asiab_2004
25.07.05, 12:35
Hej Dziewczyny,
mam problem z męzem. i Prosze nie piszcie mi ze mam zmienic meza....
otóz moj mąż wymaga ode mnie bycia piekną, zgrabną i uśmiechniętą. przy ty
najlepiej będzie jak dom bedzie posprzatany,obiad ugotowany i pranie
zrobione. wkurza mnie ze mam na glowie tyle obowiazkow. dodam ze jeszcze do
tego pracuje. zdarza mu sie miec chwile dobroci i posprzatac mieszkanie ale
to na krotka chwilke. w niedziele stwierdzil ze nie jestem zbyt mila dla
odwiedzających nas znajomych. "powinnas byc choc przez chwile sztuczna i sie
usmiechac" przeciez to nonsens..... . schudłam 8 kilo bo caly swiat twierdził
ze jestem gruba. co prawda dobrze sie czuje z obecna waga ale przeciez nie
chodzi o to aby byc pod dyktando wszystkich do okola.... .
aha i juz nie jedna osoba powiedziała mi, ze moj maz mnie przytłacza. to
prawda, ze kiedys bylam zupełnie inna osoba ale czy to jego wina? sama nie
wiem. nie wiem tez jak mam sie wyrawac ze szpon kieratu domowego......
pomozcie...