Problem z niania-pomozcie

29.07.05, 13:40
Zwracam sie do Was,bo sama obiektywnie nie potrafie ocenic sytuacji.
Moja niania jest super,dlugo by opowiadac.
Spedza na dworzu z dzieckiem duzo czasu,bawia sie z innymi dziecmi...
Dzis sasiadka z dolu-matka dwulatka poprosila ja, aby przyszla do nich na noc
popilnowac ich synka.
Ja nie bede organizowac czasu mojej niani po pracy,ale moje obawy sa takie,ze
jak sie blizej pozna z tym chlopcem to odtad bedzie sie na podworku zajmowac
nimi obojgiem i mniej czasu poswiecac mojemu dziecku.
Czy wedlug Was nie wypadaloby sasiadom kulturalnie wspomniec o swoich
zamiarach?
O swoich obawach zamierzam poinformowac nianie.
Co sadzicie o tej sprawie,czy komus sie cos podobnego zdarzylo?
Czekam na opinie,prosze.
    • lola211 Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 13:52
      to odtad bedzie sie na podworku zajmowac
      > nimi obojgiem i mniej czasu poswiecac mojemu dziecku.

      A mozesz napisac, co ona konkretnie z Twoim dzieckiem na dworze robi?
      Bezustannie sie z nim bawi, czy raczej po prostu pilnuje i patrzy, czy wszystko
      w porzadku?
      Moja niania zajmowala sie jednoczesnie 4 dzieci i jakos nie zauwazylam, by
      dziecko było niedopilnowane.
    • karolcia111 Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 13:55
      przesadzasz. chyba jestaś strasznie zaborcza. ja nie widzę nic złego w tym że
      dzieci pobawią się razem, przecież tamto dziecko chyba też z kimś wyjdzie na
      dwór prawda??
    • aglesnik Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 13:56
      moja niania opiekowała się dwójką, zresztą synkiem moich bliskich znajomych i
      moim synkiem i niegdy nie zauwazyłam żeby któreś było gorzej traktowane.
      to chyba ona musiała sie wysilac za dwoje, bo dzieciaki wiadomo ciągle czegoś
      chciały, choć też same sie sobą zajęły, bo miały towarzystwo.
      sama musisz ocenić, ale myślę, ze to nikomu nie zaszkodzi, jeśli ona się
      postara! pzdr.ag.
    • ulkapolla Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 13:57
      Problem to bedzie jak sasiedzi zechca Ci podkupic nianie. Z jednej nocy nie
      robilambym problemu. Kto na codzien zajmuje sie tamtym dzieckiem?
      • vesnaa Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 21:43
        Dzieckiem zajmuje sie matka,z ktora w dodatku i z jej mezem jestesmy w dobrych
        stosunkach,nie tylko "dzien dobry" na klatce,nie wiem czemu nie powiedziala
        mi,ze ma takie plany-nie musiala owszem,ale skoro utrzymujemy kontakty to bylo
        by to w dobrym tonie i moze nie bylabym podejrzliwa...
        Z jedenj nocy nie bede robic problemu,niania moze sobie dorabiac jak chce,jest
        uczciwa,nie musiala mi o tym mowic.
        Mam nadzieje,ze nie dojdzie do konfliktu interesow,bo dopiero wtedy bede
        interweniowac,gdyz jestem umowiona z niania tak ze jak mamy cos do zalatwinia
        po poludniu czy w innych godzinach to jest do naszej dyspozycji (z akcentem na
        slowo naszej)

        • lola211 Re: Problem z niania-pomozcie 29.07.05, 22:46
          > Dzieckiem zajmuje sie matka,z ktora w dodatku i z jej mezem jestesmy w dobrych
          >
          > stosunkach,nie tylko "dzien dobry" na klatce,nie wiem czemu nie powiedziala
          > mi,ze ma takie plany-nie musiala owszem,ale skoro utrzymujemy kontakty to
          bylo
          > by to w dobrym tonie i moze nie bylabym podejrzliwa...

          Wiesz, gdyby chodzilo o opieke w dzien, kiedy powinna opiekowac sie Twoim
          dzieckiem, to rozumiem, ale dlaczego ma Ci sie sasiadka czy opiekunka tłumaczyc
          z tego, ze bedzie w nocy(czyli wtedy, gdy nie pracuje u Ciebie)opiekowac sie
          innym dzieckiem? Nie widze konfliktu interesu, to jej sprawa gdzie i jak sobie
          dorabia.
          • vesnaa Re: Problem z niania-pomozcie 31.07.05, 19:48
            Gdyby chodzilo o opieke w dzien,kiedy sie ma zajmowac moim dzieckiem to bym nie
            radzila sie tu na formu bo dobrze bym wiedziala co robic.Ja nie mowie o
            tlumaczeniu sie niani,czy sasiadki,napisalam przeciez w dodatku w cytowanym
            przez Ciebie fragmencie ze chodzi o dobry ton,konflikt nastapilby tez
            ewentualnie nie tylko w nocy, bo jestesmy umowieni tak,ze jak jest nam
            potrzebna niezaleznie od godzin jej pracy,to opiekuje sie mala...
            A wracajac do opieki w dzien to nie mam nic przeciwko by sie bawily z innymi
            dziecmi,ale skoro bedzie sie zajmowac tez czasem tamtym malym to jaka mam
            gwarancje,ze moje dziecko bedzie najwazniejsze dal niani pod wzgledem opieki na
            podworku?-
            Sorry,ale nie jestesm z tych co zostawia dziecko jako jedno z czterch pod
            opieka jedenj osoby i to nie jest anormalne z mojej strony...oddalabym raczej
            do zlobka na jedno by wyszlo-nie po to mam nianie.
            • lola211 Re: Problem z niania-pomozcie 31.07.05, 21:42
              > Sorry,ale nie jestesm z tych co zostawia dziecko jako jedno z czterch pod
              > opieka jedenj osoby

              Fajnie to zabrzmialo, ja jestem Z TYCH wlasnie, a takie rozwiazanie jest
              super dla dziecka , ma przynajmniej towarzystwo.
              • vesnaa Re: Problem z niania-pomozcie 31.07.05, 22:16
                Bez urazy,jasne,ze kazdy zostawia dziecko z kim chce/moze/jest zmuszony-
                niepotrzebne skreslic.
                A i towarzystwo jak piszesz to super sprawa, dziecko nie moze byc samo,moja
                niania to wie i zawsze na podworku bawia sie w grupie,a pilnuje tylko jej.
                pozdrawiam
                • lola211 Re: Problem z niania-pomozcie 31.07.05, 22:28
                  Obok tematu, ale jeszcze spytam- teraz , latem, Twoje dziecko styka sie z
                  innymi na placu zabaw, ale co zrobicie zima? Ciezko bedzie o towarzystwo.
                  • vesnaa Re: Problem z niania-pomozcie 31.07.05, 22:57
                    zgoda-obok tematu,poza tym mam wrazenie,ze to jednak szpileczka,nie o to mi
                    chodzilo jak zakladalam watek,ale zima inne dzieci z naszego osiedla tez
                    wychodza na dwor,tak jak jesienia, wiosna i latem, oczywiscie stosownie do
                    pogody,jak jest (-20) stopni to siedza w domu i maluja,rysuja,lepia,
                    czytaja,graja,spiewaja,buduja itd...
                    Dzieki Ci za opinie,jak to na formu nie musisz sie ze mna zgadzac,ide
                    spac,dobranoc.
                    • lola211 Re: Problem z niania-pomozcie 01.08.05, 08:57
                      > zgoda-obok tematu,poza tym mam wrazenie,ze to jednak szpileczka

                      Nie, ciekawosc po prostu.Z doswiadczenia wiem, ze o ile w cieple dni problemu
                      nie ma, to zima i gdy pada deszcz juz tak rozowo nie jest, dzieci w domach
                      siedza, ewentualnie pospaceruja, ale o wspolne zabawy ciezko.
    • allija Re: Problem z niania-pomozcie 30.07.05, 14:06
      No nie wiem jak konkretnie wygląda wasza umowa, czy jest ustna czy pisemna i co
      w niej jest ale masz prawo wymagac, WYMAGAĆ, tego co ustalilyście w niej bo ona
      jest u ciebie zatrudniona, płacisz jej za pracę, ktora wykonuje.
      Nie musisz rozmawiać z sąsiadami tylko z nianią i to bez żadnego skrępowania, w
      końcu chodzi o twoje dziecko. Czy jeśli niania bedzie opiekowac się w nocy ich
      dzieckiem to uważasz, ze bedzie w pełni sprawna następnego dnia aby opiekowac
      sie twoim dzieckiem? A przecież tu chodzi o jego bezpieczeństwo.
      Kolezanka ma obecnie opiekunkę, która zajmuje sie także innym dzieckiem. Są z
      tego same kłopoty bo niania nie zdąża z jednej pracy do drugiej, wystarczy, że
      tamci rodzice sie spóźnią lub wypadnie coś nagłego. Wówczas trzeba nagle
      organizowac opieke na tę godzine czy dwie, któreś z rodziców musi zwolnic sie z
      pracy. Wyobrażasz sobie jak to moze wyglądać, nie wchodź w takie uklady.
      • ewa2233 Re: Problem z niania-pomozcie 01.08.05, 08:45
        Jako "była niania" powiem tak:
        opiekowałam się dzieckiem w określonych godzinach (do 14-15), a na późne
        popołudnie, rodzice tego dziecka sami "załatwili" mi pilnowanie innego, u
        swojej znajomej. Wiedzieli, że chętnie sobie dorobię, a o konflikcie interesów
        nie było mowy.
        Jeśli jesteś umówiona, że niania pilnuje tylko Twojego dziecka w określoonych
        godzinach myślę, że niepotrzebnie się martwisz o to, że będzie się opiekowała
        dwoma naraz. Ja np. na takie coś bym również nie poszła, bo moje dziecko ma
        tysiące pomysłów na minutę i gdyby niania miała dwoje do pilnowania - pewnie
        nie dałaby sobie rady. Nie zgodziłabym się również z tego względu, że płacę za
        100% jej czasu w ustalonych godzinach. Jestem pewna, że dziecko jest
        dopilnowane, wszystko odbywa się w jego rytmie. Gdybym chciała by było w
        większej grupie - zapisałabym je do żłobka. Zaoszczędziłabym też conajmniej
        połowę kwoty, którą wydaję na nianię.

        W wolnym czasie niania może robić co chce.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
        • vesnaa Re: Problem z niania-pomozcie 01.08.05, 11:36
          Moj tok myslenia jest identyczny lacznie z tym ze niania w wolnym czasie moze
          robic co chce.
          Mnie chodzi po prostu o to,zeby wlasnie ten oplacony przeze mnie czas
          poswiecala mojej corce,a nie im obojgu na przyklad na podworku,gdzie razem
          wychodza z matka tamtego dziecka,zeby nie zajmowala sie tez tamtym chlopcem
          pokazowo na poczet ewentualnego dorobienia.
          A jesli chodzi o godziny pilnowania,to niania ma u nas pensje miesieczna i
          jestesmy umowieni,ze jak nam trzeba dodatkowo popilnowac po poludniu lub
          wieczorem to niania pilnuje nieodplatnie-to byla jej inwencja.
          Wiec jesli teraz sasiedzi zechca ja dodatkowo zatrudniac wtedy kiedy nam bedzie
          potrzebna,to bedzie wlasnie ten konflikt interesow i wtedy bedziemy
          interweniowac.
          Mysle ze teraz juz szczegolowo przedstawilam te obawy,ale moze niepotrzebnie
          sie martwie i nic sie nie bedzie dzialo...
Pełna wersja