Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem?

02.08.05, 22:17
Odkąd przestałam karmić piersią zaczęłam "używać życia"
chodzi tu głownie jw w temacie.Sa wakacje ,wyjechałam z
miasta ,jesteśmy u rodziny w małej turystycznej miejscowości
i zauważyłsm ze codziennie pijemy- ciocie, kuzynka i cała
familia a co najśmieszniejsze-same babki!
Oczywiście nie upijamy sie ale normą jest drink, piwko lub dwa
każdego dnia.
W związku z tym mam pytanie - czy to już problem, czy
wakacyjny luz? Mam się obawiac ze to może początki
alkoholizmu?

    • tynia3 Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 02.08.05, 22:21
      Nie, jeśli dni bez nie stanowią problemu.

      pzdr
      • mamaloli Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 02.08.05, 22:21
        Na szczęscie nie stanowią!
        • tynia3 Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 02.08.05, 22:37
          To na zdrowie wink))!
    • aleksandrynka Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 02.08.05, 23:02
      no coś Ty! Skoro to na wakacjach, to pełne rozgrzesszenie! Chyba, ze na co
      dzień tak sobie pozwalasz, to już inna bajka...
      Udanego urlopu!
    • 18lipcowa Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 09:03
      mamaloli napisała:

      > Odkąd przestałam karmić piersią zaczęłam "używać życia"
      > chodzi tu głownie jw w temacie.Sa wakacje ,wyjechałam z
      > miasta ,jesteśmy u rodziny w małej turystycznej miejscowości
      > i zauważyłsm ze codziennie pijemy- ciocie, kuzynka i cała
      > familia a co najśmieszniejsze-same babki!
      > Oczywiście nie upijamy sie ale normą jest drink, piwko lub dwa
      > każdego dnia.
      > W związku z tym mam pytanie - czy to już problem, czy
      > wakacyjny luz? Mam się obawiac ze to może początki
      > alkoholizmu?

      W sumie nie wiem. Piwko czy drin dziennie to ogolnie zaczątek alkoholizmu, ale
      na wakacjach...? W sumie jak byłam gdzieś poza domem, wyjazd, biwak to też
      codziennie sączyłam piwko, no ale moje wyjazdy trwały nie dłużej niż 4-5 dni.
      Ale generalnie to - tak, to zaczątki alkohlizmu.
      • sowa_hu_hu Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 09:37
        spróbuj nie pić np przez 3 dnii , odmówić ciotkom -zobaczysz jak wtdy będziesz
        sie czuła...

        chociaz gorzej by było gdybyś miała problemy i tak popijała.. ale jeśli jesteś
        na wakacjach to myśle że to poporostu total wyluzowanie smile
    • weronikarb Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 10:25
      Hmmmm dziwi mnie odpowiedź - że to może być alkoholizm.
      No cóż to wiecej niż połowa Europejczyków jest alkoholikami (Francuzi, Włosi,
      Czesi, Słowacy itd.) u nich jest norma codzienne picie alkoholu - mowie tu o
      ilosciach nie do stanu upojenia i jakos nikt nie mowi o alkoholizmie.
      Alkoholizm to choroba nebezpieczna ale nie od jednego drinka dziennie.
      Pozatym moja prababcia to byla na bank wg was alkoholiczka. Zawsze rano naczczo
      wypijala 50 gram spirytusu.
    • polaola Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 11:01
      Ja co wieczor do kolacji wypijam kieliszek wina (albo dwa). Juz od 10 lat.
      I zareczam Ci ze alkoholiczka nie jestem. Gdy nie wypije wina przez kilka dni
      (np. bedac w delegacji) to nie mam zugu, nie robie sie nerwowa itp.
      Nie wiem gdzie/kiedy zaczyna sie alkoholizm, ale hyba nie wtedy jesli wypija
      sie piwko dziennie.
      • mamaloli Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 11:35

        Ciotki już od lat piją tylko na wakacjach - taki rytuał,
        na co dzień nie. Dwie z nich to przedszkolanki, jedna nauczycielka
        więc w wakacje "wrzucają na luz"
        Poszperałam trochę tu i ówdzie i
        jednak nie jestem alkoholiczką bo;
        -nie mam silnego prasgnienia picia
        -nie tracę kontroli nad piciem(dziecko już śpi itd)
        -nie gromadzę alkoholu
        -nie lagodzę kaca "klinem"(w ogóle nie mama kaca)
        dzieki za posty Dziewczyny!
    • bea.bea Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 11:45
      alkoholizm to oczywiscie problem ...i cienka granica do przekroczenia//
      u kazdego inaczej wygląda.smile
      zapewne na razie to wakacyjna przygoda...
      ale zalecam umiar ...kobiety szybciej i łatwiej sie uzalezniają...
      a codzienne picie nawet małego drina to pierwszy krok...
      pozdrawiam
      • kawusia76 Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 14:22
        bez przesady, wiekszośc znanych mi osób pije wieczorem dla rozluznienia
        drinka.ja tez i moj mąz.nie widzę w tym nic złego jesli jest to jeden drink czy
        jedna lampka wina.
        • aleksandrynka Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 14:26
          wiesz, kawusia, są alkoholicy, co to codziennie tylko po lampeczce, uwierz smile
          Tu nie tylko ilość ma znaczenie.
          • kawusia76 Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 14:30
            smile)))to z powodu jednej margherity wieczorem mam sie do AO zapisać?wink))
            • aleksandrynka :) 03.08.05, 14:32
              no nie wiem, nie wiem, przemyśl!

              A tak na powazne - zastanów się, czy bez tego drinka jest tak samo, jak z nim,
              czy możesz go sobie spokojnie darować, czy nie brak ci go, jak się bez niego
              czujesz...
              • kawusia76 Re: :) 03.08.05, 14:34
                wiesz, to juz rytuał od przedslubnych czasów.ja margherite,maz whisky i
                opowiadamy sobie jak minał dzieńsmileale przemyśle ,przemysle,przy drinkuwink))
                • xsenna Re: :) 03.08.05, 14:45
                  No a tutaj w Irlandii mowi sie o tym binge drinking,rozchodzi sie glownie o
                  weekendowe picie"no bo ja pije tylko w sobote".To jest alkocholizm,tak samo
                  twoje picie "z ciotkami"ja tak zaczelam.A bo tylko na wakacjach.Teraz na
                  szczescie karmie piersia.Nie wiem co bedzie po,niestety alkoholikiem jest sie
                  cale zycie,jesli raz sie juz dotknelo dna.
    • mieszkowamama Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 14:27
      Rybko, ja mam podobny problem. Nie pamiętam, kiedy ostatnio nie piłam. Piwko,
      albo jakiś spirytusik, to u nas ostatnio norma. Tłumaczę sobie, że to lato, jak
      piszesz, wakakcyjny luz... Tylko, że ja wakacji nie mam, codziennie do pracy. A
      to już chyba normalne nie jest. Oczywiście nie upijam się, broń Boże, ale nie
      za często aby? Eh... lato, lato wszędzie, nawet na ławce przed blokiem.
      • dagmama Re: Czy piwko lub drin codzxiennie to już problem 03.08.05, 14:47
        Ja nadal karmię piersią, ale piję dość często. Piwo i rozcieńczone wino.
        Mój rekord to trzy piwa w 6 godzin. Dodam, ze przeczytałam w internecie, co się
        da, na temat picia i karmienia, również po francusku.
        Pochodzę z alkoholowej rodziny i zaobserwowałam u mojej mamy, że dość szybko
        przeszła z drineczka przed snem (wcześniej piła okazjonalnie) na czystą wódkę -
        jakieś trzy lata. Bardzo szybko zaczęło się gromadzenie butelek. W ciągu tych
        trzech lat doszła do prawie litra dziennie.
        Nie mam pojęcia, jak to się dzieje. Niektóre kobiety błyskawicznie się
        uzależniają, a inne latami piją dwa piwka, czy drinki dziennie i jest ok.
        Pozdrawiam
        • tuptus001 Re: do Dagmamy 03.08.05, 16:59
          Karmisz piersią i dość często pijesz alkohol.. A wtedy, gdy procenty szumią Ci
          w głowie też karmisz? Czy może przerzucasz się wtedy na inny sposób karmienia?
          (pokarm odciągniety lub sztuczny). Jeżeli karmisz wtedy naturalnie to jakie są
          rekacje twojego dziecka, kiedy dostaje pokarm z procentami? Nie pytam, po to,
          aby w jakikolwiek sposób Cie potępić, czy napiętnować.
          Czy mogłabym Cię prosić o linki na temat alkohol+karmienie? (możesz przesłać na
          adres gazetowy).
          • dagmama Re: do Dagmamy 03.08.05, 17:51
            Poszukam i prześlę.
            Nie odciągałam i nie podawałam sztucznego mleka. Dodam, że z szumem w głowie, to
            przesada. Nigdy się nie upijam.
            Nigdy też nie zauważyłam żadnej reakcji u małego, zresztą na nic, prawie od
            początku mogłam jeść wszystko.
            Z jednego francuskiego artykułu dowiedziałam się, że, aby zaszkodzić dziecku,
            musiałabym pić 1g czystego alkoholu (90%) dziennie na kilogram ciała.
            • isma Re: do Dagmamy 03.08.05, 18:19
              Wow. No, podziwiam brawure. Wow.
              • xsenna Re: do Dagmamy 03.08.05, 18:23
                Jest udowodnione,ze alkohol wyparowuje z pokarmu matki od 2,5 do 3 godzin.I ze
                jesli juz ma sie ochote najlepiej zrobic to odrazu po karmieniu.I zadne picie
                wody nic tu nie da.
    • 18lipcowa Generalnie TAK- to jest problem. 03.08.05, 14:55
      mamaloli napisała:

      > Odkąd przestałam karmić piersią zaczęłam "używać życia"
      > chodzi tu głownie jw w temacie.Sa wakacje ,wyjechałam z
      > miasta ,jesteśmy u rodziny w małej turystycznej miejscowości
      > i zauważyłsm ze codziennie pijemy- ciocie, kuzynka i cała
      > familia a co najśmieszniejsze-same babki!
      > Oczywiście nie upijamy sie ale normą jest drink, piwko lub dwa
      > każdego dnia.
      > W związku z tym mam pytanie - czy to już problem, czy
      > wakacyjny luz? Mam się obawiac ze to może początki
      > alkoholizmu?
      >
Pełna wersja