzala w tym sensie ze posc mi sygnal na komorke i papatki zamiast czesc lub
          pa pa oj te papatki to mnie wnerwialy ze hej
    • kasik751 liczne slowa zaczynajace sie na "w": 16.07.05, 19:42
      wnet, wpierw, wtenczas - mam dreszcze
      a takze: na pole, patrzalam, żeśmy, żeś
      na razie tyle, ale jest tego masa
    • nanuk24 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 19:46
      Jak slysze "na pole" to mam ochote po twarzy wytrzaskacsmile
      No i jak slysze/czytam "okres" czyli miesiaczka, menstruacja to chce mi sie
      wrzeszczec.
      • villemo77 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 20:27
        Może być "na dwór" ale wolę "na polu" niż "na dworze"<o to mi chodziło>.
        Mieszkam w Krakowie a tam większośc jednak mówi "na pole". Fakt - kwestia
        regionu z którego sie pochodzi .Nie lubie też "zem" , albo po co drugim słowie -
        "nie" ,< tak zazwyczaj tępe dresy mówia>, albo "rozumisz"
    • escape5 re: 16.07.05, 20:00
      -pieniążki
      -co poniektóre/poniektórzy
      -perfum,perfuma
      -od niczego
      -wiater
      • malgosiek2 Re: re: 16.07.05, 20:07
        Trochę z innej beczki,ale nie znoszę takich słów jak"psi czy zasrany obowiązek"
        w stosuknu do wszystkich zawodów.Dla mnie uwłacza to godności drugiego
        człowieka i jego pracy czasami ciężkiej i nieadekwatnej do płacy czy warunków w
        jakich pracuje.
        Pozdrawiam Gosia
      • aise seks pisane przez "x" na końcu 16.07.05, 20:07
        a poza tym:
        - niepoprawnie stosowane "bynajmniej"
        - nadużywane "jakby"
        - "przytulanko" o seksie
        - czułe zdrobnienia typu "pieniążki"

        jest tego od cholery ale teraz nic więcej nie przychodzi mi do głowy
      • nanuk24 Re: re: 16.07.05, 20:08
        No izdrobnien tez nie znosze
        mleczko, dzidzi,pieniazki. wrrrr!
    • anias29 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 20:26
      Nie znoszę, gdy ktoś mówi:
      - bynajmniej zamiast przynajmniej
      - chytry zamiast chciwy
      - lubiałem zamiast lubiłem.

      Natomiast "na dworze" i "na polu" to chyba wynika z regionu. U nas mówi się
      akurat "na dworze", a "na polu" to chyba w Krakowie i okolicach?

    • sowa_hu_hu Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 20:34
      upławy i petting

      brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • sowa_hu_hu Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 20:37
        w naszym regionie mówi sie "na pole"

        dla mnie "na dworze" natomiast brzmi dziwnie ale nie jakoś zeby mi sie
        wymiotowac chciało smile

        u nas sie mówi ze na dworze to my mieszkamy a wychodzimy na pole hihih wink


        nielubie tez słowa miesiączka - zawsze mówie okres.
        a jak już słysze jak ktoś nazywa okres "ciotką" to mnie szlag trafia!
        • anias29 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 22:54
          > u nas sie mówi ze na dworze to my mieszkamy a wychodzimy na pole hihih wink

          Dokładnie to samo powiedział mój kolega z Krakowa, kiedy się śmiałam, że u nas
          pole to tylko na wsismile Pamiętam, że on też jakoś inaczej mówił na bułkę
          paryską... Przypomnij mi sowosmile
          • villemo77 Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 19:18
            Na bułkę paryska mówimy w Krakowie - weka .
            Pozdrowienia.
            • anias29 Re: do VILLEMO77 17.07.05, 22:01
              Dzieki! Uff ale mnie to męczyło, nie mogłam sobie przypomnieć, a z tym kolegą
              nie mam już kontaktu. No tak, on opowiadał, że po przeprowadzce do Trójmiasta
              poprosił w piekarni o jedną "wekę", pani zza lady na to "nie mamy czegoś
              takiego", a on "jak to? przecież leży za panią" i pokazał na bułkę paryskąsmile))

              PS: Też lubiłam "Ludzi lodu"wink
              • villemo77 Re: do VILLEMO77 17.07.05, 22:07
                3 razy czytałam cała sagę. A do niektórych tomów wciąż wracam .
                Pozdrawiam cieplutko!
                • anias29 Re: do VILLEMO77 18.07.05, 07:51
                  Pamiętam, jak biegałam do kiosku po kolejny tom Sagismile Były kłótnie w rodzinie,
                  kto będzie czytał po kim hihi A w zeszłym roku łyknęłam "Czarnych Rycerzy" smile)
                  Pozdrawiam serdeczniesmile
    • lucia74 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 20:40
      Nie znoszę jak ktoś się do mnie zwraca: kobieto, dziewczyno. Wkurza mnie satka
      ( antena satelitarna )
      • villemo77 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 21:01
        Albo jak ktoś odmienia " wideo "i mówi" w widele ". Albo "usina"
        zamiast "zasypia".
        • syllllwia Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 21:06
          Ja nie nawidzę :
          dokładnie - brrrrrrr
          aczkolwiek - brrrrr
          Ostatnio usłyszałam słowo: urzekać znaczy narzekać - brrrrrrrr
          • syllllwia Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 21:06
            nienawidzę oczywiście miało być razem.
        • kasik751 Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 21:08
          wlasnie - uspac dziecko i kopa zamiast kupa
    • aska_mama_wiki Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 21:12
      starczy zamiast wystarczy
      wyciąg zamiast wyciągnij
      pieniążki
      To tyle ile aktualnie mi się przypomniało, ale jest tego więcej.
    • lidkakn Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 22:29
      włanczać zamiast włączać wkurza mnie najbardziej
      • utalia Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 22:41
        tyłek zamiast pupa i smacznego...litosci!!! Dreszcze mnie przechodza kiedy
        slysze smacznego i jeszcze oczekuje sie ode mnie, ze powiem dziekuje...
        • sakada Re: Słowa których nie lubię 19.07.05, 00:32
          Życzenie "smacznego" jest moim zdaniem oznaką dobrego wychowania.
          • utalia Re: Słowa których nie lubię 19.07.05, 12:29
            Sakado, wlasnie myslisz sie. Wrecz przeciwnie. Zyczenie smacznego oznacza, ze
            jest sie tej tzw. kindrsztuby pozbawionym. Utalia
            • mamaloli Re: Słowa których nie lubię 19.07.05, 12:35
              tak Utalia ma rację.
              Mowienie "smacznego"
              jest teraz niemodne. Nie mówimy smacznego lecz
              pozdrawiamy współbiesiadników.
      • anulka.p Re: Słowa których nie lubię 16.07.05, 22:42
        O tak, włanczać jest wkurzające. "Na dworze" mnie nie nie razi, ale "na dworzu"
        już tak. No i nieśmiertelne "wziąśc".
    • hratli Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 08:19
      nie cierpie zdrobnien - np tak przytaczanych tu pieniazkow. jedyny wyjatek -
      zdrobnienia przy dziecku (niektorch wyrazow).
      nie cierpie jak ludzie mowia na piersi - cysie (o rety strasznieeee). albo
      mlesio czy mesio....
    • 18lipcowa Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 10:20
      Też tak mam, nie lubię słów : krocze, brzemienna - również. A także piniążki, w
      ogole nie lubię zdrabniania.
      • 18lipcowa Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 10:37
        18lipcowa napisała:

        > Też tak mam, nie lubię słów : krocze, brzemienna - również. A także piniążki,
        w
        >
        > ogole nie lubię zdrabniania.


        Nie lubię też "dostała okresu" "dostała orgazmu"
        Brrrrrr- ale to raczej u drechów jest słyszane.
        >
        • aureliana Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 15:03
          zeby sie zmiescic w tematyce forum to mnie strzela jak czytam 'podac cyca'
          karmie cycem/ cycusiem itp.
          smile
          bynajmniej zamiast przynajmniej. ostatnio slyszalam 'to zakrawa _o_
          fatum'...brr...
    • zona_wojtka Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 15:57
      Wszelkie zdrobnienia z ust dorosłych typu (był taki wątek): "Kochane mamusie,
      pomóżcie wybrać wózeczek".......... Oooooooooooooo
      • bibba Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 16:33
        ja nie lubie przerywnikow - przcinkow typu: no i wiesz, wiesz, i ten, nie. A
        takze nie lubie jak ludzie mowia narpiew zamiast najpierw, i nie lubie slow
        garczki (garnki) i zgrzewka.
    • kasssannndra Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 16:52
      villemo77 napisała:

      > Macie tak , ze nie znosicie pewnych słów ?. Ja np nie cierpię ; krocze,
      > wypróżnić, na dworze (wole "na polu" ),

      Jak mieszkasz na wsi to wolisz mówic "pole", bo masz dookoła pola a ludzie z
      miasta raczej mówia "na dworze"
      • umasumak Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 18:29
        Jak mieszkasz na wsi to wolisz mówic "pole", bo masz dookoła pola a ludzie z
        > miasta raczej mówia "na dworze"

        Kraków to wieś?

        • kasssannndra Re: :):):) 17.07.05, 20:27
          umasumak napisała:

          > Jak mieszkasz na wsi to wolisz mówic "pole", bo masz dookoła pola a ludzie z
          > > miasta raczej mówia "na dworze"
          >
          > Kraków to wieś?

          Szczerze mówiąc nie czytałm reszty postów. Przeczytałam tylko pierwszy i od
          razu pomyslałam "dziewczyna jest ze wsi". Nawet nie wiedziałam, ze w Krakowie
          jest zwyczaj mówienia "na pole" zamiast "na dwór". Jestem bardzo ciekawa
          dlaczego.Mam nadzieję, że autorka postu napisze.
          • villemo77 Re: :):):) 17.07.05, 21:06
            Gwoli wyjaśnienia ; napisałam , ze wolę powiedzenie " na pole " a potem , że
            w Krakowie tak sie mówi . No bo się mowi.
            Oczywiście nie wszyscy , zeby nie generalizować ale sie mówi . I nie wiem
            czemu. Osobiście stosuje zasade złotego środka i mówię " na zewnątrz "
            Kiedyś M. Sztur w wywiadzie opowiadał o tym co i ja ;
            ze w Krakowie mówi sie na pole , a na bułkę weka . Więc chyba nie jestem w tym
            osamotniona.
            A na przyszłośc czytaj wszystkie posty , zanim zabierzesz głos , bo możesz coś
            przeoczyc.
            I tak na koniec - ja bardzo lubię wieś i nie mam nic przeciwko ,ze tak mnie
            odebrałaś.
            Nie znoszę tylko wiejskiej mentalności ( ploty , obgadywanie itp )
            • kasssannndra Re: :):):) 17.07.05, 21:17
              A od kiedy to trzeba czytac wszystkie posty zanim sie zabierze głos. Ja
              zazwyczaj czytam tylko post tytułowy, bo nie interesuje mnie rozmowa innych
              dziewczyn między sobą, która mnie nie dotyczy. Wszystkie posty to czytam gdy ja
              jestem autorem wątku.
              A pisząc "dziewczyna ze wsi" nie chciałam nikogo urazić. Ja osobiście bardzo
              lubie wies i chciałabym tam własnie mieszkac.
            • joanah2o Re: :):):) 17.07.05, 22:07
              Znam jedno wyjaśnienie różnicy: napole/na dworze, ale chyba wymyslone przez
              jakiegoś krakausa.
              W Galicji chłopi mieli swoje własne poletka i szli pracować na pole. a w
              rosyjskim zaborze dłuzej była pańszczyzna (? do 1861??) i szli pracować na
              dworskie pola.
              Jeszcze są borówki/jagody, wsyp/wsypa (w poduszce) i inne. Poprawne zwykle sa
              te warszawskie, bo tam sie pisuje słowniki wink
              Zdrobnienie to też tendencja krakowska.
              J.
    • inuanna Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 18:44
      Nie lubię, jak ktoś mówi "wiocha", określając w ten sposób żenujące zachowanie.
    • agatris Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 22:36
      nie cierpię"dzidzia" zamiast dziecko
      "przytulanko" zamiast seks
      "chłop" zamiast mąż/niemąz
      "kobieta ciężarna"
      "wydzielina", "śluz","wymiociny"
    • ewbal Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 23:11
      - na dworzu
      - czekać za kimś (w sensie czekać na kogoś)
      - nadużywanie zdrobnień
      - "kochanie" albo "skarbie" słyszane od ekspedientek, pań w okienku na poczcie i
      innych obcych osób
      - Ewunia - teściowa już 6 lat tak mi słodzi wink)) (ale córka jej siostry ma
      jeszcze gorzej - Elżunia, grrr...)
    • bea.bea Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 23:16
      nie lubie wulgaryzmów...choc nie będe udawać świetej...czasem mie sie zdarasmile))
      ale słowo którego nie cierpię to...zajebisty...
      • ewbal Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 23:20
        wulgaryzmów też nie lubię, chociaż "cholera" mi się zdarzy,
        ale wysypki dostaję jak słyszę "zajefajny" albo "zapodawać"
    • haganna Re: Słowa których nie lubię 17.07.05, 23:18
      - dać cyca (wrrrrrrrr)
      - musisz
      - zapraszam (u lekarza)
      • matusia3 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 06:28
        Ja nie cierpię zdrobnienia "pieniążki" wrrr.........
        Pozatym drazni mni tez tekst "pierdu,pierdu"....
    • e_madziq Re: anegdotka dot. "na pole" i"na dwór" 18.07.05, 08:10
      Ja pochodzę z tych terenów, gdzie ludzie mówią "na pole", choć ja staram sie
      tego unikać i przeważnie mówie na podwórko lub na zewnątrz. Kiedyś usłyszałam
      pewną anegdotkę na ten temat. Na pole mówi pan wychodząc z dworu, a na dwór mówi
      chłop wracający z pola smile)
      • cocosek1 Re: anegdotka dot. "na pole" i"na dwór" 18.07.05, 23:10
        podoba mi się ta anegdotka. Ja jestem z tych panów co wychodzą na pole..
    • chimba Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 08:25
      A ja nie lubię słowa płód..
    • agnieszka996 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 19:47
      Nie nawidze slowa ZACIAZYC, to tak jakby ktos mowil o maciorze. Rowniez
      denerwuje mnie gdy ktos pyta sie mnie " a jak tam w robocie?" zamiast a jak tam
      w pracy?
      • villemo77 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 20:14
        Dokładnie ! robota zamiast praca - straaasznie denerwujące .
        • nanuk24 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 20:18
          A czym sie rozni praca od roboty?
          W pracy zdejmujesz marynarke, a w robocie spodniesmile

          Tez tego slowa nie lubie.
          • aada100 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 21:28
            Na którą robisz -tzn od której pracujesz! Nienawidzę tego a mam to w domu!
            • justinka_27 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 21:54
              my żeśmy, kordła i cicho byćcie.
              • ewbal Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 22:01
                no, dalej (w sensie szybciej)
    • rebeka77 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 23:26
      Jak słyszę :
      - często i gęsto
      -pucki ( zamiast policzki )
      -spaznia
      -śluz
      to mi sie ciśnienie podnosi.
    • janeausten1 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 23:31
      Niuniek (mały chłopiec) i Niuńka (mała dziewczynka), jakby dzieci nie miały
      imion.
    • janeausten1 Re: Słowa których nie lubię 18.07.05, 23:37
      I jeszcze jedno z terminologii "ciążowo-położniczej" : położna, gdy zobaczyła
      mój zapis ktg powiedziała "o, Pani się kurczy" to znaczyło, że mam skurcze!!!
      • dorka.3 Re: Słowa których nie lubię 19.07.05, 09:27
        ja nie lubię jak ktoś mówi w Wawie zamiast w Warszawie i gdzie robisz, zamiast
        gdzie pracujesz. no i oczywiście zdrobnienia typu pieniążki, nio, cio.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja