Delikatna acz bulwersująca sprawa

21.07.05, 15:47
Leżę na podtrzymaniu,w związku z tym wiele czasu spędzam z synkiem na
balkonie.Kilka dni temu widziałam jak mama koleżanki która opiekuje się jej
synkiem(3lata) krzyczy na małego bo się przewrócił.Żal mi było chłopca ale to
nie moja sprawa...
Dziś jednak zobaczyłam jak uderzyła małego w twarz! Zagotowało się we mnie!
Może nie moja sprawa ale czuje że powinnam coś zrobić.Powinnam powiedzieć
koleżance-sąsiadce o tym co widziałam?myslę że tak. Nie jesteśmy jednak
bliskimi koleżankami a to jednak jej matka.co zrobić? albo jak zrobić?
    • minigosia Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 15:51
      Jezeli widziałaś to na własne oczy uważam, że powinnać zwrócić uwagę tej pani,
      co biła małego po twarzy, od razu, a nie zastanawiać się. Ja bym tak spokojnie
      nie umiała.
    • ann007 Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:00
      Mogę tylko napisać, co ja bym w takiej sytuacji zrobiła. Raczej spróbowałabym
      powiedzieć o wydarzeniu matce dziecka. Delikatnie, bez wielkiego szumu, w końcu
      to jej matka i może zareagować obronnie na "atak" na nią. Po prostu uważałabym,
      że jest to coś, o czym powinna wiedzieć. Chociaż we mnie się gotuje, jak słyszę
      o czymś takim.
    • ykke Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:11
      Najnormalniej w świecie opowiedz, co widziałaś. Ja bym sie jeszcze wydarła z
      tego balkonu na babsztyla.
    • renata28 Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:15
      To jest chyba karalne. Może rozmowa z policjantem nauczyła by właściwego
      postępowania.
    • izabela_741 Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:21
      Powiedz matce. Absolutnie.
      • aszar.kari Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:28
        Zdecydowanie zwrocilabym uwage chociaz... podrozujac po Wloszech, Hiszpanii,
        Francji, Anglii nie raz widzialam "lokalne" matki wymierzajace swoim pociechom
        (w bardzo roznym wieku) siarczyste policzki - nikt nie reagowal procz...
        zaskoczonych najczesciej turystow, takich jak ja z mezem. Dziwny jest ten
        swiat sad
        Aszar
    • mieszkowamama Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:30
      Walnij jej w twarz albo rzuć twardym jabłkiem z balkonu w ten głupi łeb, niech
      zobaczy co to za przyjemność! Aż się we mnie zagotowało!!!!!! Zareaguj jakoś,
      błagam!!! Precz z przemocą, musimy reagować! Tak nie może być!
      Trzymaj się z brzuszkiem
    • sowa_hu_hu Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:31
      ja bym powiedziała - zdecydowanie!!!

      babunia pierwsza klasa - nie ma co sad
    • bea.bea Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 16:39
      myśle , że nawet nie ma co sie zastanawiac ...po prostu zaczepiłabym dziewczyne
      i powiedziała tak jak ty nam tu piszesz....

      o boze a mnie potrzebna opiekunka...smile(
    • rysiowa Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 17:37
      Musisz powiedzieć. Sama będziesz spokojniejsza, przestanie Cie to gryźć. Gdyby
      to było moje dziecko to chciałabym bardzo żeby ktoś mi o tym powiedział i to
      natychmiast. A najlepiej by od razu zareagował widząc zdarzenie. Powiedz
      koniecznie!
    • lajlah Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 21.07.05, 18:51
      Swięta nie jestem i przyznam, że kilka razy w życiu przywaliłam synkowi w pupę.
      Ale bicie w twarz to po prostu poniżenie totalne drugiego człowieka, nigdy
      nikogo nie uderzyłam w twarz i mam nadzieję,że nigdy tego nie zrobię.
      • r.kruger Powiedziałam... 22.07.05, 10:57
        Poczekałam aż babcia pójdzie do domu i wybrałam się z "wizytą"oj mina koleżanki
        była przerażająca! Potem zawołała chłopca,pokazała mi siniak na nóżce i spytała
        czy możliwe żeby był od huśtawki... chłopczyk potwierdził że babcia kilka
        razy "wyganiała z niego diabła" i od dziś sąsiadka szuka niani...
        Dziękuję wszystkim za wsparcie moralne do załatwienia sprawy
        • weronikarb Re: Powiedziałam... 22.07.05, 11:09
          ja bym chyba "wygnala diabla" babci smile
          Super ze sie zdecydowalas, tez bylabym wdzieczna gdyby mi ktos doniosl jakby
          cos takiego sie dzialo
          • minigosia Re: Powiedziałam... 22.07.05, 11:32
            Ale dziwne, że matka sama nie zauważyła, że dziecko jest bite przez babcię
            • rysiowa Re: Powiedziałam... 22.07.05, 19:09
              Miała do niej zaufanie... Nie przyszło jej to pewnie do głowy.
              • sowa_hu_hu brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.07.05, 11:05
                postąpiłaś bardzo dobrze!!! i jak widac matka też rozsądna!!! ale nie rozumiem
                jak mogła nie poznac sie na matce przez tyle lat swojego zycia... to z niej
                babunia nie wyganiała dibła jak była mała...?
        • mawikt Zuch dziewczyny! Obie! 22.07.05, 11:11
    • magdalenax Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 22.07.05, 20:03
      Ciarki przechodza. To super ze odwazylas sie pojsc i porozmawiac z mama tego
      chlopca.

      Pozdrawiam,
      Magda
      • aleksandrynka Re: Delikatna acz bulwersująca sprawa 23.07.05, 23:30
        popieram, bardzo dobrze autorka watku zrobiła. Babunia, ech...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja