odwiozlam dziecko do tesciow

16.07.05, 21:39
moj syn-2,5r pojechal na swoje pierwsze "wakacje" do dziadkow.Narazie
zostanie na tydziń,a jak będzie wszystko dobrze to 2 tyg.Ja siedze teraz sama
w domu,jakoś pusto,cicho,teskno za synem.Jak usypia to woła-mamusiu,chodx
mnie pogłaszcz.o kurcze,aby do piątku.
    • asia9931 Re: odwiozlam dziecko do tesciow 16.07.05, 21:57
      Jestem w takiej samej sytuacji mój synuś pojechał dziś na kolonie i tak mi
      smutno i zle, a przecierz powinnam się cieszyć...jak ja przetrwam te 2 tyg.
      • lidkakn Re: odwiozlam dziecko do tesciow 16.07.05, 22:47
        No bo z nami kobietami - mamuśkami tak jest: jak dzieci w domu, to modlimy się,
        by wyjechały choc na tydzień. Gdy wyjadą, tęsknimy juz po kilku godzinach,
        smutno nam, niczego się nie chce. I jak to wszystko pojąć?
      • utalia Re: odwiozlam dziecko do tesciow 16.07.05, 22:48
        Baby nie swirujcie, nie robcie z siebie juz takich Matek Polek. Ja rok temu
        rowniez odwiozlam na pierwszy tego typu wyjazd moje dziecie i pamietam, ze
        bardzo sie cieszylam. Wykorzystalam ten czas na zalegla prace i odpoczynek.
        Robilam sobie male przyjemnosci, chociazby rozkladalam rozne duperele na
        stoliku nocnym (przy poltorarocznym dziecku to raczej malo mozliwe)pilam sobie
        spokojnie kawke kiedy chcialam, moglam poczytac ksiazke, polozyc sie do lozka,
        zasnac i spac do rana. Odpoczywajcie bo czas plynie blyskawicznie i zamiast
        wypoczete bedziecie wymiete i zmeczone. W tym roku juz tez mala byla u mojej
        mamy 2 tygodnie. Rowniez bardzo sie cieszylam. Wrocila kilka dni temu i teraz
        sie ciesze ze jestesmy razem. Utalia
    • gosik75 Re: odwiozlam dziecko do tesciow 17.07.05, 06:44
      Moja córka pojechała z dziadkami nad morze tydzień temu, do swojej prababci. ha,
      nie powiem, żebym narzekała smile Już dawno tak nie odpoczywałam.dodam, że mała ma
      prawie trzy lata, gada jak nakręcona, a ja nie pracuję. wreszcie mogę przeczytać
      spokojnie całą książkę, jak posprzątam, to jest posprzątane, a jak jest cicho smile
      Codziennie do niej dzwonię, wtedy szczegółowo zdaje mi relację, jak minął dzień,
      że nie bała się "szleka" (Shreka), ze woda jest zimna, i że opaliła plecy i
      buzię, (widzisz? i przystawia telefon do buzi, czy pleców)Tęsknię za nią, ale te
      dwa tygodnie zrobią dobrze i jej i jej mamie smile
      Anusiu, należą Ci się wakacje, chociażby takie zwykłe "nicnierobienie".
      ODPOCZYWAJ!!!
Pełna wersja