czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka sexu

19.07.05, 14:31
to było już poruszane nie raz, czytałam analizowałam, żal było mi dziewczyn i
cieszyłam się, że mnie to nie dotyczy. A jednak. Padło i na mnie. Odnalazłam
profil mojego kochanego na jednym z serwisów. Wiem, ze to on bo ma nick,
który kiedyś używał (myślał biedaczek, że zapomniałam) i wszystkie podstawowe
dane się zgadzają. Szuka: sexu. Ostatnia aktualizacja z przed kilku dni.
Trzepnęło mną bo... jest dobrze. Nie przypuszczałabym, ze jemu czegoś brakuje
a najbardziej sexu!! Mam chytry plan odpisana mu na ten jego anons. Tylko nie
wiem czy to dobry pomysł. Mam szanse złapać go na "gorącym uczynku" ale co
dalej...
A może zamknąc sie i nic nie robić przecież jest DOBRZE!?
    • lidkakn Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:37
      Mój mężuś też czasem lubi podpatrzeć coś w necie, ale ja o tym wiem i nie robię
      problemów. Przecież nic takiego strasznego się nie stało, czasem sama popatrzę
      i pośmiejemy sie wspólnie. Myślę, że wielu facetów tak ma. Sex w domu z żoną
      ok, ale nie zaszkodzi popatrzeć. Pozdrawiam
      • hpm3 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:40
        Mówisz,że jest dobrze..?
        Może i przesadzam,ale jak jakaś kobieta zdecyduje się na sex,zrobią to i twój
        facet przyniesie ci do domu jakieś choróbsko..to dalej będzie dobrze..?
        Ja na twoim miejscu nie zostawiłabym tego swojemu losowi.
        A swoją drogą pewna jesteś,że jest dobrze?
        pozdrawiam
        • malagos2 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:45
          tak to odbieram. Mnie jest dobrze w tym związku. Facet dba o mnie, dziecko
          zapewnia nam wszystko co w jego mocy. Dużo rozmawiamy, dzielimy obowiązkami,
          tulimy się, kochamy obsypujemy czułościami itd. No więc gdzie jest źle?
          • hpm3 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:50
            a jak myslisz?
            z tego co piszesz facet ma dwie osobowości-jedna przy twoim boku a druga w
            sieci.Naprawde ci nie przeszkadza,że on umawia sie na sex z innymi kobietami?
            Nawet jak są to żarty czy chociaż czysta ciekawość to mnie chyba szlag by
            trafił..
            A zresztą chyba już więcej nic nie powiem bo może mnie ponieść.
            pozdrawiam hania
            • malagos2 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:53
              no i mnie poniosło. Do tej pory nawet nie przypuszczałam, ze stać go nawet na
              takie "żarty". Z tąd ten smutek i wsiekłość. jednak nie znam go.
          • gagunia Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:50
            Nie musi byc zle, zeby facet mial ochote na taka zabawe w necie. Ja bym zazadala
            wyjasnien. Po reakcji zobaczysz czy ma cos na sumieniu, przeciez go znasz.
          • iwoniaw Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:56
            malagos2 napisała:

            > tak to odbieram. Mnie jest dobrze w tym związku. Facet dba o mnie, dziecko
            > zapewnia nam wszystko co w jego mocy. Dużo rozmawiamy, dzielimy obowiązkami,
            > tulimy się, kochamy obsypujemy czułościami itd. No więc gdzie jest źle?

            O to, gdzie jest źle, to już musisz jego zapytać. Gdyby mojemu mężowi wpadło coś
            takiego do głowy, byłabym wściekła. Żonaty facet szukający szczęścia na
            randkowych stronach to żenada. Moim zdaniem nie robisz z igły wideł. Zażądałabym
            wyjaśnień i to bez owijania w bawełnę - żadne tam podchody i odpowiadanie na
            jego anons, bo jeszcze kota ogonem gotów odwrócić, że to Ty szukasz wrażeń w sieci.
    • natiz Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 14:56
      A ja bym pokorespondowała. Wtedy dowiedziałabym się czego szuka, czy chce się
      spotkać w realu czy tylko sobie "urozmaica" życie dla zabawy. Niech Ci się
      pozwierza ze swoich problemów - może w taki sposób wyciągniesz od niego o co
      chodzi. Nie panikuj, byc może to tylko eksperymentowanie, wszystko zależy od
      tego czy pragnie spotkania czy tylko nowych internetowych doznań!
      • marcelino1 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 16:12
        Ja zrobiłabym tak jak Natiz.
        Też popisałabym aby mieć ewentualne dowody jego nieuczciwości.
        On sam zakładając taki anons nie jest ok w stosunku do Ciebie zatem Ty też
        możesz go poszpiegować w necie.
        Bądź jednak przygotowana na to, że możesz dowiedzieć się czegoś niemiłego o
        swoim panu. Ja jednak wolałabym wiedzieć, niż żyć w przeświadczeniu,że jest ok,
        jeśli nie jest.
        Życzę, żeby to jednak nie był on, tylko ktoś bardzo podobny.
        • kkatie natiz i marcelino 19.07.05, 16:26
          popieram.
          zrobilabym tak samo.
          wlasnie w ten sposob. moze rzeczywiscie zlapiesz go na goracym uczynku i juz
          nie wykpi sie, a wprost jak mu powiesz to stwierdzi, ze jestes przwrazliwiona.
          a moze to rzeczywiscie niewinne flirciki, wiec bedziesz spokojniejsza.
          mysle ze to dobry pomysl.
    • kruszynka301 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 16:27
      ja zrobiłam w ten sposób - akurat mieliśmy jechać następnego dnia na wakacje, więc zadzwoniłam do niego do pracy, i powiedziałam, że raczej nie pojedziemy, bo coś się stało. Następnie zabrałam się za pakowanie jego rzeczy. Kiedy wrócił, bez słowa pokazałam mu jego anons (seks i sponsoring) i powiedziałam, żeby dokończył pakowanie swoich rzeczy, bo się wyprowadza.
      Mąż na szczęście wykazał się refleksem, wykasował przy mnie ogłoszenie, poprzytulał mnie, no i zaczęła się dyskusja o tym, czy on chciał być sponsorem, czy sponsorowanym - z tych nerwów to w końcu popłakaliśmy się ze śmiechuwink. Później przynał się, że kilka dziewczyn się odezwało, ale zazwyczj chodziło o.... psa, z którym był na fotografiiwink. Do dzisiaj się z tego śmiejemy, nasi znajomi kilka lat już sobie z męża żartują (hasło "seks i sponsoring") ale wtedy byłam naprawdę zdecydowana zakończyć związek.

      Uważam, że tą sprawę trzeba załatwić od razu i bezpośrednio - pisanie postów może przynieść więcej szkody niż pożytku.
      • marcelino1 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 16:31
        Kruszynko,
        dla mnie to byłby bardzo poważny problem. Nie twierdzę, że należy od razu
        kończyć z facetem, bo założył anons. Jednak nie potrafiłabym obrócić tego w
        żart.
        A właśnie jak dziewczyna popisze sobie w necie z nim to będzie miała czarno na
        białym. Teraz to nie wie, a wiadomo, że facet się wszystkiego wyprze.
        • kruszynka301 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 17:07
          oczywiście, że jest to bardzo poważny problem - na temat zdrady jestem uczulona, bo moje pierwsze małżeństwo zakonczyło się właśnie zdradą - dlatego mąż wie, że jakakolwiek zdrada z jego strony kończy się definitywnym rozejściem - jestem już uczulona na zdradę.
          Jednak w moim przypadku anons okazał się nic nie znaczącym żartem - i przypuszczam, że w tym przypadku też może o to chodzić (np kilka lat temu przy zakładaniu konta interia umieszczała profil w randkach).
          Nie wyobrażam sobie pisania pod innym nickiem do męża, i funkcjonowania normalnie z nim pod jednym dachem, czekając na odpowiedź! To może być do przeprowadzenia z chłopakiem, którego spotykamy w weekend, ale nie z mężem.
          Ale widocznie mam inną psychikę.
          W moim przypadku analogiczna (jeszcze ten sponsoring) sytuacja dobrze się skończyła, czego autorce wątku również życzę.

          Gdybym korespondowaął z własnym mężem, to w MOIM przypadku:
          - zniszczyłabym wakacje rodzinie,
          - mąż miałby do mnie pretensje (nie ufam mu, nie wyjaśniam, o co mi chodzi, a jak się okazało, profil na randkach miał już kilka lat, założony przed naszym spotkaniem)
          - mój stres odbiłby się na mojej córeczce
          A tak załatwiliśmy sprawę w godzinę.
    • ania.freszel Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 16:30
      Oj odpisalabym odpisala na taki anons, umowilabym sie z nim nawet. Oczywiscie
      musisz bardzo uwazac zeby niczym sie nie zdradzic. Ciekawe jaka by mial mine
      gdyby doszlo do spotkania z wlasna zona? Zreszta czytalam nawet gdzies o
      jednej babce ktora tak zrobila. Wyobrazasz sobie mine mezusia??? Kobieto
      mialabys ubaw do konca zycia, a jemu odechcialoby sie raz na zawsze glupich
      akcji.
      • marcelino1 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 16:33
        ania.freszel napisała:

        > Wyobrazasz sobie mine mezusia??? Kobieto
        > mialabys ubaw do konca zycia, a jemu odechcialoby sie raz na zawsze glupich
        > akcji.

        Ja bym się chyba załamała, a faceta spakowała w jednej sekundzie.
    • malagos2 Ja już napisałam 19.07.05, 16:53
      tak właśnie przed chwilą zalogowałam sie na tym serwisie jako paninienka,
      blądyneczka i wysłałam mu zaproszenie. I zobaczę co dalej. Jeśli temat
      pociągnie to a jakże umówię sie z nim a potem spakuję (niestety siebie). Wiem,
      że przy szczerej rozmowie mógły sie wszystkiego wyprzeć a tak bedę pewna. Takie
      rozwiązanie może okazać sie bardzo bolesne ale inaczej nie byłabym w stanie
      sprawdzić jego prawdziwych intencji. Trzymajcie kciuki
      • lidkakn Re: Problem okazuje się bardziej poważny niż 19.07.05, 16:58
        myślałam. Wydawało mi się, że chodzi jedynie o podglądanie w necie, a nie o
        umawianie się, kontakty z innymi kobietami. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to
        podpisuję się pod radami koleżanek. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że to nie
        Twój mąż i wszystko będzie ok. Pozdrawiam.
        • malagos2 Re: Problem okazuje się bardziej poważny niż 19.07.05, 17:05
          ja nie mam nistety takiej nadzieii. Bo wszystko się zgadza - jestem pewna, ze
          to on. Mam tylko nadzieje, że to jakiś jego głupi żart. Ale może się przekonam.
          Dzięki za otuchę.
          • kruszynka301 Re: Problem okazuje się bardziej poważny niż 19.07.05, 17:15
            moment, to nie masz zdjęcia? Ja właśnie poznałam po zdjęciu (o ironio, nawet ja to zdjęcie robiłam) - o żadnaj pomyłce nie było mowy, a u Ciebie profil się zgadza????
            • kkatie niusiaa 19.07.05, 17:26
              przykro mi sad
              mojej kolezance maz tez powiedzial, ze chcial spawdzic jak to jest z inna uncertain
              nie widze nic zlego w ogladaniu "stron", nawet mnie to smieszy, ale juz
              logowanie sie i szukanie atrakcji uwazam za zdrade.
              bo w koncu w jakims celu tam sie loguje. jak szuka to znajdzie.
              lepiej dmuchac na zimne.
              skoro autorka watku jest pewna, ze to maz to nie moze sie ze swoim planem
              zdradzic, tylko doprowadzic go do konca tak, zeby miala dowody w reku.
              a pozniej juz sama rozstrzygnie co z delikwentem zrobic wink
            • malagos2 Re: Problem okazuje się bardziej poważny niż 19.07.05, 17:30
              ni nie było. Ale zalogował sie pod swoim starym dawno nie używanym nickiem.
              Poza tym spawdza sie wszystko: wiek, wzrost, oczy, włosy, budowa ciała, miejsce
              zamieszkania, preferencje!!, opis, WSZYSTKO. Z tąd jestem pewna - tym bardziej,
              że to nie jest jego pierwsze "zalogowanie" gdzie pisał to samo (pod innym
              zannym mi nickiem) ale tu po raz pierwszy szuka sexu i na dodatek opisuje
              jakiego. Nie mogę już dłużej o tym pisać. Jestem wypompowana. Sorry
    • niusiaa1 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 17:14
      Nie robisz. I mowie to z doswiadczenia. Najpierw odkrylam przypadkowe listy, bo
      maz zostawil zalogowana poczte. A potem sie posypalo. I tez odkrylam ze szukal
      przez taka strone. A jestesmy 15-letnim, uznawanym przez nas i znajomych
      idealnym zwiazkiem. Bardzo o niego dbalam, on o mnie. A okazalo sie ze ma
      drugie tajemne zycie. Od tego sie zaczyna, jak facet szuka..... Nie ignoruj
      tego. Dla mnie to juz zdrada, samo szukanie.... Zalezy co mial wpisane w
      tekscie o sobie itp. Bo moj na poczatku mowil ze zalogowal sie tylko z
      ciekawosci. Dopiero jak odkrylam jego haslo i zobaczylam co wypisywal o sobie i
      kogo szuka....
      Wiec na pewno nie lekcewaz tego, bo jak widac idealnym zwiazkom tez to grozi.
      Teraz trzeba to łatac ale nigdy nie bedzie juz tak samo. Pozostaje nawyk
      sprawdzania itp. Moj maz stwierdzil ze poniewaz bylam jego pierwsza.... chcial
      sprawdzic jak to jest z inna........ a potem to juz jakos samo sie rozwinelo w
      polroczny zwiazek. Na szczescie bez milosci i planow na przyszlosc. Pozostaje
      jednak niesmak. Wiekszosc facetow tam zalogowanych to mezowie. Wystarczy
      popatrzec na ich wiek.....

      Pozdrawiam i zycze dobrego rozwiazania sprawy. Daj znac koniecznie jak to sie
      zakonczylo.
      • malagos2 jakby moja sytuacja:( 19.07.05, 17:38
        wiesz mnie również darzały sie takie sytuację. A to zostawił jakiś list - niby
        nic nie znaczący, ot poprostu znajomość. A to widziałam jak wysyłał swoje
        zdjęcia - komuś - komu nie wiem. Nigdy nie robiłam z tego powodu jakichkolwiek
        wymówek czy też nawet nie miałam podejrzeń o złe intencje wobec mnie. Zaznaczam
        jest nam naprawdę dobrze a ja nie jestem małoskowa. I ufam. Może ufałam bo
        teraz zasiało sie we mnie coś co każe mi sprawdzić tą sytuację. Sam podał mi
        hasło do swojej skrzynki i mogę tam wchodzić kiedy chcę. Nic tam nie ma - ale
        teraz wiem, ze to mogła byc podpucha.
        Nie wyobrażam sobie, ze można mieć tak podwójne życie. BOże ale sie boje.
        • niusiaa1 Re: jakby moja sytuacja:( 19.07.05, 18:07
          no coz... nawet jakby mnie kroili to w zyciu bym nie uwierzyla w zdrade mojego
          meza. Kazdy nam zazdroscil dobrania, milosci, dbania o siebie. Byly zgrzyty ale
          sa wszedzie i radzilsmy sobie ok. Nigdy cichych dni itp. Poza tym kazde z nas
          swoje hobby, swoja praca, grono znajomych. On mogl na ryby ja z kolezankami nad
          morze. Praktycznie zadnych punktow zaczepienia.
          Nawet dzis mi sie wydaje ze mi sie te listy przewidzialy. Ale przekopiowalam je
          do swojej skrzynki. Mam je tam.... zeby mobilizowac go do pracy nad soba.
          Czasem bolesne jest to ze robil to z dziwka a czasem sie ciesze ze potrafil ja
          traktowac grzecznie, milo (z listow to wynika) i ze nie bylo to co stalego.
          Nie chodzi mi tu o straszenie. Ale na pewno nie nalezy akceptowac zadnego
          szukania, wysylania zdjec itp. On tez mi mowil ze tylko sobie przeglada.
          Przegladac mozna seks i panienki w internecie a nie na stronie gdzie ludzie
          szukaja kontaktow i specjalnie musza sie logowac i czasem nawet za to placic.
          Za duzo zachodu jak na samo przegladanie.
    • mamaloli Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 19.07.05, 17:30
      Mam nadzieję ze to nie on.
      Trzymaj się ciepło!
      • babsee Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 20.07.05, 14:49
        Słuchajcie,a jak sie znajduje hasło?I gdzie tego szukać? tzn. takich "profili"?
        I jakie są portale prowadzące tego typu "randki"?
        • kborz2 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 20.07.05, 15:12
          No własnie jak i gdzie szukac czy czasem męzulek tam sie nie zawieruszył ?
          Ja nie korzystam z takich stron, ale chciałabym sprawdzić gościa. Jak to
          zrobić ? Dodam że jest fachowcem od netu i jesli nawet to nieżle może sie
          maskować.
          Czy jest jakis sposób jak to sprawdzić ?
        • marcelino1 Babsee 20.07.05, 15:15
          np
          www.o2.pl - i tam masz darmowe randki. Zakładasz swój profil i czekasz. Możesz
          też przeglądać już istniejące profile innych osób. Ostatnio przerabiałam z
          koleżanką, która poszukuje pana na tlenie. Koleżanka jest wolna. Tam jednak co
          drugi zalogowany facet to zonaty, który szuka na boku. Można stracić wiarę w
          człowiekasad
          • niusiaa1 Re: Babsee 20.07.05, 15:57
            sympatia.pl. Zaloze sie ze co drugi to zonaty. Mi sie udalo tylko dlatego ze
            znalazlam haslo w smsach przyslanych na komorke. Dostalam sie do jego profilu i
            skrzynki. Widzialam co napisla, kogo szukal, bo po zdjeciu bym sie nie
            domyslila bo go nei bylo. Im sie wydaje ze to takie bezbolesne dla nas, ze jak
            nie wiemy to jest ok........ tylko ze potem...... brakuje wyobrazni na
            zacieranie sladow. Przynajmniej tak bylo w przypadku mojego meza. Na szczescie
            z nikim stamtad sie nie umowil, nie dostal zadnej propozycji. A zdradzil mnie z
            dziwka poznana na imprezie firmowej. Wiec jak widac wszedzie mozna i nie ma
            szans na upilnowanie. I jak ostatnio czytalam...... dobry seks w malzenstwie
            nie gwarantuje wiernosci.
            • bf109g Re: Babsee 20.07.05, 16:39
              > szans na upilnowanie. I jak ostatnio czytalam...... dobry seks w malzenstwie
              > nie gwarantuje wiernosci.

              Ale brak, albo kiepski seks niemal gwarantuje że facet bedzie szukał go poza
              takim związkiem. A jak doświadczenie uczy dobry seks i dzieci nie idą w parze.
              Dziecko w związku = brak seksu
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=26384991
              Też szukam, żeby przynajmiej pogadać o seksie...
              • kajka68 Re: bf109g 20.07.05, 19:04
                he he...mój miał wszystko...a poszedł w długą z dziwkami...nie ma gwarancji,że
                dobry seks cokolwiek uratuje albo przed czymkolwiek...po prostu odmiana panu po
                40 się zamarzyła...no to jak spróbował to...ech..seksu grupowego to ja mu nie
                zapewnię...
                • bf109g Re: bf109g 20.07.05, 21:34
                  > 40 się zamarzyła...no to jak spróbował to...ech..seksu grupowego to ja mu nie
                  > zapewnię...

                  Jak sie chce być we wszyskim razem i kompromisu to czemu nie?
                  Zobacz podforum włąśnie o tym, forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20783
                  Piszą długoletnie związki, z 50% kobiet.
                  • kajka68 Re: bf109g 20.07.05, 23:39
                    ha ha ..dobre...właściwie to masz rację...moze powinnam mu to zaproponowac?
              • umasumak Re: Babsee 21.07.05, 08:26
                bf109g napisał:
                A jak doświadczenie uczy dobry seks i dzieci nie idą w parze.
                > Dziecko w związku = brak seksu

                Bzdury, bzdury wink. Na całe szczęscie zresztą smile. Pzdr
                • scorp70 Re: Bzdury 21.07.05, 09:43
                  >> A jak doświadczenie uczy dobry seks i dzieci nie idą w parze.
                  > Bzdury, bzdury wink. Na całe szczęscie zresztą smile. Pzdr

                  Uogólnienie. Fakt.
                  Ale zobacz co o związkach wyczytasz z farum etata, a co z emama. Na etata
                  przewija sie wątek problemu/braku seksu (w wątkach facetów) a w emama zdrad. I
                  niby nie układa się to w logiczna całość?
                  • umasumak Re: Bzdury 21.07.05, 09:54
                    scorp70 napisał:

                    > >> A jak doświadczenie uczy dobry seks i dzieci nie idą w parze.
                    > > Bzdury, bzdury wink. Na całe szczęscie zresztą smile. Pzdr
                    >
                    > Uogólnienie. Fakt.
                    > Ale zobacz co o związkach wyczytasz z farum etata, a co z emama. Na etata
                    > przewija sie wątek problemu/braku seksu (w wątkach facetów) a w emama zdrad. I
                    > niby nie układa się to w logiczna całość?

                    Być może, ale całe szczęscie nie we wszystkich zwiazkach dziecko = brak seksu
    • saskia123 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 21.07.05, 10:07
      Nie wal takich błędów ortograficznych, bo cię zdemaskuje.
      • sarq Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 23.07.05, 13:00
        Podobno kilka procent populacji, z tego 80% to faceci:
        kobieta.interia.pl/news?inf=648482 . A jeśli chcesz się przekonać, czy
        aby na prawdę, wymyśl najpierw jakąś tożsamość (np. studentka biologii) z całą
        życiową historią, utwórz profil na tych randkach i wyślij zaproszenie. Staraj
        się być zupełnie odmienna od tego, co prezentujesz w domu, aby maż nie
        podejrzewał czegokolwiek. Jeśli się uda, umów się z nim na seks w jakimś bloku
        na 10.piętrze i zaczekaj na niego. Jeśli przyjdzie, to cóż...
    • vivyan Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 23.07.05, 23:43
      Czy cos sie wyjaśniło ? Trzymam kciuki zeby bylo ok smile
    • 18lipcowa Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 24.07.05, 00:05
      pytanie jest : czemu szuka?
      • ruda270 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 24.07.05, 00:57
        18lipcowa napisała:

        > pytanie jest : czemu szuka?
        >


        Tego może sie dowiedzieć korespondując z nim @ jako np. studentaka biologii.
        Popieram pomysł natiz!
        • kajka68 Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 24.07.05, 08:08
          zgadzam się całkowicie czasem dobrze pobawić się w detektywa-ja w ten sposób
          nakryłam męza...a wcześniej rękami i nogami zapierał się że non nigdy i z
          nikim...
          • bf109g Re: czy ja robię widły z igły? - mój facet szuka 25.07.05, 13:03
            Naprawdę dobre pytanie: dlaczego szuka???

            Ja też przez paręnaście lat myślałem że nigdy i z nikim.
            Ale gdy po dziecku moja żona stała sie uczuciową i seksualną Królowa Śniegu, to
            miesiąc po miesiącu ta postawa zaczęła mi się kruszyć...
            Zobacz czy nie ma tam twojego męża: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
            Pełno tam historii zaczynających się: ...po urodzeniu dziecka...
            • ruda270 ja ciekawska strasznie jestem... 06.08.05, 00:42
              ..i zastanawiam się jak sie "śledztwo" rozwineło????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja