az strach sie odezwac..

19.07.05, 16:13
nie to zebym szczegolnie bojazliwa byla, ale denerwuje mnie jak na ogrodzonym
placyku zabaw lawki oblega teraz wakacyjna mlodziez.
placyk ladny, z drzewkami, krzewami, laweczki itp. mamy siedza z dziecmi w
piaskownicy, a na lawkach mlodziez piwko popija, papieroski popala..
zeby to jeszcze wokol nie bylo gdzie usiasc, ale obok jest pelno lawek, nad
rzeczka, tez ladny klimat.
szkoda, ze w poblizu strazy miejskiej nie bylo, bo tak strach sie odezwac do
takiej mlodziezy..
a moze im po prostu teskno do piaskownicy lub czuja sie jeszcze dziecmi wink
    • marcelino1 Re: az strach sie odezwac.. 19.07.05, 16:15
      u nas czasami z psami "mordercami" siedzą. Ja wtedy unikam takich miejsc, bo
      nie chcę kusić losu - ale to chore przecież, bo place są dla dzieci, a nie dla
      wyrośniętych osiłków.
      • kkatie Re: az strach sie odezwac.. 19.07.05, 16:18
        wlasnie o to chodzi, ja odchodze na te laweczki nad rzeczka, bo po co mam w
        dymie papierosowym siedziec. moj synek na razie jest maly (11 mcy), ale jak
        zacznie ciagnac mnie do piaskownicy to gdzie mam isc??
        co gorsza na innych, bo na osiedlu jest chyba z 5 takich placykow, tez
        przesiaduja sad
        uszlo by gdyby to byl wieczor, wiadomo nikt sie z dziecmi po placykach nie
        ciaga po ciemku, ale od rana przez caly dzien ich tam widze..
        • r.kruger Re: az strach sie odezwac..strach ma wielkie oczy 19.07.05, 16:25
          Miałyśmy podobny problem,maluchy nie mogły się huśtać bo pannice się "bujały"
          na zjeżdżalni 12-15latki siedzieli i przeklinali,straszyli dzieciaki.Ale
          przyszedł dzień że nas rodziców było kilkoro i trochę im
          nagadaliśmy.Powiedzieliśmy że wiemy że brakuje im miejsca ale akurat te są dla
          dzieci...wynieśli się,razem z nimi skończył się problem petów i kapsli
          zbieranych przez najmłodszych i przekleństw u starszych.Sprawdziło się
          powiedzenie "w kupie raźniej i odważniej"
          • kkatie Re: az strach sie odezwac..strach ma wielkie oczy 19.07.05, 16:30
            dokladnie, w kupie razniej, ale jak ide sama, a w piaskownicy tylko jedna mama,
            watpie abysmy sobie "daly rade".
            im tam bardzo dobrze, bo od zewnatrz zaslaniaja ich drzewka, wiec nie widac
            nikogo tylko slychac przeklenstwa, krzyki.
            maja swietne miejsce na poranno-poludniowo-popoludniowa imprezke.
    • justyna1212 Re: az strach sie odezwac.. 20.07.05, 09:29
      Jeśli piją piwo (lub inny alkohol) można bez problemu zadzwonić pod 997 i oni
      przekazują zgłoszenie do straży miejskiej. Przyjeżdżają po kilkunastu minutach.
      • iwles Re: az strach sie odezwac.. 20.07.05, 10:26
        Tzn. policja nie przekazuje straży miejskiej, przynajmniej u nas trzeba samemu
        zadzwonić bezpośrednio do straży (tel. 986, ale lepiej na bezpośredni nr
        dyżurny w danym mieście)

        Ja kilka razy zwróciłam uwagę takiej młodzieży, która na przerwę szkolną
        wychodzi na plac zabaw dla dzieci i pali papierosy. Posłuchali, wyszli, ale co
        z tego, kiedy na następną przerwę znowu przyszli.
        • ewa216 Re: az strach sie odezwac.. 20.07.05, 12:39
          U mnie na placu zabaw jest to samo. Siedzą na jedynej ławce, klną itd. Nie mają
          lat 15 tylko około 20, a ja zawsze jestem na placu sama tylko z synkiem. Nie ma
          innych rodziców. Któraś z mam pisała że młodzież siedzi z psem "mordercą" u
          mnie jest na odwrót. Jeżeli widzę że na placu są Ci kolesie to zabieram z domu
          mojego psa "mordercę" byczą pit bulkę i przywiązuję ją do ławki na której oni
          siedzą. Zmywają się w ciągu sekundy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja